r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Ojcowie Duke'a Nukema powracają z antologią gier

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Jeżeli ktoś zakładał, że zamknięte pięć lat temu studio 3D Realms, twórcy między innymi serii gier Duke Nukem, powiedziało ostatnie słowo, to bardzo się mylił. Po tym jak Interceptor Entertainment wykupiło to, co pozostało po legendarnym zespole, niewielu spodziewało się jego zmartwychwstania. Tymczasem ogłoszono wielki powrót — z nowym logotypem oraz antologią 32 gier do nabycia tylko przez kilkanaście godzin.

Oprócz samych przygód Duke'a, znajdziecie tu także chociażby produkcje takie jak Blake Stone, Commander Keen, Death Rally, Alien Carnage, Hocus Pocus, Raptor: Call of the Shadows, Terminal Velocity, Shadow Warrior, Wolfenstein 3D czy Rise of the Triad: Dark War. Niektórzy zapewne doskonale skojarzą, że część z tych projektów ukazała się pod szyldem Apogee Software, który to znany wydawca spopularyzował model shareware wypuszczania gier. W 1987 roku firmę tę przemianowano właśnie na 3D Realms.

Jeżeli kogoś interesuje dokładny jej rys historyczny to wszystko ładnie zostało zebrane do kupy w formie dłuższych wspominek. Zaznacza się tutaj między innymi to, że tylko dzięki niej mogliśmy zagrać w niesamowite produkcje id Software (Doom, Quake), Remedy Entertainment (Max Payne, Alan Wake), a po latach w tytuły przygotowane też choćby przez Volition Software (Saints Row), z których to deweloperzy dobry start w biznesie zawdzięczają zaufaniu i finansowaniu 3D Realms. Wpadki przemilczono.

r   e   k   l   a   m   a

Największa z nich to oczywiście Duke Nukem Forever, projekt w bólach rzucony na rynek po grubo ponad dekadzie od pierwszych wzmianek o nim. Grę jak wiadomo dokończyło Gearbox Software, mimo niskiej jakości dzieła oddając fanom twardego blondyna jednak pewną przysługę, a 3D Realms zza grobu chciało z tego tytułu wyciągnąć od producenta trochę pieniędzy. Z uwagi na prawną akcję odwetową Gearbox, zamiast powrotu Duke'a w izometrycznym RPG, wyczekiwać możemy tylko żeńskiej jego wersji w Bombshell.

Oczywiście obecny skład nie ma wiele wspólnego z tym dawnym. Szefem został Mike Nielsen, powraca założyciel 3DR Scott Miller i weteran Bryan Turner, do nich dołączył odpowiedzialny przez lata za kontakty z fanami Joe Siegler, a także głowa Interceptor Entertainment Frederik Schreiber. Sprawami marketingowymi panów zajmuje się niejaka Becky Taylor. Ekipa skromna, ale zapowiada wspieranie niezależnych twórców w programie 3D Realms Accelerate, a więc ręce do roboty się na pewno znajdą...

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.