r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Pady z czujnikami biometrycznymi to jednak przyszłość? Niektórzy badacze tak właśnie twierdzą

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Pomysł na wykorzystanie czujników biometrycznych w kontrolerach nie jest nowy, ale stale powraca. Lata temu samo Nintendo testowało Wii Vitality Sensor, który to konsolowy dodatek ostatecznie nigdy nie pojawił się na rynku. Opracowując prototypy Steam Controllera Valve również myślało o pójściu tą drogą, ale ponoć będące stale w ruchu ręce to nie jest dobre źródło informacji o reakcjach ciała na bodźce. Badacze z amerykańskiego uniwersytetu w Stanford z ojcami platformy Steam się akurat jednak nie zgadzają. Zaprezentowali światu specjalnie zmodyfikowany pad od Xboksa 360.

Na warsztat wzięto bezprzewodowy kontroler i udało się przebudować go bez uwiązywania manipulatora na kablu, a do tego zamontowane sensory nie zwiększyły praktycznie wymiarów manipulatora, lecz tylko jego wagę. Przede wszystkim od spodu dołożono czujnik optyczny, który odpowiada za wyłapywanie pulsu użytkownika. W uchwytach znalazły do tego swoje miejsce cztery metalowe płytki służące do rejestrowania ładunków elektrycznych wytwarzanych przez gracza, przy okazji zaś też możliwe stało się odbieranie, jak niespokojnie trzymająca pada osoba w danej chwili oddycha. Całości dopełnia przyśpieszeniomierz, by zobaczyć jak zachowują się dłonie kogoś rozemocjonowanego. Wiadomo, że w czasie gry mocno nimi machamy.

Kontroler korzysta z autorskiego oprogramowania, zapisującego dane z sensorów. Na razie działa ono wyłącznie na komputerze, ale okazało się, że prototyp pada wzbudził spore zainteresowanie producentów gier oraz akcesoriów konsolowych, nie jest więc wykluczone zastosowanie podobnego systemu czujników także w tym przypadku. Pomysłodawcy rozwiązania podkreślają, iż przyda się ono nie tylko w celach typowo badawczych, a więc powiedzmy przy sprawdzaniu poziomu agresji wywoływanej przez gry, lecz także stanowić może po prostu podstawę niezwykle wciągającej rozrywki.

r   e   k   l   a   m   a

Jeśli gracz się będzie nudził, na co wskazywać będą jasno odczyty, gra to wyłapie i przykładowo dorzuci kolejną falę zombiaków do wyeliminowania. Oczywiście zadziała to też w drugą stronę, kiedy to poziom trudności zabawy ulegnie obniżeniu, jeżeli akurat wybitnie sobie nie radzimy i ciśnienie nam skacze. Rodzice zaś wreszcie będą mogli spać spokojnie, bo gdyby ich pociechy za dużo czasu spędzały przy PC czy konsoli, system wykryje zmęczenie organizmu i automatycznie zaleci zrobienie przerwy. Zapobiegać również miałby zbytniemu wzburzeniu zagniewanych młodocianych.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.