r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

OnLive odżywa. Inicjatywy Go i CloudLift umożliwią granie w tytuły także z biblioteki Steam

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Jeżeli sięgniecie pamięcią kilka zaledwie lat wstecz i pomyślicie o pionierach strumieniowania gier z chmury, pewnie przyjdą do głowy dwie nazwy. Gaikai zostało wykupione przez Sony. Obecnie trwają testy przesyłania rozgrywki na konsole. Było jeszcze OnLive, o którym w sumie słuch praktycznie zupełnie zaginął. Utrzymujący usługę musieli przemyśleć, co chcą z nią dalej robić i wymyślili CloudLift, a także OnLive GO. Liczą na zainteresowanie fanów MMO i posiadaczy sporych kolekcji gier na Steam.

Decydując się na CloudLift w ramach abonamentu, nie musimy już osobno kupować danego tytułu z OnLive, jeżeli wcześniej nabyliśmy go w cyfrowej formie. Choć teoretycznie nie ma znaczenia, gdzie dostaliśmy grę, na razie wspomina się tylko o Steam. To, co mamy tam, mamy też tutaj, włącznie z całą otoczką, a więc zapisanymi stanami gier, osiągnięciami czy dostępem do listy znajomych, a nawet opcją zabawy wieloosobowej. Niestety jeszcze nie z każdym wydawcą podpisano stosowne umowy. Na początek chodzi o pozycje Warner Bros., Deep Silver, Born Ready czy Codemasters. W planach jest rozciągnięcie systemu na Origin EA i Uplay Ubisoftu. Oferowany jest 7-dniowy okres testowy. Normalna cena to niecałe 15 dolarów miesięcznie plus blisko 10, jeśli interesuje kogoś PlayPack, czyli natychmiastowy dostęp do ponad 250 produkcji. Przy okazji przeprojektowano interfejs klienta, by był bardziej użyteczny także na urządzeniach przenośnych czy również telewizorach z wbudowanym OnLive.

OnLive GO ma z kolei umożliwić granie w MMO bez potrzeby ściągania wielu gigabajtów danych na start i ciężkich aktualizacji, o cennej opcji uruchomienia wymagającego produktu na słabym komputerze nie wspominając. W becie testuje to już Linden Lab z Second Life, a za moment pobawi się z opcją Gajin Entertaniment, twórcy War Thunder.

r   e   k   l   a   m   a

Utrzymujący OnLive zapewniają, że dołożyli wiele serwerowni na całym świecie, a także stale pracują nad optymalizacją tego, co przesyłane jest po łączach internetowych, zaś nie można też zapominać, że od 2007 roku, czyli startu usługi, znacznie zwiększyła się przepustowość w domach. Dlatego czas na powrót. Infrastruktura jest ponoć wydolna.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.