Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Linux u nieświadomego usera czyli ...Panie, to jakiś dziwny Windows :)

W jednym z wcześniejszych wpisów opisywałem jak traktuję komputery z warezowym Windowsem, co spotkało ze zrozumiałym zainteresowaniem. Zaczynamy od pytania co statystyczny użytkownik potrzebuje od swojego komputera.
-Korzystania z zasobów Internetu
-Oglądania filmów
-Słuchania muzyki
-od czasu do czasu , napisanie jakiegoś dokumentu.
Jeśli użytkownik nie jest maniakiem gier to prezentuję mu możliwości linuksa choć w skrajnych przypadkach, omijam ten krok. Instalujemy jakąś przyjazną dystrybucję, ja oczywiście polecam openSUSE lub PCLinuxOS, oczywiście z KDE . Tu oczywiście kłaniają się moje uprzedzenia do GNOME :) i fakt że kibicuję od dawna KDE i najlepiej je znam co w razie jakiś kłopotów usera nie jest bez znaczenia.

Zaczynamy od zmiany wyglądu naszego linuksa by go jak najbardziej przypominał Windows, co wbrew pozorom nie jest trudne. Na KDE Look znajdujemy motyw, które upodobni naszego linuksa do odpowiadającej nam wersji Windows. Klikamy na ikonkę KDE (tam gdzie mamy Windowsowski Start), z listy wybieramy Ustawienia Systemowe -> Wygląd programów -> Ikony

Możemy skorzystać z opcji Pobierz nowe motywy lub sami wybrać interesujący nas motyw ze strony KDE Look i zainstalować samemu. Na liście pojawi się nas nasz nowy motyw, który wystarczy tylko wskazać i wcisnąć Zastosuj

Pulpit KDE może niektórych userów trochę odstraszać więc potrzebny jest kolejny zabieg. PPM na pulpit , wybieramy z listy ostatnią opcję Ustawienia pulpitu i następnie w zakładce Układ wybieramy Widok katalogu i zaznaczamy by był to katalog home/nazwa_użytkownika/Desktop.

Oczywiście ikony możemy zmienić do woli i praktycznie nic nie ogranicza naszej fantazji :) Jak przerzucić ustawienia poczty i przeglądarek już opisywałem i jeśli ktoś jeszcze nie czytał, to zapraszam do lektury. Takim sposobem mamy w pełni działający, legalny system operacyjny, które spełnia wszystkie wymagania przeciętnego usera. Mam dwóch starszych klientów, rodziców moich kolegów, którzy komputera używają do przeglądania Internetu i komunikacji z dziećmi pracującymi za granicą.
I chwalą sobie Linuksa, bo im wszystko działa a inne kwestie są dla nich całkowicie drugorzędne. Najważniejsze dla nich było by sprzęt peryferyjny działał tak samo jak na Windows. Na szczęście że jeden z nich ma drukarkę Brothera, kamerkę internetową a drugi drukarkę HP i korzystają ze sprzętu bez żadnych ograniczeń. Drukarki drukują, skanery skanują, czytniki kart pamięci działają a kamerki działają tak samo jak pod Windows. Nic im więcej nie potrzeba. Samo przestawienie nie zajęło im tak dużo czasu i myślę że są zadowoleni. Mam też klientkę, nauczycielkę, która uparła się że musi mieć
antywirusa "... bo jej informatyk tak kazał..." . Po przyjeździe okazało się że nadal ma openSUSE 11.1 z KDE 3.5.10, które dość dawno jej instalowałem, więc dla świętego spokoju założyłem jej Avasta. Pani kiedyś próbowałem wytłumaczyć jaka jest różnica między Linux i Windows ale się poddałem. Ona nadal jest przekonana że ma Windows i nie dopuszcza by jej siostrzeniec dochodził do komputera. To on jej wcześniej zainstalował warezową mutację Windows, którą ja później usunąłem.

Jeśli ktoś ma otwarty umysł i nie zakłada niczego z góry ten łatwiej przyswaja sobie że najlepszy system operacyjny to ten, który najlepiej spełnia nasze wymagania. Gracze wybiorą Windows ale są ludzie , którzy liczą się z każdym groszem, komputery odziedziczają po bogatszych krewnych czy np z okazji Allegro. Pokazuję ludziom że można mieć OS, plus masę potrzebnego softu , nie wydając ani złotówki i co najważniejsze, nie łamać prawa. Nikogo na siłę nie ewangelizuję, jak niektórzy ubuntownicy, by przesiąść się całkowicie na linuksa. Nie tędy droga. Naszym zadaniem jest pokazanie kierunku a wybór drogi zostawmy zainteresowanym bo chyba nie pragniemy narzucać swoich aberracji i przekonań innym ??

No nie ? ;)

 

linux oprogramowanie

Komentarze

0 nowych
webnull   9 #1 30.04.2011 15:58

Myślę, że nie do końca jest dobre upodobnianie Linuksa do Windowsa dlatego, że taki użytkownik pomyśli, że to chińska podróbka Windowsa a to jest całkowicie nie prawda.

webnull   9 #2 30.04.2011 16:30

@Pirx
Oj w zasadzie to nie byłoby nieciekawej rozmowy, Pan Pangrys by wysunął argument że mógł zgłosić nielegalne oprogramowanie na policję, i co - łyso Ci Pirx?

B.Andy   4 #3 30.04.2011 16:35

@Plrx
Z tego co ja zrozumiałem, to Pangrys nie robi tego zawodowo, ot znajomemu czy rodzinie się komputer popsuł to go daje, ciężko mi sobie wyobrazić taką "nieciekawą" rozmowę.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #4 30.04.2011 16:41

Wole wysłuchać żali niż babrać się z warezowym Windowsem. Niektórzy muszą mieć ikonki windowsowe bo bez tego giną mimo że już nie mają Windowsa :) Taki smutny paradoks ...

zboj87   4 #5 30.04.2011 16:53

Ciekawy wpis. Podejście jeszcze bardziej ;)

djDziadek   17 #6 30.04.2011 18:07

Oczywiście że nie będziemy wprowadzać inkwizycji, podejście do tematu jest bardzo fajne, i oczywiście popieram wybór tego co komu potrzebne, bardzo fajnie się czyta ten wpis i mam nadzieję że uświadomi on niektórym "święcie upartym" że nie potrzeba mieś "kopii bezpieczeństwa systemu" M$ i mnóstwa "witaminizowanego" softu aby spokojnie korzystać w sieci z NK i Facebook-a oraz komunikatorów.

przemo_li   11 #7 30.04.2011 19:22

Na starym sprzęcie zainstalowałem sobie Linuksa i jako, że wszystko pięknie hulało, to zaproponowałem, rodzicom aby wypróbowali. Ale bracia szybko stwierdzili, że "nie". I tak im zostało :/

Ostatnio musiałem się wykłócać, że jeśli będą kupowali nowy skaner/drukarkę, to aby od razu prosili o taka, która działa pod Linuksem.

Nie mówiąc o ciągłym pytaniu co mają wybrać gdy zmienię wpisy w grubie :)

PS Wingroza była legalna, OEM.

mati75   6 #8 30.04.2011 20:33

Ostatnio w jednej z bibliotek widziałem stare KDE 3.5 stylizowane na windows xp. Ciekawe podejście do klienta. Pewnie większość i tak nie wiedziała co za system.

lucas__   13 #9 30.04.2011 21:01

Świetny wybór systemów, PCLinuxOS i openSUSE to 2 najlepsze distra z KDE.

  #10 30.04.2011 21:58

Moje dzieci "od zawsze" korzystały z Linuksa. Od kilku miesięcy mam starego Della z legalnym windowsem, i wchodzę tam raz na miesiąc, aby zaistalować aktualizacje. Ostatnio po odświeżaniu, zostawiłem windowsa czynnego. Po kilkunastu minutach używania dzieciaki spytały, czy mogą się wylogować, bo chciałyby wrócić na linuksa. Jedyny problem to korzystanie z OpenOffice, ponieważ w szkołach króluje Windows Office, a nauczyciele informatyki twierdzą że zadania przyniesione z domu nie dają się otworzyć. Propozycje zainstalowania darmowego Office'a budzą w nich przerażenie, mimo że podręczniki sugerują takie rozwiązanie.

  #11 30.04.2011 22:00

A czy Pan Pangrys ma licencje na te ikonki z Windows?
Bo jeśli nie, to niewiele się to różni od instalacji pirackiej wersji tegoż systemu.

  #12 30.04.2011 23:18

Podoba mi się postawa tego Pana, a to dlatego, że przypomina troszkę moje metody :>
Jak tylko nadaża się okazja, od razu instaluję Linuksa, daję także płytkę jak mam pod ręką, a jak nie, to obraz iso. Wyjaśniam co to za system, i czemu nie tamten :D
Gdzie po pomoc, i że to nic nie kosztuje, bo to w celach edukacyjnych :]

Zazwyczaj jest tak, że każdy zadowolony, bo czego się nie podłączy, to działa (a nawet to co się podłączy). A jakby tego było mało nie ma wirusów, bezpiecznie i stabilnie wszystko się uruchamia :]
Jeśli jednak znajdą się jakieś problemy, to też nie ma paniki, bo to przecież nauczyć się czegoś człowiek może, i od razu na swoją stronę daję, by inni Anonimowi Instalatorzy wiedzieli co zrobić, gdy pojawi się określony problem.

Także szerzmy płytki z ulubionymi distrami na prawo i prawo, i dajmy innym skorzystać z dobrodziejstwa otwartego oprogramowania, by i oni dalej rozpowszechniali to co dobre.
Bo jak już dorosną, to może i zmienią dystrybucję, może i system także, ale co najważniejsze - zrobią to świadomie.

  #13 02.05.2011 00:41

Ja sam się dziwie, po co są instalowane Windowsy w takich miejscach, jak np. czytelnia szkolna lub biblioteka. No chyba że dostali go wraz z komputerami...

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #14 02.05.2011 09:39

@ Pirx
Jakbyś dokładnie przeczytał wpis http://www.dobreprogramy.pl/Pangrys/First-step-czyli-pomysl,23349.html, to znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania ... Jak nie zrozumiesz to przeczytaj jeszcze raz :P
Co do porównania openSUSE z ikonkami Windows do warezowego Windows to można tylko pogratulować autorowi. Wy go zagadujcie, a ja zadzwonię szybko do Szpitala Psychiatrycznego bo chyba im pacjent uciekł :D Nie wmówicie mi to że to ktoś normalny pisał :D

B.Andy   4 #15 02.05.2011 14:38

Ja się jeszcze zapytam:
zdarzył się komputer na tyle stary, że nie uciągnął KDE? Jeśli tak, co robiłeś?
i czy kiedyś na jakimś komputerze Linux nie chciał działać (brak sterowników etc.)

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #16 02.05.2011 17:02

Jeśli maszyna miała XP to i KDE 3.5 uciągnie, w krytycznych sprawach dokładaliśmy RAMu. Na szczęście dostawałem w łapki raczej starszy sprzęt więc nie było jakiś większych problemów. Pamiętam że kiedyś dość mocno gimnastykowałem się przy jakieś drukarce Lexmarka ale jakoś poszło.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #17 02.05.2011 22:10

@ Pirx
Znajomy to też klient a jeśli chcesz mnie zadenuncjować, na policje lub US, to proszę o PW a dostaniesz moje namiary. Ja się nie ukrywam i skrywam za maską anonimowości. Nie boje się pozwów itp.
Oczywiście że ludzi informuję gdzie co mają zainstalowane i co do czego służy. Nie mam zamiaru odbierać telefonów że nie można znaleźć np. programu do obróbki zdjęć.
Napisałem do MS o wykładnię czy taka skórka "... niewiele się ... różni od instalacji pirackiej wersji tegoż systemu...." Sam jestem ciekaw .

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #18 02.05.2011 22:16

Co do reszty Twych pytań, to znajdziesz w tekście. Ja nie będę Ci tłumaczył, jeśli czegoś nie rozumiesz to poproś by ktoś Ci wytłumaczył.

Nie mam ochoty babrać się z warezowymi Windowsami i dlatego proponuję zakup Windowsa lub instalację Linuksa. nie wiem gdzie Ty widzisz że mam "... masz pogardliwy i olewczy stosunek do klientów ..." Jasno opisałem że każdy wie czego się może po mnie spodziewać. Wyrażają zgodę na wszystkie działania na swoim komputerze i tyle. Znają mnie i ufają, tak ciężko Ci to zrozumieć ?? Nie chcą pomocy to ja ich do niczego nie zmuszam.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #19 03.05.2011 12:30

"Jest mi ciężko zrozumieć po co się tworzy taki pełen oczywistych oczywistości wpis." Trudno, to już nie mój problem jeśli czegoś nie rozumiesz :) Jeśli choć jedna osoba uzna mój wpis za wartościowy to wydaje mi się że warto pisać. I wysłuchiwać słów krytyki :)

"...potencjalni uczniowie na tym portalu nie bywają..." A skąd niby masz takie dane ? Na jakiej podstawie opierasz swoją" łasicę" ? Mi się wydaje że jest inaczej.

"Twoje "Pamiętniki serwisanta" raczej do kanonu literatury blogowej nie wejdą" - Nie mam takich aspiracji. I chyba za bardzo nie rozumiesz samej idei bloga. Inteligentny człowiek wysłucha każdego ale nie każda opinia będzie dla niego dogmatem.

Ryan   15 #20 03.05.2011 13:08

To napisz proszę co to jest wartościowy wpis a nie bzdura. Stawiam przed Tobą wyzwanie: określ w ramach konstruktywnej krytyki kryteria decydujące o umieszczeniu bloga na stronie głównej, albo przyznaj, że narzekasz dla samego faktu narzekania. :)

Ryan   15 #21 03.05.2011 13:35

Nie doczekasz się. Nie przypominam sobie by w historii portalu ktoś z redakcji wyzywał jakiegoś użytkownika. Zbierać wyzwiska się zdarzyło. ;) Ale cieszę się, że przyznajesz, że nie masz za bardzo pomysłu na konstruktywną krytykę. To podbudowuje. :)

Ryan   15 #22 03.05.2011 15:50

Załamuję ręce. Prosiłem o konstruktywną krytykę, nie otrzymałem jej, pozwoliłem sobie w duchu wcześniejszego wpisu napisać, że w takim razie nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia, skoro konstruktywnej krytyki nie ujrzałem. Po czym nazywasz to "argumentem tych, co nie mają argumentów". Tylko co ja mam niby argumentować?

Jedziesz po nas, masz pretensje, że odpowiadamy na różne bezproduktywne zarzuty (i jeszcze Krogulec śmiał nazwać je żenującymi!). To przepraszam, jak się mamy bronić w sytuacji, w której zarzuca się nam coś kompletnie absurdalnego? Przyznawać się do rzeczy nieprawdziwych, żeby malkontentów zadowolić? Bo tak to niestety wyglądało w przytoczonej przez Ciebie wypowiedzi Krogulca - odpisywał na coś, co nie jest prawdą lub nie ma sensu. W takiej sytuacji nie możemy zrobić niczego innego, niż ocenić krytykę jako absurdalną (lub w przypadku rzeczy kompletnie z kosmosu - żenującą) i żyć dalej. Co jest niby nieprofesjonalnego w odpowiedzi Krogulca?

Najpierw piszesz, że jedziemy po czytelnikach, później przytaczasz jakiś komentarz, w którym nic takiego nie ma miejsca i zmieniasz ton na "nie jedziecie, ale to nieprofesjonalne". Powiedz mi po co ten cały jad, skoro można było od początku napisać co uważasz za lepsze rozwiązanie?

I po co to "A teraz czekam na "profesjonalną" reakcję członka redakcji czyli wyzwanie mnie od takich i owakich, coś o konstruktywnej krytyce, o moich problemach i odezwę żebym spadał." Czy ja w ten sposób z Tobą dyskutuję? Czy piszę "a teraz czekam na "profesjonalną" reakcję Pirksa, czyli wyzwanie mnie od takich i owakich i odezwę żebym spadał". Swoją drogą - ja Ciebie nie wyzwałem od żadnych, Ty mi kilka szpilek wbiłeś. Tak się nie robi. A już ta końcówka rzuca na kolana - faktycznie, to że odpisuję jest klasycznym przykładem "spadaj Pirx". Ech...

Ale do rzeczy. Blog to osobisty strumień myśli. Wymaganie od blogerów obiektywności jest kompletnym nieporozumieniem. Dzielą się swoją wiedzą (nawet jeśli jest niepełna) i wyrażają opinie. To miejsce czytelników na takie właśnie teksty i nie zmierzamy badać obiektywizmu autorów. Nie potrzebujemy kolejnych komentarzy na temat tego jak nasza ocena obiektywności jest nieobiektywna. :D

To, co pojawia się na stronie głównej bloga ulegnie zmianie wraz ze zmianami w samym kodzie poruszającym blogi. Obecnie trafienie na stronę użytkownika i listę jego osobistych przemyśleń jest delikatnie mówiąc utrudnione. A zbiorczej listy "nie trafiło na główną" w ogóle brak. A nam zależy, żeby czytelnicy czytali i komentowali swoje wpisy - bez tego sens istnienia blogów byłby znikomy.

Jako że jedynym dobrze działającym mechanizmem na promowanie blogów jest w tej chwili tylko ramka na głównej (i w drugiej kolejności główna lista blogów), tam trafia prawie wszystko, co nie prezentuje mizernego poziomu merytorycznego i tekściarskiego.

Chcemy wprowadzić kilka usprawnień, które mniej więcej (bardziej więcej nawet) odpowiadają na Twoją wizję tego jak blogi powinny wyglądać. I zrobimy to niebawem - dwa inne projekty mają się ku końcowi i po uporaniu się z kilkoma drobnymi błędami na sajcie, zabieramy się za blogi. Jedyna rzecz, która nie będzie miała miejsca, to ocena obiektywności wpisów. Bo, jak już pisałem, zrodzi to IMO więcej problemów, niż rozwiąże.

djDziadek   17 #23 03.05.2011 18:13

Jak napisał @Ryan, ten blog służy dzieleniem się wiedzą i doświadczeniami nie koniecznie przez profesjonalistów, nie rozumiem @Pirx z czym masz problem? Jeśli nie odpowiada Ci taki poziom, po co tu zaglądasz, kup sobie GW lub inną "trybunę - np. pisaną inaczej: i będziesz miał bardzo wysoki poziom dziennikarstwa, tutaj spotykają się ludzie z ludźmi i taka była (z tego co wiem) idea tego blogu. Oczywiście masz prawo wyrazić swoja opinię (a'propos publicznego dostępu) nie powinieneś jednak zarzucać "kierowcy autobusu komunikacji miejskiej że wozi wszystkich pasażerów a nie tylko tych z dyplomem", każdy wpisuje tutaj co uważa za ważne, ciekawe, interesujące a redakcja wywiązuje się ze swojej roli dobrze, nie są cenzorami i nie powinni być (jeśli chodzi o wpisy a nie styl - żebym był dobrze zrozumiany).
Mamy wolność, więc ty możesz mówić co chcesz ale bez zarzutów pod czyimkolwiek adresem, nie podoba Ci się tutaj? ok, wypowiedziałeś się i... zawsze jeszcze możesz kiedyś zajrzeć :)

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #24 04.05.2011 15:30

@Pirx
Ryan poprosił Cię o konstruktywną krytykę i jedyne co usłyszał to że usuwasz konto. Dobre :D
Nie ma jak merytoryczna dyskusja ...

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #25 04.05.2011 22:34

Ale nikt nie każe Ci tego czytać. Dla nas są to rzeczy oczywiste ale dla niektórych, niekoniecznie. Może i masz rację ale ja nie będę się przejmował Twoim zdaniem. Przyjąłem do wiadomości Twój punkt widzenia ale pozwolisz że zarezerwuje sobie prawo do niezaakceptowania Twoich opinii. Jeśli coś mnie nie interesuje to tam nie wchodzę i nie czytam. Proste.
Więcej rozwagi i mniej zacietrzewienia bo skończysz jak ja ... Większość ostatnich wpisów pisywałem z nudów między zabiegami, pisując konspekty leżąc w szpitalnym łóżku. Mniej się stresuj, dłużej pożyjesz :) I nie traktuj wszystkiego tak śmiertelnie poważnie.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #26 05.05.2011 07:55

A dlaczego chcesz uciec ?? Inteligentny rozmówca jest zawsze w cenie :) Twojego odejścia i tak niewielu zauważy, jeszcze mniej obejdzie. Szkoda nerwów, może warto byś na podstawie tej dyskusji, opisał na blogu Twój punkt widzenia. Świetny początek do rozpoczęcia dyskusji i pewnie więcej to da niż Twoje odejście. Redakcja wbrew pozorom, bierze prawie każdy głos pod uwagę, to nie jest tak do końca bezduszny mechanizm nastawiony tylko na zyski z reklam. To żywi ludzie , którzy stworzyli coś nowego i pragną by dobreprogramy miały wspaniałą społeczność.
Owszem nie zawsze robią rzeczy, które nam odpowiadają ale to ich dzieło i trzeba to uszanować lecz nie oznacza tego, że nie możemy ich trochę pokrytykować ;)

Bucic   9 #27 16.12.2011 23:57

Jak użytkownik jest cąłkowicie beznadziejnym przypadkiem jak chodzi o obsługę komputera, bo nie umie nawet skopiować pliku z miejsca na miejsce, to sprawa jest prosta - będzie tak samo beznadziejny pod każdym systemem. Ot taki użytkownik wieloplatformowy ;) Paradoksalnie takim użytkownikom najłatwiej podsunąć Linuksa pod warunkiem, że nie grają w gry.

Do tego dochodzi zdalny pulpit pod Linuksem. Muszę to kiedyś zbadać...