r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Pascal, czyli Maxwell razy 10. NVIDIA zapowiada potężne GPU i biurkowe superkomputery z Ubuntu

Strona główna AktualnościSPRZĘT

O ile lepsze mogą jeszcze być karty graficzne? Czy ludzie, którzy dopiero co wyłożyli 2,5 tys. złotych i więcej na nowe GeForce GTX 980 za rok poczują, że ich nabytek przy nowym sprzęcie nadaje się co najwyżej do lamusa? Choć na slajdach przedstawianych przez producentów kolejne generacje sprzętu układane są na krzywej wykładniczej, daje się odczuć, że nowe GPU aż tak wiele w kwestii grania nie zmienią. Nie oznacza to, że postępu w dziedzinie GPU nie ma – dotyczy on coraz bardziej kwestii dla graczy mniej istotnych. Takie właśnie wnioski możemy wyciągnąć z prezentacji szefa Nvidii Jen-Hsun Huanga, który podczas konferencji GTC mówił nie tylko o samoprowadzących się autach, sterowanych czipami Tegra X1, ale też przedstawił najbliższą przyszłość procesorów tworzonych przez „zielonych”.

Już za rok zadebiutuje kolejna po Maxwellu mikroarchitektura Nvidii, nosząca nazwę kodową Pascal, oczywiście na cześć francuskiego matematyka, fizyka, filozofa i teologa, Blaise'a Pascala. Oficjalne zapowiedzi mówią o nawet dziesięciokrotnym wzroście wydajności w porównaniu do dzisiaj dostępnych kart: Pascal 10×Maxwell. AMD zostanie daleko w tyle, a Intel? Intel niech sobie dalej robi te zabawkowe zintegrowane grafiki dla laptopów.

Ten wielki postęp przynieść ma przede wszystkim wykorzystanie obliczeń o zmiennej precyzji, czyli czegoś, co w zasadzie widzieliśmy już u AMD, w rdzeniach graficznych GCN 1.2. Tam, gdzie 16-bitowa precyzja może być wystarczająca, w scenariuszach ograniczonych zużyciem energii, czy związanych np. z przetwarzaniem mediów, tam nowe GPU Nvidii będą korzystały z niej automatycznie. Już to miałoby pozwolić na czterokrotny wzrost wydajności w trybie mieszanym w porównaniu do trybu pojedynczej precyzji.

r   e   k   l   a   m   a

Druga nowość to pamięć o wysokiej przepustowości, HBM. Nowe GPU Nvidii mają obsłużyć nawet 32 GB RAM, z przepustowością zbliżoną już do 1 TB/s. Pamięć taka ma być upakowana w trójwymiarowej strukturze.

Trzecią innowacją jest zastosowanie własnościowej magistrali NVLink, mającej łączyć ze sobą „zielone” GPU, a także GPU i CPU. To superszybkie rozwiązanie, pięciokrotnie szybsze od szyny PCIe, w teorii przeznaczone jest bardziej dla użytkowników biznesowych, korzystających np. z procesorów Power od IBM-a (podobno prace nad implementacją dla x86 zostały wstrzymane przez problemy patentowe), ale może znaleźć się np. na dwuprocesorowych kartach graficznych. Szef Nvidii podkreślił, że dzięki NVLinkowi w jednym komputerze będzie można umieścić nawet osiem GPU, dwukrotnie więcej niż dziś.

Swoją rolę odegra też ulepszona technologia produkcji: Pascale będą produkowane od razu w procesie 16 nm FinFET+, w fabach tajwańskiego TSMC – większa miniaturyzacja oznacza przede wszystkim większą energooszczędność i możliwość szybszego taktowania zegarów rdzeni i pamięci.

Czy to znaczy, że karty w mikroarchitekturze Pascal będą idealnym sprzętem do grania w Wiedźmina 3? Niekoniecznie. To co widać na slajdzie niekoniecznie musi znaleźć odzwierciedlenie w rzeczywistości. Widać to po poprzednich generacjach sprzętu Nvidii. Układy Kepler były w mierzących wydajność obliczeniową benchmarkach nawet trzykrotnie szybsze od ich poprzedników, wykonanych w architekturze Fermi, jednak w grach wyniki miały zwykle 1,5 do 2 razy lepsze. Wprowadzone ulepszenia wydają się mieć znaczenie przede wszystkim na bardzo ważnym dla Nvidii rynku inżyniersko-naukowym, gdzie ich jedynym realnym konkurentem jest Intel ze swoimi Xeonami Phi. Gracze, szczególnie ci o bardziej ograniczonym budżecie, nie muszą czekać na nową kartę do przyszłego roku – te dziś dostępne długo jeszcze pozwolą na niezłą zabawę.

Na koniec ciekawostka. Jeśli zwykłe pecety nie zaspokajają waszych potrzeb, potrzebujecie komputera do poważnej pracy, NVIDIA ma coś dla Was. Zaprezentowana podczas GTC stacja robocza DIGITS DevBox za jedyne 15 tysięcy dolarów nie ma dzisiaj chyba konkurencji: na płycie ASUS X99 z Intelem Core i7 i 64 GB RAM DDR4 znajdziemy nawet cztery karty graficzne Titan X, każda o mocy obliczeniowej 7 TFLOPS, z 12 GB RAM o przepustowości 336,5 GB/s. To wszystko działa pod kontrolą profesjonalnego systemu operacyjnego (Ubuntu 14.04 LTS) z całym zestawem oprogramowania deweloperskiego do pracy z frameworkiem CUDA i oprogramowaniem NVIDIA DIGITS, służącym do projektowania, trenowania i wizualizacji sieci neuronowych. Jen Hsun-Huang zapewnia, że stacje robocze Nvidii nie powstały z żądzy zysku, firma robi je, by pomóc zajmującym się sztucznymi inteligencjami programistom. I trudno szefowi Nvidii nie wierzyć – analogiczne zestawy od HP czy Della są wiele tysięcy dolarów droższe.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.