r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nokia przeprasza za fałszowanie zdjęć z Lumii 920

Strona główna Aktualności

O tym, że w reklamach lub ulotkach promocyjnych wcale nie zobaczymy tego, co naprawdę potrafi zrobić urządzenie, a raczej dobrze spreparowane materiały, każdy się przekonał nie raz — wystarczy przypomnieć sobie pierwszą z brzegu reklamę inteligentnego proszku do prania albo płynu do mycia naczyń, którego wystarczy jedna kropelka. Ale kiedy coś takiego robi szanujący się producent smartfonów…

Rzekomo dzięki „pływającej soczewce” przy słabym świetle lub kiedy coś nami trzęsie (rower, karuzela) Lumią 920 można zrobić doskonałe zdjęcia, jednak tym razem Nokia przedobrzyła. Z powyższego filmu pochodzi wyśmiane między innymi przez synka03 ujęcie, w którym widać jak ekipa specjalistów od doświetlania odbija się w oknie ciężarówki ulokowanej na poboczu. Nie tylko to przyciągnęło uwagę do reklam Nokii — zdjęcia nocne również wydały się podejrzane, bo były po prostu za dobre. Ale nic dziwnego, skoro były robione w niemal studyjnych warunkach:

Nokia wystosowała przeprosiny. Przyznała się także, że lepiej by było, gdyby na filmie reklamowym od razu zawarta była klauzula mówiąca o tym, że jest to jedynie symulacja technologii OIS. Brak takiej informacji sugerował oczywiście, że są to autentyczne zdjęcia i Lumia 920 ma jakieś czarodziejskie komponenty.

r   e   k   l   a   m   a

W ramach rekompensaty Nokia zamieściła na swoim blogu autentyczne zdjęcia zrobione prototypem Lumii 920 i „smartfonem konkurencji”. Porównanie wypada zdecydowanie na korzyść Nokii, pływającej soczewki i PureView, nie rozumiem więc dlaczego firma od początku się nie przyznała, że w reklamie stosuje symulację. Przecież czujnym oczom użytkowników Internetu nic nie umknie, a już na pewno nie powstrzymają się przed publikacją krytyki. Poza tym… reklamowany model i tak trafi do rąk recenzentów i szydło wyjdzie z worka choćby nie wiem co. Za to udostępnienie autentycznych zdjęć z prototypowego modelu to doskonały krok.

Możemy więc spać spokojnie. Finowie nie mają paktu z ciemnymi mocami, a ich telefon robi niezłe, ale mieszczące się w granicach rozsądku zdjęcia. Z drugiej strony, niech pierwsza rzuci kamieniem firma, która w materiałach reklamowych zawsze była uczciwa…

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.