Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Zaczynamy przygodę z Cisco VIRL, cz.1 — „Gdzie mogę to uruchomić?"

Witam,
postanowiłem dziś opisać dla Was jak zacząć przygodę z Cisco VIRL. Mam nadzieję, że wpis okaże się pomocny dla wszystkich, którzy mają w planach "zabawę" z tym symulatorem sieci.

Nie będę rozpisywać się co to Cisco, ani co to VIRL - jeśli ktoś nie wie to zapraszam na stronę projektu Cisco VIRL

No dobra - skoro już wszyscy wiemy o czym traktuje ten wpis i koniecznie zechcieliśmy zakupić VIRL to w pierwszej kolejności powinniśmy się zastanowić na jakiej maszynie zainstalujemy to oprogramowanie?

Generalnie opcje są dwie:
• Instalacja na swoim komputerze
• Wykupienie serwera dedykowanego

W skrócie - minimalne wymagania VIRL to:

• 4-rdzeniowy CPU z Intel VT-x / EPT (niby AMD-V też może być ale wiele źródeł - w tym oficjalne - podaje, że procesory AMD pracujące pod kontrolą VMware vSphere nie są obsługiwane, sam nie miałem okazji tego zweryfikować)
• 8GB of DRAM (tyle wymaga sama maszyna wirtualna - do tego trzeba dodać bezpieczne 2GB na działanie systemu hypervisora)
• 70GB przestrzeni dyskowej (i znowu - tyle wymaga sama maszyna wirtualna)

Tyle w temacie minimalnych wymagań. Zalecane wymagania to wg. społeczności min. 16GB RAM, 8 wątków procesora + dysk SSD.
Jak widać wymagania nie są małe i co jasne nie każdy Czytelnik DP jest w posiadaniu takiej maszyny - dlatego właśnie wspomniałem o drugiej opcji - serwerze dedykowanym.

Oczywiście wiąże się to z kosztami - czy dużymi? - Zróbmy sobie szybki "research".

Osobiście mam dobre doświadczenia z polskim usługodawcą SprintDataCenter

Zawsze warto spojrzeć w zakładkę wyprzedaże i poszukać promocji.
Jako przykład mogę podać serwer SOS 5 w konfiguracji CPU E3-1240 v2, 32GB RAM, Soft RAID 0/1 2x 120GB SSD za 199zł miesięcznie.
Do tego można skorzystać z 7 dniowego okresu próbnego, a umowę bezterminową można zerwać w każdym momencie bez konsekwencji (próbowałem - nie było problemów). Nie pracuje w SDC, nie polecam ich dla profitu - po prostu używałem i byłem zadowolony ;)
Z innych usługodawców ciekawy sprzęt w dobrej cenie można znaleźć na SoYouStart choć z dostępnością bywa różnie. W dodatku dolar ma aktualnie wysoki kurs więc może da się znaleźć coś jeszcze lepszego?
To długi temat na osobny wpis - jak macie ciekawe propozycje to wrzućcie proszę w komentarzach :)

Opcja alternatywna - można poszukać na allegro używanych serwerów spełniających nasze wymagania. To naprawdę dobra opcja - często da się "wyhaczyć" coś markowego po leasingu.
Tak naprawdę wszystko zależy od Waszych finansów, ale jedno jest pewne - jedną z opcji musicie wybrać żeby zacząć przygodę z VIRL.

Po to jest ten wpis, aby uświadomić Wam parę (oczywistych?) spraw. Wybór jednej z powyższych opcji rzutuje na kolejną decyzję o wyborze środowiska w którym uruchomimy VIRL. VIRL możemy ściągnąć w postaci pliku .iso albo .ova co sprowadza się do kilku prostych wniosków:

• możemy zainstalować VIRL bezpośrednio na komuterze (tzw. instalacja Bare-Metal)
• możemy postawić komputer z zainstalowanym środowiskiem VM vSphere ESXI (obsługiwane wersje to 5.1, 5.5 i 6.0)
• w zależności od naszego preferowanego systemu operacyjnego możemy zainstalować środowisko z oferty VM (Workstation, Fusion lub Player – każdy makowiec, pingwiniowiec i okniarz znajdzie coś dla siebie – po rejestracji na stronie VM zyskamy dostęp do pełnych wersji wymienionych programów. Nie zawsze będą to najnowsze numerki, ale w niczym to nie przeszkadza)
• VIRL NIE URUCHOMIMY na VirtualBoxie, na oficjalnych stronach projektu nikt także nie wspomina o Hyper-V czy Xen także nie próbowałem tych opcji)

Instalację w postaci Bare-Metal tak naprawdę większość z Nas może odrzucić już na początku ponieważ do pełnej funkcjonalności wirtualnego laba Cisco potrzebujemy 5 adapterów sieciowych. Do tego przydałby się również jakiś fizyczny przełącznik. Konia z rzędem temu, kto jest w posiadaniu takiej konfiguracji ;)

Jeżeli instalacja Bare-Metal nie wchodzi w grę również w Twoim przypadku, to przechodzimy do jedy
nego słusznego wniosku: odpalamy VIRL w środowisku wirtualnym.

Najbardziej bezproblemową opcją jest tak naprawdę wybór usługi serwera dedykowanego. Ok – płacimy jakąś opłatę miesięczną, ale nie martwimy się o konfigurację naszego sprzętu, nie martwimy się szumem wiatraków ani rachunkami za prąd. Ba! Często nie musimy nawet instalować VM vSphere ESXI, Debiana czy innego ustrojstwa – możemy zlecić wstępną konfigurację usługodawcy. Dostaniemy skonfigurowane środowisko bez żadnych „przygód”. Opcja fajna dla wygodnych, ale mało ciekawa dla osób które chcą się nauczyć czegoś nowego.

Opcja „mniej problemowa” to instalacja na własnym, fizycznym, markowym serwerku, który tak jak pisałem wcześniej możemy w rozsądnych pieniądzach znaleźć na Allegro.

„Markowy komputer/serwer – co za gość – nie będę przepłacał za logo na obudowie” – pewnie pomyślał niejeden z Was. Ano właśnie czym się różni serwer z logiem IBM czy HP od konfiguracji złożonej z podzespołów własnoręcznie dobranych i zainstalowanych dowiemy się, kiedy przejdziemy do instalacji VM ESXI.

W wielu przypadkach instalacja VM vSphere ESXI jest bardzo trudna lub nawet niemożliwa z powodu braku kompatybilności sprzętu z systemem. To co nazywamy dobrą płytą główną w kontekście domowego dekstopa nie zawsze sprawdza się w profesjonalnych zastosowaniach. Najczęściej występują problemy z kompatybilnością kart sieciowych lub kontrolerów SATA. Zalecam zapoznać się z listą obsługiwanych podzespołów na stronie produktu: Link

O problemach z instalacją VMware ESXI i sposobami na ich obejście będzie traktował mój następny wpis (<-- kryptoreklama aż razi).

Jeżeli chcemy uruchomić VIRL na domowym „składaku”, a nie chcemy „bawić się” z problemami podczas instalacji ESXI to powinniśmy zainstalować swój ulubiony system operacyjny (jeżeli pojawi się jakiś problem z sterownikami, to na pewno jest to problem do obejścia i znajdziemy jakieś rozwiązanie w społeczności związanej z danym systemem) i do niego dobrać coś z oferty VMware: Player, Workstation lub Fusion. Niestety tutaj też nie obędzie się bez problemów – jak się okazuje nowe wersje np. VM Playera i pochodnych nie instalują ze sobą niezbędnego wręcz narzędzia Virtual Network Editor. Całe szczęście i ten problem można obejść dzięki czemu nie jesteśmy skazani na zakup oprogramowania VM w wersji Pro.
Instrukcja jak poradzić sobie z brakiem VNE to temat na kolejny wpis który oczywiście niedługo postaram się wrzucić.

Uprzedzę teraz pewne fakty – dalsze wpisy będą traktować o tym jak odpalić VIRL za pomocą Vmware Player-a w środowisku Windows Server 2012R2. Takiego właśnie doboru środowiska wybrałem. Jeśli ktoś zdecyduje się na wybór innego systemu to następne wpisy mimo wszystko również powinny być pomocne.
Mam nadzieję, że ten i następne wpisy spowodują że wybierzecie i skonfigurujecie odpowiednie środowisko pod swojego laba VIRL.

Patrzę na cały tekst i nie wierzę, że jest taki odpychający od tematu – być może niektórym może się wydawać, że trochę przesadziłem ze swoimi wywodami. Moją intencją jest to abyście się zastanowili przed zakupem VIRL – w końcu w wersji akademickiej za VIRL Cisco życzy sobie 80$ a za wersję standardową 200$. Nie polemizuje z tym czy to mało, czy dużo – ale warto przed zakupem pomyśleć co i gdzie planujemy z tym fantem zrobić. W końcu jeżeli ktoś decyduje się na zakup VIRL to nie po to, aby parę dni spędzić (i denerwować się) na odpaleniu samego symulatora ;)

 

sprzęt oprogramowanie serwery

Komentarze

0 nowych
Marek607   2 #1 13.11.2015 08:59

Fajny wpis.
Odnośnie samego serwera - są jeszcze budżetowe opcje typu kimsufi.com czy online.net
Kupowanie serwera z allegro to o ile możecie go wrzucić na strych i pociągnąc kabel sieciowy ( bo nie zawsze brigdet działa z wifi) fajne i tanie rozwiązanie - za kilka stów można znaleść serwer z dużą ilościa RAM-u i 2 prockami.
Jedyna jego wada to hałas no i pobór prądu, ale jak to chodzi po 5 h /dzień to jest to kwestia kilku pln/miesiąc.

VIRL-a można kupić za 150$ - wystarczy podać przy zamówieniu kod VIRL50.

Czekam na dalsze wpisy.

edmun   12 #2 13.11.2015 11:15

Przepraszam za trywialne pytanie, ale czy czasami nie jest to ulepszona wersja Cisco Packet Tracer'a ?

Marek607   2 #3 13.11.2015 12:01

@edmun: Nie,
packet tracer umożliwia ci przelabowanie CCNA, i to niekompletnie o ile dobrze pamiętam.
Virl to już kombajn - masz tam obrazy routerów cisco, cały L2 i L3, vASA, n1k - słowem wszystko co możesz napotkać jako sieciowiec.
Jeśli twój cel to poznanie sieci i ogólnie IOS-ow to PT wystarczy.
Jak celujesz w CCNP/CCIE to tylko VIRL.
Jest jeszcze gns3 gdzie mozesz mieć obrazy routerów, a L2 robić via IOUVM, ale to łamanie licencji, dużo kombinowania by zgrać L2 z gns-em no i nie działa to tak jak powinno.

Ppetro   5 #4 13.11.2015 18:50

@Marek607: Promocja -50$ obowiązywała do 31.10 - chyba że o czymś nie wiem to daj cynk :)
Następny wpisz na początku przyszłego tygodnia, zapraszam :)

Ppetro   5 #5 13.11.2015 19:15

@edmun: Trochę tak i trochę nie.
Generalnie jest tak jak pisze Marek607 - jest to kombajn dający o wiele więcej możliwości niż Packet Tracer.
Z drugiej strony dalej jest to "tylko" symulator sieci, co oczywiście skutkuje tym, że nie wszystko da się przećwiczyć (aczkolwiek rozmawiamy tu już o bardzo poważnych scenariuszach na poziomie CCIE).

Generalnie sprawa wygląda tak: Packet Tracer < GNS3 < VIRL.
GNS3 jest darmowy i wielu ludzi uważa, że jest na równi z VIRL. Problem jest taki, że jeżeli nie masz legalnego dostępu do softu Cisco, to nie ma legalnego sposobu na odpalenie Cisco w GNS3. Na plus można zaliczyć to, że GNS3 obsługuje również maszyny z JunoOS, Vyatta, itp.

edmun   12 #6 14.11.2015 18:13

@Marek607: No właśnie celuję powoli w CCNP. Kurcze.. drogie to :D

edmun   12 #7 14.11.2015 18:13

@Ppetro: Dzięki wielkie, to sporo wyjaśnia. Piwko dla Ciebie!

Marek607   2 #8 14.11.2015 18:39

@Ppetro: A nie jest tak że sa tam obrazy systemów tylko nie .bin tylko ich własna implementacja?
ponadto gns3 ma jeszcze mniejsze zapotrzebowanie na zasoby ( np Idle-PC które odciąża ładnie cpu).
gns3 obsługuj junipery, asa , systemy z virtualbox-a, ale znowu ich poprawna konfiguracja to nieraz droga przez piekło - w virl masz praktycznie wszystko out the box bez żadnych kombinacji

Ppetro   5 #9 15.11.2015 23:47

@Marek607: Nie jest tak. Nie wiem dokładnie jak jest w najnowszym releasie ale z tego co widzę po forum GNS3 nic się nie zmieniło - czyli po instalacji GNS3 o obrazy dysków musisz sobie zadbać sam.
W takim układzie to od użytkownika zależy co sobie "wgra" i czy pozyska to sobie legalnie.
Czy GNS3 ma mniejsze zapotrzebowanie na zasoby? Wg. mnie jest odwrotnie, ale jak pisałem wcześniej - nie testowałem nowej wersji

Marek607   2 #10 21.11.2015 18:23

@Ppetro: Szukałem jak wysłać ci PW i nie znalazłem :P
Na czym masz odpalonego virla, tzn parametry sprzętu jak i utylizacja zasobów?
GNS mi śmiga na i5 i 8G RAM bez problemu, ale boje sie że virl nie podoła.
No i męczy kombinowanie z iouvm, czy z asa na vboxie.

No i kiedy kolejny wpis? :)

Autor edytował komentarz.
Ppetro   5 #11 29.11.2015 14:39

@Marek607:
Marek607: Kolejny wpis już jest :) Przepraszam za opóźnienie ale studia/praca i wychodzi mało czasu na przyjemności :)

8GB Ramu to raczej za mało do VIRLa, bo musisz odjąć 2GB na działanie systemu hypervisora.
Moja konfiguracja to:
Intel Xeon E3 1231
16GB RAM
256GB SSD

Na maszynę stworzoną w VMPlayer przeznaczyłem 12GB RAMu i jest ok, ale tez zależy ile nodów dodałeś do konfiguracji i co z nimi robisz :)

Podsyłam Ci dwie ciekawe dyskusje
http://community.dev-innovate.com/t/virl-on-mac-book-pro-would-like-comments-fro...

http://community.dev-innovate.com/t/how-many-routers-can-i-run-in-virl/578

PS
Wstyd się przyznać, ale nigdy nie korzystałem na tym portalu z PW i nie wiem jak to tutaj działa. Sprawdzę w ustawianiach czy nie mam czegoś zablokowanego