Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Board Game Arena — dobre gry planszowe online

No cóż... Światem gier rządzą ostatnio pokemony, dlatego zdaję sobie sprawę, że dla wielu z Was najważniejsze jest teraz polowanie na jakiegoś tam Pikaczu czy innego Cipciosaura. Przekornie jednak napiszę dziś co nieco o czymś, co w pewnym stopniu zastępowało dzisiejszą rozrywkę w czasach, gdy smartfonów i tym bardziej dedykowanych dla nich gier nie było. Pokemonów (chyba!) też nie było. Chodzi oczywiście o protoplastę wszelakich gier, czyli gry planszowe. Czytelników przyzwyczajonych do szurania po gorilla glass, czochrających myszkę i kręcących nosem na "analogowe" przesuwanie archaicznych pionków po równie archaicznych tekturach od razu uprzedzam, że w niniejszym tekście o owych archaizmach nie będzie ani słowa.

Gry planszowe wciąż są w modzie, a wielu ludzi od lat siedzących w tym biznesie twierdzi, że planszówkomania (nawet w Polsce) przeżywa właśnie swój renesans i ma się świetnie. Ja gry planszowe lubiłem zawsze. I lubię nadal. Niestety moje najbliższe towarzystwo, z którym na co dzień muszę/chcę/lubię przebywać, do planszówek miłością raczej nie pała. No i właśnie dla takich jak ja ktoś kiedyś wymyślił rozwiązanie prawie idealne, czyli możliwość zagrania w gry planszowe na ekranie komputera i/lub smartfona.

Stron internetowych, które takie rozgrywki umożliwiają, jest nawet dość sporo, ale moim zdaniem najbardziej dopracowaną platformą w tej materii jest Board Game Arena. I właśnie o niej powiem Wam dzisiaj parę najważniejszych rzeczy.

Board Game Arena (w skrócie BGA) powstała sześć lat temu, a do dziś w jej zasobach znaleźć można ponad 90 różnych gier planszowych - od starożytnych klasyków (warcaby, szachy, kości) poprzez lekkie, familijne gierki (Sabotażysta, Tokaido, Owce na wypasie), moje ulubione K2, aż po tytuły nieco cięższe, dla zaawansowanych graczy (Puerto Rico, Cywilizacja: Poprzez wieki, W roku Smoka). Brakuje jednak takich perełek jak choćby Carcassonne.

Przygodę z BGA zacząć trzeba od założenia darmowego konta. W tym miejscu muszę zaznaczyć, że wszyscy gracze po każdej partii oceniani są według tzw. Rankingu ELO, a ponadto w profilu gracza dostępne są szczegółowe statystyki dotyczące każdej rozegranej partii. Niestety statystyki te, jak również częściowo ranking ELO, widoczne są tylko przez pierwsze 30 dni; po tym terminie konto początkującego staje się kontem standardowym, niepozwalającym na wgląd w statystyczne cyferki. Kto jednak taki wgląd chce zachować, może dołączyć do Klubu BGA. Członkostwo w Klubie jest terminowe i zależy od wpłaconej sumy: roczne członkostwo kosztuje 24 euro, półroczne 18 euro, a dwumiesięczne 8 euro. Kto lubi cyferki, ten niech płaci; kto nie chce, ten nie musi, bo we wszystkie gry można do woli grać bezpłatnie.

Przejdźmy zatem do samych rozgrywek. Jak grać? No cóż, podstawa sensu grania w cokolwiek jest znajomość zasad gry. BGA w tej kwestii mocno wspiera graczy, serwując im do każdej gry zestaw różnych pomocy. I tak oto pod każdą grą znajdują się linki do zasad (są to oryginalne instrukcje w formacie pdf), linki do filmów wideo z tłumaczeniem jak grać, przykładowa rozgrywka na BGA, gdzie każdą fazę gry można prześledzić krok po kroku, oraz bardzo przydatne streszczenie zasad. Ponadto już podczas samej rozgrywki system pilnuje graczy, na bieżąco informując ich o konieczności wykonania ruchu i możliwościach, jakie w danym ruchu są dostępne. Gdybyście jednak, mimo wszystko, mieli jakieś pytania, możecie je zadać na Forum BGA.

Nie wszystkie gry na BGA zostały spolszczone, jednak zapoznanie się z zasadami gry (niekoniecznie na BGA) powinno wystarczyć do rozegrania z sukcesem praktycznie każdej partyjki. Jeśli interfejs gry nie jest po polsku, to jest po angielsku; jeśli gracz zna zasady, nieistotne będzie dla niego to, czy podpowiedź na ekranie ukaże się jako "Musisz wybrać 3 karty" czy też "You must choose 3 cards". Po drugie - w gry planszowe gra się z innymi ludźmi, nie z automatami, a platforma BGA umożliwia czat na żywo ze wszystkimi uczestnikami gry. Można ich śmiało pytać w razie problemów i wątpliwości. Wierzcie mi - pomogą na pewno. Zapytacie pewnie, co zrobić, gdy po drugiej stronie siedzą dwaj Chińczycy, Grek i Tajlandczyk. Spokojnie, okno czatu przy wybranej wypowiedzi któregokolwiek z graczy posiada ikonkę google'owskiego translatora, po której kliknięciu przekierowani zostaniemy do witryny translate.google.pl, a tam słowa Chińczyko-Greko-Tajlandczyka w mgnieniu oka przestaną być dla nas lingwistyczną zagadką.

Ale uwaga! - projektanci gier na BGA nie ustrzegli się niestety błędów, przez co część gier posiada bugi, mniejsze lub większe, czasem mające istotny wpływ na rozgrywkę i powodujące, że rozgrywka online może się nieco różnić od tradycyjnej partyjki przy stole w salonie. Bugi takie są oczywiście zgłaszane i rzekomo sukcesywnie naprawiane, ale początkujący gracz przez takie niby-coś może się czasem lekko zdziwić.

Skoro już mowa o graczach, na BGA online przebywa średnio półtora tysiąca użytkowników z całego świata. Każdy z nich, jeśli zagra w jakąkolwiek grę, automatycznie dodawany jest do grupy osób w tę grę grających (np. jeśli zagrasz w Sabotażystę, trafiasz do grupy Saboteur players; jeśli zagrasz w szachy, trafiasz również do grupy Chess players). Przynależność do poszczególnych grup pozwala łatwiej rozeznać się w poznanych już grach i szybciej zorientować się ile osób w "nasze" gry ma akurat chętkę zagrać. Grupy tworzone są także przez użytkowników i mogą przykładowo obejmować rzesze osób z jednego kraju, np. Polish players. Oczywiście jak wszędzie, gdzie istnieje jakaś społeczność, możecie do swoich profili dodawać znajomych i śledzić ich planszówkowe poczynania. Na szczęście innych pro-facebookowych zapędów jest tu jak na lekarstwo.

Gracze oceniani są nie tylko poprzez ranking ELO, ale także przez swoich współgraczy. Po każdej partyjce istnieje możliwość oceny zachowań innych uczestników gry poprzez przyznanie im zielonego kciuka uniesionego w górę lub czerwonego, skierowanego w dół. Taki system ocen wpływa na reputację graczy oraz informuje innych czy warto z danym przeciwnikiem zagrać. Zdarza się, że ktoś w połowie nagle odchodzi od wirtualnego stołu, nie podając reszcie żadnych wyjaśnień. Jeśli robi to zbyt często, pod jego profilem pojawi się informacja o częstym opuszczaniu stołu. Podobnie z czerwonymi kciukami - jeśli ktoś posiada ich zbyt wiele, system informuje, że "duża część graczy nie lubi grać z tym graczem". Oczywiście są w życiu sytuacje, których się nie spodziewamy, a które zmuszają nas do odejścia od stołu (np. przypalające się kotlety). Jeśli gra toczy się w czasie rzeczywistym, każdy gracz ma przydzielony limit czasu na ruch, zazwyczaj 2, 5 lub 10 minut, zależnie od wybranej opcji. Jeśli wiemy, że musimy odejść od komputera na co najmniej 15 minut, warto poinformować o tym współgraczy, a w ekstremalnych sytuacjach poprosić o wspólne (bezkarne) opuszczenie stołu.

Wspomniałem o grze w czasie rzeczywistym. Tu wszystko powinno być jasne - zasiadamy do komputera, otwieramy stół lub przystępujemy do już otwartego i gramy nieprzerwanie do końca gry. Boje planszówkowe można jednak toczyć również w trybie turowym. Tutaj, zależnie od wybranej opcji, gracze wykonują 1 ruch na dzień, 2 ruchy na dzień lub 1 ruch na 2 dni; nie ma obowiązku ciągłego siedzenia przy komputerze, a o tym, że akurat jest nasza kolej na wykonanie ruchu, może nas powiadomić e-mail (opcja możliwa do ustawienia w profilu). Rekordziści grają nawet w ponad setkę gier turowych jednocześnie :)

Wiadomo, że początkujący gracze nie zawojują od razu planszówkowego świata; każda gra wymaga przecież zrozumienia zasad i poskromienia mechaniki, a to wiąże się z rozegraniem, zależnie od gry, co najmniej kilku lub kilkunastu partii. Na BGA każdy z graczy, po zagraniu w konkretną grę, otrzymuje odpowiedni status zależny od jego doświadczenia i umiejętności. Po dwóch, trzech partyjkach będziecie oznaczeni jako "Początkujący", po kilkunastu jako średniak, a dalej decyduje ranking ELO: posiadając 1600 punktów, będziecie "Dobrymi graczami", 1800 punktów to status "Eksperta" (mam taki w K2), a ponad 2000 punktów - status "Mistrza" (poluję na to...). Zakładając stół można wprowadzić ograniczenia odnośnie współgraczy i grać np. tylko z Początkującymi lub z tymi, którzy mają maksymalnie status "Dobrego gracza". Do stołu można też zapraszać tylko wybrane osoby, wpisując ich nicki przed rozpoczęciem gry.

Prócz punktów ELO w rozgrywkach na BGA można zdobywać inne trofea (oczywiście wirtualne) - laury, odznaki, medale, statuetki, potwierdzające np. rozegranie największej ilości partii w jakąś grę, przynależność do najlepszej piątki graczy czy odniesienie dwudziestego zwycięstwa.

Czy granie na Board Game Arena jest lepsze od tradycyjnego spotkania przy planszy? Trudno powiedzieć. Można by tu podawać argumenty zarówno za jak i przeciw. Na pewno wersja online sprawdzi się lepiej jako nauczyciel dla początkujących, bo pilnuje zasad, pilnuje kolejności, podpowiada, nie pozwala oszukiwać i wyręcza graczy w liczeniu punktów.

A aspekt towarzyski? Ten być może najważniejszy element całego planszówkowego świata każdy musi ocenić sobie sam. 

internet gry

Komentarze

0 nowych
DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #1 31.07.2016 00:54

Dzięki @Ostatni Mohikanin ;)

Axles   16 #2 31.07.2016 09:51

@DjLeo: Za co, zrobił literówkę z ELO na LEO ? :)

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #3 31.07.2016 10:34

@Axles: :) nie, poprosiłem kolegę o rozwinięcie tytułu we wpisie ;)

vbruder   7 #4 31.07.2016 11:24

Gry planszowe są dziś strasznie nadmuchane. Ja to bym wolał raczej pograć w tradycyjnego chińczyka. Starsi czytelnicy zapewne pamiętają tę charakterystyczną planszę: http://bawisklep.pl/images/5784.jpg.

Ostatni Mohikanin   25 #5 31.07.2016 11:34

@vbruder: Nadmuchane? Raczej rozbudowane pod względem zasad i możliwych kombinacji, a także zdecydowanie bardziej mózgożerne niż kiedyś.
Nadmuchane są jednak często pudełka do gier - są zbyt duże, a połowę miejsca zajmuje w nich powietrze. Ot taki chwyt marketingowy, tłumaczący zbyt wysoką cenę ;)

  #6 31.07.2016 11:46

@@vbruder
Abalone to gra z 1988 czyli w porównaniu do chińczyka bardzo młoda a jest równie prosta w zasadach. Pewnie można znaleźć więcej podobnych tytułów. Sam abalone jest w 3 wersjach, osobiście gram tylko w classic. Jak potrzebujesz mniejszą wersję to jest wersja podróżna bo wersja pełna jest ciężka. Waga kulek jest spora ale przez to wygodniej się gra.
@@Ostatni Mohikanin
Wiele zależy od gry. Mam w domu taką, że sama plansza wypełnia ok 1/3 pudełka a po rozłożeniu to jest wielkie bydlę. Mam też taką która jest zapakowana w pudełko które przypomina takie do pizzy. Serio.

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #7 31.07.2016 12:06

@Ostatni Mohikanin: To tak jak chipsy :)

Ostatni Mohikanin   25 #8 31.07.2016 12:18

@DjLeo: Bardzo podobnie :) A tu przykład, jak "zmieścić" talię kilkudziesięciu kart w pudle, które pomieściłoby tych kart ze trzy razy tyle: http://2.bp.blogspot.com/-LoEIDSG3gjY/VjFRkGQcYpI/AAAAAAAAZ7c/qbiDUlAvOJ0/s1600/...
Mam tę grę w domu, kosztowała prawie 40 zł.

Autor edytował komentarz w dniu: 31.07.2016 12:20
  #9 31.07.2016 14:18

Lubie gry planszowe. Lubie tez mimo wszystko Pokemony. Tekstem wprowadzajacym skutecznie mnie zniecheciles do przeczytania twojego wpisu. Jedyne co splodze tutaj to ten komentarz. Nie pozdrawiam i nie czytam wpisu.

Indy   9 #10 31.07.2016 18:58

Dzięki za wskazanie ciekawego miejsca. Warto wspomnieć, że dla każdej gry można podejrzeć trwającą rozgrywkę innych graczy i zobaczyć jak wygląda plansza i rozgrywka. No i właśnie dla mnie osobiście idealna byłaby opcja dla widoku pełnoekranowego, w którym widziałbym wyłacznie to, co potrzebne do grania i (najważniejsze) dużą, wysokiej jakości planszę do gry. W tej chwili na ekranie 1080p plansza zajmuje ułamek ekranu a reszta to informacje powiedzmy techniczne plus dużo pustego miejsca. Brakuje trybu jak w realu - plansza, pionki, karty, itd i tylko na tym się skupiamy ;)

Ostatni Mohikanin   25 #11 31.07.2016 19:05

@Indy: Tryb pełnoekranowy jest dostępny (pod przyciskiem F11), ale z planszami jest różnie - faktycznie w wielu przypadkach ich rozdzielczość mogłaby być wyższa.

Indy   9 #12 31.07.2016 19:19

@Ostatni Mohikanin: Wiem o F11 ;) Z tym trybem pełnoekranowym chodziło mi bardziej o coś takiego, że przestaje to wyglądać jak gra w przeglądarce, a zaczyna jak typowa gra, nawet jak komputerowa strategia lub rpg, gdzie też jest plansza, różne panele i chat, ale wygląda to bardzo spójnie i można się zatopić w rozgrywce.

j4c0b   3 #13 01.08.2016 09:36

A jakie miałoby być pudełko, przecież w mniejszym instrukcja by się nie zmieściła.:)

slepcu   7 #14 01.08.2016 12:20

Co do pudełka do gier, dwa przykłady:
Splendor - pudełko jest 3 razy za duże;
Agricola - pudełko jest pełne wszystkiego, ledwie się zamyka i waży swoje

obydwie gry polecam

  #15 01.08.2016 13:51

4 lata temu nikt nie wiedział że to istnieje - grali najwyżej na ZunTzu i takm drugim czymś, ale wy twierdzicie że istnieje od 6 lat BGA ?

Ostatni Mohikanin   25 #16 01.08.2016 15:36

@Kellu (niezalogowany): Taką informację admini BGA podali w jednym z newsów.

Ostatni Mohikanin   25 #17 08.08.2016 20:30

Jako uzupełnienie mojego wpisu dodam, że na BGA średnio co miesiąc pojawia się nowa gra.