r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Pisanki w oprogramowaniu: easter eggs odchodzą do lamusa?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Pisanki (easter eggs) w oprogramowaniu, czyli dziwne i śmieszne nawiązania do świata pozakomputerowego wywoływane specyficzną aktywnością użytkownika, to tradycja starsza niż mikrokomputery. Już na maszynach PDP-10 firmy DEC, jeśli ktoś chciał założyć plik o nazwie „love”, pisząc polecenie make love, systemowy edytor TECO (praprzodek słynnego Emacsa) odpowiadał frazą „not war?”. Dla wielu programistów jak i całych zespołów deweloperskich umieszczenie swojego jajeczka w programie było obowiązkiem. A dziś? Dziś jak niektórzy mówią, zrobiło się nudno. Upowszechnienie korporacyjnych standardów, przejęcie branży software'owej przez pozbawionych fantazji menedżerów sprawić miało, że pisanki są coraz niemilej widziane w przeznaczonym dla końcowego użytkownika oprogramowaniu.

Wśród tych pierwszych słynnych „easter eggów” było jajko stworzone przez Warrena Robineta, autora przygodowej gry Adventure na konsolę Atari 2600. W 1979 roku jego praca miała pozostać anonimowa, firma nie pozwoliła mu umieścić swojego nazwiska na cartdridge'u z grą, więc ukrył w grze bardzo trudną do znalezienia komnatę, w której umieścił swój podpis. Niezależnie od siebie komnatę odkryło kilkoro dzieci, a gdy o odkryciu zrobiło się głośno w prasie komputerowej, Atari uznało, że to bardzo fajny pomysł – w kolejnych grach wielkanocne pisanki zaczęły pojawiać się regularnie, a ich poszukiwanie stało się częścią zabawy.

Lata 80 i 90 zeszłego stulecia były więc pełne takich atrakcji, i to nie tylko w grach. Użytkownicy Amigi pewnie pamiętają kombinację klawiszy, która w połączeniu z wsunięciem i wysunięciem dyskietki zwracała parę komunikatów „We made Amiga” – „And Commodore F**ked it up!”. System Mac OS 7 zawierał ukrytych nawet kilkanaście takich jajeczek. Nawet Microsoft nie miał żadnych wówczas zahamowań, jego programiści potrafili ukryć w pakiecie Office 97 kompletne gry (w Wordzie pinball, w Excelu symulator lotu), zaś wśród porad dnia znajdowały się takie mądrości życiowe jak „You can hurt yourself if you run with scissors” czy „Plaid shirts and striped pants rarely make a positive fashion statement”. Pisanki znaleźć można było nawet w takim sprzęcie jak oscyloskopy czy aparaty fotograficzne, polubili je także projektanci czipów, często umieszczając w nich widoczne tylko pod mikroskopem napisy.

r   e   k   l   a   m   a

Co się więc stało? Zmiana pokoleniowa? Rządy szarych twarzy w firmach komputerowych? Larry Osterman, programista pracujący w Microsofcie już trzydzieści lat, pisał na swoim blogu w 2005 roku:

dziś dodanie pisanki wielkanocnej do systemu Microsoftu jest bezpośrednią podstawą do zwolnienia, tak więc mało prawdopodobne, byście kiedykolwiek zobaczyli jeszcze jakąś.

I widać, że Microsoft nie jest w tym odosobniony. O powszechności zjawiska zaświadcza jeden z deweloperów FreeBSD, grecki informatyk dr Diomidis Spinellis. W wypowiedzi dla BBC stwierdził, że w miarę jak programowanie staje się coraz bardziej korporacyjne, coraz bardziej oficjalne, nie ma miejsca na kod, który nie byłby oficjalnie usankcjonowany. To nie tylko dlatego, że komputerowego geniusza Billa Gatesa zastąpił sprzedawca, Steve Ballmer. W grę wchodzą także kwestie bezpieczeństwa. Jeśli w kodzie znalazłaby się pisanka, to czemu od razu nie furtka w zabezpieczeniach? Nawet zresztą niewinne jajeczka, uruchamiające jakiś kod, mogą wiązać się z luką w oprogramowaniu. Zautomatyzowane narzędzia do kontroli kodu wyłapują więc wszystko, co wykracza poza specyfikację?

Nawet poza korporacjami pisanki odchodzą do lamusa; dr Spinellis zauważył, że hobbyści również skłaniają się w stronę korporacyjnych technik programistycznych, z towarzyszącymi im audytami kodu i protokołami kontroli jakości. Umieszczenie wielkanocnej pisanki w kodzie otwartego projektu na GitHubie może dziś tylko zmniejszać szanse na zatrudnienie. Jeśli już, to takie żarciki znajdą się w dokumentacji, gdzieś w kodzie strony internetowej – ale kod samej aplikacji to już nie miejsce na pisankę.

Kilka firm wciąż pielęgnuje obyczaj umieszczania w oprogramowaniu „easter eggów”. Lubi robić to Google, szczególnie w swoich Mapach, wciąż od czasu do czasu robi to Apple, półtora roku temu znaleziono nawet nicki deweloperów AutoCAD-a ukryte w jednym z plików .DLL instalatora tego programu – ale faktycznie, to już nie to samo, co było kiedyś. Jeśli się pojawiają, to co najwyżej jako część marketingowej strategii, a nie frywolności twórcy.

W poszukiwaniu wielkanocnych jajeczek

Pozostaje nam więc tylko z nostalgią powspominać stare dobre czasy. Na koniec krótka lista ulubionych software'owych pisanek autora tego tekstu, które wciąż działają (nie uwzględniająca pisanek w grach), przedstawiona w nadziei, że w komentarzach zaprezentujecie własne typy.

1. Psychoanalityk w emacsie

Słynny edytor emacs zawiera czatbota Elizę. Wywołać go możemy kombinacją klawiszy Esc+X, po czym w wierszu poleceń M-x wpisaniem polecenia psychoanalyze-pinhead. Rozmowa szybko skręca w surrealistyczne tony, gdy mamy już dość, przerwiemy ją kombinacją klawiszy Ctrl-G.

2. Księga Mozilli

Co pewien czas kolejne wydanie Firefoksa ujawnia prorocze zapisy z apokaliptycznej Księgi Mozilli. Wystarczy wpisać w pasku adresowym tej przeglądarki about:mozilla, je zobaczyć. Obecnie można dowiedzieć się, że Bliźnięta Mammona były skłócone. Ich wojowanie zanurzyło świat w nowej ciemności, a Bestia wstręt czuła do ciemności. Prędko poruszać się zaczęła i urosła w siłę, i rozeszła się po świecie, i rozmnożyła. I przyniosły bestie ogień i światłość, które rozjaśniły ciemność.

3. Microsoft Excel 97 Flight

W nowym arkuszu należy nacisnąć F5, wpisać X97:L97, nacisnąć Enter, nacisnąć Tab, a następnie trzymając Ctrl-Shift kliknąć kreator wykresów. Latamy za pomocą myszki.

4. Beczka w wyszukiwarce Google

To pewnie wszyscy znają, ale na nowicjuszach może zrobić wrażenie. Jeśli w wyszukiwarce Google wpiszemy „do a barrel roll”, efekt będzie całkiem ciekawy.

5. Flappy Droid w Androidze Lollipop

Po wejściu do Ustawień, przechodzimy do widoku Informacje o telefonie/tablecie, a następnie szybko pięciokrotnie dotykamy linijkę Wersja systemu Android. Gdy pokaże się lizak, dotknięciami możemy zmieniać jego kolor, a gdy przytrzymamy lizak dłużej, uruchomimy klona popularnej, ultratrudnej gry Flappy Bird.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.