Instalacja
Odpalam instalatora, przechodzę przez jak zwykle "Dalej, Akceptuj, Dalej, Dalej, Instaluj". Instalacja zatrzymała się. Moje przerażenie to takie, że wszystko się zawiesiło. W końcu pokazał się Konfigurator Pierwszych Ustawień, który z łatwością poprowadził mnie przez ustawienie ważnych ustawień Odkurzacza. Umożliwił wybranie skórki, wybrałem ostatnią. Wciskam OK, rozpoczyna się proces wypakowywania plików. Po zakończonym procesie instalacji zabrałem się za czytanie zmian. Wiele błędów zostało poprawionych. Klikam "Dalej" i zaznaczam "Uruchom Odkurzacz". Po miniaturce na KPU już wiem, jak w przybliżeniu Odkurzacz może wyglądać.
Program.
Uruchomił się o to Odkurzacz z interesującym ciekawym zielonym "czymś". Po sekundzie rozpoznaje, że to samouczek "każe mi" od razu przejść do skanowania. Lecz moje ciekawości nie obiegają końca. Najbardziej podoba mi się użyta wstążka, którą lubię w Word 2007. Na pierwszy rzut oka to wygląda na zwykłe proste zakładki. To kryje w sobie coś więcej. Przechodzę sobie po zakładkach. Właże na "Wybor trybu". Ciekawe jest wybieranie trybu sprzątania, którego przenigdy nie widziałem w innych programach tego typu.Przechodzę na Zaawansowany. Lista trybów aż się zacina, jest trochę za mała, ale ważne, że filtrów jest duuużo. Przechodzę na "Opisy filtrów", co widzę? "Nieobsługiwany", skoro tak, to dlaczego tkwi w programie? Może ma jakąś "scenke do odegrania"? Nie ważne, ważne, że to wszystko w trakcie skanowania jest analizowane i dba o moje bezpieczeństwo. Mogę sobie zobaczyć statystyki - filtrów 6177, a to jest naprawdę dużo. Moje oczy zdumiały, jak zobaczyły "foldery szkodliwe". To znaczy, że program jest "super-mini-antywirusem". Przechodzę dalej, widzę "Kopie i raporty". Od razu wiem, że łatwo jest wszystko przywrócić - zaznacz i kliknij. Przechodzę na "Wykluczenia". Moje zdumienie - wykluczone pliki. Mogę również sobie wykluczyć własny plik, folder. Dobra, przechodzimy do skanowania. Skanowanie dość długie przy "zaśmieconym" dysku, ale obiektów więcej, więcej i więcej. Zakończyło się. 1230 obiektów, 187 MB. Przerażenie? Owszem, dysk taki niewinny... Klikam "Zaznacz" i "Usuń". Widzę... okienko z tworzeniem Kopii. Trochę to potrwa, ale po zakończonej operacji nic nie muszę robić - usuwają się pliki. Skończyło się, patrze dla pewności do "Kopie i raporty". Jest, jest moja kopia. Przywróce, zobaczę jak to się robi. Zaznaczam i klikam "Odzyskaj". Co? Nic nie musiałem klikać więcej?? Wszystko powróciło do swoich folderów. Robię znowu skanowanie, bo znowu mam te "Śmieci".