r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Odejście dyrektorów nie miało nic wspólnego z wyborem Eicha, prace nad Firefoksem trwają

Strona główna AktualnościBIZNES

Albo Mozilla zdołała zapanować nad buntem w swoich szeregach, albo też zachodnia prasa nierzetelnie informowała o burzy wokół nowego dyrektora zarządzającego Fundacji, Brendana Eicha. Przypomnijmy: wkrótce po nominowaniu go na to stanowisko, wielu pracowników i współpracowników Mozilli zaczęło otwarcie domagać się ustąpienia Eicha, zarzucając mu bigoterię i homofobię – gdyż kilka lat temu wspomógł finansowo inicjatywę obywatelską na rzecz uniemożliwienia w Kalifornii zawierania małżeństw homoseksualnych.

W proteście uczestniczyli dotąd głównie niżsi rangą i znaczeniem pracownicy Mozilli, ale jak informował w ostatni weekend Wall Street Journal, dołączyło do nich miało trzech członków rady dyrektorów organizacji. Według WSJ, w proteście przeciwko wyborowi Eicha odejść mieli Gary Kovacs, były CEO Mozilli, obecnie szef AVG Technologies, John Lilly, również były CEO Mozilli, obecnie partner w domu inwestycyjnym Greylock Partners, oraz Ellen Siminoff, szefowa internetowego startupu edukacyjnego Shmoop. Cała trójka już od początku głosiła, że nowy CEO Mozilli powinien pochodzić spoza firmy, być kimś z branży mobilnej, kto pomógłby w pracach nad Firefox OS-em i uzupełnił talenty Brendana Eicha i Mitchell Baker.

W wyniku rezygnacji tej trójki, w radzie Mozilli zostały tylko trzy osoby – współzałożycielka organizacji, Mitchell Baker, współzałożyciel serwisu LinkedIn Reid Hoffman, oraz szefowa niemieckiego Spiegla, Katharina Borchert. Mozilla potwierdziła odejście trzech swoich dyrektorów, jednak nie odniosła się bezpośrednio do rewelacji Wall Street Journal.

r   e   k   l   a   m   a

Dzisiaj jednak producent Firefoksa otwarcie zaprzeczył, jakoby odejście Kovacsa, Lilly'ego i Siminoff miały mieć cokolwiek wspólnego z wyborem Brendana Eicha na nowego CEO. Według oficjalnego komunikatu, trzech członków rady zakończyło swoją kadencję z rozmaitych powodów – dwóch planowało zrobić to od jakiegoś czasu, jeden od stycznia, drugi zaraz po wybraniu nowego CEO, bez względu na to, kto zostałby wybrany. Jeśli faktycznie tak jest, to trudno powiedzieć, dlaczego WSJ próbowało dolać oliwy do ognia.

Zamieszanie wokół nowego CEO nie zaszkodziło w pracach programistycznych nad Firefoksem. Dzisiaj Nicholas Nethercote poinformował na przykład o ukończeniu prac nad nowym, pokoleniowym mechanizmem odśmiecania pamięci. Jak programista Mozilli wyjaśnia, zmiany co prawda w niewielkim stopniu wpłynęły na zmniejszenie zużycia pamięci, ale pozwoliły na znaczące zwiększenie wydajności Firefoksa w obciążeniach roboczych, w których do tej pory „lisek” przegrywał z Chrome. To dopiero początek optymalizacji w tym zakresie, więc można spodziewać się dalszych ulepszeń. Nowe odśmiecanie pamięci trafi już do Firefoksa 31.

Znacznie trudniej ocenić konsekwencje marketingowe – wiarygodnych danych w tej sprawie po prostu brakuje. Jeśli jednak ocenić reakcje w mediach społecznościowych i serwisach tematycznych, to widać, że nowy CEO Mozilli nie ma dobrej prasy w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, opinie Niemców wyglądają na raczej wyważone, sporym poparciem Eich cieszy się we Francji, niemal zaś jednogłośnie popierany jest w polskim i rosyjskim Internecie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.