r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Pixel art wiecznie żywy. Jak zacząć przygodę ze „staroszkolną” grafiką komputerową?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Moda na piksele zdaje się nie przemijać. Na styku tej mody i pewnej nostalgii za zapomnianymi już czasami komputerów 8- i 16-bitowych wyłonił się gatunek sztuki komputerowej, zwanej pixel artem. Dziś ma on ma jednak wciąż też zastosowania praktyczne, ten charakterystyczny styl jest chętnie i często wykorzystywany m. in. we współczesnych grach komputerowych. I właśnie o technice, zasadach i estetyce oraz pochodzeniu pixel artu będzie mowa w tym artykule. Zapraszamy.

Techniki i dobre praktyki pixelartowe

Pixel art charakteryzują określone techniki. Nadają one powstającym pracom charakterystyczny styl i wyróżniają je spośród innych cyfrowych dzieł. Techniki narzucone zostały przez same zasady pixel artu – ręczne przygotowywanie pracy, ale także przez ograniczenia techniczne charakterystyczne dla tego gatunku, w tym zwykle ograniczone palety kolorów.

Podstawową techniką pixel artu jest ręczny antyaliasing. Poza tym, że jest wykonywany manualnie, sposób jego działania niewiele różni się od tego robionego automatyczne przez wiele narzędzi graficznych. Celem antyaliasingu jest uzyskanie gładkich powierzchni poprzez właściwe wstawianie pikseli o odpowiednim kolorze.

r   e   k   l   a   m   a

Kolejną techniką wymienianą we wszelkiej maści poradnikach pixel artu jest ręczny – a jakże – dithering. I tym razem funkcjonalność ta może być znana z programów do obróbki grafik rastrowej. Celem jest uzyskanie płynnego przejścia pomiędzy dwoma kolorami bez dodawania kolejnych kolorów do palety. W celu skutecznego rozproszenia stosujemy różne wzory pikseli.

Dobrego grafika zajmującego się pixel artem cechować musi wypracowana umiejętność rysowania różnych kształtów bez tzw. schodków (jaggies). Znajomość tej zasady wydaje się konieczna dla uzyskania naturalnych i płynnych kształtów.

Kolejną rzeczą, z jaką artysta musi sobie poradzić na drodze żmudnego eksperymentowania, jest odpowiednie wykorzystanie obrysu elementu rysunku. Dzięki jego rozjaśnieniu, rozmyciu czy nawet usunięciu można wydobyć ciekawszy kształt.

Wykorzystanie przedstawionych części z technik charakterystycznych dla pixel artu, takie oczywiste i proste w opisie i przykładach, wymaga sporego doświadczenia i dużych umiejętności technicznych, a także zwykłej pracowitości. Zresztą pracowitość to chyba cecha, która pixelartowca wyróżniać powinna najmocniej.

Współczesne narzędzia pixelartowe

Do pixel artu może służyć w zasadzie każdy program do obróbki grafiki rastrowej. Z powodzeniem można wykorzystać GIMP-a czy nawet Photoshopa. W tej części przedstawimy jednak programy bardziej ukierunkowane na tworzenie tego rodzaju dzieł.

Pierwszym z nich jest GrafX2. Interfejs programu przypomina chyba najbardziej interfejs aplikacji Brilliance dostępnej dla komputerów Amiga (do czego zresztą autorzy uczciwie się przyznają). Dostępne narzędzia oraz logika działania narzucająca pracę przy ograniczonej palecie kolorów i rozdzielczościach czynią ten program doskonałym narzędziem dla twórców pixel artu. Oczywiste skojarzenia z minioną epoką można zapisać na korzyść tej aplikacji.

Kolejnym programem, któremu należy się przyjrzeć bliżej, jest GraphicGale. Dostępny jest on tylko dla systemu Windows i charakteryzuje się niewielkimi wymaganiami. Interfejs jest już bardziej współczesny – tak w okolicach Windows 98… Aplikacja posiada rozbudowane narzędzia do tworzenia animacji. Możliwości te jednak mogą zostać wykorzystane tylko w płatnej wersji programu. Wersja dostępna za darmo nie obsługuje niestety formatu GIF. Do tworzenia statycznych pixel artów wersja darmowa z powodzeniem powinna wystarczyć.

Interesującym programem jest Aseprite i to nie tylko przez zaskakujący interfejs. Jak zaznaczają autorzy, skierowany jest on do artystów tworzących pixealartowe animacje do gier. Tworzenie w nim statycznych, zaawansowanych obrazków – choć możliwe – wydaje się nieco utrudnione. Najnowsza wersja programu jest niestety płatna, na szczęście dostępna jest starsza wersja – zupełnie za darmo.

Kolejny program to już w pełni płatna aplikacja dostępna tylko dla systemu Windows. I jest to najbardziej uniwersalna i zaawansowana aplikacja do pixel artu spośród wymienionych. Program Pro Motion może pochwalić się szeregiem możliwości znanych z wiodących programów do obróbki grafiki bitmapowej. Pojawia się także automatyczny antyaliasing i dithering, czyli funkcjonalności, które z zasady w pixel arcie wykorzystywane być nie mogą. Informacja od twórców programu wiele wyjaśnia – aplikacja dedykowana jest m. in. twórcom rozpikselowanych gier, w procesie powstawania których zautomatyzowanie niektórych procesów wydaje się niezbędne.

Po co? Czy warto?

Pixel art może być wspaniałą rozrywką. Przede wszystkim nie wymaga wielkich zasobów – część programów jest dostępna za darmo, a o wymaganiach sprzętowych tych aplikacji nawet nie warto wspominać. Podczas tworzenia pierwszych grafik można, a nawet warto zacząć od niewielkich rozdzielczości (np. 32x32 px). Pozwoli nam to zaznajomić się ze sposobem powstawania pikselowych dzieł, a przy tym nas nie znuży. Przy większych obrazkach wymagana już będzie pewna cierpliwość. Kolejną korzyścią z rozpoczęcia przygody z pixel artem jest panowanie nad każdym pikselem. Oczywiście tego typu umiejętności potrzebne będą tylko osobom zajmującym się grafiką komputerową, ale – bez względu na technikę, talent i spojrzenie pixelartowca – na pewno się przydadzą.

Kogo jeszcze może zainteresować pixel art? Na pewno miłośników starych komputerów i technologii. Pixel art to niejako świadoma i przemyślana degradacja możliwości współczesnych kart graficznych i funkcjonalności aplikacji.

Należy mieć też na uwadze bardziej praktyczną stronę zapoznania się z pixel artem. Na pewno każdy zauważył dużą ilość i sporą popularność tego rodzaju grafiki – choćby w grach na urządzenia mobilne. Kto wie, może przy odpowiednim nakładzie pracy i zaangażowania nasze grafiki trafią do jednej z takich gier?

Domniemane źródła

Rzeczywistych i realnych początków zabawy z pikselami należy wypatrywać w czasach powstawania pierwszych gier komputerowych. Trudno wskazać tak naprawdę, od kiedy to, co pojawiło się w grach, należy i czy w ogóle można uznać za pixel art, niemniej jednak wpływ pierwszych produkcji na to, co mamy teraz, wydaje się bezdyskusyjny.

Skromne możliwości sprzętowe, ograniczona funkcjonalność programów do tworzenia grafiki często wymuszały reguły, którymi dziś rządzi się pixel art.

Inną inicjatywą, która na współczesny pixel art wywarła ogromny wpływ i faktycznie w większości przypadków pixel artem jest, okazała się komputerowa scena i w ramach tej sceny powstająca grafika 2D. Sytuacja ma się tu analogicznie jak w przypadku wymienionych wcześniej gier komputerowych – sprzęt narzucił na początku spore ograniczenia. Później, gdy te ograniczenia przestawały obowiązywać, cały czas istotne i przestrzegane były zasady ręcznego tworzenia dzieła. Regulaminy konkursów wymuszały np. zaprezentowanie etapów powstawania dzieła – to chronić miało odbiorcę przed zeskanowanymi obrazkami.

Pixel art bez komputera

Zabawa z pikselami nie ogranicza się tylko do przedsięwzięć związanych z komputerami. Traktowanie piksela jako najmniejszej składowej obrazu charakterystyczne jest także dla części artystów sztuki nowoczesnej. Nie istnieją w niej co prawda ograniczenia sprzętowe – bo komputery zazwyczaj nie mają tu zastosowania; nie ma reguł co do formy i sposobu powstawania – ograniczenia wynikają tylko z konceptu artysty. Wspomniana wcześniej reguła – piksel jako najmniejsza składowa obrazu – też jest przełamywana, pojawiają się np. piksele wielobarwne.

Pierwszą artystką, o której wspomnimy, jest Polka Laura Pawela. Jednokolorowe, czarne, koszmarnie wielkie piksele, charakterystyczne zielone tło – to niewątpliwie estetyka wyświetlaczy starych telefonów komórkowych. Można by uznać, że to aż nazbyt ortodoksyjny pixel art, gdyby nie komentarze (odnoszące się m. in. do życia prywatnego artystki), jakimi większość prac jest opatrzona. Szerszej perspektywy komputerowy pixel art jest niestety raczej pozbawiony. Odważnym – przynajmniej dla nas „komputerowców” – działaniem jest wyprodukowanie przez artystkę pikseli i zapakowanie ich do woreczka. Taka układanka z dodaną odpowiednią instrukcją ma być wprowadzeniem do analogowej grafiki pikselowej.

Kolejnym wyróżniającym się artystą jest amerykański malarz i fotograf Chuck Close. Zasłynął on hiperrealistycznymi wielkoformatowymi portretami. Po wykonaniu fotografii w skali identycznej jak tworzony obraz nakładał na niego gęstą siatkę i kopiował fotografię na płótno komórka po komórce. Każdy fragment siatki poddawał analizie i wypełniał owalem z kontrastującym obramowaniem. Artysta nie używał do swojej pracy komputera. Technika dzielenia fotografii na mniejsze części i późniejsze ich wierne przerysowywanie na komputerze jest znana scenowym grafikom. Oczywiście ci wybitni kopiści z wielkością Chucka Close'go mają niewiele wspólnego.

Gerhard Richter to wybitny niemiecki malarz, którego dzieła biją rekordy cenowe na aukcjach. Najsłynniejszym jego dziełem blisko związanym z estetyką pikseli jest projekt jednego z witraży katedry św. Piotra i Najświętszej Marii Panny w Kolonii. Tym razem komputer został użyty – odpowiedni program zestawił losowo 72 użyte kolory. Witraż składa się z 11500 tafli szkła, z których każdy można uznać za jeden piksel. Podobnie komputerowo-matematyczne cykle przedstawia inne znane dzieło Richtera – „4096 Farben”. Każdemu użytkownikowi Amigi ta liczba kojarzy się jednoznacznie z jednym z trybów graficznych tego komputera, obraz Richtera powstał jednak wcześniej – już w 1974 roku.

Podsumowanie

Pixel art może być ciekawą, choć pochłaniającą mnóstwo czasu rozrywką. Wymaga od grafika sporo zaangażowania i bezustannego samokształcenia. Oczywiście pisząc to mamy na myśli osobę pragnącą osiągnąć w tej sztuce jakiś poziom. Na tej drodze przydać się mogą informacje dostępne w internecie. Oto te, które wydają nam się najciekawsze:

Pixart: pix.art.pl

Pixel Joint: pixeljoint.com

PixelArtus: pixelartus.com

Pixelation: wayofthepixel.net

SUPERtotto: supertotto.com

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.