r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Na tuszach do „plujek” można zarabiać jeszcze więcej – puste kartridże nie muszą być wcale takie puste

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Użytkownicy atramentowych drukarek Epsona mogą sporo przepłacać za swoje materiały eksploatacyjne. Do tej pory podejrzenia takie traktowano jako spiskową teorię dziejów, ale pracownicy amerykańskiej drukarni Bellevue Fine Art Reproduction postanowili dokładnie sprawdzić, co się dzieje w zamkniętych kartridżach z tuszami – i swoje odkrycie utrwalili na filmie.

Wielkoformatowa drukarka Epson Stylus Pro 9900 nie należy do tanich urządzeń, zapłacimy za nią co najmniej 21 tys. złotych. Nie można jej jednak zarzucić niskiej jakości wydruków (2880 dpi) czy odwzorowania barw – szeroki zakres tonalny zapewnia pakiet 11 tuszy. Ich ceny też nie należą jednak do niskich, za pojedynczy kartridż o pojemności 700 ml zapłacimy przynajmniej 1200 zł. Co jednak faktycznie za te pieniądze dostajemy?

Kiedy wykorzystywana w Bellevue Fine Art Reproduction drukarka Epsona odmówiła dalszej pracy, zgłaszając poziom tuszu poniżej 1%, jej pracownicy z ciekawości postanowili przyjrzeć się bliżej nietanim przecież kartridżom. Po ich rozcięciu okazało się, że w zgłaszających się jako puste pojemnikach 700 ml pozostawało między 100 a 150 ml tuszu, w mniejszych zaś pojemnikach 350 ml, jako puste zgłaszały się takie, w których pozostawało 60-80 ml.

r   e   k   l   a   m   a

Można by sądzić, że taki stan rzeczy jest usprawiedliwiony względami technicznymi, np. ryzykiem pogorszenia jakości druku, gdy poziom tuszu spadnie poniżej tych 15-20% pojemności kartridża. W tej jednak sytuacji należałoby się spodziewać, że producent dostarczy dodatkowy tusz, by wyrównać te straty. Nic z tego – po przelaniu zawartości pełnego pojemnika do butelki widać, że sprzedawanego tuszu jest dokładnie 700 ml.

Biorąc pod uwagę fakt, że typowa firma poligraficzna może taki zestaw tuszy zużyć w kilka tygodni, Epson zmusza najwyraźniej swoich klientów do sporego przepłacania za materiały eksploatacyjne. Być może opublikowane wideo zmusi producenta do zmiany tej mało eleganckiej praktyki.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.