r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Powróci kolejna marka RPG sprzed lat, The Bard's Tale IV zbierze na nowe struny

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Na finansowaniu społecznościowym skorzystało wielu twórców gier, szczególnie zaś producenci projektów RPG na starą modłę. Wystarczy wspomnieć o Pillars of Eternity, Torment: Tides of Numenara czy już wydanym Wasteland 2. Odpowiedzialne za dwa ostatnie dzieła inXile Entertainment szykuje się oto do kolejnego skoku na portfele fanów. Legendarny Brian Fargo zapowiedział powrót lekko zapomnianej marki The Bard's Tale.

Mijają blisko trzy dekady, odkąd po raz ostatni słyszeliśmy brzdąkanie barda na lutni, wydobywające się z głośników komputerowych. Chociaż w 2005 roku na PC, PS2 oraz pierwszym Xboksie pojawiło się prześmieszne trójwymiarowe The Bard's Tale, teraz studio się od niego odcina i sięga po wątki właśnie z części trzeciej z 1988 roku, a więc Thief of Fate. Pełnoprawna kontynuacja przypomni również elementy fabuły z dwóch pierwszych odsłon serii, sięgając jeszcze dalej w przeszłość. Pewnie będzie wznowienie trylogii w jakiejś formie, bowiem ciężko byłoby teraz położyć na niej ręce. Znajdzie się gdzieś kopia kompilacji sprzed 25 lat wydanej przez EA, ale z trudem i nie w Polsce.

Zespól inXile od dłuższego czasu zapowiadał, że chce wrócić do jednego z dawnych hitów, ale z uwagi na prawa do The Bard's Tale, które należą do Electronic Arts, chyba mało kto obstawiał tę właśnie markę. Ponieważ otwarcie mówi się o wykorzystaniu wydarzeń i postaci z klasyków, wygląda na to, że ze znienawidzonym przez tak wielu graczy wydawcą udało się wreszcie dogadać, co zaowocuje właśnie The Bard's Tale IV. Ciekawe tylko, co powiedzą miłośnicy dzieł studia, kiedy ufundowany przez nich projekt w pudełku pojawi się właśnie nakładem EA. Wasteland 2 wydało przypomnę Deep Silver.

r   e   k   l   a   m   a

Na tym etapie, kiedy obmyślana jest dopiero akcja na Kickstarterze, trudno mówić o szczegółach gry. Poza tym, że pociągnięte zostaną pewne dawne wątki, wiadomo w sumie tyle, iż dostaniemy produkt podszyty humorem, odchodzący od walki turowej. Co ciekawe, projektanci systemu starć stawiają za przykład dynamikę pojedynków w Hearthstone, czyli rozgrywkę pozornie prostą, ale jednak z głębią taktyczną. Kart raczej w The Bard's Tale IV nie zobaczymy, więc poczekamy jeszcze trochę, zanim dowiemy się, o co im tutaj dokładnie chodzi. Ciekawe tylko, kto na barda naprawdę czeka...

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.