Polska nadal w czołówce państw o najwyższym wskaźniku piractwa

13.05.2011 16:16, Autor: Michał Majchrzycki (mmaj), Kategoria: News
NewsImage

Według najnowszych statystyk IDC przeprowadzonych na zlecenie BSA, Polska wciąż znajduje się w czołówce państw o najwyższym wskaźniku piractwa komputerowego. Znaleźliśmy się na 5 pozycji rankingu.

Aż 54% oprogramowania używanego przez Polaków pochodzi z nielegalnych źródeł. Jego wartość szacowana była w 2010 roku na około 553 mln dolarów. To jeden z najwyższych wskaźników w Europie, w dodatku nie uległ zmianie od roku. Jedyne czym możemy się usprawiedliwiać, to trudność w odróżnieniu legalnego oprogramowania od jego pirackich kopi - taki jest bowiem jeden z wniosków tegorocznego badania. W niechlubnej statystyce wyprzedziły nas jedynie Łotwa (56%), Grecja (59%), Rumunia (64%) i Bułgaria (65%). W sumie zbadano 27 krajów wchodzących w skład Unii Europejskiej. Najniższy wskaźnik piractwa zanotowały takie państwa jak Luksemburg (20%), Austria (24%) oraz Belgia, Finlandia i Szwecja (po 25%).

To nie koniec nieprzyjemnych wiadomości na temat polskich użytkowników. Okazuje się, że w naszym kraju istnieje dość umiarkowane poparcie dla idei wynagradzania producentów oprogramowania i ochrony praw autorskich. Połowa ankietowanych obywateli naszego kraju przyznała, że nie ma problemu z nabywaniem aplikacji z nielegalnych źródeł - ściąganiem z sieci P2P, kupowaniem od piratów czy pożyczaniem od znajomych.

W sumie wartość pirackiego oprogramowania w Unii Europejskiej w zeszłym roku wyniosła ponad 13 mld dolarów, a na świecie - 59 mld. Światowa skala piractwa wyniosła 42%. Jeżeli wierzyć raportowi, to nasz kraj jest w czołówce państw o wysokim wskaźniku piractwa i jak na razie niewiele wskazuje, aby miało to ulec zmianie. Podstawowym czynnikiem nie wydaje się bowiem jedynie dostęp do taniego oprogramowania, ale mentalność i edukacja Polaków, którzy często nie dostrzegają związku między korzystaniem z nielegalnych rozwiązań a skutkami, jakie ma to dla gospodarki.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (224)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
webnull | 13.05.2011 16:20#1

Jak widać przeciętne wynagrodzenie polaka nie pozwala na legalny zakup komercyjnego oprogramowania.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Dimatheus | 13.05.2011 16:22#2

Hej,

"To jeden z najwyższych wskaźników w Europie, w dodatku nie uległ zmianie od roku"

Cieszmy się, że nie poszedł w górę - a to już coś. W końcu mentalność w stylu: "Po co mam kupować, skoro mogę mieć za darmo", bardzo ciężko będzie zmienić. I nic nie wskazuje na to, by przyszłe pokolenia myślały inaczej...

Pozdrawiam,
Dimatheus

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Poraj | 13.05.2011 16:23#3

"Podstawowym czynnikiem nie wydaje się bowiem jedynie dostęp do taniego oprogramowania..."
Komu się nie wydaje? Chyba tym, co mają przeciętną statystyczną, czyli ponad 4000,-zł/msc. A kto ją ma? Może 10% narodu. Ot i cała "tajemnica"! Od lat taka sama.

Avatar
misiololol (niezalogowany) | 13.05.2011 16:24#4

Ceny paliw i żywności rosną trudno żeby ludzie pozwalali sobie na takie fantazje jak kupno oprogramowania. Jeżeli chodzi o użytkowników 'domowych' to nie ma co się martwić - i tak by nie kupili, gorzej z firmami.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Malanowski | 13.05.2011 16:25#5

A wystarczy prymitywom powiedzieć że istnieje coś poza Windowsem i MS Office to już o ile mln by spadło, pozostały by jedynie gry i filmy które coraz to gorzej ściągać bo są coraz to większe już po kilkanaście GB.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Poraj | 13.05.2011 16:28#6

Cyt.: "...edukacja Polaków, którzy często nie dostrzegają związku między korzystaniem z nielegalnych rozwiązań a skutkami, jakie ma to dla gospodarki."
Za to "dostrzegają" związek tegoż ze skutkami dla ciągle pustej kieszeni, a obietnicami sprzed 20-laty pewnego profesora.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sunbeam96 | 13.05.2011 16:29#7

Ha! A ja mam wszystko legalne. Muzykę kupuję, nie ściągam. Filmy i gry podobnie.

Inna sprawa jest taka, że szaraczek zarabiający 2000zł netto może o całym legalnym sofcie pomarzyć, chyba że będzie zbierał pół życia.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
smaky | 13.05.2011 16:37#8

I dlatego odbijają sobie to w cenach oprogramowania, także suma sumarum, wychodza na swoje.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
teddy1954 | 13.05.2011 16:39#9

biedny Polak,jak będą zarobki Unijne to się poprawi

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TestamenT | 13.05.2011 16:40#10

Ja nie wierze w te statystyki bo nigdy nie oddadzą 100% tego jak jest na prawdę.

Poza tym trzeba propagować wiedzę na temat tego że są darmowe odpowiedniki płatnych programów a przecież większość użytkowników nie potrzebuje specjalistycznego oprogramowania.

Bo wiadomo jak jest z zarobkami w Polsce a straszenie i grożenie nic nie da.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kurtb | 13.05.2011 16:41#11

sunbeam96
chyba nie wiesz ile wynosi minimum krajowe i ile osób w polsce je posiada, niech ktos spróbuje coś kupic jak ma te minimum czyli 1300 na reke

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Raid | 13.05.2011 16:44#12

@kurtb
Miałeś na myśli brutto, a minimum na łapę obecnie wychodzi jakoś niewiele ponad 1000zł.

Avatar
kacpervb (niezalogowany) | 13.05.2011 16:46#13

jak ktoś zarabia dajmy na to średnią krajową albo i więcej to może sobie sobie pozwolić na zakup legalnego oprogramowania. ale jak ludziom z pensją 1200zł netto wmawia się w reklamach jakie to oprogramowanie czy system danej firmy jest dobre i że może je mieć, to on będzie je miał, ale nie za 50, 300, czy 3000 zł lecz za darmo z p2p. na dodatek to wina polskiego rządu. czy są programy rządowe w których wyposaża sie szkoły, urzedy czy stanowiska pracy w darmowe oprogramowanie? w szkołach, urzędach jedynie słuszne są dokumenty .doc i najlepszy jest word 2003. panie po urzędach nie potrafią stworzyć etykietki, zaproszenia, plakatu, ulotki jak nie mają publishera. jeżeli młodzieży nie nauczy się korzystania z darmowego zipa zamiast piraqckiego winrara to na starość . ...? osobiście znam jednego prawnika/sędziego, który pracuje w MSW, który kilka lat temu na laptopie miał wszystkie programy i aplikacje pirackie za wyjątkiem systemu (OEM). na moje pytanie czy się nie boi z tym chodzić, jeździć, wozić do prokuratury czy policję skwitował krótko śmiechem...przykład idzie z góry nie z dołu. niech politycy, urzednicy, policja zaczną od siebie.
jak się wszędzie wmaia ludziom potrzebę posiadania czegoś, to ludzi chcą to mieć za wszelką cene, nawet kradnąc.

Avatar
janekwww (niezalogowany) | 13.05.2011 16:48#14

To się bierze z biedy. Obecnie więcej ludzi kupuje oryginalne oprogramowanie, i obawia się korzystania z P2P, niewidem z kąt te statystyki?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kłębek drutu | 13.05.2011 16:49#15

Ze statystyk piractwa podanych przez BSA, bardzo dobrze widać co jest GŁÓWNĄ przyczyną piractwa. Aż dziw, że Panowie z BSA (i jak widać DP też) tak mocno usiłują tego nie dostrzegać, tylko coś tam przebąkują o "mentalności i edukacji" ;)) Bo przecież tylko tym się różnią Polska, Grecja, Bułgaria czy Rumunia od Luksemburga, Belgii, Austrii, Szwecji i Finlandii - ROTFL.

Bardzo chętnie się kiedyś dowiem, jakie to skutki dla polskiej gospodarki ma "mentalność i edukacja Polaków, którzy często nie dostrzegają związku między korzystaniem z nielegalnych rozwiązań a skutkami, jakie ma to dla gospodarki" ;) Bo poza tym, że "pirat" jest nieuczciwą konkurencją dla "legalnego", to żadnych skutków dla gospodarki nie ma. Zmniejszy się liczba dobrze zarabiających polskich programistów, a wzrośnie liczba dobrze zarabiających budowlańców/pisarzy/producentów samochodów... Liczba pieniędzy, które wydają Polacy ani nie wzrośnie, ani nie spadnie.

Przy okazji skoro mówimy o skutkach dla gospodarki, to jaki procent PKB wytwarzają w PL producenci softu? Dysponuje ktoś danymi?

Na koniec spostrzeżenie: w całym przemyśle, żeby mieć "ochronę praw autorskich" należy wykupić kosztowny (szczególnie dla małych firm) patent. Jak się wypatrzy kogoś kto patent łamie, to trzeba go pozwać do sądu i się procesować (ach, te szybkie polskie sądownictwo). Tymczasem "piraci" są ścigani z urzędu przez Policję i prokuraturę... I KTO TU JEST DYSKRYMINOWANY??? Co robi Policja, gdy jedna fryzjerka podpatrzy fryzurę jaką robi ina fryzjerka i ją kopiuje?

---

Żeby ułatwić dyskusję bez argumentów ad personam, od razu dodaję, że ja mam tylko licencjonowane oprogramowanie i w domu i w pracy.

Avatar
Jaaaaasfsaf (niezalogowany) | 13.05.2011 16:51#16

Największy paradoks jest tak, że Polacy muszą płacić za legalny program więcej niż w bogatszych krajach Unii. Niech przeprowadzą badanie na ten temat. I sprzedają oprogramowanie proporcjonalnie do zarobków, a nie odwrotnie proporcjonalnie.
Jeśli byłyby tnie aktualizacje, to także poprawiło by statystykę o legalności.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Simple | 13.05.2011 16:51#17

@sunbeam96

Ciesz się póki jesteś na garnuszku swoich rodziców.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Ryan (redakcja) | 13.05.2011 16:52#18

@webnull: Nie pozwala też na zakup Porsche, ale jakoś akceptujemy fakt, że jest to dobro luksusowe i do przemieszczania się wystarczy dowolne sprawne auto lub komunikacja miejska. Te same reguły niestety przestają działać w przypadku oprogramowania, wśród którego wybieramy nie to, co spełnia nasze wymagania, a to, co najlepsze. To problem mentalności i podwójnych standardów w pierwszej kolejności, a nie zarobków.

Avatar
prezesik (niezalogowany) | 13.05.2011 16:53#19

jak taki Polak ma kupić legalne oprogramowanie jak wszystko jest drogie?! Paliwo w górę, jedzenie w górę, usługi w górę! Jakby tak nasz kochany Rząd się zainteresował losem swoich obywateli to i ludzi stać byłoby na legalne oprogramowanie! przez to że nasze władze dbają wyłącznie o swój garnuszek to i wszyscy na tym tracą, nie tylko ten co nie może kupić ale nawet ten co chce sprzedać! Panie Prezydencie, gdzie Pan jest?!

Avatar
pclam (niezalogowany) | 13.05.2011 16:54#20

@kurtb @Raid
Jak ktoś zarabia 1000 -1300 zł na rękę to jakim cudem stać go na sprzęt, na którym może oglądać spiracone filmy full HD (komputer z co najmniej dwurdzeniowym CPU + monitor FHD albo TV FHD + odtwarzacz) czy gry z nowoczesną grafiką?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
corrtez | 13.05.2011 16:58#21

Do Readkcji:
Tak z ciekawosci odwiedzilem strone z raportem i znalazlem taka ciekawostke. Polska ma piractwo na poziome 54% a jego wartosc to 553mln$ (jak juz napisaliscie)a dla przykladu w UK piractwo jest napoziomie 27% to calkiem malo. Ale juz jego wartosc to juz 1,5mld$ (1,846$) A w niemczech jest ponad 2mld$

(niech mnie ktos poprawi jesli sie pomylilem z liczbami)

I kto jest wiekszym piratem?

Wiec jak widac taki raport mozna pokazac na dwa sposoby.

Avatar
Ellila (niezalogowany) | 13.05.2011 17:04#22

Niech OS-y będą po 30 do 40 zeta a pliki muzyczne po 0,5 zł za sztukę to napewno każdy chętnie kupi. Tak samo z aplikacjami jakby kosztowały po 30 zeta za sztukę to każdy by kupił a tak to piraty i tyle w temacie:)

Avatar
milik (niezalogowany) | 13.05.2011 17:06#23

Tylko gł**ek nie zauważy że najmniejszy wskaźnik jest w krajach najbogatszych no ale skoro autor twierdzi że usprawiedliwić nas może tylko niewiedza to pewnie tak jest. Kupiłem niedawno przedpremierowego Wiedźmina 2 w wersji pudełkowej, mogłem sobie pozwolić bo kosztował niecałe 90zł. Swoją drogą – kto jeszcze w dzisiejszych czasach nabywa piraty ?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pilarek | 13.05.2011 17:08#24

Po co mam wydawać 150zł na grę, którą przejdę jeden/dwa razy i odstawię na półkę? Żeby się kurzyła? Kupiłem kilka gier, na które w sumie wydałem 200zł i są schowane w półce i zajmują tylko miejsce. Zupełnie inaczej wygląda sprawa z programami użytkowymi, gdzie korzysta się z nich na co dzień i wydane pieniądze nie pójdą w błoto. Ja na przykład zakupu Corel Draw x4 za 200+zł nie żałuję ani trochę. System operacyjny (Windows) - nowy box jest o wiele za drogi, dopiero przy kupnie nowego komputera + OS cena jest jeszcze możliwa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
treuer25 | 13.05.2011 17:11#25

Zgodzę się z tym że jest to problem mentalny, trzeba pamiętać że nawet zarabiając te 1200 złotych da się kupić oprogramowanie nie przesadzajmy właściwie w każdym domu teraz w Polsce stoi komputer, telewizor, lodówka i inne dobra. Problem tkwi w tym że ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że takie oprogramowanie to prawie to samo dobro jak telewizor czyli jest nie niezbędne do przeżycia a jednak telewizory stoją w domach. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że człowiek produkujący oprogramowanie poświęcił swój czas (pracę) tak samo jak człowiek produkujący telewizor. Innym problemem jest także że ludzie nie znają alternatywy (chodzi mnie tutaj o użytkownika domowego), po prostu wynika to z niewiedzy.
Trzeba było by się zastanowić jakie oprogramowanie też jest najbardziej pożądane przez co najwięcej razy piracone ja jestem przekonany że większość stanowi oprogramowanie odpowiedzialne za rozrywkę czyli gry.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
trux | 13.05.2011 17:13#26

Ryan@
Łatwo zaobserwować prostą analogię: im biedniejszy kraj, tym większe piractwo.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kłębek drutu | 13.05.2011 17:18#27

@trux
Zaraz nam Ryan wytłumaczy, że "jeżeli fakty przeczą teorii, to tym gorzej dla faktów".

Avatar
ArpaDos (niezalogowany) | 13.05.2011 17:20#28

Sprawcie, żeby Linux obsługiwał dokładnie to samo i tak samo jak Windows - gry, programy etc - ludzie nie będą potrzebowali piracić Windowsa.

Wymuście na MS uwolnienie specyfikacji ich formatów i sprawcie, żeby działały tak samo w MSW jak i OO/LO. - ludzie nie będą potrzebowali piracić Office'a.

Sprawcie, żeby wśród programów Open Source była faktyczna konkurencja dla dużych, płatnych pakietów. Ludzie nie będą potrzebowali piracić Photoshopa itd. (Tylko błagam, nie GIMP...)

Można tak wymieniać w nieskończoność. Ale...

To niemożliwe. Więc może inaczej?

Może obniżyć znacząco cenę Windowsa dla końcowego użytkownika tak, żeby dla szarego Kowalskiego, który kupił laptopa w kredycie na 36 rat, bo inaczej by go nigdy nie było na to stać, nie było to potężną inwestycją pochłaniającą pół wypłaty?

Może by tak np. rozszerzyć program MSDNAA na WIĘKSZOŚĆ uczelni i wydziałów? Czemu kierunki techniczne dostają systemy i programy za darmo, a np. filolodzy nie? Czy ci drudzy nie wykorzystują komputera do nauki?

Niech cena np. Windowsa dla celów niekomercyjnych wynosi grosze - lud poleci po Windowsy. Ale - wprowadzić kontrole pod kątem tego, czy ktoś nie wykorzystuje niekomercyjnego Windowsa do celów zarobkowych. Jeśli tak - niech ponosi konsekwencje. Wprowadzenie tanich wersji programów typu Photoshop czy Office do użytku domowego (ten ostatni już jest, fakt) powoduje to, że ludzie wolą wydać te pieniądze dla własnego świętego spokoju.

Ale czy to się stanie? Nie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
RaveStar | 13.05.2011 17:26#29

Panowie/Panie. Sprawa piractwa leży w rękach tylko i wyłącznie rządu. Od najmłodszych lat uczniowie są wychowywani na jedynie słusznym oprogramowaniu. Programy nauczania i przetargi robione są za łapówki pod jedynie słuszną firmę.

Dlaczego tak twierdzę? Wystarczy przyjrzeć się wynikom kontroli przetargów IT dokonywanej przez FWiOO. Wystarczy zauważyć, że standard ISO w Polsce OOXML został kupiony przez Microsoft.
Mało który przetarg nie kwalifikuje się uzasadnionym podejrzeniem o popełnieniu przestępstwa.

5 miejsce w rankingu złodziei...
Ładne świadectwo wystawili polsce jej obywatele i (nie)rząd...

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 17:27#30

po zajęciach ze statystyki przestałem wierzyć w takie badania. to najmniej precyzyjna dziedzina matematyki.w dodatku pozwala tak manipulować wynikami (progami błędów, doborem grupy, parametrów prób itp), że prawie zawsze można udowodnić swoje racje. jak mówi przysłowie/powiedzonko "statystycznie człowiek i pies mają po 3 nogi" :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kłębek drutu | 13.05.2011 17:28#31

Może się trochę zagalopowałem. Ja Ryana, BSA i ludzi z IT rozumiem: ja też bym chciał aby moja branża była jeszcze zyskowniejsza, chciałbym zarabiać jeszcze większe pieniądze (apetyt rośnie w miarę jedzenia). Ale prawda jest taka, że najpierw należy skończyć z uprzywilejowaną pozycją producentów "wartości intelektualnych", dopiero potem możemy uczciwie dyskutować o etyce (a właściwie jej braku) u piratów.

Belki w swoim oku nikt nie widzi, ale źdźbło w oku bliźniego wszyscy dostrzegamy z łatwością.

Wiem Ryan, że jesteś luzak i dlatego mam nadzieję, że nie czujesz się obrażony ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pangrys | 13.05.2011 17:31#32

Niekoniecznie bieda jest wytłumaczeniem. Jestem modem na dużym forum dla graczy i często spotykam się z ludźmi którzy za ciężkie pieniądze modernizują komputer a system ... ściągają z torrentów.
Nie za wszystko odpowiada bieda lecz mentalność piratów. Wychodzą z założenia że po co płacić za soft, przecież płacą za internet . A w internecie sobie znajda "darmowe" programy. I wbrew pozorom nie są to odosobnione przypadki.

Avatar
tak0000 (niezalogowany) | 13.05.2011 17:34#33

No najmniej piratują ci którzy są bogaci czyli Luksemburg...

Avatar
yszty (niezalogowany) | 13.05.2011 17:43#34

treuer25

Nie prawda, ludzie doskonale zdają sobie sprawę, że kradną czyjąś pracę, ale też wiedzą, że akurat w tej kwestii ciężko kogoś złapać i tyle. Korzystają bo mogą, nie ponosząc przy tym praktycznie żadnej kary.

Co do zarobków, widzę, że wypowiadają się chyba tylko dzieci, dopiero co wróciwszy ze szkoły. To, że np. ktoś ma na rękę 1000 zł, nie obliguje go do pójścia do najdroższego sklepu i wyniesienia za free czego tylko chce, czy tam wybrania sobie jakiegoś samochodu z parkingu, otworzenia i odjechania. Tyle zarabiasz, tyle jest warta twoja praca, na tyle sobie możesz pozwolić jakie masz zarobki, każdy chciałby być milionerem, niestety nie każdy może.

Oczywistym jest, że jeśli nielegalne pozyskiwanie przykładowych ciuchów i samochodów byłoby tak łatwe jak oprogramowania/muzyki/filmów ludzie by z tego skorzystali, ot cała filozofia. Tak to funkcjonuje, ludzie lubią mieć wszystko jak najmniejszym kosztem, taka nasza natura. Ale jeśli 90% piratów byłaby łapana, obciążana kosztami to w mig problem ten by zniknął.

Tutaj nie ma się co zasłaniać zarobkami, kradzież to kradzież. Napisz kiedyś sam jakiś program, spróbuj na nim zarobić, zamiast np. wykładać towar w markecie. Ciekawe jak zareagujesz na to, że na x forach są linki do twojego ciężko napisanego programu. Twoje myślenie od razu się zmieni.

Podsumowując. Na dzień dzisiejszy można funkcjonować legalnie. System przeważnie dodają do zestawów, reszta ma darmowe zamienniki. Do wykorzystania domowego wystarczy w zupełności. Uczniowie i studenci mogą korzystać z różnych ofert, promocji, darmowych downloadów.

Lubisz grać a nie stać cię na gry? Lepiej idź na sale, basen, rower lub kup gitarę, też pograsz a pożytek lepszy.

Osoby wykorzystujące program do pracy powinny za niego płacić, to oczywiste, nikt narzędzi za darmo nie rozdaje, a program to narzędzie pracy.

Tyle w temacie, nie wybielajcie się małymi zarobkami, głupim rządem, słabym państwem itd. Kradzież to kradzież, to, że akurat naściągałeś GB danych i nie ponosisz konsekwencji nie oznacza, że kiedyś za to nie odpowiesz. Zawsze można trafić na "kochanego" sąsiada, który burknie tu i ówdzie, problemy masz zagwarantowane, nawet jako zwykły szary obywatel.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kintoki | 13.05.2011 17:45#35

@Ryan
Aha czyli mam rozumieć że office(~300zl) czy gry(z założenia rozrywka dla mas - kilkadziesiąt złoty do prawie 300 w zależności od platformy) to dobro luksusowe?
Tygodniowy koszt wyżywienia pięcioosobowej rodziny to około 200zł(i rośnie).
Więc jeśli chcemy(np. aby sprawić przyjemność dzieciom)/potrzebujemy(np. aby miały równe szanse w szkole - w większości uczą nauki płatnego softu) danego oprogramowania rodzina ma nie jeść przez tydzień tylko dla tego żeby jedyny żywiciel(zarabiający 1300zl - wersja pesymistyczna - dość powszechna) mógł się uważać za dobrego obywatela/ojca/matkę kupującego legalne oprogramowanie w kraju gdzie na każdym kroku jest dojony?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
trux | 13.05.2011 17:49#36

Pangrys@
Na zachodzie jedna tygodniówka, góra dwie wystarczają aby kupić nowy komputer.
W Irlandii 8.65 euro na godzinę to minimum. Człowiek jest w stanie normalnie żyć i jeszcze trochę odłożyć pracując na pół etatu.
A Polsce jak ktoś kupi komputer, to zwyczajnie go nie stać na oprogramowanie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
tomimaki | 13.05.2011 17:53#37

Chciałbym znać metody pomiarów, z których wysnuli te wnioski, bo inaczej to mnie to trąbka.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 17:53#38

@Poraj | 13.05.2011 16:23 #3
"Komu się nie wydaje? Chyba tym, co mają przeciętną statystyczną, czyli ponad 4000,-zł/msc. A kto ją ma? Może 10% narodu. Ot i cała "tajemnica"! Od lat taka sama."
Dawno się tak nie uśmiałem.
Jeśli wartość przeciętna, to znaczy, że co najmniej 50% osób ma co najmniej taką pensję.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
micko | 13.05.2011 17:53#39

@webnull, trux
To raczej świadczy o braku poszanowania dla własności intelektualnej. Wystarczy zestawić dane dotyczące piractwa ze wskaźnikami gospodarczymi jak np.
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_Human_Development_Index
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_%28PPP%29_per_capita

Grecja -> 59% piractwa -> 22 HDI -> 29 GDP
Słowacja -> 42% piractwa -> 31 HDI -> 42 GDP

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
trux | 13.05.2011 17:56#40

micko@
Tyle, że wskaźnikami gospodarczymi ludzi nie nakarmisz...

Avatar
klops997645 (niezalogowany) | 13.05.2011 17:58#41

czy ktos zauważył, że w statystykach ujęto również POŻYCZANIE? W świetle prawa w jakimś kraju nie wolno pozyczyć oprogramowania do uzytku wlasnego? W Polsce to nie jest żadne piractwo. Dzieki takim manipulacjom Polska jedzie wysoko, bo rzeczywiście pożycza się dużo legalnego softu. Sam z bratem się wymieniam tak co jakiś czas... paskudny ze mnie pirat

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sypa | 13.05.2011 17:59#42

Microsofcie i psie Sabo, nie idźcie tą drogą! Piractwo rośnie a zyski Microsoftu nadal rosną (koło 5 Mld netto za ubiegły rok). Czasy się zmieniają. Internet nie znosi próżni - na jeden zamknięty serwis powstanie 10 innych. Jak może mi się podobać film, którego nigdy nie widziałem? Reklama albo opłaty ryczałtowe - to moim zdaniem przyszłość. Czy ktoś chce aby policja sprawdzała w domu co mamy na komputerach?

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 18:02#43

@webnull
"Jak widać przeciętne wynagrodzenie polaka nie pozwala na legalny zakup komercyjnego oprogramowania."
3000-4000 zł nie wystarcza? To ja się pytam ile?
Przykładowe ceny w Vobis:
- Windows 7 Home Premium 64bit OEM PL: 349 zł
- Office 2010 dla Użytkowników Domowych i Uczniów PKC PL: 362 zł

To, że ktoś jest nieudacznikiem i zarabia ledwo płacę minimalną (albo nawet i nie, bo siedzi na zasiłku za moje pieniądze) w żaden nie sposób nie usprawiedliwia popełniania przestępstwa.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 18:02#44

#yszty - nie mogę się z Tobą nie zgodzić, bo to prawda, co napisałeś.

Ale sam niedawno skończyłem technikum informatyczne, w którym to jedynym właściwym systemem, na którym pracowaliśmy był Windows XP Professional (z Linuksów nie mieliśmy wielu zajęć - temat został zrobiony szybko i pobieżnie), zachaczony został też Windows Serwer 2003. Podobnie z pakietem biurowym - MS Office. Jako użytkownik Linuksa, nie miałem wtedy Windowsa. Żebym mógł pracować i odrabiać zadane mi zadania potrzebowałbym Windowsa... Niech no zajrzę do komputronika... Windows 7 Home Premium - 759 zł, MS Office 2010 w wersji dla uczniów kolejne 349 zł. Ile to będzie razem? 1108 zł! Skąd uczeń technikum ma wziąć taką kasę? Pomijam oczywiście fakt, że wymieniony Windows to edycja domowa, a nie profesjonalna którą wykorzystywałem w szkole, podobnie z pakietem Office, gdzie nie ma Accessa, na którym też się uczyłem i pracowałem.

Wybór był oczywisty. Trzeba było zaopatrzyć się w XPeka i Office'a 2003 w sposób mniej legalny... Także uważam, że edukacja ma silny wpływ na rozpowszechnianie się piractwa. Do takich kierunków powinno być przynajmniej dofinansowanie z państwa (nie mówię już o przynależeniu do programu MSDNAA).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TestamenT | 13.05.2011 18:03#45

Powiem tak, wole kraść niż być okradanym.
Ja inaczej podchodzę do tego co się dzieje w internecie. Ja nie płacę za coś bo muszę ja jeżeli za coś płacę to traktuję to jako wsparcie. Może to wynika z tego że internet daje większą swobodę.

Większość z waz w komentarzach przedstawia różne odcienie barw odnośnie tego tematu. I każdy z was może mieć racje w większym lub mniejszym stopniu. Ale pamiętajcie że to jest temat rzeka i można tak w kółko rozprawiać. No chyba że ktoś jest ekstremistą w tedy się nie pogada :)

Avatar
vladonator (niezalogowany) | 13.05.2011 18:04#46

zyski z programow i gier sa takie, ze nawet jak obetna ich ceny o polowe, to beda do przodu. Dali by w miare normalne ceny i bylo by lepiej...

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 18:06#47

@sunbeam96 | 13.05.2011 16:29 #7
"Inna sprawa jest taka, że szaraczek zarabiający 2000zł netto może o całym legalnym sofcie pomarzyć, chyba że będzie zbierał pół życia."
Spotkałem wielu takich "szaraczków", którzy wydają ponad 5000 zł na sprzęt a "nie stać" ich oprogramowanie za 1000 zł.
Niskie zarobki to nie usprawiedliwienie. Gdyby taki zarabiał 10000 zł tak samo popełniałby przestępstwa. Taka mentalność Polaka.

Avatar
hmmkot_ (niezalogowany) | 13.05.2011 18:11#48

do treuer25
za przeproszeniem od kiedy to lodówka albo komputer jest dobrem? Dobrem to ew. nazwałbym smarowaniem palcem po ekranie ipada albo telefonu a nie samo posiadanie jakiegoś urządzenia, które pozwala normalnie funkcjonować.
+
"(...)trzeba pamiętać że nawet zarabiając te 1200 złotych da się kupić oprogramowanie(...)" - a ja się nie zgodzę, zarabiaj nawet 2000 tysiące na rękę wynajmuj mieszkanie (klitkę 4xm^2) za 1500zł (lub weź kredyt na 30-40 lat i codziennie budź się w tym pięknym, kraju z myślą, że może przez to, że dziś nie będzie przekrętu w rządzie albo w banku, twoja rata nie skoczy o 200zł do góry jak miesiąc temu - i jeszcze 3, 5 miesiące takiego żyłowania i to co spłacasz 14lat pójdzie......), miej jedno albo 2 dzieci i niech jakieś tobie zachoruje, kupuj np. jak w warszawie bilet na 3 miesiące za 200zł (bo do pracy na dobrej myśli to się nie zajedzie), kup jedzenie i zaszalej - dla swojej przyjemności kup np. Photoshopa.......... tak można powiedzieć, znajdź lepszą pracę (tylko co naglę WSZYSCY zmienią pracę? albo swoje zainteresowania)

do Ryan
mentalność to mają firmy nie osoba, która chce się pouczyć oprogramowania (niech będzie nawet to PS, AutoCAD i 3Dmax) - gdzie jakieś "ludzkie" ceny tego do domu do nauki? albo hobbistycznej zabawy - co za przeproszeniem stoi na przeszkodzie, żeby Panowie i Panie z np. adobe zrobili pakiet na który byłoby stać przeciętnego Polaka (ha, niech będzie tylko po polsku - nikt dosłownie nikt nie kupi go i nie sprzeda w WB, Niemczech albo we Francji itd)? gdzie jakieś tego typu pakiety? Odpowiem: nie ma i nie będzie - pakiety dla studentów - w większości wypadków każdy z podatników za to płaci (do kieszenie tych Panów i Pań) - oj i wielka łaska spływa na szaraczka.

Dwa miesiące temu wysłałem do większości firm zapytanie czy mają pakiety dla takich osób jak ja:
- nie chcą mieć pirackiego oprogramowania i nawet nie zamierzają go instalować
- chcą się pouczyć (podszkolić) obsługi takich pakietów by np. mieć lepszą pracę i by ew. jeśli będą na tym zarabiać to bez problemu kupią droższy pakiet, a nie są obecnie studentami (a byli ale nie było akurat takich możliwości albo finansowych albo producent nie oferował takiego pakietu - mimo, że na zachodzie były)

Zgadnijcie jakie maile dostałem z odpowiedzią.


Porównywanie do ferrari.... jakoś dalej nie widzę związku ze "zwielokrotnieniem" przez producenta własności intelektualnej do zwielokrotnienia przedmiotu - mi jako programiście dosłownie wisi, czy sprzedam 30 programów firmie za 300zł, a dodatkowo 4 kopie bezrobotnym z zastrzeżeniem, że pomoc techniczna nie jest darmowa, za 2zł, każdemu wg. potrzeb i z rozumem, którego niestety niektórym brakuje.

Avatar
thi (niezalogowany) | 13.05.2011 18:13#49

Ciężko się wiązać ze skutkami dla gospodarki gdy gospodarka nie wiąże się skutkami z ludźmi.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
treuer25 | 13.05.2011 18:16#50

No właśnie ciekawie w tym zestawieniu wychodzi Grecja owszem jako państwo miało problemy gospodarcze i nadal ma, ale przecież mimo wszystko społeczeństwo w Grecji jest bogatsze od naszego chodzi tutaj na przykład o płace minimalną która w Grecji jest wyższa wiem bo kolega był w Grecji na pracach sezonowych.
A mimo wszystko maja większy ten wskaźnik piractwa niż Polska.
Więc nie można zasłaniać się tylko biedą "kradnę bo mało zarabiam." Ja nadal uważam że ważną rolę właśnie odgrywa edukacja. Już to dzisiaj pisałem ja na przykład ale to było na mojej uczelni nie musiałem mieć drogiego oprogramowania żeby napisać pracę magisterską właściwie używałem oprogramowania darmowego. Niestety jak już ktoś wcześniej zauważył nie pokazuje się w Polskim społeczeństwie alternatywy, bo przecież żeby lekko poprawić na przykład ostrość zdjęcia zdjąć efekt czerwonych oczu to potrzeba Photoshopa

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
micko | 13.05.2011 18:17#51

@trux
Chyba nie wyraziłem się dostatecznie jasno. Włochy i Grecja są bogatszymi krajami niż Słowacja, a jednak wskaźniki piractwa mają wyższe. Piractwo:
Grecja 59%
Włochy 49%
Słowacja 42%

Avatar
Fabian60 (niezalogowany) | 13.05.2011 18:24#52

Proponuję aby MS wydał w ramach eksperymentu wersję dla Polski Windy z zablokowanym polskim językiem bez możliwości zmiany na inny (to żeby nie wrócił do droższej strefy) i dostosowac cenę do naszych zarobków - ręczę że ten manewr bardzo by się im opłacił :)

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 18:26#53

@kacpervb (niezalogowany)
"jak ktoś zarabia dajmy na to średnią krajową albo i więcej to może sobie sobie pozwolić na zakup legalnego oprogramowania. ale jak ludziom z pensją 1200zł netto wmawia się w reklamach jakie to oprogramowanie czy system danej firmy jest dobre i że może je mieć, to on będzie je miał, ale nie za 50, 300, czy 3000 zł lecz za darmo z p2p."
Nie mnie oceniać czy osoby zarabiające 1000 zł stać na komputer.
Wydaje mi się, że tak, ale nie będę się tutaj upierał.
Faktem jest natomiast, że większość Polaków stać na komputer i oprogramowanie, a mimo to piracą. To kwestia mentalności a nie zarobków.

"na dodatek to wina polskiego rządu. czy są programy rządowe w których wyposaża sie szkoły, urzedy czy stanowiska pracy w darmowe oprogramowanie?"
Tak, najlepiej zgonić całą winę na innych. Wychodzi typowe Polactwo.
Gdyby wyposażali szkoły w darmowe oprogramowanie to zaraz podniosłyby się krzyki, że nie dostosowują się do realiów rynku i absolwent takiej szkoły jest nieprzygotowany do pracy w firmie.
I tak źle i tak niedobrze

"w szkołach, urzędach jedynie słuszne są dokumenty .doc i najlepszy jest word 2003."
A co Cię obchodzi, co jest wewnętrznie używane w urzędach? Jeśli korzystają z MS Office to znaczy że go potrzebują lub koszt migracji na inne oprogramowanie jest za wysoki.

"panie po urzędach nie potrafią stworzyć etykietki, zaproszenia, plakatu, ulotki jak nie mają publishera."
Nie wiem po co Panie w urzędach miałyby tworzyć jakiekolwiek ulotki.
Z tego co się orientuję, to zazwyczaj korzystają Worda, Excela i Accessa.
Prędzej korzystają z makr VBA zawartych w dokumentach niż z Publishera.

"jeżeli młodzieży nie nauczy się korzystania z darmowego zipa zamiast piraqckiego winrara to na starość . ...?"
To co? I dlaczego miałaby się uczyć pirackiego WinRARa? Dlaczego w ogóle WinRARa? Jakoś nie spotkałem się z tym oprogramowaniem w szkołach.

"osobiście znam jednego prawnika/sędziego, który pracuje w MSW, który kilka lat temu na laptopie miał wszystkie programy i aplikacje pirackie za wyjątkiem systemu (OEM). na moje pytanie czy się nie boi z tym chodzić, jeździć, wozić do prokuratury czy policję skwitował krótko śmiechem..."
Wow, znalazłeś jednego "złego bohatera". Brawo!
Zawiadomiłeś o tym prokuraturę?

"przykład idzie z góry nie z dołu. niech politycy, urzednicy, policja zaczną od siebie."
I znowu zwalanie winy na innych.

"jak się wszędzie wmaia ludziom potrzebę posiadania czegoś, to ludzi chcą to mieć za wszelką cene, nawet kradnąc."
Czyli jak bezrobotny zobaczy w telewizji reklamę nowego BMW to zaraz zaczyna planować kradzież tego auto?

Ludzie, nauczcie się w końcu kapitalizmu.
Przez Waszą mentalność rodem z ubiegłego systemu cierpią jedynie uczciwi obywatele.
Dopóki Polacy nie nauczą się poszanowania do własności prywatnej, w tym własności intelektualnej, to będą "dyskryminowani" przez zachodnie firmy.
Gdyby nie piractwo nie mielibyśmy problemów z dostępem do iTunes czy XBox Live a ceny oprogramowania byłyby niższe. Zrozumcie to wreszcie.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 18:37#54

@Kłębek drutu
"Bo poza tym, że "pirat" jest nieuczciwą konkurencją dla "legalnego", to żadnych skutków dla gospodarki nie ma."
Nie, wcale. A zastanawiałeś się czasem, dlaczego omijają nas takie usługi jak iTunes czy XBox Live? Dlaczego uczciwi Polacy muszą się prosić, żeby nie zostać całkowicie wykluczeni z cywilizacji?

"Zmniejszy się liczba dobrze zarabiających polskich programistów, a wzrośnie liczba dobrze zarabiających budowlańców/pisarzy/producentów samochodów... Liczba pieniędzy, które wydają Polacy ani nie wzrośnie, ani nie spadnie."
Jeśli ktoś nie docenia cudzej pracy nie będzie doceniał swojej.
Budowlaniec piracący oprogramowanie nie będzie się starał, bo przecież "mu się należy".
Za to programiści stracą dużo.
I tak projekty informatyczne w Polsce są tragicznie niedofinansowane.
Potem się ludzie dziwią, dlaczego skoro mamy dobrych informatyków nie powstanie w Polsce drugi Skype.
Ano bo Polscy informatycy są dobrzy, jak pracują w zagranicznej korporacji.
Dlaczego mają płacić na nierobów, którzy nie szanują niczyjej pracy i żyć pośród złodziei i pospolitych przestępców? Wolą wyjechać do cywilizowanego kraju, gdzie istnieje poszanowanie do cudzej pracy i własności prywatnej.

Avatar
krisssssssss (niezalogowany) | 13.05.2011 18:37#55

W Polsce nie oplaca sie Pracowac ani Zyc unas wszystko drogie i jeszcze podnosza ceny wszystkiego do gory i jak tu bedzie dobrze banda zlodziei.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 18:38#56

"Na koniec spostrzeżenie: w całym przemyśle, żeby mieć "ochronę praw autorskich" należy wykupić kosztowny (szczególnie dla małych firm) patent."
W Polsce patenty na oprogramowanie nie występują. Koniec tematu.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
trux | 13.05.2011 18:40#57

Grecja to przecież bankrut, Włochy są w niewiele lepszej sytuacji.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 18:42#58

@prezesik (niezalogowany) | 13.05.2011 16:53 #19
"jak taki Polak ma kupić legalne oprogramowanie jak wszystko jest drogie?! Paliwo w górę, jedzenie w górę, usługi w górę!"
To się nazywa inflacja. Pogódź się z nią, bo ona nie minie. Powinieneś się cieszyć, że jest niska, bo to oznacza, że Twoje zarobki (jeśli jakiekolwiek posiadasz) z zeszłego roku są jeszcze coś warte.

"Jakby tak nasz kochany Rząd się zainteresował losem swoich obywateli to i ludzi stać byłoby na legalne oprogramowanie! przez to że nasze władze dbają wyłącznie o swój garnuszek to i wszyscy na tym tracą, nie tylko ten co nie może kupić ale nawet ten co chce sprzedać! Panie Prezydencie, gdzie Pan jest?!"
Najlepiej zgonić winę na innych za swoją nieudolność, nie?
Do Twojej wiadomości: pensje polityków są stosunkowo niskie jak na stanowisko, które piastują.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
micko | 13.05.2011 18:44#59

@trux
Jak sam wcześniej zauważyłeś w "bankrutującej" Irlandii żyje się lepiej niż na "Zielonej Wyspie" jaką jest Polska. Wielu ludzi chciałoby mieć Greckie lub Włoskie wynagrodzenia.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 18:51#60

@Ellila (niezalogowany) | 13.05.2011 17:04 #22
"Niech OS-y będą po 30 do 40 zeta a pliki muzyczne po 0,5 zł za sztukę to napewno każdy chętnie kupi. Tak samo z aplikacjami jakby kosztowały po 30 zeta za sztukę to każdy by kupił a tak to piraty i tyle w temacie:)"
Programiści muszą z czegoś żyć. Jak naprawisz mi samochód za 10 zł, zorganizujesz wakacje w 5-gwiazdkowym hotelu na Wyspach Kanaryjskich i przygotujesz obiad za 50 groszy to pogadamy.
Przyczyną piractwa nie są wysokie ceny czy niskie zarobki, ale mentalność Polaków.
Poza tym cen nie ustalają sami programiści, tylko specjaliści, analitycy, którzy są w stanie oszacować jakie zyski zostaną osiągnięte przy danej cenie programu.
Myślisz, że jesteś od nich lepsza? Zatrudnij się na takim stanowisku, a Twoje problemy znikną w raz z pierwszą wypłatą w wysokości 7000-10000 zł.

Avatar
M@M (niezalogowany) | 13.05.2011 18:53#61

co do sredniej to te 3500 tp srednoa arytmetyczna. sam kulczyk i aktorzy klanu i prezez pkp dodaja do niej 400zlotych. gus policzyl ze po odjaciu niewielkiej grupy 5% najlepiej zarabiajacych a srednia wynosi 2500brutto. wszystko jest na stronie gus. schowane ale.mozna wyszukac. a pomyslec ze taki kardynal dziwisz zarabia jako sluga bozy 3miliony rocznie...

Avatar
9989 (niezalogowany) | 13.05.2011 18:55#62

Bo tu jest Polska i tu się pije! (oraz kradnie auta i oprogramowanie) ;)
Wyrażając się pół żartem pół serio: Szkoda mi Microsoftu, że przez piratów nie zarobił dodatkowych miliardów; co prawda Windows sprzedaje się jak świeże bułki i sami dumnie oznajmiali świetny interes na Windows 7.
Ubolewam też nad Adobe, który jest chyba największym monopolistą oprogramowania. Biedaki nie mają pieniędzy. Nie stać ich na porządnego flasha, kluczowe programy są drogie i wykorzystywane głównie w firmach w których nikt nie zaryzykuje instalacji pirata, ale i tak ledwo koniec z końcem wiążą. Autodesk też nie ma co do gara wrzucić. Wydają bidoki resztki oszczędności na zabezpieczenia antypirackie uprzykrzając tylko życie tym uczciwym, zamiast zejść z ceny proporcjonalnie do zarobków w danym kraju. Biedna RIAA musi ścigać niegodziwców dniami i nocami. A ja myślałem, że tylko open-source jest biedne..

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 18:57#63

"Po co mam wydawać 150zł na grę, którą przejdę jeden/dwa razy i odstawię na półkę? Żeby się kurzyła? Kupiłem kilka gier, na które w sumie wydałem 200zł i są schowane w półce i zajmują tylko miejsce."
Po co masz iść do kina, obejrzysz raz film i zapomnisz a stracisz na tym 30 zł?
Bilet do teatru czy zakup książki to już w ogóle fanaberia, nie?
Taka mentalność Polaków.
BTW: w niektóre gry sieciowe można grać latami.
Sam pogrywam w jedną (NovaLogic Joint Operations) od 2006 roku i jeszcze mi się nie znudziła.

Avatar
alskdjfhgp (niezalogowany) | 13.05.2011 19:00#64

Niech podniosą zarobki to piractwo samo zaniknie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Canaris1978 | 13.05.2011 19:07#65

Ja NIE KRADNĘ i jestem z tego dumny. Używam tylko oryginalnego oprogramowania bo JESTEM ORYGINALNYM CZŁOWIEKIEM.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 19:09#66

"Może obniżyć znacząco cenę Windowsa dla końcowego użytkownika tak, żeby dla szarego Kowalskiego, który kupił laptopa w kredycie na 36 rat, bo inaczej by go nigdy nie było na to stać, nie było to potężną inwestycją pochłaniającą pół wypłaty?"
Nie rozumiem. Uważasz, że cena komputera pochłaniająca pół wypłaty Kowalskiego (2000 zł) to dużo? Jakoś Kowalskie stać na 40 calowy telewizor czy wycieczki zagraniczne z Kowalską.

"Może by tak np. rozszerzyć program MSDNAA na WIĘKSZOŚĆ uczelni i wydziałów? Czemu kierunki techniczne dostają systemy i programy za darmo, a np. filolodzy nie? Czy ci drudzy nie wykorzystują komputera do nauki?"
Dlaczego mielibyśmy fundować coś ludziom, którzy studiują dla przyjemności?
Ludzie po uczelniach technicznych są przygotowani do pracy w zawodzie.
Na wielu uczelniach humanistycznych ludzie studiują zazwyczaj dla "sportu", bo pracy po tym żadnej nie dostaną.
Poza tym po co humanistom specjalistyczne oprogramowania (Windows Server 2008 R2, Visual Studio, Exchange Server, Project, Share Point Server, SQL Server, Visio)?
Wystarczy im Windows OEM, który dostaną z laptopem. I tak w MSDN AA nie uświadczą Worda. Mogą kupić Office dla użytkowników domowych, korzystać z Office Live czy chociażby OpenOffice.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
blind-oln | 13.05.2011 19:10#67

Jak ktoś chce mieć legalne oprogramowanie, to je ma. Nie jest to zależne od ceny. Studenci, na potrzeby studiów, mają dostęp do legalnych Windowsów, a mimo to połowa ma piraty, bo łatwiej ściągnąć płytkę z neta w godzinkę niż przejść się do uczelnianej serwerowni. Mam też kumpli, fanów rapu, którzy nie mają ani jednej oryginalnej płytki, mimo że codziennie wydają po 20-50 zł na "jaranie".

Nie jestem bogaty, ale zawsze 50zł miesięcznie do wydania na jakieś przyjemności mam. Zazwyczaj idzie to na muzykę lub jakiś koncert (średnio 35zł). Przez kilka lat uzbierała się już całkiem spora kolekcja płyt na mojej półce. Wcześniej kasa ta szła na gry i tak raz na 2-3 miesiące jakąś grę sobie kupowałem (na PS3).

Nie uważam, by to była kwestia pieniędzy. To raczej kwestia mentalności i narodowego cwaniactwa. Po co kupować oryginał, jak można ściągnąć i mieć na jaranie? Przecież kto kupuje oryginały ten frajer.

Avatar
veredny (niezalogowany) | 13.05.2011 19:11#68

No Super, tylko tak dalej, jesteśmy świetni po prostu :)

O rany :(

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 19:15#69

@trux | 13.05.2011 17:49 #36
"A Polsce jak ktoś kupi komputer, to zwyczajnie go nie stać na oprogramowanie."
Jak wydał ponad 5000 zł na komputer, to rzeczywiście może mieć drobne problemy finansowe.
Ale mógł przecież kupić komputer za 2000 zł, oprogramowanie z 1000 zł i zostałoby mu jeszcze 2000 zł na wakacje.
Trzeba myśleć co się robi.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 19:22#70

@Kintoki | 13.05.2011 17:45 #35
"Aha czyli mam rozumieć że office(~300zl) czy gry(z założenia rozrywka dla mas - kilkadziesiąt złoty do prawie 300 w zależności od platformy) to dobro luksusowe?
Tygodniowy koszt wyżywienia pięcioosobowej rodziny to około 200zł(i rośnie).
Więc jeśli chcemy(np. aby sprawić przyjemność dzieciom)/potrzebujemy(np. aby miały równe szanse w szkole - w większości uczą nauki płatnego softu) danego oprogramowania rodzina ma nie jeść przez tydzień tylko dla tego żeby jedyny żywiciel(zarabiający 1300zl - wersja pesymistyczna - dość powszechna) mógł się uważać za dobrego obywatela/ojca/matkę kupującego legalne oprogramowanie w kraju gdzie na każdym kroku jest dojony?"
Dziwnym trafem zazwyczaj stać tych biednych rodziców na telewizor, konsole do gier czy wakacje zagraniczne. I wcale przez to nie głodują.
Jeśli kogoś stać na komputer to stać go również na oprogramowanie.
Jeśli zaś mowa o grach za 300 zł to są to nowości, które zazwyczaj wymagają wydajnego komputera. A jeśli kogoś stać na wydanie 5000 zł na komputer, to stać go również na grę za 300 zł.
Ktoś kto jest biedniejszy wyda 20-30 zł na grę z Kolekcji Klasyki czy bilet do kina. Ba, może kupić zestaw gier na Allegro po kilka złotych za sztukę lub samemu kupić jakieś czasopismo typy CD-Action z pełną wersją gry.

Avatar
kacpervb (niezalogowany) | 13.05.2011 19:38#71

no to ja dodam. tylko edukacja moze pokazać, że korzystanie z LO zamiast MSO może też skutkować stworzeniem ładnego dokumentu np. cv. tylko gdzie w szkołach, gdzie w Polsce można spotkać pracownie czy serwerownie oparte na darmowych systemach i programach? a jeżeli już to ile ich jest? dlaczego men, msw, msz i inne korzystają z multilicencji MS zamykajac drogę otwartemu oprogramowaniu? dlaczego urzędnicy ułatwiają petentowi skłądanie wniosków ale najlepiej aby wydrukować pdf-y z adobe a dokumenty w wordzie bo tak jest najlepiej i ładnie, poprawnie "wychodzą"? powtórzę jeszcze raz: przykład idzie z góry. nigdy z dołów społecznych. a i jeszcze do tych, którzy uważają, że tylko biedni kradną. kradną i bogaci a czasami nawet bardziej. ileż to jest informacji o tym, że np. w pracowni jakiegoś architekta było oprogramowanie o wartości np. 400tys zł? za ile ma piratów przeciętny użytkownik: może 500- 1000zł. no chyba,że ktoś jest dyletantem i ma wszystko to z czego nie korzysta a lubi to mieć. słyszałem, że ktoś był kiedyś złapany za posiadanie programu do projektowania statków oceanicznych.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ficca2 | 13.05.2011 19:45#72

@ Kłębek drutu
"Zaraz nam Ryan wytłumaczy, że "jeżeli fakty przeczą teorii, to tym gorzej dla faktów"."

Bo musi pisać, co redakcja każe.

Co do samego piractwa, to się nie dziwię że ludzie w taki sposób do tego podchodzą. Nawet pomijając ceny wystarczy spojrzeć jak producenci/dystrybutorzy traktują Polski rynek. Np. co do muzyki sklep iTunes do tej pory nie jest dostępny w naszym kraju - a szkoda. W tej chwili ceny płyt są wysokie, a do tego trzeba się gimnastykować z zabezpieczeniami, żeby sobie coś zgrać na mp3 czy komórkę. Jestem pewien że gdyby takie rozwiązania były dostępne w Polsce, wskaźnik piractwa by spadł.

Przykłady można mnożyć.

Avatar
cdd (niezalogowany) | 13.05.2011 19:46#73

Czy uwzględniono w tym 'zestawieniu' także PIRACKIE / BANDYCKIE ceny programów na naszym rynku?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
tomimaki | 13.05.2011 19:47#74

@Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 17:53
"Jeśli wartość przeciętna, to znaczy, że co najmniej 50% osób ma co najmniej taką pensję."
Bujasz. Przykład: 4 osoby dostają 1000zł, 1 osoba 20000zl. Jaka jest wartość przeciętna i ile % osób ma powyżej przeciętnej?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ficca2 | 13.05.2011 19:54#75

A, i jeszcze jedno:

Pirat świetny tym razem. ;]

Avatar
Space86 (niezalogowany) | 13.05.2011 20:06#76

@tomimaki dobrze gadasz - jak ja mam żonę i ty masz żonę i bijesz ją dwa razy dziennie, to statystycznie każdy z nas bije ją raz dziennie. Statystyki to bzdury.
Gips polega na tym, że większość z nas (ci którzy mają w chacie kompa z internetem) jest na tyle biedna że żeby kupić program za powiedzmy nawet te 200zł musi planować taki wydatek kilka tygodni. A z Tortów czy od Józka z Wąsem na bazarku masz za darmo albo za 15 , czy 20 zł...

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 20:07#77

@tomimaki | 13.05.2011 19:47 #51
"Bujasz. Przykład: 4 osoby dostają 1000zł, 1 osoba 20000zl. Jaka jest wartość przeciętna i ile % osób ma powyżej przeciętnej?"
Wartość przeciętna wynosi 1000 zł.
20% osób (1 osoba na 5) zarabia powyżej wartości przeciętnej.
50% osób zarabia co najwyżej wartość przeciętną, 50% osób zarabia co najmniej wartość przeciętną.
Poczytaj co to jest wartość przeciętna (mediana) i czym różni się od średniej arytmetycznej.
To są podstawowy ze statystyki, których uczą nawet w podstawówce/gimnazjum.
Przy okazji poczytaj też o tym co to jest kwartyl dolny i kwartyl górny.
Takie rzeczy jak odchylenie standardowe możesz sobie na razie odpuścić.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 20:10#78

@ficca2 | 13.05.2011 19:45 #50
"Bo musi pisać, co redakcja każe."

O, kolejny zwolennik teorii spiskowych!


"Co do samego piractwa, to się nie dziwię że ludzie w taki sposób do tego podchodzą. Nawet pomijając ceny wystarczy spojrzeć jak producenci/dystrybutorzy traktują Polski rynek. Np. co do muzyki sklep iTunes do tej pory nie jest dostępny w naszym kraju - a szkoda. W tej chwili ceny płyt są wysokie, a do tego trzeba się gimnastykować z zabezpieczeniami, żeby sobie coś zgrać na mp3 czy komórkę. Jestem pewien że gdyby takie rozwiązania były dostępne w Polsce, wskaźnik piractwa by spadł."

A zastanawiałeś się dlaczego nie ma? Jak już wspomniałem w poprzednich komentarzach, właśnie przez poziom piractwa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
krasnal500 | 13.05.2011 20:24#79

gdyby jeszcze każdego było stać na zakup oryginałów

polak za mało zarabia, a to się nie zmieni

obecnie nie znam nikogo kto by miał oryginalne programy/gry/muzykę/filmy

kiedyś po mojej pierwszej wypłacie kupiłem 2 gry, koszt ponad 250zł(wypłata 1200zł), w jedną grałem do czasu bana którego otrzymałem za granie w trybie okienkowym (czyli nie fullscreen), oczywiście wszystko chciałem wyjaśnić i potwierdzili informacje ze właśnie za to zostałem zbanowany
jakoś to przetrzymałem :/ co tam tylko 130 zł jak w błoto "szczelił"
ale gra tak mi się spodobała ze kupiłem na allegro sam klucz (60zł), też grałem do czasu gdy dostałem informacje ze klucz został zakupiony przez skradzioną kartę kredytową --- ja pier..le...
od tego czasu powiedziałem sobie ze już więcej nic nie kupie

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 13.05.2011 20:26#80

@Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 17:53
"Jeśli wartość przeciętna, to znaczy, że co najmniej 50% osób ma co najmniej taką pensję."
Nieprawda. Tak jest tylko w przypadku rozkładu ze środkiem ciężkości w 50% (jak z rozkładem normalnym). Dla przykładu podam fikcyjne zarobki: 10, 10, 10, 100. Masz 25% powyżej średniej i 75% - poniżej. W średniej zaś - ani jednego.

Odnośnie raportu. Guzik to da, ponieważ badania nie realizowano w jednakowych kryteriach (w sensie: identycznymi narzędziami). Żadne standardy nie zagwarantują identycznego wyniku w identycznej sytuacji dla różnych narzędzi, poza mechanizmami najprostszymi i pozbawionymi zmiennych losowych w pożądanym zakresie (jak z precyzyjnymi instrumentami laboratoryjnymi ustawionymi w ramach jednej organizacji - np. CLOR dla liczników promieniowania jonizującego). W przypadku nauk społecznych już można o jakiejkolwiek precyzji pomarzyć. Ciekawe - ponieważ nie wnikałem w raport i jego metodologię (od razu zaznaczam: powyższe wiem stąd, iż mam doświadczenie w dziedzinie opracowywania wyników przeróżnych badań) - jak uwzględniają miriady różnic pomiędzy kryteriami piractwa w różnych krajach. Bo może się okazać, że dwa społeczeństwa, postępując identycznie, dadzą różne wskaźniki z tytułu różnych kryteriów...

Avatar
Aryia (niezalogowany) | 13.05.2011 20:31#81

Bo to jest źle liczone wszystko.

Weźmy dla przykładu platformę Steam, dostępną dla całej europy.
Cena przeciętnej gry to 39€

Płace minimalne:
Polska: 348,68 € miesięcznie - ~9 gier miesięcznie
Irlandia: 1 461,85 € miesięcznie - ~37 gier
Luksemburg: 1 757,56 € miesięcznie - ~45 gier miesięcznie

To jest prawdziwy obraz sytuacji. Różnica w ilości gier, na które starcza miesięczna pensja.

Nie mentalność ma znaczenie, tylko ZAROBKI!

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 20:57#82

@normanek | 13.05.2011 20:26
""Jeśli wartość przeciętna, to znaczy, że co najmniej 50% osób ma co najmniej taką pensję."
Nieprawda. Tak jest tylko w przypadku rozkładu ze środkiem ciężkości w 50% (jak z rozkładem normalnym). Dla przykładu podam fikcyjne zarobki: 10, 10, 10, 100. Masz 25% powyżej średniej i 75% - poniżej. W średniej zaś - ani jednego."

Po pierwsze poćwicz czytanie ze zrozumieniem, bo Ci to nie wychodzi.

Przy podanych zarobkach wartość przeciętna wynosi 10.
25% osób (1 osoba) ma pensję większą od wartości przeciętnej.
50% osób (2 osoby) zarabia co najwyżej wartość przeciętną: 10.
50% osób (2 osoby) zarabia co najmniej wartość przeciętną: 10.
Przy parzystej liczbie osób rzeczywiście mogłoby się tak zdarzyć, że nikt nie zarabia wartości przeciętnej, bo wtedy wartość przeciętna to średnia arytmetyczna dwóch środkowych liczb.

Nie mam zamiaru uczyć Cię tutaj matematyki skoro Twoja uczelnia zawiodła lub braki wynikają z Twojego lenistwa.
Nie moja wina, że nie rozróżniasz wartości przeciętnej (mediany) od średniej arytmetycznej. To jest wiedza na poziomie podstawówki/gimnazjum, której widocznie nie opanowałeś.

Avatar
Aby (niezalogowany) | 13.05.2011 21:03#83

Linux, Linux, Linux i wszystko w temacie

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Łukash | 13.05.2011 21:10#84

[Aż 54% oprogramowania używanego przez Polaków pochodzi z nielegalnych źródeł.]
Ale w jaki sposób ktoś do tego doszedł ? jak to wyliczył ? Konkrety procentowe zawsze mnie zadziwiają.../ śmieszą.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Łukash | 13.05.2011 21:13#85

[Podstawowym czynnikiem nie wydaje się bowiem jedynie dostęp do taniego oprogramowania, ale mentalność i edukacja Polaków, którzy często nie dostrzegają związku między korzystaniem z nielegalnych rozwiązań a skutkami, jakie ma to dla gospodarki.]
Jaka mentalność ? Jaka edukacja ? Niech najpierw mój pracodawca przewidzi skutki dla mojej domowej gospodarki z mojej wypłaty.

Avatar
Bananan (niezalogowany) | 13.05.2011 21:31#86

Studiowałem i wiem że jest się często zmuszonym do piracenia, miałem legala xp i open office i to wystarczało, na studiach nauka 3dmax matlab Photoshop, catia, i sporo programów mniejszego gabarytu których nie ma za darmo, a 30 dni trala to troche za mało. Można było na wirtualnej maszynie sie bawić po 30 dniach instalując od nowa, ale jest to męczące. Nawet exela trzeba było sciagac ponieważ skomplikowane funkcje na open nie chodziły, a w msdn nie było office. Od małego uczcie ludzi działąc na darmówkach a w domu też zagoszczą lagalne darmowki, a nie jak teraz dzieci muszą piracić najnowszego office, aby napisać kilka linijek tekstu, nawet nie wiedząc że jest oo. A dlaczego bo w szkole jest office i pan czy pani tez wymaga aby w tym programie się uczyć w domu

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
edelmann | 13.05.2011 21:43#87

"To, że np. ktoś ma na rękę 1000 zł, nie obliguje go do pójścia do najdroższego sklepu i wyniesienia za free czego tylko chce, czy tam wybrania sobie jakiegoś samochodu z parkingu, otworzenia i odjechania."

Nie zabrania tylko skopiowania Panie "yszty", jeśli skopiuję od kogoś samochód, to nie pozbawię go samochodu, prawda? to jest podstawowa różnica, której większość ludzi nie widzi, Ja kiedyś jak pracowałem w agencji reklamowej, zrobiłem mnóstwo różnych rzeczy, logotypy, ulotki, wzory, tekstury, mnóstwo godzin wytężonej pracy, za którą miałem zapłacone, po mnie na pewno przyszedł ktoś inny ( bo to był staż ) i na pewno z tych dobrodziejstw korzystał, albo kopiował, i jakoś się nie plułem, że jak stamtąd odchodziłem to pokasowałem wszystko, tylko zostawiłem dla innych, dla nie kumatych, Ci programiści, którzy wymyślają - tworzą oprogramowanie, już dawno za swoją prace kokosy zebrali, i nie łudźcie się że by dostali więcej, gdyby było mniejsze piractwo, reszta zysku została by dla szefów - jeśli tak to można nazwać, każde stanowisko pracy, w jakiejkolwiek firmie, ma jakaś maks, stawkę na wynagrodzenia dla pracowników. Jeszcze trochę, a będą sklepy z odzieżą gdzie te same dżinsy będziesz mógł kupić w dwóch różnych cenach, z tym że na te same, ale po niższej cenie nie będziesz mógł odsprzedać (np. do lumpeksu), bo licencja nie będzie na to pozwalać, jakiś absurd.




AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kłębek drutu | 13.05.2011 21:57#88

@edelmann
[Jeszcze trochę, a będą sklepy z odzieżą gdzie te same dżinsy będziesz mógł kupić w dwóch różnych cenach, z tym że na te same, ale po niższej cenie nie będziesz mógł odsprzedać]

Nie jeszcze trochę, a JUŻ: w zeszłym tygodniu byłem w outletowym sklepie Big Star i była tam tabliczka koło kasy, że zabrania się odsprzedaży spodni ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Łukash | 13.05.2011 22:07#89

@Kłębek drutu
Nie no jaja sobie robisz.... Serio ?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kłębek drutu | 13.05.2011 22:16#90

@Łukash
Nie robię sobie jaj. Jak będzie okazja to cyknę fotkę.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
DawidDS4 | 13.05.2011 22:18#91

@Kłebęk drutu
Ciekawie się wypowiadasz, naprawdę ciekawie. Napiszesz może jakiegoś bloga?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Łukash | 13.05.2011 22:42#92

@Kłębek drutu
No to świetnie ... jest super , a nie było wzmianki o licencji na jedno stanowisko hehhe

Avatar
aótor (niezalogowany) | 13.05.2011 22:53#93

jak widać z przedstawionej statystyki skala piractwa jest wprost proporcjonalna do nędzy społeczeństwa i odwrotnie proporcjonalna do zamożności.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Herbio | 13.05.2011 22:55#94

Nie mylić porsche z programami, porsche nie da się skopiować metodą kopiuj-wklej (nie mowa o popularnym formacie plików graficznych). Jeżeli chodzi o mnie, staram się zastąpić płatne programy darmowymi, ale czasami się nie da. Jeżeli bym miał kasę, to bym nie żałował i bym kupił, no ale co POniektórzy nie wiedzą kiedy przestać kraść i wymyślać co krok nowych podatków...

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 23:01#95

@Space86 (niezalogowany) | 13.05.2011 20:06 #70
"@tomimaki dobrze gadasz - jak ja mam żonę i ty masz żonę i bijesz ją dwa razy dziennie, to statystycznie każdy z nas bije ją raz dziennie. Statystyki to bzdury."
Ludzie, nauczcie się w końcu statystyki a nie powtarzacie bzdury.
Jak się nie znasz na matematyce to lepiej zamilcz zamiast się ośmieszać.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kłębek drutu | 13.05.2011 23:08#96

@Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 18:37
["Bo poza tym, że "pirat" jest nieuczciwą konkurencją dla "legalnego", to żadnych skutków dla gospodarki nie ma."
Nie, wcale. A zastanawiałeś się czasem, dlaczego omijają nas takie usługi jak iTunes czy XBox Live? Dlaczego uczciwi Polacy muszą się prosić, żeby nie zostać całkowicie wykluczeni z cywilizacji?]

Nie mówię o szczególe, tylko o ogóle. To, że nie wydasz 200zł na iTunes czy XBox Live nie znaczy, że nie wydasz tych pieniędzy w ogóle. Wydasz je i tak tylko na co innego: spodnie, kino, grę, klawiaturę... Gospodarka tych pieniędzy nie straci, Apple czy Microsoft je stracą. Ale ktoś inny je zyska. Zresztą nawet gdybyś te 200zł spalił ze złości, że nie możesz ich wydać na iTunes'a to gospodarka również zyska, bo w ten sposób zwiększysz wartość wszystkich pozostałych złotówek (walcząc z inflacją).


[Jeśli ktoś nie docenia cudzej pracy nie będzie doceniał swojej.]

Sorry kolego, ale to, że ktoś się napracował wcale nie oznacza, że zarobi (komuno wróć!). Gdyby tak było to żadna firma by nigdy nie splajtowała. Po za tym argument (niedocenianie pracy) jest obusieczny - czy jak uważam, że Windows nie spełnił moich oczekiwań, to nie muszę za niego płacić? Bo jak kafelkarz źle kafelki położy to raczej kasy nie zobaczy...


[Za to programiści stracą dużo.]

Nie przeczę, ale najlepsi i tak sobie poradzą. Dla reszty rynek znajdzie lepsze (czytaj: bardziej opłacalne) zajęcie, chyba że jednak wcale nie jest im tak źle. Za to im mniej będzie programistów... tym więcej będą oni zarabiali!


[Potem się ludzie dziwią, dlaczego skoro mamy dobrych informatyków nie powstanie w Polsce drugi Skype.]

Jakoś w Rosji jest większe piractwo i są rosyjskie programy znane na całym świecie (choćby Kaspersky). Chińczycy również radzą sobie świetnie mimo wysokiego piractwa.


[Ano bo Polscy informatycy są dobrzy, jak pracują w zagranicznej korporacji.

Dlaczego mają płacić na nierobów, którzy nie szanują niczyjej pracy i żyć pośród złodziei i pospolitych przestępców? Wolą wyjechać do cywilizowanego kraju]
Polacy mają niestety bardzo słabe zdolności organizacyjne. Zdolni mogą być, ale wielkich firm nie potrafią tworzyć. To na pewno efekt lat komunizmu, ale i tak jest to fakt.


[gdzie istnieje poszanowanie do cudzej pracy i własności prywatnej.]

A który to kraj masz na myśli, bo wg danych BSA piractwo jest w każdym. Co więcej w krajach "gdzie istnieje poszanowanie do cudzej pracy i własności prywatnej" dotyka ono przemysł IT znacznie boleśniej (sprawdź sobie raport i straty jakie BSA wyliczyło w poszczególnych krajach). Tam po prostu stosują zasadę "jak kraść, to miliony!" ;) Na głupiego Windowsa, to rzeczywiście stać tam każdego.


Na zakończenie przynudzania powtórzę: jestem przeciwny piractwu, ale tak samo jestem przeciwny "sprzedaży licencji" na software. Jak zapłaciłem, to moje i nikomu nic do tego co z tym zrobię. Nie zgadzam się również w angażowanie organów państwowych w interesie jednej faworyzowanej branży. Jak mojej firmie ktoś nie zapłaci faktury Policja w ogóle się tym nie interesuje. Chyba, że Policja zacznie pilnować płatności wszystkich faktur wystawionych przez wszystkie firmy w Polsce...


@DawidDS4
Dzięki ;) Może kiedyś...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kłębek drutu | 13.05.2011 23:12#97

@Ryan
[Nie pozwala też na zakup Porsche, ale jakoś akceptujemy fakt, że jest to dobro luksusowe]

@Herbio
[Nie mylić porsche z programami, porsche nie da się skopiować metodą kopiuj-wklej]

Czyżby? Patrzcie ilu jest "piratów" na tym zgniłym zachodzie!
http://shop.ebay.com/i.html?_from=R40&_trksid=p5197.m570.l1313&_nkw=pors...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
webnull | 13.05.2011 23:19#98

@Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 18:02
Za 300 zł można kupić o wiele bardziej wartościowe rzeczy niż Windows 7.

Można przykładowo kupić nowe buty, czy duuużo czekolad dla dzieci :-)

Avatar
TimeTraveler (niezalogowany) | 13.05.2011 23:22#99

" kacpervb (niezalogowany) | 13.05.2011 16:46 #13
jak ktoś zarabia dajmy na to średnią krajową albo i więcej to może sobie sobie pozwolić na zakup legalnego"

Ja mam średnią krajową + 30% powyżej. Mam też dwójkę małych dzieci i niepracującą żonę (ktoś się dzieciakami musi zająć) i ta wypowiedź zacytowana powyżej to tzw. Gó... Prawda. O zakupie legalnego mogę sobie pomarzyć co najwyżej, niestety.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
webnull | 13.05.2011 23:24#100

"Po za tym argument (niedocenianie pracy) jest obusieczny - czy jak uważam, że Windows nie spełnił moich oczekiwań, to nie muszę za niego płacić? Bo jak kafelkarz źle kafelki położy to raczej kasy nie zobaczy..."

Dokładnie! I tutaj na przód wychodzi Wolna Kultura z filozofią - "Utwór/dzieło/oprogramowanie jest dla Ciebie przydatne? Zapłać, złóż dotację, ale nikt Cię w kajdanki nie skuje jak tego nie zrobisz."

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 13.05.2011 23:56#101

@Kłębek drutu
"(...) ale tak samo jestem przeciwny "sprzedaży licencji" na software."

Ba... żeby to jeszcze była to dożywotnia licencja na choćby daną wersję oprogramowania, żeby jej warunki były klarowne i rozsądne... ale wystarczy poczytać pierwszą lepszą EULĘ Micro$hitu aby przekonać się, że taki Windows czy Office wcale nie jest taki przyjazny dla Kowalskiego, jak wszystkim mogło by się na pierwszy rzut oka wydawać!

A co do złodziejstw i przestępstw POspolitych oraz braku poszanowania czyjejś pracy i własności prywatnej - to proponuję zwalczanie ich przyczyn zacząć od ich głównego rdzenia - OD OBECNEGO RZĄDU!!!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kintoki | 14.05.2011 0:09#102

Ktoś tu napisał że jeśli się chce można być "oryginalnym"
Oczywiście że tak.
Tak samo można:
- nie jeść mięsa
- codziennie chodzić w "oryginalnych" dresach
- jeździć rowerem kilkadziesiąt kilometrów do pracy
- brać prysznic raz na miesiąc
- nie wiązać się z nikim przez całe życie

ale na dłuższą metę jest to męczące(w skrajnych przypadkach można nabawić się odcisków :p)

Żeby nie było nie jestem zwolennikiem piractwa ale też nie będę nikogo za to krzyżował.
Jest wiele przyczyn sięgania po lewe oprogramowani, brak pieniędzy, chęć poznania zaawansowanych narzędzi których znajomość może nam pomóc znaleźć pracę, lenistwo, skąpstwo.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kintoki | 14.05.2011 0:14#103

"ale na dłuższą metę jest to męczące" oczywiście jeśli się nie ma odpowiednich warunków do tego :)

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 14.05.2011 0:21#104

@Kłębek drutu
"Sorry kolego, ale to, że ktoś się napracował wcale nie oznacza, że zarobi (komuno wróć!)."
Oczywiście, że nie. Nigdy tak nie twierdziłem

"Po za tym argument (niedocenianie pracy) jest obusieczny - czy jak uważam, że Windows nie spełnił moich oczekiwań, to nie muszę za niego płacić? Bo jak kafelkarz źle kafelki położy to raczej kasy nie zobaczy..."
Spróbuj tak z prawnikiem. Powiedz adwokatowi, że zapłacisz mu tylko gdy spełni twoje oczekiwania. Zanim Cię wyrzuci może zaproponuje Ci awokado. Brzmi podobnie, ale jest tańsze.

Reszty bzdur nie zamierzam komentować.

Avatar
garbaty (niezalogowany) | 14.05.2011 0:22#105

Biorę przykład z rządu , wiec o co wam chodzi ? Tak mnie wychował ten kraj - nie ukradniesz nie będziesz miał - wszystko w tym temacie

ps. pracowałem 2 lata na umowę zlecenie , pracodawca płacił wszystkie składki , pani w pośredniaku stwierdziła ze zabrakło mi 100zł i niedostane zasiłku jej było ,,przykro,,



Avatar
Anonim (niezalogowany) | 14.05.2011 0:23#106

@Kłębek drutu
Licencja EULA to umowa. Albo akceptujesz warunki umowy albo nie.
Jak Ci się nie podoba możesz nawet próbować wykupić prawa autorskie majątkowe, ale wątpię, żeby Cię było stać.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 14.05.2011 3:25#107

nie nasze płace na takie rzeczy za 300zł to można kupić buty, spodnie i bluzę o czym my tu rozmawiamy ??? nie każdy zarabia 5000zł na łape

Avatar
amjak (niezalogowany) | 14.05.2011 3:33#108

procenty, procenty... a nie lepiej zwrócić w takich statystykach uwagę na to jak problem piractwa dotkliwy jest pod względem traconej kasy? bo to na dłuższą o to sie rozchodzi a nie jakąś świadomość społeczną.
jak ktoś wspomniał w UK piraci to 27% strata kasy to prawie 2 miliardy dolarów
u nas piractwo jest niemal o 30% większe a strata to 553 miliony
dodajmy jeszcze fakt że np. najnowsza gra w UK kosztuje miedzy 20 a 30 funtów a nie 100-150funtów (jak to wygląda w polskich, realiach)

co do idiotyczności tych wskaźników procentowych jeszcze jedno szybkie zestawienie,
Senegal 78% strata 7mln >>>> Luksemburg 20% strata 30mln
i uwaga uwaga USA 20% strata, ponad 9 miliardów

PS. rozbiła mnie trochę polska reklama BSA dotycząca piractwa w firmach, mam dla nich nawet hasło reklamowe "Dostałeś opierdol, więc podpierdol...swojego pracodawce do BSA"

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Renoiser | 14.05.2011 7:23#109

A płace w tych krajach to w przeliczeniu na euro:
Polska - 340 eu /śrenia (ta prawdziwa)
Grecja - 668 eu /minimum
Łotwa - 192 eu /średnia
Rumunia - 140 eu /średnia
Bułgaria - 115 eu /średnia
Luxemburg - 1467 eu /minimalna
Austria - 2000 eu /średnia
Belgia - 1234 eu /minimalna
Finlandia - 2000 eu /średnia
Szwecja - 2000 eu /średnia
średnia cena Windows 7 HP oem - 70 euro

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
djDziadek | 14.05.2011 7:24#110

przepraszam ale przebrnąłem tylko przez jakąś 1/3 komentarzy, nie wyrobiłem więcej czytając cały czas te same bzdury o niskich zarobkach i strasznych cenach oprogramowania i całkowitej winie naszego rządu za taką sytuację...
1. Rząd od jakiegoś czasu nie ustala cen towarów (dla młodzieży - lepiej żeby taka sytuacja już nie wróciła)
2. Niskie pensje - nic nie stoi na przeszkodzie aby wyjechać z kraju i zarabiać "krocie" - tylko gdzie? - na budowie w Niemczech czy na zmywaku w Anglii?
Droga młodzieży - przestańcie opowiadać bzdury - gotuje się we mnie gdy czytam takie komentarze.
Rozumiem, że kupujecie oprogramowanie 4 razy w tygodniu i przy każdym tankowaniu?!?!?!?!
Oto przykład jakie macie zaśmiecone mózgi - m.in. przez McDonalda:
Microsoft Windows 7 Professional OEM 64Bit PL 1PK - cena od 296 PLN - system kupiony załóżmy na 3 lata - czyli 36 miesięcy - CO DAJE ... UWAGA!!!!!!!!!!!!! - 8 ZŁ I 22 GROSZE MIESIĘCZNIE - CZY TO JEST DUŻO ???? - WIĘC PRZESTAŃCIE @#!$#@^ - GŁUPOTY I FARMAZONY ŻE OPROGRAMOWANIE JEST DROGIE I WŁĄCZCIE MYŚLENIE A NIE POWIELACIE BZDURY.
ZOSTALIŚCIE PRZYZWYCZAJENI (niestety przez moje pokolenie - czyli Waszych rodziców) ŻE DOSTAJECIE WSZYSTKO NA TACY PONIEWAŻ MY TEGO NIE MIELIŚMY i to jest chyba największy błąd w historii tego kraju :) - ale to jest temat na oddzielny wpis na blogu a nie komentarz.

Avatar
NSLW (niezalogowany) | 14.05.2011 7:44#111

"Podstawowym czynnikiem nie wydaje się bowiem jedynie dostęp do taniego oprogramowania, ale mentalność i edukacja Polaków, którzy często nie dostrzegają związku między korzystaniem z nielegalnych rozwiązań a skutkami, jakie ma to dla gospodarki. "

Założe się że większość tego oprogramowania pochodzi z zagranicy, więc piracenie w Polsce bardziej szkodzi zagranicznej godpodarce niż naszej.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kłębek drutu | 14.05.2011 8:13#112

@djDziadek
[Rząd od jakiegoś czasu nie ustala cen towarów (dla młodzieży - lepiej żeby taka sytuacja już nie wróciła)]

No nie do końca - słyszał Pan kiedyś o podatku VAT? Albo o cłach? W ogóle o przerzucalności podatków? Kto je ustala i czy wpływają one na ceny? I już wiemy dlaczego to samo oprogramowanie jest tańsze w USA niż w PL.


[Oto przykład jakie macie zaśmiecone mózgi - m.in. przez McDonalda:
Microsoft Windows 7 Professional OEM 64Bit PL 1PK - cena od 296 PLN]

Nie wiem kto tu ma przez kogo zaśmiecony mózg, ale czy z tego, że Windows jest tani wynika, że oprogramowanie jest tanie? Po za tym jeśli ktoś naprawdę włączy myślenie (lub czytanie), to się szybko zorientuje, że instalacja Windows 7 OEM przez osoby prywatne to zgodnie z licencją dokładnie to samo co zasysanie z torrentów. Więc po co płacić 296zł (pewnie również nie doczytałeś, że to UPG) za pirata? Jak płacić to TYLKO za legalne wersje.
Proszę, popraw mnie jeśli się mylę.

Przy okazji: Windowsa rzeczywiście można kupić tanio (nawet pomijając już OEMy w laptopach), ja np. kupiłem sobie na allegro wersję XP Home BOX za niecałe 300zł (tylko w angielskiej wersji językowej).

Pozdrawiam i życzę niższego ciśnienia.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
djDziadek | 14.05.2011 8:20#113

przepraszam, cena tego Windowsa to oczywiście to ok, 430 zł ale to i tak daje ok. 12 zł miesięcznie, co obala tezę iż system jest DROGI.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Zulowski | 14.05.2011 8:21#114

- choć mi kompa sformatujesz
- masz windowsa?
- nie, weź mi jakiegoś pirata, a i weź też photoshopa i offica.
....

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
djDziadek | 14.05.2011 8:30#115

drogi @kłębku drutu, gdybyś poczytał trochę na temat tego zapisu w EULA wiedziałbyś jakie jest stanowisko MS Polska i wiedziałbyś że nie jest tak jak piszesz, otóż oświecę Cię:
w/g polskiego oddziału MS jeśli instalujesz i konfigurujesz system również jesteś "budującym komputer" czyli sprawiającym że tenże będzie działał a co za tym idzie również możesz nabyć taką wersję systemu, zainstalować i cieszyć się legalnością Windowsa.
Prosiłem o włączenie myślenia i nie powielanie frazesów i co? - pierwszy wpis po moim i dalej frazesy, ale spoko, przywykłem, że dla młodszej części społeczeństwa zachowania stadne są na porządku dziennym.
Co do takiego stanowiska MS Polska było ono nawet przedstawiane na forum DP - nie pamiętam tylko gdzie, ale było to w formie filmiku, w którym jedną z głównych ról grał szanowny Tomek :) - może ktoś to znajdzie lub pamięta gdzie to było?

Avatar
Trini (niezalogowany) | 14.05.2011 8:40#116

djDziadek, to jeszcze pokaż mi sklep w który mogę zapłacić po 12 zl dziennie, ponieważ całej sumy 400 zł na raz wydać nie mogę.

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 14.05.2011 8:40#117

Polska to we wszystkim w Europie i na świecie jest "naj" gorsza.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kłębek drutu | 14.05.2011 9:08#118

@djDziadek
Ja za to pamiętam doskonale gdzie było przedstawiane stanowisko polskiego Microsoftu. Proszę bardzo:
http://www.dobreprogramy.pl/Informacje-o-licencjonowaniu-OEM-nadal-sprzeczne,Akt...

Ale jak obaj dobrze wiemy Microsoft nie jest polską firmą i stanowiska polskiego oddziału (czy w ogóle w Polsce jest cokolwiek poza sprzedażą?) nie są wiążące dla centrali firmy, która mówi o tym dość jasno właśnie w dokumencie EULA. Co więcej, żeby nie było ŻADNYCH wątpliwości Microsoft umieścił również oficjalną interpretację i objaśnienie zasad tutaj:
http://www.microsoft.com/oem/en/licensing/sblicensing/pages/licensing_for_hobbyi...

Czy muszę tłumaczyć ten akapit?
"There is a growing market for "do-it-yourself" home PC hobbyists who assemble PCs from components for their own use. Microsoft retail software licenses are the appropriate licenses for the do-it-yourself market. OEM System Builder software is not intended for this use, unless the PC that is assembled is being resold to another party."

Na przyszłość radzę sprawdzać informacje, które się przywołujesz. Sam wiek o niczym nie świadczy.

PS. Nie zmienia to faktu, że Windows naprawdę jest dostępny za małe pieniądze (ostatnio kupiłem nowego netbooka z XP za 649 zł). Ale nie wprowadzaj innych w błąd sugerując niezgodne z licencją zakupy.

Avatar
hmmkot_ (niezalogowany) | 14.05.2011 9:25#119

djDziadek
dolicz do tego 12% odsetek na raty (pomijając wycieczki personalne) - bo trzeba wziąć pod uwagę to, że NIE każdy ma wolne 4xx zł na miesiąc, albo nawet 3 miesiące (a nawet zakładam, że większość) no i gratuluję wkręcenia się w filozofię "rząd nie ustala cen" - to co teraz mamy to taki bardziej kolorowy obraz komunizmu, bo z wolnym rynkiem to się można np. w pewnych częściach afryki spotkać, ale na pewno nie w europie i USA, skoro rząd nie ustala cen to niech się odp. od ściąganych "fajek" zza granicy i wódki, od benzyny (wyślę z Kataru 14 karnistów po 0,12zł za litr i będzie pewnie taniej niż pod blokiem), niech się odpierdzieli od tego, gdzie kupie system, albo prog. graficzny, albo co chcę wybudować na swojej ziemi, którą mój pradziadek dostał w podziękowaniu za zasługi. To że milicja nie stoi z pałami nad głową nie znaczy, że jest lepiej......

co do systemu - to tutaj też jest obraz biedoty społeczeństwa - odsetek pirackich wersji jest zawsze mniejszy tam gdzie jest więcej nowych komputerów (bo ciężko kupić laptopa albo PC bez wersji OEM, zresztą TAM jest cena symboliczna zazwyczaj za system)


Ja również jak Kłębek drutu uważam, że nieuczciwe jest wciąganie org. państwowych, by pilnowały interesów wielkich (z urzędu), bo za moje pieniądze (i to dużo większe niż dba o bezpieczeństwo obywatela na ulicy) pilnuję się portfela WIELKICH nie widząc, kto płaci podatki (i tutaj arg. Kłębek drutu o fakturach - dlaczego ja mam się OSOBIŚCIE ciągać po sądach). Niech Panowie skoro czują się oburzeni piractwem i tym, że ich programu za 400000zł nikt w Polsce nie chce kupić zablokują możliwość instalowania go na SYSTEMIE PL (nawet pirackiego), niech zablokuję dostęp do stron swoich z każdej klasy adresowej IP z Polski, niech nie wciskają go w szkołach, uczelniach - ja w tej cenie ich programu nie chcę - wolny rynek polega na tym, że sprzedaję się rzecz w cenie w jakiej ktoś chce je kupić, a nie w cenie w jakiej mi się wyśniło i się oburza, że się nie sprzedaje (i daje durne kalkulacje o stratach) - w głowach się komuś popierd* i tyle (i to jest wolny rynek - ocena sprzedającego).

Ja sobie poradzę bez programu graficznego i całej stajni TRÓJCY - nie mam i nie będę miał ich na komputerze - trudno ich strata. A pewne org. działają jak mafia - tyle, że mają lepiej zorganizowanych prawników i lepszy PR.

Legalne, zwielokrotnienie (przez właściciela) wartości intelektualnej w celu jej sprzedaży po niższej cenie dla obywatela, który chce ją kupić i deklaruje, że więcej za nią zapłacić nie może i nie powinna być traktowana jako strata dla tejże firmy.


Przyznaję rację, że wszystkim tym, którzy twierdzą, że czasem "piracenie" jest "łatwiejsze" dla zwykłego użytkownika, niż szukanie alternatyw - to tutaj powinny iść środki z budżetu - na edukację.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 14.05.2011 9:27#120

Anonim (niezalogowany) | 13.05.2011 20:57

"Nie mam zamiaru uczyć Cię tutaj matematyki skoro Twoja uczelnia zawiodła lub braki wynikają z Twojego lenistwa.
Nie moja wina, że nie rozróżniasz wartości przeciętnej (mediany) od średniej arytmetycznej. To jest wiedza na poziomie podstawówki/gimnazjum, której widocznie nie opanowałeś."

Toś mi pojechał ad personam. :]

Zapewniam Cię jednak, że istnieje taka możliwość zapisu danych, by średnią ważoną policzyć, jak średnią arytmetyczną - istnieje ona w układach skwantowanych, a takim jest rozkład zarobków obywateli.
Dla powyższego przykładu:
f(x) = {
0, dla x != 10 i 100
0,75, dla x = 10
0,25, dla x = 100
}
Możesz policzyć wartość przeciętną - nie licząc jej dla różnych rozkładów normalnych, co w nauce najczęściej się robi, badając zjawiska podstawowe i dla tego przypadku wyniosłaby 10 oraz 100 dla dwóch różnych grup - jako średnią ważoną z wagą f (równoznaczną definicji wartości przeciętnej [nie mediany - właśnie zauważyłem na internecie, że jedno słowo ma dwa desygnaty]) lub jako średnią arytmetyczną z pierwszego rozpisu. Wynik jest identyczny.
Jeszcze jedna rzecz, a propos ćwiczenie czytania ze zrozumieniem (jakkolwiek by się tego nie robiło), wyjaśnij mi, proszę, czym się kierowałeś przy liczeniu moich czterech fikcyjnych osób dających Ci liczbę nieparzystą...
Na koniec prośba: mniej ad personam, jeżdżenia po edukacji (akurat w zakresie statystyki i rachunku prawdopodobieństwa miałem solidne wykształcenie i dobre wyniki w nauce - mogę nomenklatury już nie pamiętać, choć słownik służy pomocą, jednak nie ma to wpływu na zrozumienie i jakość obliczeń) i generalnie wyżywania się na kimś za zwrócenie uwagi, a więcej merytorycznej dyskusji. Bardzo proszę.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
djDziadek | 14.05.2011 9:42#121

Uwielbiam takie dyskusje na argumenty,
wysłałem pytanie bezpośrednio do MS - kiedy uzyskam odpowiedź - opublikuję i wszystko chyba będzie jasne.

Avatar
spidi35 (niezalogowany) | 14.05.2011 10:34#122

Witam wszystko ładnie, tylko jeżeli zarabiam 1500 zł netto i do tego studiuję zaocznie (semestr 2 tys) na politechnice, to ja się po prostu pytam za co mam kupić solidworksa który kosztuje 7 tys euro, aby nauczyć się jego obsługi, i tak mogę przytaczać kolejne programy na których trzeba coś zrobić, a prowadzących nie interesuje jak ja zdobędę ten program. Wiem jest edukacyjna wersja ale tylko na rok i w wersji angielskiej, a pracodawcy kupują wersje w języku ojczystym. Po prostu błędne koło.

Avatar
DanielTL (niezalogowany) | 14.05.2011 10:46#123

I dobrze jeżeli ceny nie spadną i zarobki się nie zwiększą to niech się trudzą!!!

Avatar
the end (niezalogowany) | 14.05.2011 10:48#124

Ciekawy jestem skąd przekonanie, że jak zniknie pirackie oprogramowanie to automatycznie firmy z segmentu IT zanotują zyski?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ra-v | 14.05.2011 10:48#125

"webnull

Jak widać przeciętne wynagrodzenie polaka nie pozwala na legalny zakup komercyjnego oprogramowania."

Jak widać przeciętne wynagrodzenie Polaka nie pozwala na legalny zakup samochodu, więc ukradnie go Tobie albo komuś innemu. @webnull - dziecinada.....

Avatar
wiernykościelny (niezalogowany) | 14.05.2011 10:54#126

Ciężko za pensję 1000 złotych kupić jakikolwiek oryginalny program czy grę. Ale nie dotyczy to tylko tych którzy sciągaja je z sieci. Najlepsze w tym wszystkim jest to że komputer wychodzący ze sklepu jest już wyposażony w "piraty" przez sprzedawcę..

Avatar
hologramowy zboczeniec (niezalogowany) | 14.05.2011 11:12#127

Nie no, dobrze, że czytałem te komentarze poza ciszą nocną, bo moje zgrzytanie zębów by ją zakłóciło. Ludzie, którzy piszecie tak namiętnie o średniej krajowej i o biednych polakach, którzy nie mają funduszy na artykuł pierwszej potrzeby jakim jest np. Photoshop. Obudźcie się. Idąc tym tokiem myślenia gwizdnę kumplowi klucz licencyjny "bo mnie nie stać" (i tu robię zdziwioną minę do tych, którzy mnie nie rozumieją). Jak wam ktoś ukradnie passy do steama też powinniście się cieszyć, bo postąpił zgodnie z ogólną tendencją, przecież go nie stać...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kintoki | 14.05.2011 11:39#128

@ra-v "legalny zakup samochodu, więc ukradnie go Tobie albo komuś innemu"

No w stanach to może i lepszy pomysł niż ściąganie mp3 z sieci.
Za kradzież auta czy włamanie do sklepu w najgorszym wypadku dostaniesz wakacje na koszt państwa. A jedna mp3 może zrujnować ci życie... Kilkadziesiąt/kilkaset tysięcy dolarów kary i prędko się nie pozbierasz.
Na szczęście w Polsce nie mamy jeszcze takich absurdów więc @Karolinah nie we wszystkim polska jest najgorsza :P

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Viperoo | 14.05.2011 11:43#129

Jak by nie można korzystać z alternatywnego i bezpłatnego oprogramowania.... ale to i tak nie rozwiązuje problemu bo przecież jest jeszcze muzyka, filmy, gry....

Avatar
intenauta (niezalogowany) | 14.05.2011 12:11#130

bardzo ciekawe podejście do tematu mają tutaj niektórzy użytkownicy nielegalnych kopii: "zarabiam mało i nie stać mnie na kupowanie legalnego oprogramowania" - co to za bzdura??? Jeśli Cię nie stać, to ma to oznaczać, że wolno Ci kraść? Nie stać się na samochód, to rozumiem, że sobie go kradniesz tak? Co więcej, jest to według Was w porządku? Kompletna bzdura i świadczy tylko jak niski iloraz inteligencji posiadają autorzy takich pisanek.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
blind-oln | 14.05.2011 12:16#131

Ciekaw jestem, skąd wszyscy mają pieniądze na komputery i laptopy, skoro nie stać ich na zakup gry, muzyki czy oprogramowania... Skoro Polaka zarabiającego najniższą krajową stać na zakup sprzętu, to także stać na zakup programów. To nie jest tak, że go nie stać. On po prostu nie chce wydawać na to pieniędzy. Gdyby można było wejść do sklepu i wziąć z póki zupkę chińską ze świadomością, że jeśli się nie zapłaci to nic się nie stanie, nie będzie żadnych prawnych i moralnych konsekwencji, to te 54% Polaków by za nie nie płaciło, by nie wydawać tych 1,15zł. :) Bo po co płacić jak można nie płacić? A czy to legalne, to już nikogo nie obchodzi, póki nie ma żadnych konsekwencji. Po co wydawać kasę, jak nie trzeba, nie?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
djDziadek | 14.05.2011 12:27#132

panie @kłębek drutu - kto kogo wprowadza w błąd? - proszę:
moje pytanie wysłane mailem:
"Witam,
W związku w wieloma różnymi zdaniami wśród użytkowników systemu Windows 7, chciałem zapytać:
Czy składając komputer dla siebie, mogę nabyć (jako end user) system Windows 7 na licencji OEM, zainstalować i użytkować będąc spokojnym iż jest on legalny? Czy nie?"
Odpowiedź:
"Szanowny Panie,
Dziękujemy za skontaktowanie się z Centrum Obsługi Klienta Microsoft.
OEM System Builder Windows 7 - zaplombowane nieotwierane pudełko jest do sprzedaży bez komputera i innych dodatków sprzętowych.
W rozumieniu Licencji Producenta Systemów OEM Microsoft wydrukowanej na takim pudełku, użytkownik końcowy, który samodzielnie montuje własny komputer PC, przemontowuje swój komputer lub instaluje oprogramowanie może zakupić oprogramowanie OEM niezależnie od sprzętu.
Z poważaniem,
Justyna Rokicka
Centrum Obsługi Klienta Microsoft"

Na marginesie, pracuję w firmie, z którą musi się liczyć nawet taki gigant jak MS, informacje mamy bezpośrednio od nich 24/7, więc w dalszym ciągu proszę o używanie konkretnych argumentów a nie "zasłyszanych pierdół".
dla wnikliwych dysponuję tymi mailami i są z archiwizowane - mogę podesłać - co by nie było - informacja z dzisiaj (tj. 14.05.2011) z godziny 12:21 - cieplutka jak świeże pieczywo.


AvatarUżytkownik jest nieaktywny
DannyPL | 14.05.2011 12:43#133

"ale to i tak nie rozwiązuje problemu bo przecież jest jeszcze muzyka, filmy, gry.... "

A nie można już posłuchać muzyki w radiu? Czy naprawdę trzeba mieć najnowszy film lub grę? Skąd ten pęd do posiadania wszystkiego? Przecież to nie jest niezbędne do życia. Ściągnięcie mp3, filmu czy gry nie umniejszy przecież czyjejś biedy. Jeżeli to nie jest problem z mentalnością to z czym?

@Viperoo
Nie mam nic do Ciebie. Piszę ogólnie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Lue | 14.05.2011 12:57#134

Po 1 piractwo zawsze bylo i bedzie,niewazne ile bedzie sie zarabiac.Jak juz ktos wyzej napisal sa tacy co zarabiaja duzo a i tak sciagaja z torentow ale sa i tacy(np Ja) ktorych poprostu niestac na oryginaly i gdyby zarobki byly takie jak w uni to napewno piractwo bylo by mniejsze(nie mowie ze by zniklo).Nie bylibysmy 5 tylko gdzies po 10 a moze i dalej.Piszecie ze skoro polaka stac na komp to i stac na oryginalne oprogramowanie ale czesto jest tak ze sie sklada na ten komp pare lat kase.Prad podrozal,chleb,cukier,paliwo ponad 5 zl... no ale CI co zarabiaja duzo i tak zwala na mentalnosc,dlaczego?a no dlatego ze syty nie zrozumie glodnego.Tak samo jest z rzadem naszym,niemaja nawet pojecia ile chleb kosztuje.Jak myslicie skad sie wzielo to ze polak to zlodziej.Bylem w Niemczech pare lat temu,chodze po lesie,rzeczka plynie a niej pelno pstragow i to jakich..ide dalej stoi beczka z paliwem 100 litrowa dla pilarzy.Nikt tego nie rusza ,dlaczego?bo ich stac.W polsce by zaraz z tej rzeczki nie zostalo nic a paliwo by ukradli z beczka.Wracajac do piractwa to bylo i bedzie ale gdyby zarobki byly inne to napewno bylo by mniejsze bo uzo ludzi jest takich jak ja ktorzy by woleli kupowac oryginaly niz "krasc"

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Lue | 14.05.2011 13:02#135

Spytalbym jeszcze DJDziadka czy ma zone i dzieci i wie ile zycie kosztuje w polsce ale chyba nie wypada pytac.Spoko ze Cie stac ale nie kazdego

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 14.05.2011 13:22#136

Proponuję nie odpisywać(i najlepiej nie czytać) nikomu, kto się jakkolwiek nie podpisuje w polu "nick" tj. "podpisanemu" jako "Anonim".

System dodawania komentarzy powinien być wyposażony w mechanizm, który wymusza wpisania choćby jednego znaku w polu "nick" podczas wysyłania komentarzy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
djDziadek | 14.05.2011 13:22#137

@Lue - odpowiem ci - mam dwie żony - byłą i obecną i trójkę dzieci, wiem co to bieda, mam w okolicy kilka rodzin, którym pomagam, czy mnie stać? - teraz tak, ale kosztowało mnie to kilka (naście) lat nauki i zdobywania doświadczenia zawodowego, nie dostałem nic "na tacy", do wszystkiego doszedłem sam.
Kiedy nie było mnie stać na nowe gry - pomagałem i sprzątałem u znajomego w kiosku Ruchu, dostawałem w zamian przeterminowane pisma z programami i grami.
System zawsze miałem legalny, programy (te drogie (sic!)) poznawałem w szkole i na uczelni w domu nie były mi potrzebne najnowsze wersje Corela czy innych Adobe-ów, jak napisali inni - są niezłe darmowe odpowiedniki takich programów, które w zupełności wystarczają do użytku domowego, a przedewszystkim nigdy nie wyznawałem zasady "mieć" ponad wszystko.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
djDziadek | 14.05.2011 13:29#138

PS
Mieszkam, pracuję i żyję w Polsce, wiec wiem ile kosztuje tutaj życie,
ale czy do kosztów "życia" zaliczysz" używanie "dopalaczy?, palenie papierosów czy po trzy samochody w rodzinie? - ja nie, tak samo jak nie zaliczę do takich kosztów stojących na półce najnowszych gier komputerowych, kupionych tylko dla tego że mają je koledzy...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Viperoo | 14.05.2011 13:37#139

@DannyPL

Ja tylko chciałem stwierdzić że stosowanie alternatywnego oprogramowania nie zwalczy piractwa ponieważ ludzie nie piracą oprogramowania. Osobiście nie piracę (może poza kilkoma mp3) filmy oglądam w kinie. Muzykę mam na płytach i w elektronicznej wersji, grać nie gram a moim systemem operacyjnym jest openSUSE.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
treuer25 | 14.05.2011 13:41#140

@ djDziadek Bardzo podoba mnie się twoje podejście do sprawy. Do zastosowań domowych wcale nie trzeba mieć Photoshopa, Corela, AutoCada i innych komercyjnych drogich programów.
Zresztą w gazetach komputerowych macie może nie najnowsze edycje programów chociaż zdarzają się i takie (komercyjnych programów dołączanych do gazety) Jeśli chodzi o gry to jest tylko rozrywka i jeżeli mnie nie stać na najnowsze produkcje to sobie je odpuszczam proste a nie pirace. Tym bardziej że teraz także do gazet o grach też są zamiesczane naprawde fajne pełniaki.

Avatar
Bojio (niezalogowany) | 14.05.2011 14:16#141

Drodzy rodacy Polacy! - trochę matematyki i realistycznego podejścia do tematu. Po pierwsze - kupuję komputer "tani" bo stacjonarny (ale taki który obsłuży mi nowe gry 3D) - 5tyś.
Windows 7 box 350 - coś do pisania office 2007- 1500 - jakieś gry ,filmy , muzę , programy - 2000. Razem ~8850 zł. Komputer starczy na kilka lat a programy nie będą aktualizowane . Po kilku latach powtórka z rozrywki. I co zatkało kakao. Średnia płaca rodziców u prywaciarza w małym mieście np: na Podkarpaciu netto na łeb ~1000zł - koszty dojazdu 200zł ( autem) do kieszeni 800zł - po opłaceniu kosztów egzystencji można zaoszczędzić mniej niż zero. Kończę bo szkoda zdrowia . W tym kraju to dobrze jest pracować na państwowym i politykiem być. Co do praw autorskich i ich cen . Niech ktoś mi udowodni że programy muszą tyle a tyle kosztować. Socjalizm pod tym względem bije kapitalizm na głowę.1000 x lepszy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ender140 | 14.05.2011 14:25#142

Wypowiadał się kiedyś Microsoft, że woli, żeby na ubogich rynkach były Windowsy-piraty niż Linux (z tego, co pamiętam, o Chiny chodziło). Dlaczego? Bo to daje jakieś szanse, że kiedyś ktoś oryginalnego Windowsa kupi.
Dlatego właśnie nie ma wielkiej walki z piractwem. Bo tej walki przez zakazy i zabezpieczenia nie da się wygrać, a póki ktoś jest nauczony na piracie, póty jest potencjalnym klientem. Jeżeli ktoś przechodzi na darmowe, szansa, że kupi, jest już znikoma.

Poza tym to "badanie" nie obejmuje osób, które ściągają grę, a potem i tak ją kupują (najczęstszym powodem jest multiplayer). Były inne badania, które wykazały, że to właśnie piraci kupują najwięcej gier.
Tak samo i tutaj, niektórzy wydawcy wolą, żeby ktoś grał w ich pirata, niż w ogóle. Dlaczego? A jak myślicie, dlaczego sequele się lepiej sprzedają?

Natomiast to, że kupno oryginałów jest związane z zarobkami, to oczywista oczywistość. "Zapłacić czynsz, czy kupić gry?". Można ich obrażać, nazywać nieudacznikami, ale to większość narodu i tupanie nóżką tego nie zmieni. I albo dostosuje się ceny do ich zarobków, albo można tym rynku zapomnieć. Wg wydumanej średniej 3 000 (szef firmy zarabia 90 000, zatrudnia 30 osób za 1 000 i mamy taką średnią) i tak mamy 4x mniej od Niemców. Trudno się spodziewać, że przy takich samych cenach piractwo będzie podobne. Dlaczego więc nie mamy niższych cen? Bo cały zachód by u nas kupował. Kółko się zamyka.

To, że niektórzy za wszelką cenę chcą być "czyści", a niektórzy będą zawsze piracić, jest jasne. Skoro nie da się wygrać z piractwem, to trzeba zrobić tak, żeby nie opłacało się piracić. 2 drogi: totalitaryzm i policja w każdym domu, albo odpowiednia cena i system nagród. Proponuję przyjrzeć się rynkowi MMO, gdzie coraz więcej producentów decyduje się na opcję darmo + mikropłatności, bo z WoWem nie wygrają, a tylko tak mogą kogokolwiek do siebie przyciągnąć.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ender140 | 14.05.2011 14:36#143

Oczywiście błąd w obliczeniach, przy zarobku 90 000 musiałby zatrudnić 43 osoby za 1 000, żeby wyszła średnia.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Jotgie | 14.05.2011 15:16#144

"Podstawowym czynnikiem nie wydaje się bowiem jedynie dostęp do taniego oprogramowania, ale mentalność i edukacja Polaków,..." - jak czytam takie bzdety to mi "drobne w kieszeni nie zgadzają"! Skoro robotnik, sklepowa, kelner, sprzątaczka czy pracownicy administracji najniższego szczebla zarabiają ok. 1200 zł na ręke to raczej sobie nie kupi legalnego Windowsa Boxa za ok. 800 zł z tym bardziej M$ Office za 1200! Więc to bardzo głupie stwierdzenie! A są jeszcze Autocad (dla studentów), PS czy Corel.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pangrys | 14.05.2011 15:29#145

Ale komputer za parę tysięcy to i owszem chętnie nabędzie ?? Żałosny argument. Jeśli kogoś nie stać, to nie kupuje kompa i tyle ... "...Skoro robotnik, sklepowa, kelner, sprzątaczka czy pracownicy administracji najniższego szczebla zarabiają ok. 1200 zł na ręke to raczej sobie nie kupi legalnego Windowsa Boxa za ok. 800 zł ..." A po co im takie wersje ?? Windows + Office dla użytkowników domowych to wydatek ok 600 zł. Nie stać kogoś, to można sankcjonować złodziejstwo ??

Jotgie, dajesz żenujące argumenty by usprawiedliwić złodziei.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
micko | 14.05.2011 15:39#146

@Jotgie
Skoro nie stać mnie na Windowsa BOX to go nie kupuje. Instaluje jakiegoś darmowego linuxa, na którego mogę sobie pozwolić i jest to zgodne z prawem. Tym bardziej po co sprzątaczce, sklepowej itp. MS Ofiice? Czy do koszenia 30 m2 przydomowego trawnika kupuje kosiarkę za 20k PLN, którą można obrabiać stadiony?

Subskrypcja Red Hata jest droższa niż Windows.
Workstation Self-support Subscription (1 year) $179
Czyli tylko za możliwość instalacji łatek płaci się 179 USD / rok

Zresztą wspomniane przez kogoś openSuse 11.4 w wersji BOX kosztuje bagatela 60 euro (Oficjalny openSUSE-shop)
http://www.edv-buchversand.de/suse/?apid=60461

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 14.05.2011 15:48#147

@djDziadek
pracuje zarabiam i w naszym kraju wychodzę na 1000zł debetu
250zł na windows kupił byś czy spiracił?

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 14.05.2011 15:48#148

Proponuję nie odpisywać (i najlepiej nie czytać) wypowiedzi osoby, która podpisuje się jako G.Gn7Ex.
System dodawania komentarzy powinien być wyposażony w mechanizm, który od razu banuje piratów.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 14.05.2011 15:54#149

@Jotgie | 14.05.2011 15:16 #122
""Podstawowym czynnikiem nie wydaje się bowiem jedynie dostęp do taniego oprogramowania, ale mentalność i edukacja Polaków,..." - jak czytam takie bzdety to mi "drobne w kieszeni nie zgadzają"! Skoro robotnik, sklepowa, kelner, sprzątaczka czy pracownicy administracji najniższego szczebla zarabiają ok. 1200 zł na ręke to raczej sobie nie kupi legalnego Windowsa Boxa za ok. 800 zł z tym bardziej M$ Office za 1200! Więc to bardzo głupie stwierdzenie! A są jeszcze Autocad (dla studentów), PS czy Corel."
Po co konserwatorowi powierzchni płaskich Corel czy Photoshop?
To są programy kierowane do grafików, zamierzających na tych programach zarabiać.
Poza tym jeśli kogoś nie stać na oprogramowanie nie stać go również na sam komputer, nie mówiąc już o mieszkaniu, samochodzie, telewizorze czy wakacjach zagranicznych.
Ludzie, nauczcie się w końcu kapitalizmu zamiast tylko narzekać.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 14.05.2011 15:57#150

@Renoiser | 14.05.2011 7:23 #97
"A płace w tych krajach to w przeliczeniu na euro:
Polska - 340 eu /śrenia (ta prawdziwa)"
Ładna manipulacja. Podawanie dawnej płacy minimalnej jako średnią arytmetyczną czy medianę.
Może koledzy z gimnazjum się na to nabiorą, ale nie inteligentny człowiek.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
trux | 14.05.2011 16:01#151

Według definicji "kradzież (art. 278 kk) - zabór cudzej rzeczy w celu przywłaszczenia. Pod pojęciem zaboru rozumie się fizyczne wyjęcie rzeczy spod władztwa właściciela."
źródło: Wikipedia

Natomiast mówienie o tym w kontekście piractwa to spora nadinterpretacja, bo fizycznie niczego nie ubywa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
micko | 14.05.2011 16:09#152

@bart86
Zainstalowałbym Ubuntu

@trux
W wysoko rozwiniętych gospodarkach płaci się za wiedzę. W Polsce wartościowa jest tylko praca fizyczna (jak sam dowodzisz). Dlatego ciągle jest tu "dziki kraj".

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Zulowski | 14.05.2011 16:09#153

@trux
"bo fizycznie niczego nie ubywa."
A nawet przybywa, bo są to kolejne zapisy magnetyczne zer i jedynek na kolejnym dysku twardym! :D

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 14.05.2011 16:15#154

@bart86 | 14.05.2011 15:48 #125
"pracuje zarabiam i w naszym kraju wychodzę na 1000zł debetu
250zł na windows kupił byś czy spiracił?"
To zredukuj wydatki. Ogranicz wczasy zagraniczne. Nie kupuj nowych aut jeśli Cię nie stać. Nie zamieniaj 40-calowego telewizora na 60-calowy z technologią 3D.

Jest jeszcze druga możliwość: za mało zarabiasz.
To może być spowodowane kilkoma rzeczami:
- nie chcesz zarabiać więcej
- pracujesz za mało
- pracujesz mało efektywnie
- twoja praca nie jest należycie wynagradzana
W pierwszym przypadku to jest Twój świadomy wybór. Ale wybierając tą opcję, nie narzekaj, że Cię na coś nie stać. To jest konsekwencja Twoich decyzji.
W drugim przypadku po prostu pracuj więcej. Jeśli pracujesz sezonowo zatrudnij się na pół etatu. Jeśli pracujesz na pół etatu - zatrudnij się na pełen etap. Proste, nie?
W trzecim wypadku jest nieco trudniej, bo musisz podnieść swoje kwalifikacje i umiejętności. Pójdź na studia, pokończ odpowiednie kursy.
Jeśli nie masz czasu na studia stacjonarne, to udaj się na wieczorowe. Po stomatologii na Uniwersytecie Jagielońskim raczej nie będziesz miał problemów ze znalezieniem pracy. Co prawda przez pierwsze trzy lata życzą sobie 10 tysięcy zł za semestr, a przez kolejne trzy jest to już 8 tysięcy złotych. Jeśli weźmiesz kredyt studencki na trochę ponad 100 000 zł, to powinieneś sobie poradzić.
Jest jeszcze czwarta możliwość. Twoja praca nie jest należycie wynagradzana. Przykładowo zarabiasz 7 tysięcy złotych, a koledzy na tym samym stanowisku z podobnym doświadczeniem zarabiają powyżej 10 000 zł. Tutaj recepta jest prosta: poproś szefa o podwyżkę albo zmień pracę. Jeśli masz odpowiednie umiejętności i kwalifikację bez trudu znajdziesz pracę w góra parę dni.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
trux | 14.05.2011 16:25#155

micko@
Jestem za tym aby kradzież nazywać kradzieżą, piractwo - piractwem, a morderstwo - morderstwem, itd.
Mieszanie pojęć niczego nie wyjaśnia.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
emil_emil | 14.05.2011 16:31#156

Jak zaplacicie 40tys zlotych kary za programy to bedziecie legalni, gwarantuje wam to:-)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
xernos | 14.05.2011 16:50#157

Mnie zawsze ciekawiło jak oni te swoje dane szacują i w dodatku potrafią powiedzieć ile przemysł na tym stracił nie wspominając o tym że nie każdy kto pobrał/pożyczył "kopie od znajomego" byłby wstanie zakupić ją legalnie i by chciał tego dokonać.

A teraz z innej beczki najpierw głupawe DCL, G4W i masę innych powalonych zabezpieczeń, które umila mi i innym legalnym użytkownikom życie. Sami sa sobie winni - ja mam tylko legalne programy i gry ale ostatnio nawet niema w co porządnego pograć (może 2 gry w roku wydadzą które są warte zainteresowania reszta to pełniaki z gazet ).

Pzdr.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 14.05.2011 17:11#158

W kapitalizmie każdy zarabia ile chce.
Nie ma przymusu pracy, więc jak ktoś nie chce pracować to nie musi.
Człowiek nie jest też ograniczany w tym ile może zarobić. Może się dorobić pracując na różne sposoby.
Jeśli ktoś nie chce dużo zarabiać, to jego sprawa, tylko niech później nie płacze, że go na coś nie stać, bo to są skutki jego własnych decyzji.
Ludzie, nauczcie się w końcu kapitalizmu bo nikt Was przez życie za rączki prowadzić nie będzie. Komuna skończyła się ponad 20 lat temu i już nie wróci. Pogódźcie się z tym i weźcie sprawy we własne ręce zamiast tylko narzekać.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pangrys | 14.05.2011 17:16#159

@Trux
Używanie pirackiego Windows to kradzież, ponieważ nie kupiłeś i nie wniosłeś opłaty za używany soft a to jest już wymierna korzyść dla pirata/złodzieja.

Za Kodeksem Karnym, któremu bardziej wierzę niż
Art. 278 (Kodes Karny)
§ 1
Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2
Tej samej karze, podlega kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pangrys | 14.05.2011 17:22#160

Za Kodeksem Karnym, któremu bardziej wierzę niż Wikipedii.

Tak miało brzmieć ucięte zdanie ...
To że psie odchody na trotuarze, nazwiesz różą nie oznacza że nagle zaczną pachnieć. Dla mnie pirat to złodziej . Nie stać mnie na jakiś soft, to go nie kradnę a szukam darmowych odpowiedników.

Avatar
x (niezalogowany) | 14.05.2011 17:23#161

20% Luksemburg, 25% Szwecja - myślałem że tam mieszkają porządni ludzie. :(

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
trux | 14.05.2011 17:46#162

Pangrys@
Masz rację, dzięki za doprecyzowanie.
Używam GNU/Linuksa, więc też mam legalny soft.

Mam mały problem z jednym programem, który legalnie zakupiłem.
Jest on zabezpieczony przed kopiowaniem, przez co nie daje się do uruchomić pod Wine.
Żeby go używać musiał bym kupić Windowsa, lub mieć jego piracką wersję.
Jak rozwiązać tego typu problem?

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 14.05.2011 17:54#163

@trux | 14.05.2011 17:46 #134
"Mam mały problem z jednym programem, który legalnie zakupiłem.
Jest on zabezpieczony przed kopiowaniem, przez co nie daje się do uruchomić pod Wine.
Żeby go używać musiał bym kupić Windowsa, lub mieć jego piracką wersję.
Jak rozwiązać tego typu problem?"

Zainstalować Windows?
Jeśli nie potrafisz, to wynajmij jakiegoś technika, który się tym zajmuje. Musisz się jednak liczyć z kosztami 50-200 zł za usługę instalacji.
Mam nadzieję, że pomogłem.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 14.05.2011 18:01#164

@Pangrys
"Art. 278 (Kodes Karny)
§ 1
Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2
Tej samej karze, podlega kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej."

Z tych dwóch paragrafów nie wynika, że uzyskanie cudzego programu komputerowego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej jest kradzieżą.
Drugi paragraf mówi, że kara jest taka sama jak w pierwszym przypadku.
Równie dobrze kara za gwałt mogłaby być taka sama.
Potocznie oczywiście można powiedzieć, że uzyskanie cudzego programu komputerowego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej jest pogwałceniem praw autorskich, ale formalnie nie jest to gwałt.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 14.05.2011 18:09#165

@Pangrys
nie wyniosłem ze sklepu nie płacąc w tej sytuacji nawet najlepsi prawnicy na świece nie są zdecydowani a ty to piszesz tak pewnie właśnie dlatego zostało wniesione pojęcie piractwa a nie mówi się na to kradzież

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 14.05.2011 18:10#166

@micko
żaden linuks nie zastąpi windowsa żeby wszystko było takie proste prawo by nie było potrzebne

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
disign | 14.05.2011 18:24#167

Nic nowego nie powiem co nie było już powiedziane, ale tak jak inni uważam że ceny w Polsce są za duże w stosunku do cen europejskich a polskich zarobków. Parę lat temu najdroższe gry na PC kosztowały ze 130 zł, a teraz taka cena jest standardowa na nowości. Inną kwestią jest według mnie licencje, np taki windows7 nie stać mnie żeby kupić licencje na 1 komputer za 500złoty, ale żeby MS zrobił licencje na 3 komputery żebym np z kumplem się złożył na Win7 ,to nie po co zmniejszyć trochę cenę żeby użytkownicy kupili legalny soft lepiej żądać od nich kupno drogiego systemu na jeden komputer. Nie rozumiem tego. W przypadku Antywirusów można kupić zbiorcze licencje co jest opłacalne a nie tak jak w przypadku windowsa. Mowa o prywatnym użytkowniku.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pangrys | 14.05.2011 18:25#168

@bart86
Podaj źródło twoich "rewelacji" o najlepszych prawnikach ...
Prawo Polskie (międzynarodowe też) jasno określa kary dla piratów. Co do semantyki, jest też słowo rozbój i może będzie to dla ciebie szokiem ale też oznacza kradzież. Nieważne jak to określisz , zawsze piractwo zostanie formą kradzieży dlatego określanie piratów mianem złodziei jest jak najbardziej na miejscu.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
djDziadek | 14.05.2011 18:28#169

@bart86 - gdyby mi bardzo zależało - dorobiłbym, zawsze jest gdzie - nawet na zmywaku lub posprzątałbym (np. przed świętami) dom sąsiadów (z resztą tak dorabiałem) a nie płakał, że żyję na debecie.
Powołujecie się często na zachód... na zachodzie jeśli komuś nie wystarcza na życie to albo zmienia pracę albo idzie na drugi etat a co u nas? - u nas "muszę dostać" albo "ceny są za wysokie" - to jest właśnie polskie chore myślenie.
Moje poglądy mogą być dla niektórych radykalne ale są prawdziwe, możecie na mnie wieszać psy ale nie zmienię poglądów i dzięki takim poglądom i takiemu podejściu było mnie stać na kształcenie i rodzinę a teraz na LEGALNE oprogramowanie.
Nie narzekam i nie wyciągam rąk po nie swoje i wam również tego życzę.

Avatar
Lenovo 456 (niezalogowany) | 14.05.2011 18:33#170

To ktoś jeszcze kupuje od piratów? LOL

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 14.05.2011 18:38#171

@bart86
Ponad dwadzieścia lat temu zdecydowaliśmy, że wolimy poświęcić system gwarantujący każdemu minimum niezbędne do egzystencji, lecz niepozwalający zdolniejszym jednostkom na osiągnięcie niczego więcej, na rzecz wolnego rynku. Dla mnie była to dobra decyzja.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 14.05.2011 18:40#172

@Pangrys
jak można nazwać to kradzieżą jak spiracisz gre czy system kto jest stratny? niczego z żadnego sklepu nie wyniosłem a to że coś spiraciłem to wcale nie znaczy że bym kupił nie można mówić że jak ktoś ma piracką gre to jakaś firma jest stratna bo jakby nie mógł spiracić a a też by nie kupił to co? dobre tytuły czy systemy się sprzedają a te złe się nie będą sprzedawać nawet jak całkowicie wyeliminuje się piractwo na świecie
microsoft ze sprzedarzy windows7 jest zadowolony
najlpesz gry jak call of duty, net for speed, assasins creed się sprzedają dobrze mimo piractwa

Avatar
ArpaDos (niezalogowany) | 14.05.2011 18:43#173

Czuję się wywołany niejako do odpowiedzi...

@blind-oln

"Studenci, na potrzeby studiów, mają dostęp do legalnych Windowsów, a mimo to połowa ma piraty, bo łatwiej ściągnąć płytkę z neta w godzinkę niż przejść się do uczelnianej serwerowni."

Zapomniałeś tylko dodać, że w 90% przypadków to wydziały techniczne i informatyczne mają dostęp do darmowych Windowsów. Sam z chęcią bym przytulił darmowego legalnego Win7 Pro 32 bit PL z MSDN AA ale niestety, będąc na wydziale nietechnicznym mogę o czymś takim zapomnieć.

I mógłbym polecieć po płytkę do serwerowni, mógłbym nawet nosić za niego kawę informatykowi, ale tak jak mówię - nie przysługuje mi. (Zupełnie, jakby tylko studenci kierunków technicznych korzystali z komputera...)

"Ciekaw jestem, skąd wszyscy mają pieniądze na komputery i laptopy, skoro nie stać ich na zakup gry, muzyki czy oprogramowania... Skoro Polaka zarabiającego najniższą krajową stać na zakup sprzętu, to także stać na zakup programów. "

Ja dla przykładu kupiłem na Allegro uszkodzonego laptopa za marne grosze i naprawiłem go sobie za kolejne grosze. Inni kupują sprzęt na kredyt w 24/36 ratach, jeśli nie więcej. Mało kto idzie do sklepu i kupuje sprzęt za kilka tysięcy za gotówkę. Jeszcze inni np. jadą za granicę na wakacje, zarabiają i za te pieniądze kupują sprzęt.

Zwróć uwagę, że era wydawania 5000 i więcej na kompy się skończyła. Teraz robią to tylko zapaleni gracze i profesjonaliści, którzy wiedzą, czego chcą. Ci ostatni kupują legalny soft. W tej chwili większość rynku to tanie laptopy (powiedzmy do 2500 pln) i jeszcze tańsze pecety.

(Prosty przykład, przekrój przez uczelnię: z zaobserwowanych przez ostatnie tygodnie laptopów spotkałem kilka Asusów typu K52 i podobnych, jednego MacBooka z 2007 roku, kilka Acerów, ze dwa HP i jednego Aristo, kilka netbooków i jednego MBA należącego do wykładowcy. Poza MBA żaden z tych laptopów nie kosztuje w chwili obecnej więcej niż 2500 pln).

"A czy to legalne, to już nikogo nie obchodzi, póki nie ma żadnych konsekwencji. Po co wydawać kasę, jak nie trzeba, nie?"

Cóż, najpierw trzeba mieć co wydawać, żeby wydawać. Popatrzmy...

"Microsoft Windows 7 Professional PL DVD BOX
Microsoft cena od 1041 zł"

Trochę to ironiczne w momencie, kiedy sprzęt i jego naprawa kosztowały mnie niecałą połowę tej kwoty... :P

Doliczmy do tego Office, zyskujemy koszt drugiego laptopa. (używany sprzęt klasy C2D - wspomniany wyżej np. Asus K52DE na Allegro...)

(Zanim ktoś powie, że OEM kosztuje 1/3 tej kwoty - trochę trudno, żebym był system builderem z gotowym laptopem :P)

Więc ciągnę na XP, którego kupiłem już dawno temu. Liczę, że kiedyś udostępnią mi MSDN AA...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pangrys | 14.05.2011 19:22#174

@bart86
Prosiłem byś podał źródło twoich "rewelacji" o najlepszych prawnikach ... Nie potrafisz zrozumieć dlaczego piractwo równa się złodziejstwu ?? Twojego bełkotu powyżej nawet nie biorę pod uwagę bo trudno nie zauważyć że nie rozumiesz że jeśli ktoś piraci produkt X to stratna jest nie tylko firma która jest producentem produktu ale też kolejni resellerzy. Np Sklep sprzeda X gier mniej bo jakiś procent będzie grać na piratach ... To jest po prostu złodziejstwo . Jeśli piracisz zabierasz zyski nie tylko producentowi ale całej rzeszy resellerom czyli sklepom czasem hurtownią. I przez takich złodziei/debili mamy takie chore ceny bo producenci dorzucają coś na górkę biorąc pod uwagę skalę piractwa/złodziejstwa w Polsce.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
micko | 14.05.2011 19:23#175

@bart86
"żaden linuks nie zastąpi windowsa..."

Odważne stwierdzenie. Zwłaszcza w kontekście sprzątaczki czy sklepowej.
Nie stać mnie na Windowsa używam darmowego Linuxa
Nie stać mnie na MS Office używam darmowego LibreOffice
Nie stać mnie na Photoshopa używam darmowego Gimpa
Nie stać mnie na 3D Studio używam darmowego Blendera itd.
Tę litanię można by ciągnąć w nieskończoność

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
micko | 14.05.2011 19:33#176

@bart86
Gdyby każda sprzątaczka, która kradnie Windowsa 7 Ultimate do przeglądania internetu i grania w pasjansa używała legalnego, darmowego Ubuntu, WSZYSCY by na tym skorzystali.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 14.05.2011 20:02#177

Prawda jest też taka, że do piractwa przyczyniają się też beznadziejne zabezpieczenia oprogramowania które poważnie szkodzą i utrudniają użytkowanie, ale tylko legalnym użytkownikom, podczas gdy taki pirat to tylko zassie z torrenta program + crack, scrackuje i używa do woli oraz komfortowo.

Miałem okazję nieraz czytać o tym, jak to legalny użytkownik musi się namęczyć, nagimnastykować, aby móc dany nabyty program zainstalować i "zmusić" do normalnego działania.

Inna sprawa, to jeśli ktoś ma legalne oprogramowanie itp. to dochodzi jeszcze kwestia za jakie pieniądze i skąd dokładnie zdobyte. Bo jeśli ktoś dorabiał się w nieuczciwy sposób a tym bardziej na krzywdzie kogoś innego/innych(przeważnie uboższych) to ten ktoś wcale nie jest taki "czysty, święty i moralny" którego należy szanować. I co za tym idzie jest też złodziejem!

Avatar
Wszystkie Nicki Zajęte (niezalogowany) | 14.05.2011 20:28#178

Aby poprawić ten stan to "trzeba zrobić ściepę i kupić bombę atomową" ... Nie no żarcik. Na pewno trzeba poprawić naszą edukacje. A nie jedna lekcja o Linuksie a reszta jak włączyć komputer i namalować "Mona Lisę" w paincie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Zdzislavo | 14.05.2011 21:04#179

Tu już nie chodzi tylko i wyłącznie o niskie wynagrodzenia, jak to pisze wiele osób. Oczywiste jest, że możemy kupić za nasze pensje zdecydowanie mniej niż np. Amerykanin, ale moim zdaniem istotniejsza jest tu sama mentalność Polaków.

Wystarczy spojrzeć na podejście ludzi do praw autorskich. Dużo osób ma blogi, na których wstawia zdjęcia z różnych stron. Rzadko kiedy spotykam się z tym, żeby ktokolwiek umieszczał źródło takiego zdjęcia. Co gorsza, wiele osób ściąga zdjęcia z innych stron i podpisuje je jako własne. To też kradzież, a jakoś w ogóle się o tym nie mówi.
Tak samo np. z Wikipedią - informacje z Wiki są często kopiowane na inne strony. Czy ktokolwiek podaje źródło? Raczej rzadko. A przecież wystarczyłby link do strony na Wikipedii.

Dlaczego na to się nie zwraca uwagi? Wszystko, co dostępne jest w Internecie, ma jakiegoś autora. Każdy tekst, każda grafika, animacja itp. Wszystko to podlega prawu autorskiemu, więc czemu awantura jest tylko o ściąganie oprogramowania?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kamil64vip | 14.05.2011 21:12#180

@djDziadek
Mieszkam w standardowej polskiej wsi. Tutaj nie ma gdzie dorobić, ktoś jeśli ma jakąkolwiek pracę za 1000zł/mies. jest szczęściarzem. Też kiedyś myślałem tak jak ty. Dopóki nie poznałem życia zwyczajnych ludzi. Mówisz że na zachodzie bierze kolejny etat lub zmienia pracę - u nas pracuje już na kilka etatów i zarabia 1000zł a szans na zmianę pracy nie ma. Wyrusza do pracy o 4 rano i wraca o 16 i jest tak zmęczony że chce tylko wypić piwo i iść spać. Oto nasze realia. Ledwo co utrzymuje rodzinę i jak tu ma myśleć nad zakupem oprogramowania za 400zł. Nawet jeśli zarabia więcej, to zdaje sobie sprawę że niedługo będzie musiał zmienić dach i wydać 10tys., a dzieci kiedyś będą musiały sobie wybudować dom a kredytu nawet nie dostaną.

Mówicie że w domu stoi komputer za kilka tys. U nas najczęściej jest to komputer za 400zł kupiony kilka lat temu gdy ludzi było na coś stać.

Mówicie że Windows to 12zł/miesiąc. Dorzućcie do tego jakąś grę, płytę z muzyką i film to wychodzi 200zł/mies. Na zachodzie 50 euro to nie jest wielki wydatek w skali ich zarobków, ale w Polsce 200zł to ogromne pieniądze.

Jednak gdy pojawia się myślenie to producenci mogą coś fajnego zrobić. Można razem z laptopem tanio nabyć wbudowanego Windowsa. W n mam niezwykle wygodną wypożyczalnię filmów w której większość kosztuje 8zł. W niektórych grach sama gra jest darmowa, natomiast za multiplayer trzeba płacić. Użytkownik ma szansę sprawdzić jaka jest gra i dopiero w razie go zainteresuje wydać kasę. Wielu ludzi chciałoby być legalnymi, niewielu na to stać. Jednak przy odrobinie chęci firmy potrafią coś wymyśleć aby użytkownik mógł za w miarę rozsądną cenę nabyć film czy oprogramowanie. Ale niestety w większości przypadków nie ma czegoś takiego i aby pograć parę godzin w grę musisz wyrzucić 100zł, albo żeby pobawić się programem wydać 200zł.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SinTom | 14.05.2011 21:25#181

@Ryan

Ta analogia miała by uzasadnienie gdyby to Porsche też można by było za darmo z sieci pobrać.

Już milion razy to było wałkowane. Jak będziemy zarabiać więcej mniej będziemy piracić. Znam to z własnego przykładu, przykładu znajomych, rodziny i etc.

Edukacja, moralność i cała ta gadanina oderwana jest o twardej kapitalistycznej rzeczywistości.

Avatar
lame... (niezalogowany) | 14.05.2011 21:28#182

@ G.Gn7Ex -- Twoja wypowiedź to kwintesencja prawdy. xD

Avatar
Paweł M. (niezalogowany) | 14.05.2011 21:43#183

Mentalność ma z pewnością wpływ, ale ja sam skłaniam sie jednak ku cenom. Proszę zauważyć, że wg raportu był to pierwszy rok od jakiegoś czasu gdy wskaźnik nie zmalał. Niestety spadkowi piractwa towarzyszy u nas... wzrost cen. Wystarczy porównać ceny nowych gier teraz i sprzed paru lat. Aktualnie ceną wyjściową znanych tytułów jest 120-130zł, jakiś czas temu było to 100zł.
Ale to chyba nikogo nie dziwi, na tym polega kapitalizm. Cenę reguluje rynek i konkurencja, a piractwo jest właśnie taką nieformalną konkurencją. Wobec tego wydawcy podnoszą ceny, czemu nie?
Dlaczego odnoszę się do gier? Bo tutaj produkty najbardziej się wyróżniają. W przypadku programów mogę spiracić Photoshopa, ale zamiast tego mogę użyć darmowego Gimpa lub tańszego Paint Shopa Pro i w zastosowaniach domowych efekt będzie podobny. Mogę wybrać program antywirusowy jednej firmy albo drugiej, ewentualnie jakiś darmowy.
W przypadku gier jeśli chcę pograć w Starcrafta 2, to nie zastąpi mi go jakaś budżetowa produkcja z 20zł z koszyka w MediaMarkcie. Nie ma więc bezpośredniej konkurencji między grami, a przynajmniej nie w takim stopniu jak można oczekiwać.

Mamy wzajemne oczekiwania: wydawcy oczekują, by klienci piracili mniej i kupowali więcej, a klienci, by wydawcy obniżyli ceny. Ktoś musi zrobić pierwszy krok i wg raportu zrobili go klienci, skoro wskaźnik piractwa spadał. W zamian dostali od wydawców wyższe ceny. Wniosek jest chyba oczywisty.

Dodam, że mam pracę i zarabiam powyżej średniej. Mam legalnego Windowsa, Offica, wszystkie programy i gry. Ale nie kupuję nowych gier, przeglądam czasem ofertę w sklepach w poszukiwaniu nowych tytułów w tanich seriach.

Avatar
poiuytrewqsdfgbhn (niezalogowany) | 14.05.2011 21:55#184

@micko
"Gdyby każda sprzątaczka, która kradnie Windowsa 7 Ultimate do przeglądania internetu i grania w pasjansa używała legalnego, darmowego Ubuntu, WSZYSCY by na tym skorzystali."

Oświeć nas proszę w jaki sposób by wszyscy na tym skorzystali?

Avatar
bredniwertyuji (niezalogowany) | 14.05.2011 22:02#185

"Prosiłem byś podał źródło twoich "rewelacji" o najlepszych prawnikach ... Nie potrafisz zrozumieć dlaczego piractwo równa się złodziejstwu ?? Twojego bełkotu powyżej nawet nie biorę pod uwagę bo trudno nie zauważyć że nie rozumiesz że jeśli ktoś piraci produkt X to stratna jest nie tylko firma która jest producentem produktu ale też kolejni resellerzy. Np Sklep sprzeda X gier mniej bo jakiś procent będzie grać na piratach ... To jest po prostu złodziejstwo . Jeśli piracisz zabierasz zyski nie tylko producentowi ale całej rzeszy resellerom czyli sklepom czasem hurtownią. I przez takich złodziei/debili mamy takie chore ceny bo producenci dorzucają coś na górkę biorąc pod uwagę skalę piractwa/złodziejstwa w Polsce."

Hmm interesujące ktoś ściąga pirata producent traci pieniądze. Więc idąc twoim tokiem myślenia inna osoba nie ma zamiaru kupować oryginału ale również nie ma zamiaru ściągać pirata więc producent na pewno zarabia na tym...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kłębek drutu | 14.05.2011 23:22#186

@djDziadek
Szczerze to brak mi już na Ciebie sił - ja podaję Tobie oficjalne informacje ze strony Microsoft, zwięźle klarujące niejasności a Ty próbujesz to przeciwstawić mailem jakiejś Pani Justyny z BOK-u...


[dla wnikliwych dysponuję tymi mailami i są z archiwizowane - mogę podesłać - co by nie było]

Nie wiem, czy ten Pan jest wnikliwy w Twojej opinii (IMHO jest), ale możesz te rewelacje podesłać na ten adres: steveb@microsoft.com
Jestem przekonany, że przeczytawszy tą wnikliwą analizę niezwłocznie poprawi błędne informacje umieszczone na stronie:
http://www.microsoft.com/oem/en/licensing/sblicensing/pages/licensing_for_hobbyi...

Panią Justynę zaś poproś by poprawiła chociaż te informacje na polskich wydaniach Windows:
http://www.dobreprogramy.pl/ImagePublications/News/7OEM2.jpg


[Na marginesie, pracuję w firmie, z którą musi się liczyć nawet taki gigant jak MS]

LOL, bo co? Przejdziecie na linuxa? ;) Jak nie masz realnej alternatywy, to nie masz pozycji negocjacyjnej. Możesz tylko prosić.


[informacje mamy bezpośrednio od nich 24/7, więc w dalszym ciągu proszę o używanie konkretnych argumentów a nie "zasłyszanych pierdół".]

No sorry - to ja Tobie podałem oficjalne podlinkowane informacje, a Ty próbujesz je zbić "pierdołami zasłyszanymi" od jakiejś Pani Justyny.

Z mojej strony to koniec dyskusji, bo widzę, że nie przekonam Cię, że czarne jest czarne, a białe jest białe. Liczyłem, że przedstawisz jakieś dokumenty, ale się zawiodłem.

Pozdrawiam!

---

Cała zaś sytuacja pokazuje, że burdel jaki powodują kretyńskie, ciągle rozbudowujące się licencje. Wiele razy na łamach dp przedstawiałem swoje skromne zdanie. Licencje powinny zostać zdelegalizowane. Producent podaje cenę (jego sprawa czy 0, czy 100, czy 10000zł), a klient jest obowiązany ją uiścić. Jeżeli uważamy, że kradzież programu jest tożsama z kradzieżą towaru - to bądźmy konsekwentni i traktujmy jedno i drugie tak samo. Chyba, że chcemy się obudzić w świecie gdzie mimo, że coś kupiliśmy to wcale nie możemy tym rozporządzać jak swoją własnością. Bo licencje już są nie tylko na programy, ale na iPady, na XBoxy, PS itp. Niedługo pojawią się na opony (OEM a jakże bez prawa przełożenia do innego samochodu, coroczne subskrypcje itp.), chleb z licencją na 3 użytkowników domowych czy inne rewelacje.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
djDziadek | 15.05.2011 1:08#187

echhh @kłębek - mieszkam w Polsce i interesuje mnie polskie prawo a nie przepisy na stronie USA, jeśli dokonam przestępstwa, będę sądzony w/g naszych paragrafów.
Dajmy już spokój takim dyskusjom, bo szkoda moich nerwów, parafrazując pewien cytat: "ty wiesz swoje a ja mam rację".
Dodam tylko że nie, nie przejdziemy na Linuxa, ale sprzedajemy (jako korporacja) prawie 4,5 mln kopii systemu MS rocznie, obowiązują nas umowy i to pod tym względem MS liczy się z firmą, w której pracuję, ale Twoje płytkie myślenie nie dopuszcza takiej możliwości.
co do Twojego opisu licencji - JEDNA PODSTAWOWA SPRAWA, z pojęciem której ma problem większość krzyczących o krzywdzie spowodowanej przez producentów oprogramowania - KUPUJESZ NOŚNIK, INSTRUKCJĘ, NAKLEJKĘ IDENTYFIKACYJNĄ I ... PRAWO UŻYTKOWANIA OPROGRAMOWANIA a nie oprogramowanie, nigdy nie stajesz się właścicielem oprogramowania - płacisz za możliwość jego użytkowania.
Sprawa wysokości opłat licencyjnych to zupełnie inny temat, jednak nie uiszczając tej opłaty - popełnia się przestępstwo -
zgodnie z naszymi przepisami a nie jakiegoś Zimbabue czy innego Mozambiku.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kubus94 | 15.05.2011 12:24#188

Ja powiem tak - nigdy nie popieram piractwa, ale uważam, że te statystyki są zawyżone i sam procentowy udział piractwa ma się nijak do tego co ukrali obywatele Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Francji - oni ukradli dużo więcej. Boję się, że takie działania mają na celu jedynie doprowadzenie do większej cenzury sieci i możliwości szybkiego zamykania nieprzychylnych sobie stron internetowych.

Z własnego doświadczenia wiem, że gdy Microsoft sprzedawał Office 2007 za 199 PLN, albo dokładał go do Neostrady za 1 PLN wielu moich znajomych zdecydowało się nie tylko na zakup tego programu, ale i wymianę całego softu razem z systemem na legalny. Ja sam kupiłem nieco wcześniej legalny Office 2003 w licencji dla Uczniów i Nauczycieli za 250 PLN i także wymieniłem wtedy system na legalny...

I myślę, że gdyby Microsoft wprowadził w naszym kraju domową licencję na Windows 7 - taką w której można by za pomocą jednego klucza aktywować 3 komputery z zainstalowanym systemem Windows 7 piractwo spadłoby jeszcze bardziej - ale niestety Microsoft tego nie zrobił i każda licencja kosztuje 400PLN i mało kto mając np. 3 komputery w domu zdecyduje się na wymianę legalnego XP na legalnego Sevena...

Kolejną kwestią zwiększającą ilość pirackiego oprogramowania na polskim rynku o której już kiedyś pisałem jest duża ilość crapware dołączanego do systemu Windows wraz z laptopami. Powoduje on, że system działa powoli i często się zawiesza - i dużo osób uznaje, że jest to wina systemu - najczęściej Sevena lub Visty i decyduje się wrócić do pirackiego Windows XP - który działa szybciej dlatego, że tego niepotrzebnego oprogramowania nie zawiera... I tak posiadając legalnego Sevena albo Vistę korzystają z kradzionego Windows'a XP - choć wystarczyło by przeinstalować najnowszy system i wgrać wyłącznie sterowniki i oprogramowanie którego się naprawdę potrzebuje i system od razu zaczął by działać szybciej... Ale jak to zrobić skoro producenci nie dołączają płyty z czystym Windowsem do systemu, a Microsoft zabrania go pobierać?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kłębek drutu | 15.05.2011 12:27#189

@djDziadek
Widzę, że poza argumentami "ad personam" nie masz zbyt wiele ciekawego do powiedzenia. Do tego doskonale stosujesz wybiórcze myślenie przyjmując do wiadomości tylko te fakty, które zgadzają się z Twoim światopoglądem - trudno z Tobą dyskutować na poziomie.

Odpowiadam tylko dlatego, żeby obronić tu na forum moją koncepcję sprzedaży oprogramowania: Jak kupisz Porsche to kupujesz mechaniczną konstrukcję, instrukcję, nr VIN oraz prawo użytkowania, a nie prawo do nazwy Porsche, do produkcji Porsche, nie dokumentację technologiczną Porsche - dokładnie tak samo jak z programem.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 15.05.2011 13:14#190

@djDziadek

To jak to w końcu jest do diaska?
"Kupuje się" czy może "odpłatnie wypożycza"?
Bo jeśli jest tak, jak piszesz, to czemu wszystkie firmy i nie tylko wprowadzają nas w idiotyczny błąd ze słowem "kupować" skoro jest to tylko wypożyczanie licencji?

Inna sprawa że to wszystko(jak już wcześniej gdzieś napisałem) + sama EULA powoduje że Windows jednak nie jest taki przyjazny dla Kowalskiego, jakby to się mogło wydawać.
Większość Kowalskich używa oprogramowania nabytego nawet legalnie dlatego że nigdy nie czytali ich EULI.
Zresztą takie licencje są napisane nie jasno, pogmatwanie oraz są bardzo wrogie w stosunku do klientów/użytkowników!

Prawda jest taka że miażdżąca większość osób używa oprogramowania(zwłaszcza Windows) nigdy nie przeczytawszy jego licencji.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
djDziadek | 15.05.2011 14:10#191

@Kłębek - dziękuję że wreszcie się ze mną zgodziłeś, z oprogramowaniem jest tak samo, nie ja wymyślam przepisy ale ja również jestem zobligowany do ich przestrzegania.
Odpowiadam "ad personam", ponieważ nie będę używał sformułowań typu "wszyscy" "oni" i in., prowadzę dialog z Tobą, więc odpowiadam Tobie.

@G.Gn7Ex - wypożyczenie to CZASOWE(!) UŻYTKOWANIE ZA ZGODĄ WŁAŚCICIELA - Ty kupujesz prawo użytkowania danego egzemplarza dożywotnio na warunkach określonych w licencji, jeśli nie zgadzasz się z licencją nie kupuj - ale na "najwyższego" nikt nie każe ci kraść bo w.g Ciebie licencja jest nie uczciwa - ZAWSZE MASZ WYBÓR - jakiego dokonasz - to już Twoja sprawa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Dziadek64 | 15.05.2011 17:39#192

#179: "Dlaczego na to się nie zwraca uwagi? Wszystko, co dostępne jest w Internecie, ma jakiegoś autora. Każdy tekst, każda grafika, animacja itp. Wszystko to podlega prawu autorskiemu, więc czemu awantura jest tylko o ściąganie oprogramowania?"

Ano dlatego, ponieważ są równi i równiejsi, tzn. za ochroną praw autorskich niektórych produktów stoją potężne światowe korporacje. Przykładów nie muszę podawać. Korporacje, którym włażą w d* rządy i instytucje niektórych państw. Nazwy przykładowego państwa też podawać nie muszę. Korporacje mają pieniądze na prawników, przekupywanie urzędników oraz wynajmowanie zewnętrznych firm chroniących ich interesy (np. BSA).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 15.05.2011 18:04#193

@djDziadek
"wypożyczenie to CZASOWE(!) UŻYTKOWANIE ZA ZGODĄ WŁAŚCICIELA - Ty kupujesz prawo użytkowania danego egzemplarza dożywotnio na warunkach określonych w licencji"

Jaja sobie robisz? Jak "dożywotnio"? Czy np. warunki licencji OEM pozwalają na dożywotne użytkowanie?? Raczej do zepsucia się płyty głównej komputera oraz konieczności jego zmiany. Więc nie gadaj, że to jest "dożywotnie". Poza tym to jest właśnie WYPOŻYCZANIE tego "prawa".

"ZAWSZE MASZ WYBÓR"
Póki co - na szczęście jest, zawsze dopóki będą istniały darmowe [i otwarte] odpowiedniki płatnego oprogramowania.
Bo wybór "płać albo idź do więzienia" nie jest żadnym wyborem.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Dziadek64 | 15.05.2011 19:15#194

#193: "Póki co - na szczęście jest, zawsze dopóki będą istniały darmowe [i otwarte] odpowiedniki płatnego oprogramowania.
Bo wybór "płać albo idź do więzienia" nie jest żadnym wyborem."

Np. jest pewne b. fajne narzędzie do tworzenia baz danych, które chętnie bym kupił. Cena nie stanowi problemu. W końcu jest to narzędzie pracy służące do zarabiania i dlaczego ja nie miałbym dać zarobić producentowi tego narzędzia? Problemem jest co innego, a mianowicie zawiłości licencji. Rzecz nie w znajomości języka, ale możliwości dowolnej interpretacji tejże licencji, co wolno, a czego nie wolno i w jakiej konfiguracji. Np. nie jest zdefiniowane precyzyjne, co jest dostępem zdalnym, a co lokalnym (czy tylko localhost?). Nie tylko ja mam takie wątpliwości, ale również deweloperzy na wielu forach internetowych na świecie zwracają na to samo uwagę, więc z zakupem powstrzymuję się.

Avatar
adv (niezalogowany) | 15.05.2011 19:19#195

obecnie nie ma zadnego problemu z tym, żeby nie kupować i nie piracić. Praktycznie wszystko mozna zrobic na systemach i programach dostepnych na licencjach opensource lub freeware!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kłębek drutu | 15.05.2011 19:27#196

@Dziadek64
O tym właśnie mówię. Te absurdalne licencje muszą odejść. Jak coś kupiłeś to jest to Twoje i to Twoja sprawa co z tym robisz - a nie producenta. Po zakupie to producent może co najwyżej wypowiedzieć gwarancję (zapomniałem, na software nie ma żadnych gwarancji - jest "as is").

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
swir555 | 15.05.2011 20:09#197

dobra taki szum a nawet na dp jest od groma programów do ściągania z p2p i np. free download menager(którego używam do ściągania z torenttów i bardzo sobie chwale)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
swir555 | 15.05.2011 20:09#198

dobra taki szum a nawet na dp jest od groma programów do ściągania z p2p i np. free download menager(którego używam do ściągania z torenttów i bardzo sobie chwale)

Avatar
marek 2010 (niezalogowany) | 15.05.2011 22:07#199

Najbardziej mi się podoba ostatnie zdanie felietonu p.Michała Majchrzyckiego-cyt..bez edukacji Polacy a skutki dla gospodarki.Panie Michale,nie jesteśmy ślepi.Tylko politycy wyślą za naszą krwawicę dwa kontyngenty wojska do Afganistanu,będą zmieniać częściej samochody i podniosą swoje diety.Ziewając podniosą o 40zł brutto najniższe uposażenie,z którego korzysta 60% rodaków.A tej reszcie wejdzcie na posesje za wielkim murem..także rolnikom-ilu płaci choćby abonament RTV,śmieci wzajemnie sobie podrzucają.Tam niech zaczną edukację.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Radek68 | 15.05.2011 22:50#200

Pomimo iż nie popieram piractwa i zwalczam je jak mogę, to nie popieram też kłamstwa, a ten artykuł jest na wskroś kłamliwy.
Autor postępuje jak PZPR - nagina i przeinacza fakty, aby potwierdzały z góry założoną tezę.

Już corrtez w 21 komentarzu wytknął Ci naginanie faktów (Twoje %% kontra konkretne kwoty! - sam też to sprawdziłem - http://portal.bsa.org/globalpiracy2010/), ja dodam do tego zupełnie nieuprawnioną tezę - na jakiej to podstawie drogi autorze twierdzisz, że "podstawowym czynnikiem nie wydaje się bowiem jedynie dostęp do taniego oprogramowania, ale mentalność i edukacja Polaków"?

Badałeś edukację Polaków? Czy naszą mentalność? Czy może tylko Ci się tak WYDAJE?

Piszę w ostrym tonie, co rzadko mi się zdarza, ale nienawidzę kłamstw.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 15.05.2011 23:11#201

@Radek68
Jeśli w Twojej wiosce liczącej tysiąc mieszkańców 90% to przestępcy (900 osób) a w 4-milionowym mieście jest 2000 przestępców (0,05% czyli pół promila), to gdzie wg Ciebie są gorsi przestępcy?

Avatar
rysiek 111 (niezalogowany) | 15.05.2011 23:48#202

Prawo powinno mówić wyraznie , jesli czerpiesz korzyści finansowe z oprogramowania musisz za nie zapłacić , to proste .Jesli student nauczy się AutoCada na 100% kiedyś go kupi by zarabiać .Po wtóre , darmowe odpowiedniki znanych programów z reguły mało są warte więc dajcie sobie z nimi spokój .Z reguły służą do zabawy a nie zarabiania pieniędzy.Po trzecie szkoda gadać dalej na ten temat , zdania sa podzielone i tak będzie zawsze .

Avatar
Paweł777 (niezalogowany) | 15.05.2011 23:54#203

@Radek68 A ja popieram "piractwo" jak mogę i uważam je za w pełni dopuszczalne. To nie dotyczy jedynie programów. Jeśli będziemy dalej dawać się zastraszać prawami autorskimi to niedługo będą wsadzać do pudła za gwizdanie na ulicy popularnego przeboju. W imię interesów firm mamy pozwolić na inwigilację, wpie.... się w prywatne życie gnojkom niebieskim O NIE! Łapy precz!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pangrys | 16.05.2011 7:26#204

@Radek68
Jeżeli uda nam się załapać na HotZlot, to z miłą chęcią pokażę Ci dowody, które w pośredni sposób potwierdzają tezę autora o mentalności i edukacji części Polaków.

Pokażę jak na forach dotyczących różnych gier on-line jest lansowana idea że ważne by był dobry sprzęt, czasem oryginalna gra a reszta ... Ehhh

Avatar
Pasibrzucho (niezalogowany) | 16.05.2011 8:57#205

A kupiliście już Wiedźmina 2? Za ok. 100zł można mieć wraz z przesyłką.
Ja kupiłem i fajnie jest ;-)

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 16.05.2011 9:43#206

@rysiek 111 (niezalogowany) | 15.05.2011 23:48 #202
"Jesli student nauczy się AutoCada na 100% kiedyś go kupi by zarabiać ."
Ludzie, skończcie z tym komunistycznym myśleniem.
W cywilizowanych wysokorozwiniętych krajach za edukację się płaci.
Żyjemy teraz w epoce wiedzy, gdzie informacja jest najcenniejszym towarem.
Niby dlaczego firmy mają dawać coś za darmo studencikom, którzy w przeciągu roku zaczną zarabiać na swojej wiedzy?
Poza tym kto powiedział, że to ten student kupi AutoCADa? O wiele bardziej prawdopodobne jest, że zatrudni się w firmie, która zapewni mu odpowiednie narzędzia.
Z jakiej więc racji miałyby dostać za darmo wiedzę, dzięki której będzie mógł powiększyć swoje zarobki?
Student stomatologii na studiach wieczorowych UJ musi się liczyć z wydatkami ponad 100 000 złotych za same studia. Dlaczego inny student powiedzmy architektury zamierzający korzystający z AutoCADa miałby mieć łatwiej?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
djDziadek | 16.05.2011 11:44#207

Chyba nie warto polemizować z kimś kto nie ma odwagi się zalogować a bzdury pod nickiem "niezalogowany" wypowiadać może każdy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pazuzu | 16.05.2011 13:50#208

w związku z faktem, iż "wejście bez zgody uprawnionego w posiadanie programu komputerowego" - czyli mówiąc potocznie piractwo jest przestępstwem ściganym z urzędu (art. 278 §2 Kodeksu karnego), to odnosząc się do co niektórych wypowiedzi pragnę zauważyć, że publiczne pochwalanie przestępstwa jest również przestępstwem (art. 255 §1 Kodeksu). W związku z tym wpisy w rodzaju "A ja popieram "piractwo" jak mogę i uważam je za w pełni dopuszczalne." powinny być kasowane. Dla dobra samych ich autorów

Avatar
ż (niezalogowany) | 16.05.2011 13:55#209

Bezsensowne i bezpodstawne wyliczenia. Osoba pobierająca program z sieci nigdy w życiu by go nie kupiła. Więc też i firma nigdy by nie dostała tej kwoty. Gdyby program nie był dostępny poza sklepem to ktoś kogo nie stać na niego też by go nie kupił, więc też by nie zarobili.
Równie dobrze koncern samochodowy może ozwać właściciela auta "x" za to, że nie kupił nowego tylko używane.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Gryzek1 | 16.05.2011 17:34#210

@Pangrys i @ Radek68
Zgadzam się z Radkiem68 i mnie tez mierzi ciągłe narzekanie na Polaków, że tacy głupi i tacy beee. Pangrysie mówisz o niszowej grupce matołów, a nie o ludziach w Polsce. To duża różnica.
Artykuł jest mało, że nieobiektywny. Jest tendencyjny.
Mało, że nas, Polaków, oskarżają o obozy koncentracyjne, to teraz jeszcze o piratyzm (podobno to jest właściwa forma na "piractwo komputerowe", ale pewien nie jestem, należałoby zapytać Bralczyka lub Miodka)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SeBiX99 | 16.05.2011 21:25#211

ja np.: chce pożądnego kompa to nie kupie se bo vat (tusk) idzie w gore i muszę mieć tego słabego kompa 1 rdzeń

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SeBiX99 | 16.05.2011 21:25#212

ja np.: chce pożądnego kompa to nie kupie se bo vat (tusk) idzie w gore i muszę mieć tego słabego kompa 1 rdzeń

Avatar
Zeko (niezalogowany) | 17.05.2011 9:52#213

Jak dla mnie taka 7, Office itd moglby i kosztowac po 10 000 za sztuke obym mogl kupic "przeliczeniowo" taka sama ilosc licencji co obywatel Niemiec, Francji lub innej Hiszpanii.
Widze coraz wiekszy nacisk tego serwisu na promowanie "Legalnego oprogramowania" - fajnie i rozowo.
Oby tylko firmy, korporacje ktore tak drobiazgowo rozliczaja ludzi z ich niewyobrazalnych przestepstw pt. sciagniecie czegos z netu byly rownie krytyczne wobec siebie. Wiele z nich niszczylo i niszczy wolne oprogramowanie jak chociazby trole patentowe. Ale kogo to obchodzi, badzmy legalni kupujmy kupujmy, bierzmy kredyty, glosujmy, utracmy wlasna tozsamosc, poczucie czlowieczenstwa a kierujmy sie sprawiedliwa reka przepisow prawnych jakie sa tworzone przez kompetentnych i zawsze rozeznancyh w temacie przedstawicieli naszego swiata. Nie myslmy za duzo i nie wyciagajmy wnioskow bo to zarazliwe i burzy delikatna harmonię wspanialego swiata jaki tworza dla nas i z mysla tylko o naszym najlepiej rozumianym "dobrze" firmy, politycy i decydenci.

Ps.Dla mnie slowo "piractwo" jest bardzo przejaskrawione pojecie poniewaz to sugeruje iz sciagniecie mp3 staje na rowni z kims kto porywa statki, morduje zaloge, rzada okupu i grabi towar - (tym zajmuja sie obecni piraci).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ficca2 | 17.05.2011 16:02#214

@Anonim (niezalogowany) | 16.05.2011 9:43
"Student stomatologii na studiach wieczorowych UJ musi się liczyć z wydatkami ponad 100 000 złotych za same studia. Dlaczego inny student powiedzmy architektury zamierzający korzystający z AutoCADa miałby mieć łatwiej?"

Zawsze są też studia dzienne. Jeśli ktoś nie jest na tyle zdolny żeby się na nie dostać, a ma kasę, może uzupełnić ten brak poprzez portfel.
Druga sprawa to spójrz na wysokość czesnego a kierunek. Na takiej europeistyce czy socjologii byle matoł może przyjść i coś sobie zanotować, na leku za to każde ćwiczenia kosztują i to nie mało (pomijam oczywiście wynagrodzenie prowadzącego).

Avatar
Oszukali mnie banda polskich... ;) (niezalogowany) | 18.05.2011 18:18#215

Kupiłem oryginalną płytę jakiś czas temu i nie odtwarza się na komputerze. Dlaczego? Bo jest zabezpieczona przed tym. Tylko kompakt bez obsługi formatów specjalnych. To ja dziękuję za taką płytę. Przykro, ale to była ostatnia. Zapłaciłem za coś, co dla mnie jest bezużyteczne, bo chciałem mieć ją w MP3.

Avatar
rytytyty (niezalogowany) | 20.05.2011 22:19#216

Przecież piractwo jest jak reklama. Za nią też nie płacimy a firmy na tym zyskują bo mogę komuś bogatszemu polecić i on może kupić. A tak to bym mu nic nie powiedział i by stracili klienta.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Rysiek77 | 23.05.2011 19:49#217

"Polska nadal w czołówce państw o najwyższym wskaźniku piractwa".
I bardzo dobrze, chociaż w jednym jesteśmy w czołówce:)

Avatar
Zorro2 (niezalogowany) | 28.05.2011 9:54#218

Mentalność też. Zgoda.
Należy jednak pamiętać o dość istotnym czynniku, jakim, niewątpliwie jest relacja cen oprogramowania do zarobków statystycznego Polaka.
Jak to było ?
Za nami są Bułgaria, Rumunia itd. , czyli kraje gdzie zarabia się mniej.
I może to cała tajemnica piractwa.
Z tego samego powodu Polacy uwielbiają lumpeksy i używane samochody :-)
Pozdrawiam.

Avatar
Zorro2 (niezalogowany) | 28.05.2011 10:10#219

Ciekawe czy gdyby wszyscy użytkownicy pirackiego softu i domowi, i firmy przesiedli się nagle na Linuxa, Oo/Lo itd. to czy taki obrót spraw odpowiadał by Microsoftowi ?
Pozwalam sobie szczerze wątpić.
:-)

Avatar
Zorro2 (niezalogowany) | 28.05.2011 10:29#220

@Anonim (niezalogowany)
Anonimie niezalogowany, czy Ty masz człowieku jakieś urazy psychiczne, co do mentalności Polaków ?
Pewnie, że często korzystają z piratów Ci, którzy soft mogliby kupić, ale tego nie robią bo i po uważają że ściągnąć prościej.
Są i tacy.
Niestety, mieszkańcy tego kraju są biedni i większość nawet jak wyżyłuje się na komputer, to po prostu na soft ( często droższy niż w bogatych krajach ) ich nie stać.
I nie mam tu na myśli graczy wydających 5000 na kompa, ale szaraka kupującego desktopa za 1300

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Radek68 | 29.05.2011 23:17#221

Zaczynam poważnie się zastanawiać na napisaniem tu bloga (nigdy i nigdzie go nie pisałem, byłby to pierwszy raz) na temat piractwa, negatywnych i pozytywnych jego skutkach, zamożności społeczeństwa itp.
Taki blog byłby kontrowersyjny, ale...
może w końcu uświadomiłby niektórych, że mp3 to nie to samo co czyjś portfel, a z drugiej strony co zrobić, aby twórcom też się opłacało "piractwo".

Blog tym ciekawszy, że sam mam oryginalne oprogramowanie - bo tak stanowi prawo - ale gdyby stanowiło inaczej...

W czasach ZX Spectrum nikt nie myślał w Polsce o oryginalnym oprogramowaniu nie dlatego, że w PRL-u nie trzeba było, ale dlatego, że nikt też nie myślał o płaceniu za oddychanie.
Pewne rzeczy były po prostu oczywiste.

Avatar
Kic3kP (niezalogowany) | 02.06.2011 9:02#222

@ArpaDos napisałeś w #15 takie głupoty, że widać, jak bardzo nie wiesz, o czym piszesz:
"Może obniżyć znacząco cenę Windowsa dla końcowego użytkownika tak, żeby dla szarego Kowalskiego, który kupił laptopa w kredycie na 36 rat, bo inaczej by go nigdy nie było na to stać, nie było to potężną inwestycją pochłaniającą pół wypłaty?"
A spróbuj kupić laptopa w kredycie BEZ WINDOWSA! Nie dość, że teraz praktycznie KAŻDY komputer jest od razu z OEM-ową wersją Windowsa 7 (i to zupełnie komercyjną), to ciężko w ogóle znaleźć komputer bez systemu. Może coś google ze swoim OS-em zmieni, ale nie wydaje mi się... (Świadomie wykluczam MAC-i, bo to inna półka cenowa i dla kogoś kupującego MACa nie byłby problemem i Windows).

"Może by tak np. rozszerzyć program MSDNAA na WIĘKSZOŚĆ uczelni i wydziałów? Czemu kierunki techniczne dostają systemy i programy za darmo, a np. filolodzy nie? Czy ci drudzy nie wykorzystują komputera do nauki?"
Spoko, ale to... nie zależy od MS, czy uczelnia ma czy nie ma MSDN AA, tylko od samego wydziału/uczelni... Od strony MS sprawa wygląda tak, że "nie ma problemu, możecie mieć MSDN AA, wystarczy, że Wasi studenci wykorzystują komputer na uczelni" - może to trochę jakieś AWF-y wyklucza, ale reszcie wydziałów zapewnia swobodę. Więc nie obwiniaj MS (z kontekstu tak wynika), że Wydziały "olewają" studenckie potrzeby...

@Kłębek drutu: "w całym przemyśle, żeby mieć "ochronę praw autorskich" należy wykupić kosztowny (szczególnie dla małych firm) patent"
?!? Prawo autorskie jest DARMOWE i nie można się go zrzec w Polskim prawie nigdy(!). I prawo autorskie jest całkowicie inne niż patent. A patent na oprogramowanie? Coraz częstszy, ale nie wszystko można sobie opatentować. Nie można algorytmów, nie można implementacji (ta jest za to prawem autorskim chroniona)...

Avatar
anonim (niezalogowany) | 03.06.2011 17:20#223

w Polsce praca nie popłaca małe zarobki dlatego nie spadnie piractwo tylko wzrośnie takie moje zdanie pozdrawiam piratów

Avatar
Cezar49 (niezalogowany) | 15.07.2011 22:30#224

Taki sam kit o piractwie jest wciskany we wszystkich krajach Europy. Amerykanie o sobie mówią, że nie używają programów pirackich. Koleżanka ma w domu (w USA) komputer z preinstalowanym Windows, Office'a wgrała firmowego. Dzwoni ciągle do pracowników Microsoftu i mówi, że z pracy. Podaje numer Office'a firmowego i pyta o różne głupoty. Jej mąż używa w domu drogich programów typu CAD i Photoshop z firmy. Oni nic nie kradną. A ich zarobki przy cenach software'u - to jakbym poszedł kupić myszkę i podkładkę. No, może jeszcze klawiaturę.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Test: PocketBook Pro 612

Biblioteka w kieszeni
Test Garmin Forerunner 610

Osobisty asystent treningowy
Recenzja Samsung NP530U4B

Ultabook z nadwagą
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av