r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

NVIDIA obiecuje laptopy bez wiatraków, systemy bez pulpitu

Strona główna Aktualności

Firma NVIDIA poważnie wzięła się za zmianę naszego sposobu myślenia o laptopach. Producent układów Tegra chce żebyśmy zapomnieli o maszynach, które zaraz po dotarciu do domu lub biura podłączamy do prądu, na których nie używamy „ciężkiego” oprogramowania ze względu na hałas, i które grzeją się na naszych kolanach.

Rene Haas z Nvidii podczas targów Computex powiedział głośno o czymś, czego pierwsze oznaki już widać — era „post-PC” należy do procesorów ARM. Nie chodzi tu jednak o zmianę wszystkich komputerów stacjonarnych i laptopów na tablety w ciągu najbliższego roku, jak to sobie wyobrażają miłośnicy tabletów. Laptopy opisane podczas prezentacji NVIDII na pierwszy rzut oka nie różnią się od tych, które znajdziemy obecnie na półkach sklepowych. Wystarczy jednak dotknąć lub posłuchać...

To będą najcichsze komputery osobiste jakie kiedykolwiek mieliście. W żadnym urządzeniu z Windowsem RT nie będzie wiatraków. Dotyczy to tabletów tak samo jak laptopów — mówił Haas. Architektura ARM, a w szczególności układ Tegra 3, w połączeniu z Windowsem RT mają otworzyć drogą do świata bez wyjących w czasie grania i zacierających się po kilku latach wiatraków, bez parzenia sobie ud w czasie pracy, a przede wszystkim działających ponad 10 godzin na jednym ładowaniu baterii. Trzeba przyznać, że poprzeczka jest wysoko. Czy się uda? W końcu musi. Komputery działające do kilkunastu godzin na bateriach są jednym z celów, do których od lat dążą producenci sprzętu. Rynek sondować będzie Asus Tablet 600 — urządzenie podobne do Transformera, ale z Tegrą 3 i Windowsem RT na pokładzie.

r   e   k   l   a   m   a

Haas przewiduje również, że ludzie zapomną, że wiersz poleceń DOS-a kiedykolwiek istniał, co szczególnie nie dziwi, gdyż wiele używających obecnie komputerów osób urodziło się już w czasach, kiedy „wszystko można wyklikać”. Jednak reprezentant NVIDII zapowiedział, że zapomnimy również, że kiedykolwiek istniał pulpit. Interfejsy dotykowe, na przykład Metro, mają zastąpić to, co dziś wydaje nam się znajomym punktem startowym przy korzystaniu z komputera — tapeta, jakiś dock lub pasek menu i aplikacje w okienkach. Producenci i projektanci będą przekonywać do nowych interfejsów, do operowania na kolekcjach obrazów czy dokumentów bez informacji o formacie zapisu, czy wreszcie oderwać nas od grzebania w systemie plików. Ale jeszcze przez wiele lat będziemy pracować w okienkach na pulpicie i rozpoznawać pliki po rozszerzeniu... Zapewne Haas ma rację, ale przyzwyczajenia umierają ostatnie i tak szybko pulpitów się nie pozbędziemy.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.