r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Niemal jak kreator. Windows Store pozwoli wybrać docelowy dysk instalacji

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Microsoft nie ustaje w próbach przekonywania do oprogramowania rozprowadzanego przez oficjalny Windows Store. Choć koncepcja to obca rzeszom windowsowych użytkowników, przyzwyczajonych do pobierania programów z Internetu i instalowania ich poprzez kreatory instalacji, to przecież w teorii wygodniejsza, niż klikanie Dalej, dalej, dalej… Brakowało w zasadzie tylko jakiejś możliwości kontroli nad tym procesem – ale i to ma się teraz zmienić.

W najnowszych kompilacjach oficjalnego uaktualnienia Windows 10, które już w niedalekiej przyszłości użytkownicy dostaną pod nazwą Anniversary Update, zmieniło się zachowanie Windows Store przy instalowaniu dużych aplikacji i gier. Jeśli użytkownik ma w systemie więcej dysków (np. system na niewielkim dysku SSD i duży dysk twardy na gry), to będzie mógł wskazać docelowy wolumen instalacji.

Windows założy wówczas na takim wolumenie katalog WindowsApps i w nim zapisze pobrane z Windows Store pliki gry czy aplikacji. Nie wiadomo jeszcze, od jakich rozmiarów staje się możliwy ten wybór: te mniejsze aplikacje ze sklepu wciąż są instalowane zgodnie z z ustawieniami System > Pamięć > Lokalizacje zapisywania (standardowo jest to dysk C:).

r   e   k   l   a   m   a

Może wciąż nie daje to elastyczności porównywalnej z tradycyjnymi instalatorami (nie możemy tu wybrać podkatalogu, a jedynie literę dysku, to jednak jest to dobry krok w stronę uczynienia z Windows Store sensownej platformy do dystrybucji gier. Zaskakuje, że Microsoft wcześniej o tym nie pomyślał. Dziś, gdy wiele tytułów ma rozmiary mierzone w gigabajtach, a wielu ludzi z trudem na swoich dyskach C: mieści system i podstawowe aplikacje, brak możliwości wyboru miejsca docelowego podczas instalacji był zupełnym nieporozumieniem.

Z drugiej jednak strony, czy w 2016 roku to użytkownik powinien się troszczyć o to, gdzie znajdą się jego dane? Nowoczesne systemy plików, tworzące pule pamięci masowej, same inteligentnie rozkładają dane na fizycznych napędach według szybkości dostępu i zapotrzebowania na pliki. Wiele gier tylko by na tym skorzystało, gdyby możliwe było przechowywanie najczęściej używanych danych na dyskach SSD, a reszty na HD. Tu niestety jesteśmy skazani na wybieranie między rozdzielnymi wolumenami o nazwach jak z lat siedemdziesiątych zeszłego stulecia.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.