r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Płciowa monotonia Microsoftu – firma publikuje raport o strukturze zatrudnienia

Strona główna AktualnościINTERNET

3 grudnia 2014 roku miało miejsce coroczne spotkanie akcjonariuszy Microsoftu. Jednym z nich jest Jesse Jackson, amerykański polityk, działacz społeczny, były kandydat na urząd prezydenta USA i duchowny kościoła baptystycznego. Tematem, który poruszył podczas rozmowy z Satyą Nadellą, dyrektorem generalnym Microsoftu, była kwestia konieczności większego zróżnicowania rasowego, etnicznego i płciowego wśród zatrudnionych w Microsofcie pracowników. Reagując na naciski udziałowca, Microsoft opublikował raport EEO-1 prezentujący informacje o podziale pracowników firmy ze względu na płeć i rasę.

Kwestia równości płciowej w Microsofcie zyskała uwagę, gdy w październiku Nadella stwierdził, że zatrudnione w firmie kobiety nie powinny prosić o podwyżkę, a jedynie zdać się na dobrą karmę i ufać, że ich praca jest należycie opłacana. Oczywiście ta niefortunna wypowiedź spotkała się z otwartą krytyką i Nadella był zmuszony do przeprosin. To jednak nie wystarczyło i podczas spotkania akcjonariuszy Jesse Jackson silnie lobbował na rzecz rewizji zatrudnienia pod względem nie tylko płci, ale także rasy.

Z opublikowanego przez Microsoft raportu EEO-1 wynika, że mężczyźni stanowią 75,69% wszystkich zatrudnionych w Microsofcie osób. Większość stanowią także biali – 60,72%. Na drugim miejscu plasują się Azjaci (28,96%), trzecim Latynosi (4,98%), a czwartym Afroamerykanie (3,44%). Poniżej jednego procenta zatrudnionych stanowią rdzenni mieszkańcy Ameryki i pracownicy pochodzenia hawajskiego. Sytuacja wygląda nieco inaczej, jeśli wziąć pod uwagę tylko pracowników zatrudnionych na wysokim szczeblu – wśród nich 87,5% to mężczyźni. Jeśli zaś chodzi o rasę osób pracujących w Microsofcie na stanowiskach kierowniczych to 80,56% z nich to biali, 13,89% Azjaci, 3,47% Latynosi, a około 1,5% stanowią Afroamerykanie.

r   e   k   l   a   m   a

Takie dane są oczywiście wodą na młyn dla środowisk działających na rzecz zróżnicowania rasowego i płciowego w szeregach dużych korporacji. Pochodzący z Indii Satya Nadella stwierdził, że ten temat to dla Microsoftu bardzo ważna, wręcz priorytetowa, kwestia. Trudno podejrzewać jedną z największych firm IT na świecie o dyskryminację kandydatów, jednak jeśli polityka udziałowców się nie zmieni, to będzie ona zmuszona zmodyfikować swoje podejście do struktury płciowej i rasowej swojej siły roboczej. Być może nawet kosztem kompetencji prezentowanych przez zróżnicowanych pracowników czy zachowania zdrowego rozsądku.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.