Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Ashampoo vs Ty i Twoja skrzynka mailowa

W ofercie Ashampoo GmbH & Co.KG znaleźć można między innymi programy do wypalania płyt, wykonywania zrzutów ekranu, optymalizacji systemu, katalogowania i obróbki zdjęć; jest też pakiet biurowy i program antywirusowy. Jak widać, oferta Ashampoo jest bardzo bogata i zróżnicowana. Firma ta jest jedynym znanym mi producentem oprogramowania, który swoje komercyjne produkty tak często udostępnia za darmo.

Specjalne bezpłatne wersje programów Ashampoo bardzo często znaleźć można na płytach dodawanych do wielu czasopism komputerowych. Firma uczestniczy także bardzo często w różnych kampaniach rozdawniczych. Również portal dobreprogramy.pl może pochwalić się niezłą kolekcją aplikacji tej firmy, udostępnionych – jak przedstawia opis - „specjalnie dla czytelników portalu”.

Siłą rzeczy, tak szerokie promowanie produktów sprawia, że są one mocno rozpowszechnione, znane, łatwo dostępne i z pewnością każdy, kto czyta ten wpis, co najmniej raz trafił (czy to w jakimś serwisie internetowym, czy w gazecie) na specjalną bezpłatną wersję któregoś z programów Ashampoo. Słowa klucze w tym wypadku to „specjalna” i „bezpłatna”. Mają one przyciągnąć uwagę użytkownika i sprawić, że jeśli nie na stałe, to chociaż na próbę zainstaluje on któryś z programów Ashampoo. Szczególnie działa to na tych użytkowników, którzy bezpłatne oprogramowanie uważają za szajs (bo przecież „jak darmowe, to na pewno badziew” i że „za darmo to tylko w ryja można dostać”...) i którzy skuszą się na pobranie i instalację płatnego (lepszego!) programu całkowicie za darmo.

Jasno i wyraźnie zaznaczyć trzeba, że darmowe wersje aplikacji Ashampoo nie dotyczą produktów najnowszych. Są to programy, których numeracja sugeruje, że są one co najmniej jedną, a w niektórych przypadkach nawet kilka generacji „do tyłu” w stosunku do swoich najnowszych odpowiedników. Taka rozdawnicza polityka firmy ma na celu skłonienie użytkownika do zakupu właśnie tych najnowszych wersji. Bo skoro udostępniony gdzieś za darmo program oznaczony – przykładowo – numerem 3.2 przekonał swoim działaniem i funkcjonalnością Użytkownika X, to istnieje realna szansa, że skusi się on na zakup wersji najnowszej, oznaczonej numerem 5.0 i – jak twierdzi producent – wzbogaconej w stosunku do wersji 3.2 o milion nowych funkcji i poprawek.

Co piszą inni?

Pod newsami informującymi o możliwości bezpłatnego pobrania i instalacji któregoś z programów Ashampoo często spotkać można niewybredne komentarze odnośnie rzekomo spamerskiej polityki tej firmy. Skupmy się jedynie w kręgu naszej „dobroprogramowej” społeczności. Co ciekawego piszą czytelnicy portalu na ten temat? Oto kilka przykładowych wpisów (oryginalna pisownia zachowana):

Ashampoo to bardzo nachalna firma, wciska oferty co dzień, w pasek narzędzi Toolbar wepchnęła, pomomo,że odznaczyla, itd,itp

Mimo, iż w czasie instalacji odznaczyłem instalację dodatków, na drugi dzień pojawił się Ashampoo PO Community Toolbar. Odinstalowałem cały program, jednak tego APC Toolbar nie mogę

Ja kiedys zarejestrowalem inny program firmy Ashampoo,a teraz bombarduja moja poczte mailami na temat programow

Wszystkie programy tego producenta mają jeden cel- zdobycie Twojego adresu e-mailowego a nastepnie bobardowanie skrzynki spamem

następnym krokiem będzie konieczność zlikwidowania adresu e-mail użytego do tej rejestracji, bo od tego momentu będzie on zalewany spamem od Ashampoo

Rejestracja na stronie producenta jest równoważna ze zgodą na zasypanie nas materiałami propagandowymi producenta

Tyle udało mi się znaleźć „na szybko”. Podobnych wpisów jest znacznie więcej.

Co to za pasek?

Instalacja produktów Ashampoo przebiega w miarę standardowo: potwierdzamy chęć instalacji, akceptujemy postanowienia licencyjne, wybieramy rodzaj instalacji (ekspresowa lub dowolna), zmieniamy (ewentualnie) folder instalacji, określamy skróty do programu i tyle. Nieuważny użytkownik, jednym okiem patrząc w telewizor, a drugim pobieżnie zerkając na pulpit komputera, instalację programu przeprowadzi błyskawicznie, raz za razem naciskając klawisz „enter”. Potem najpierw się zdziwi, a następnie zezłości na jakieś „g..., które się pojawiło nie wiadomo skąd”. Mowa oczywiście o dodatku MyAshampoo Toolbar, którego nieodznaczenie podczas instalacji spowoduje pojawienie się naprawdę zbędnego paska w przeglądarce, jak również może nawet spowodować zmianę strony startowej i domyślnego dostawcy wyszukiwania.

Czas na obalenie pierwszego mitu. Otóż żaden dodatkowy prezent w postaci MyAshampoo Toolbar lub zacytowanego wcześniej „Ashampoo PO Community Toolbar” (co to w ogóle jest?!) nigdy się nie zainstaluje, jeżeli opcja ta zostanie odznaczona podczas procesu instalacji. Osobiście zainstalowałem, zarejestrowałem i aktywowałem 18 (słownie: osiemnaście) różnych bezpłatnych i testowych wersji programów Ashampoo; za każdym razem odznaczałem instalację MyAshampoo Toolbar i nigdy nie pojawił się on samoistnie, z kosmosu, wbrew mojej woli.

Bomby zrzuć!

Po instalacji któregokolwiek z produktów Ashampoo pojawia się informacja o konieczności uzyskania kodu rejestracyjnego. Żeby go zdobyć, należy podać adres e-mail. I właśnie to podanie adresu e-mail jest według wielu użytkowników śmiertelnym ciosem, wymierzonym w ich skrzynki pocztowe. Od tego momentu Ashampoo swoim spamem – rzekomo - wręcz zbombarduje biednego użytkownika.

Owszem, rejestracja programów Ashampoo jest wymagana. Okienko rejestracyjne zawiera odnośnik do witryny Ashampoo, gdzie należy podać swój adres mailowy. Po kilku sekundach do naszej skrzynki odbiorczej trafia klucz rejestracyjny. Nie jesteśmy zmuszeni do zakładania żadnego konta użytkownika; mimo to trafiamy na listę mailingową firmy i od tej chwili jesteśmy szczęśliwymi (bądź nie) odbiorcami elektronicznej oferty handlowej Ashampoo.

Stwierdzam jednak stanowczo, że jest to operacja całkowicie odwracalna. Pod każdym mailem Ashampoo umieszcza informację (w języku polskim lub angielskim):

Jeżeli nie chcesz więcej otrzymywać naszego newslettera (na: mojapoczta@mail.com) kliknij tutaj: http://r.ashampoo.com/r.php?id=13218&xxxxxxx

Kliknięcie w podany odnośnik przekierowuje użytkownika do strony logowania. Wygląda to tak:

Co teraz? Wychodzę tu z założenia, że jest to pierwsza rejestracja programu Ashampoo. Konta nie zakładaliśmy, więc opcja „Zaloguj” odpada. Wypełniamy zatem rubryczki w części „Aktywuj” i aktywujemy konto. Dalej, w ustawieniach wiadomości, odznaczamy wszelkie rodzaje subskrypcji. I tyle. Od tego momentu – zaręczam! – Ashampoo nie wciśnie naszej skrzynce odbiorczej żadnej niechcianej wiadomości.

„Moje Ashampoo”

Konto w witrynie Ashampoo to nie tylko newsletter i oferta handlowa. Aktywując konto otrzymujemy nieograniczony dostęp do wszystkich kluczy rejestracyjnych, użytych podczas instalacji programów Ashampoo. Nie musimy ich nigdzie zapisywać; w przypadku awarii systemu lub niezamierzonego usunięcia aplikacji, możemy ponownie zainstalować program z użyciem tego samego klucza. W zakładce „Moje klucze licencyjne” Ashampoo przechowuje wszystkie użyte klucze wraz z informacją o programie, źródle jego pobrania, wersji oraz rodzaju licencji (pełna lub testowa).

Wielu z góry uprzedzonych użytkowników w ogóle nie zdaje sobie sprawy, że istnieje możliwość nie tylko wyłączenia newslettera, ale i wyboru rodzaju wiadomości wysyłanych przez Ashampoo. Zarejestrowany użytkownik nie jest z góry skazany na wszelki spam, pochodzący od Ashampoo. Istnieje możliwość aktywowania tylko i wyłącznie tych subskrypcji, którymi faktycznie jesteśmy zainteresowani. W ustawieniach wiadomości swojego konta trafiamy na takie oto rodzaje subskrypcji:

Jak to wygląda w praktyce? Pierwsza rzecz - „Informacje o oprogramowaniu”. Aktywacja tej subskrypcji najbardziej wpłynie na obciążenie naszej skrzynki pocztowej. Na powyższym zrzucie Ashampoo określa częstotliwość wysyłania maili reklamowych z tej kategorii - „kilka razy tygodniowo”. Kilka razy oznacza moim zdaniem nie więcej niż siedem, osiem. I faktycznie – średnio takich maili pojawiło się maksymalnie może ze trzy w jednym tygodniu. Czego dotyczyły? Były to promocyjne oferty zakupu pojedynczych najnowszych wersji programów (na przykład Ashampoo Snap 5 w cenie 7 zł, zamiast 26 zł) albo oferty łączone, jak na przykład: „Kup Ashampoo HDD Control 2, a dodatkowo Ashampoo Internet Accelerator 3 otrzymasz za darmo” lub „60% zniżki na trzy różne programy Ashampoo”.

„Informacje o uaktualnieniach i aktualizacjach” - gdy tylko pojawi się nowsza wersja któregoś z produktów Ashampoo, który zarejestrowaliśmy, firma powiadamia o tym użytkownika, dając mu możliwość aktualizacji po specjalnej promocyjnej cenie.

„Detekcja okazji” - ta subskrypcja pozwala na zapoznanie się z wybranymi ofertami partnerów handlowych firmy Ashampoo. Od momentu uruchomienia subskrypcji, przez 30 dni, takich ofert otrzymałem... zaledwie jedną. Była to propozycja zakupu kilku różnych programów firmy SuperEasy. Co ważne, do tego maila dołączona była informacja o treści: „Please do not send me any further bargain offers by your partner "SuperEasy"!
Click here: http://www.ashampoo.com/uca.php?cid=7922001&login_key=Zjlcp8xi&category=278xxxxx”
Można więc z tego rodzaju subskrypcji wyłączyć pojedynczych partnerów Ashampoo.

„Informacje o wersjach beta” - w tej kwestii za dużo do powiedzenia nie mam, gdyż w ciągu 30-dniowego okresu testowego otrzymałem tylko jedną wiadomość z tej kategorii. Była to propozycja przetestowania i/lub zakupu programu Ashampoo PhotoComander 10, który w oficjalnej sprzedaży miał się pojawić dopiero za trzy tygodnie.

Ja tego nie chcę!

Jeżeli ktoś konto w „Moje Ashampoo” założył i aktywował przypadkowo, nie chce z tą firmą mieć nic wspólnego, a nie wystarcza mu odznaczenie wszelkich subskrypcji, to taki użytkownik może swoje konto usunąć. Taką prośbę o usunięcie konta należy wysłać używając formularza dostępnego w tej zakładce. Czy to wystarczy? Tak. W odpowiedzi na taką prośbę nie otrzymamy żadnych skomleń typu „ale dlaczego?”, „a czy aby na pewno?” lub „przemyśl raz jeszcze swoją decyzję”. Ujrzymy za to krótką i treściwą informację:

Nie taki diabeł straszny

Konto w „Moje Ashampoo” posiadam od października 2008. Z otrzymywania newslettera rezygnuję natychmiast po rejestracji nowego programu, ale na potrzeby tego wpisu dnia 13 marca 2012 aktywowałem wszelkie możliwe subskrypcje i sprawdziłem dokładnie, jak mocno obciąży to moją skrzynkę mailową. Okres testowy wyniósł 30 dni, a wyniki testu przedstawia poniższy wykres:

Jak widać, maksymalnie w ciągu jednego dnia Ashampoo „zbombardowało” mnie swoim spamem dwukrotnie. Były też i dni, w których firma o mnie zapomniała... Reasumując – w ciągu miesiąca otrzymałem łącznie 21 maili, co daje średnią 0,7 na dzień (średnia na wykresie została zaznaczona zieloną linią). Punkt niebieski na wykresie to e-mail z ofertą handlową partnera Ashampoo.

Czy 0,7 maila na dzień to spamerskie tsunami? Czy to powód do wielkiego oburzenia? Moim zdaniem absolutnie nie. Trzeba wyjść z założenia, że Ashampoo wysyła swoją ofertę handlową do zarejestrowanych użytkowników, a więc takich, którzy pobrali bądź zakupili któryś z produktów firmy, aktywowali go i być może są zainteresowani innymi aplikacjami lub aktualizacją już posiadanych programów do najnowszych wersji. Śmiem twierdzić, że zadowolony użytkownik Ashampoo bardzo sobie ceni takie maile, w ogóle nie uznając ich za spam, ale za szansę zakupu komercyjnego oprogramowania w promocyjnej, czasem naprawdę bardzo atrakcyjnej cenie. Lub za darmo.

Wiemy już, jak wygląda częstotliwość "spamerskich nalotów" Ashampoo przy włączonej pełnej subskrypcji. A co się stanie, gdy z owej subskrypcji zrezygnujemy całkowicie? Kolejny miesiąc poświęciłem na zbadanie tej sprawy. Wyniki testu przedstawia poniższy wykres:

Czy ktoś ma jakieś pytania? 

oprogramowanie internet

Komentarze

0 nowych
Mantarak   3 #1 13.05.2012 11:21

Zawsze zastanawiał mnie fenomen takich "klikaczy", którzy tak się spieszą, że nie mają czasu cokolwiek przeczytać w trakcie instalacji lub nie czytają ze zrozumieniem. A potem tracą go wielokrotnie więcej na narzekania, kasowanie niechcianych maili i rozpowiadanie jaka to kiepska firma. Bylejakość i niechlujstwo mści się prędzej czy później i to w każdej dziedzinie życia.
Dobrze, że powstal taki wpis. Może choć kilka osób przejrzy na oczy.

Vanshei   15 #2 13.05.2012 11:38

a ja jako użytkownik Burning Studio tylko potwierdzę to co napisał Ostatni Mohikanin.
Ashampoo nie wciśnie nam w system żadnego toolbara jeśli odznaczymy go podczas instalacji i również nie wyśle do nas żadnego niechcianego maila po odznaczeniu stosownych okienek na koncie www :)

kubut   18 #3 13.05.2012 14:52

Nie zgodzę się tylko ze stwierdzeniem że 21 maili na miesiąc to nie jest dużo, gdyby ich ilość wynosiła 2 to może bym zostawił włączoną subskrypcję, ale przy takiej ilości już po tygodniu zrezygnowałem

  #4 13.05.2012 16:54

Mnie też jakoś nie drażnią. Na początku było fatalnie, no ale własnie wystarczyło pomyśleć, odznaczyć subskrypcje... no i jest spokój.

gowain   19 #5 13.05.2012 18:23

@kubut 21 maili od jednego firmy, 21 od drugiej, 21 od trzeciej i tak dalej :) I potem nic innego nie robimy tylko kasujemy maile. A tak na poważnie, raz za czas, bardzo rzadko, przez przypadek zainstaluje mi się jakiś toolbar, no ale przecież w kilka sekund idzie się go pozbyć...

  #6 13.05.2012 18:39

21 to dla mnie bardzo dużo. Co to za firma która wysyła prawie jeden dziennie? Rozumiem jeden na tydzień albo 2 tygodnie ale po co ich aż tyle? Codziennie nowe promocje albo programy mają? SPAM i tyle. A link który klikamy w poczcie powinien od razu nas usuwać tak jak to jest na wielu innych stronach - kliknięcie w link usuwa naszego maila. A tutaj trzeba się bawić w zakładanie kont, logowanie, a później dopiero wyłączanie. A oni mają konto - i mogą się chwalić na reklamach "mamy tylu a tylu użytkowników". Tylko, że 90% z nich ma konta tylko po to, żeby nie dostawać spamu, bo mało komu będzie chciało się je usuwać, albo o nim zapomni. A co do śmieci w instalatorach to normalka w wielu programach i nie nienawidzę ich za to jakoś szczególnie. Pewnie mają z tego kasę i tyle. Trzeba tylko patrzeć w co klikamy ;p

Fanboj O   7 #7 13.05.2012 18:39

Mnie zastanawia, czemu użytkownicy bawiący się w poznawanie nowych programów, nie potrafią sobie założyć specjalnego konta e-mail, służącego do wszystkich rejestracyjnych spraw i pojemnik na spam. Ewentualnie użyć 10minutemail.

Ostatni Mohikanin   26 #8 13.05.2012 19:27

@kubut - 21 maili łącznie, przy włączonej pełnej subskrypcji. Jeśli kogoś interesuje tylko jeden rodzaj subskrypcji (przykładowo jedynie aktualizacje zarejestrowanych programów), to liczba ta zmniejszy się na pewno.

Ostatni Mohikanin   26 #9 13.05.2012 19:28

@Zbigniew2003 - spokojnie, jam ci to... ;)

SpectreLN   4 #10 13.05.2012 21:39

Mnie jakoś to "spamowanie" nie przeraża. Szczerze mówiąc, ze dwa razy się skusiłem i jakąś dodatkową darmochę z Ashampoo sobie ściągnąłem. Inna sprawa, że później zazwyczaj ją usuwałem, bo się okazywało, że to badziewie nikomu nie potrzebne ;)
W dobie zanikającej kultury czytania (patrz: interfejs Metro w Win 8), nie dziwi nie jakoś, że ktoś może przegapić małe rzeczy w instalatorze (Inna sprawa, że w instalkach Ashampoo raczej łatwo takie sprawy zauważyć). Nauka płynie z popełniania błędów. Wystarczą dwa dni walki z programem typu "Babylon", a człowiek jest inaczej nastawiony do instalatorów ;)
Fajny i klarujący wszystko artykuł. Brawo.

Ostatni Mohikanin   26 #11 13.05.2012 22:24

@SpectreLN - "Wystarczą dwa dni walki z programem typu "Babylon", a człowiek jest inaczej nastawiony do instalatorów".
Tak samo jest ze skrzynkami pocztowymi - jeśli ktoś ma taką skrzynkę, że codziennie musi przyjąć na klatę parę(naście) reklamowych maili, to później każdy jeden dodatkowy spam wydaje się być kroplą przepełniającą czarę goryczy.
Dobrze, że ktoś wymyślił coś takiego jak Hotmail czy Gmail :)

przemor25   14 #12 13.05.2012 23:25

Nigdy nie przeszkadzała mi "spam" od Ashampoo, to raz. A dwa: w Hotmailu cudownie szybko usuwa się zbędne wiadomości ;)

przemor25   14 #13 13.05.2012 23:57

@SpectreLN
O tak, ten Babylon to tak mi raz napsuł krwi. Zainstalował mi się przy instalacji któregoś z programów do edycji PDF. Musiał się chyba zainstalować bez możliwości odhaczenia bo zawsze jestem wyczulony na te wszystkie "ulepszacze" :)

Arros   3 #14 14.05.2012 09:57

Mnie na przykład bardzo irytuje maniera dodawania do programów wszelkich toolbarów, zmiany stron startowych i tego typu praktyki. Jak kiedyś mogłem zainstalować kilka programów tylko się przez nie przeklikując, teraz muszę czytać każdy możliwy ekran, odznaczyć toolbary, zmiany stron startowych, wysyłanie anonimowych statystyk użytkowania, dodawanie wyjątków w firewallach, dodawanie do autostartu, instalację Chrome...

Zwłaszcza irytujące jest to w przypadku instalatorów, gdzie te dodatkowe opcje są pochowane pod jakimś rozwijanym menu bądź ukryte w inny sposób... Skype *kaszle*... Albo przy instalacji K-Lite Codec Packa opcja "visit website with codec news" ukryta pod dziesiątkami opcji na temat kodeków. ;)

Inventer89   6 #15 14.05.2012 12:04

Wszystko sprowadza się do CZYTANIA tego, co mamy zainstalować, a następnie w ustawieniach konta PRZECZYTAĆ i odznaczyć prawie wszystko.

  #16 14.05.2012 12:09

Oczywiście nie należy klikać "next" jak małpa tylko czytać i akceptować lub nie.
Swoją drogą każda procedura instalacji programu rozpoczyna się od warunków licencji - ilu użytkowników je czyta?
Co zaś się tyczy informacji od Ashampoo, nigdy nie miałem z tym problemu. Brak akceptacji przyjmowania reklam i newsów w koncie My Ashampoo i sprawa załatwiona.

Ostatni Mohikanin   26 #17 14.05.2012 21:45

Wszystkie komentarze, widzę, jak dotąd bardzo stonowane i raczej akceptujące pewne prawdy zawarte w moim wpisie. A gdzie choć słówko od anty-Ashampoowych krzykaczy?

Ostatni Mohikanin   26 #18 15.05.2012 22:22

A szkoda właśnie, że nic nie napiszą. Wkurzyło mnie parę bezmyślnych komentarzy pod adresem Ashampoo, dlatego powstał ten wpis. Chętnie popolemizuję z kimś, kto śmie twierdzić, że coś tu nakłamałem.
A swoją drogą - jest kolejna oferta Ashampoo za free: http://technetblog.pl/2012/05/ashampoo-undeleter-1-10-za-darmo/
Nie boję się, instaluję :)

Ostatni Mohikanin   26 #19 15.05.2012 22:35

No i zainstalowałem. Pasek MyAshampoo Toolbar odznaczyłem, program zarejestrowałem i jest ok. Oczywiście dwie pierwsze subskrypcje automatycznie znów stały się aktywne. Ale jest taki magiczny przycisk "dezaktywuj" i po sprawie.

  #20 16.05.2012 15:21

No tak. Jęczmy o niechciane maile zamiast uzywać na takie okazje 10minutesmaila.

  #21 16.05.2012 16:48

Sam używam Ashampoo Burning Studio 11 i Ashampoo Photo Commander 10 i nie otrzymuję jakiś tysiące wiadomości od producenta, puki co trza czytać co się instaluje a nie na pałę klikać dalej. Programy ma ciekawe choć niektóre wymagają dobrej ręki by był z nich diament, mam nadzieje że w niedługim czasie tak się stanie bo puki co jestem zadowolony z ceny jak i programów, sam fakt dodaje że kumpel któremu zaproponowałem program do zdjęć jest zadowolony.

  #22 29.05.2012 17:43

jak usunac konto na ashampoo

Ostatni Mohikanin   26 #23 31.05.2012 19:47

@anonim - czytałeś mój wpis? Jasno i wyraźnie jest w nim podana odpowiedź na Twoje pytanie.

SpectreLN   4 #24 22.06.2012 12:56

@Ostani Mohikanin - "Tak samo jest ze skrzynkami pocztowymi - jeśli ktoś ma taką skrzynkę, że codziennie musi przyjąć na klatę parę(naście) reklamowych maili, to później każdy jeden dodatkowy spam wydaje się być kroplą przepełniającą czarę goryczy.
Dobrze, że ktoś wymyślił coś takiego jak Hotmail czy Gmail :)"

O to to ;) Kiedyś obie założyłem na Onecie konto z westchnieniem "no more spam". Tia... Pierwsze co robię po wejściu na tą skrzynkę w, to siedzę 15 minut wywalając "reklamówki". A na GMailu spokój, cisza; człowiek właściwe czasami tło podziwia, żeby skrzynkę wykorzystywać ;) No, może przesadzam, ale tam naprawdę pojawiają się tylko te rzeczy, które człowiek zamówił. Może to także zaleta tego, że ten adres zna niewiele osób ;)

  #25 28.11.2012 18:12

USUWANIE TOOLBAR'ÓW Z GOOGLE CHROME.
1. Rozwinąć Menu: Ustawienia Google Chrome.
2.Wybrać opcję NARZĘDZIA.
3.Z NARZĘDZIA wybrać ROZSZERZENIA.
4.Pojawi się okno z listą Toolbar'ów i innych dodatków np. DAP.
5.Kliknąć na ikonkę "Kosz na śmieci" przy nazwie usuwanego dodatku.
6.Zamknąć kartę, zamknąć i ponownie uruchomić Google Chrome.

PS. Próbowałem stosować programy (triale) typy Remove Toolbar, nie działają.
Pewnie trzeba kupić program.

Ostatni Mohikanin   26 #26 29.11.2012 21:02

@Wrocławiak_70 - jednak lepiej zapobiegać niż przeciwdziałać ;) I żadne usuwacze toolbarów nie będą potrzebne.

  #27 12.03.2013 18:20

Z tym usuwaniem to coś nie działa.Być może źle zredagowałem maila.A jak to powinno porawnie wyglądać?

  #28 14.03.2013 20:36

Zwracam honor mojemu czerwonemu bratu!
Jednak działa! Ashampoo przysłało mi maila tak jak dałeś w opisie! Dziękuje!!!!
Pozdrawiam!!!
Howgh!!

  #29 17.06.2013 15:43

A ja pozwolę sobie na taki komentarz; uważam,że wciskanie komuś niechcianych programów, nawet za darmo jest nadużyciem,które w moim środowisku nazywane jest świństwem. Jeżeli chcę zainstalować jakiś program,to mam mieć ten, a nie inny zainstalowany. I nie muszę się znać na "omijankach",żeby mi coś nie wlazło. Właśnie zobaczyłem podczas przeglądania programów Ashampoo. Nie instalowałem go,więc pewnie sam się wpakował. I nie było by problemu,gdyby nie to,że nie reaguje na "dodaj-usuń". No cóż,,wraca stare: jak masz ochotę na drinka,musisz wykupić zakąskę.Pozdrawiam wszystkich

Ostatni Mohikanin   26 #30 18.06.2013 20:00

@piotr600 - wszystko sprowadza się do rozważnej instalacji jakiegokolwiek programu ;)

eupawel   2 #31 25.09.2013 22:13

wystatczy umiejetnosc czytania przy intalacji i nie wybierania/zdeaktywowanie newslettera.

  #32 26.09.2013 11:23

@upawel Zebys sie nie zdziwil.

  #33 27.10.2013 20:59

Jak wypełnić ten formularz

  #34 08.04.2014 05:51

naturalnie trzeba czytać , lecz przeważnie każdy klika na button dalej i nikt nic nie czyta skutki są takie że skrzynka jest co dzień pełna
teraz szukają po forach rozwiązania
trzeba im wybaczyć bo nie wiedzą co czynią ... lol
ale jak już opisane trzeba tylko w opcjach odhaczyć subskrypcję i nie będzie mailów firmy ashampoo
pozdrawiam