mam Glary Utilities i NortonPower Eraser jako jedyny znajduje w tym programie jakieś niebezpieczne pliki żaden inny skaner nic nie wykrywa nie wiem co zrobić czy usunąć te pliki czy nie usuwać proszę o rade
nie polecam
Pojawiła się nowa wersja Norton Power Eraser i tu muszę przyznać poprawiono narzędzie tak że jeżeli bezpieczny program zostanie zakwalifikowany jako zagrożenie[podejrzany]możemy dokonać skanowania zdalnego(nowa dodana funkcja!)-jeżeli program jest bezpieczny wyświetla informację-(nie jest to znane zagrożenie) i to powinno uchronić użytkowników tego skanera przed usunięciem programu nie stanowiącego zagrożenia dla kompa,tym samym po dwóch negatywnych opiniach jakie napisałem o nim,przyznaję że teraz jest narzędziem do zaakceptowania, które może stanowić jakieś uzupełnienie do antywirusa używanego dla ochrony kompa.
Jak go usunąć z komputera, może mi ktoś pomoże ?.
Żenujący program. Stwierdził np., że avertv.exe to zagrożenie. Ręce opadają. Kto wypuścił takiego bubla?
Zdecydowanie nie polecam tego programu,zbyteczny gadżet,niewiele ma wspólnego z jak to nazywacie markowymi narzędziami,jego naprawa sprowadza się do usuwania programów które tak naprawdę nie stanowią zagrożenia(bełta w głowach młodych użytkowników kompa-;usunął mi grożnego trojana Agnitum Outpost Firewall-śmiech to ma być trojan)Naprawa a usuwanie to dwie różne rzeczy,czy ten program zasługuje na miano programu tygodnia,raczej porażki.
Ten program choć bardzo dobry to jednak trochę przesadza :P wykrył u mnie następujące zagrożenie: hard drive spection to program ktory u mnie stabilizuje temperature na dysku twardym i tak naprawde wiekszy z niego pozytek niz zagrozenie :D
Mam Nortona IS 2010, a Power Eraser znalazł mi zagrożenie i to w "skrócie" do ArtMoney! Porażka!
Mi tez dziala bardzo dobrze.. takze polecam, bo to darmowe, markowe i skutecznie dzialajce narzedzie..
wyjdzieciol - nie żartuję, zrobił to poważnie, na całe szczęście ma opcje przywracania poprzedniego stanu
barnaba ty chyba zartujesz?
U mnie znalazł "zagrożenia" - Total Commander i PicaView. W dodatku proponuje "naprawę" wraz z utworzeniem punktu przywracania (ciekawe, po co ten punkt?). Kiedyś Norton to była marka, to było coś, klasa sama w sobie. Teraz jego aplikacje są na poziomie darmowych narzędzi pisanych przez niezbyt zdolnych zapaleńców.
Dziwny program wskazał mi trzy zagrożenia a mianowicie,grę hydorah-a w opisie że nie stanowi zagrożenia(zaprzecza sam sobie)następnie testy na prawo jazdy z 2010-tu też stwierdza brak zagrożenia(więc nie rozumiem dlaczego po skanowaniu zaznaczył to jako zagrożenie-zaprzecza sam sobie drugi raz ) Trzecim zagrożeniem ma być Google Translate Desktop-w tym przypadku uznał że to poważne zagrożenie,ale teraz uwaga ocenił to na podstawie ilości użytkowników Norton Community (mniej niż 100)czy to jest wiarygodne kryterium do oceny zagrożenia(ilość użytkowników danego programu)Osobiście uważam że należy sceptycznie podchodzić do tego typu programów i bardziej ufać programom antywirusowym ,bo takie programiki często wprowadzają ludzi w błąd.
Jest SUPER. Znalazł zagrożenie, którego nie znalazł antywirus, a skanuje komputer prawie codziennie.
Rewelacyjny! - znalazł mi i usunął bardzo groźnego trojana - Agnitum Outpost Firewall. Nie mogę uwierzyć, że zainstalowany, markowy, płatny antywirus tego nie dostrzegł.