Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Prawdziwa cnota krytyk się nie boi

Bardzo lubię pisać tu na Dobrychprogramach i lubię komentować. Redakcja stanęła na wysokości zadania i oddała w ręce czytelników naprawdę obiektywny Blog, który potrafi pomieścić i Windowsowców, i Linuksiarzy i in. Dziękuję też za zaproszeni na HZ, z którego być może skorzystam w tym roku. No ale dość podlizywania ...

Ostatnio biorąc udział w wielu dyskusjach coraz częściej napotykam powyższy ekran. Sprawę tę poruszałem zresztą kilka miesięcy temu, akurat trwał wtedy (przypadkowo) konkurs z Windows 8. Teraz mamy konkurs z pakietem Office 365. Przypadek? I tak, i nie.

W poprzednim przypadku mieliśmy masę postów od nowych użytkowników, którzy nagle podjęli decyzję o rejestracji na portalu, aby wziąć w nim udział (w konkursie). "Fajnie" - mówili niektórzy, konkurs przyciągnie nowych autorów. Ilu ich zostało do dziś? Zaryzykuję twierdzenie, że żaden. Dostaliśmy za to zalew postów o miernej wartości merytorycznej i często okraszonej lizusostwem, bo to mogło zagwarantować nagrodę.

Dziś mamy następny konkurs, który już na początku wywołał falę krytyki. Wiele osób spodziewało się po prostu "Powrotu do przeszłości" i nawet niektórzy zadeklarowali absencję na Blogu DP do czasu zakończenia konkursu. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się jednak sporo prac ciekawych, porównywalnych do tych o wydaniu serwerowym. Mizerota nadal się jednak pojawia i dziękuję bogom za Moderatorów wywalczonych przez nas w poprzednim konkursie. Robicie świetną robotę chłopaki :)

Co to jednak ma wspólnego z kasowaniem postów? Okazuje się, że wiele. Blog DP jest zazwyczaj miejscem dość elitarnym i naprawdę ciężko coś napisać, żeby otrzymać uznanie jego użytkowników. Narzekał mi na to ostatnio lucas_, który stwierdził, że traci wenę twórczą, bo wszystkie tematy jakie chce napisać po jakimś czasie wydają mu się dość błahe, aby przedstawić je tutejszej publiczności. No ale przecież jest konkurs, gdzie można spokojnie zastosować zasadę przewagi ilości nad jakością.

Pech chce, że takie mizerne teksty, przyciągają autorów chcących pisać także na inne tematy, którzy wyraźnie widzą, że TU można pisać co ślina na język przyniesie. Nie chcę, aby to było odczytane, że zabraniam takim osobom publikować na tym portalu. Jak najbardziej ich do tego zachęcam, tylko...

NIE KASUJCIE POSTÓW!!!

W tym tygodniu już dwa razy napotkałem powyższy, zielony ekran śmierci. Dlaczego? Bo autor spotkał się z krytyką, ze strony komentujących, którzy wykazali mu, że w wielu miejscach mija się z prawdą, a w innych nie ma racji (dla ścisłości to nie ja byłem, choć brałem udział w tej dyskusji). Co robi taki autor? Bach post do kosza, wraz z kilkunastoma komentarzami! Dlaczego? Wbrew pozorom odpowiedź jest dość prosta.

"A napisze sobie artykuł o Mirze. Nikt ostatnio nie pisze nic o Ubuntu to trzeba jakoś zareklamować mój ulubiony system. Fakt o Mirze nie wiem wiele, bo w końcu go jeszcze nie wydali, zresztą nawet najwięksi hakerzy Linuksa nic o nim nie wiedzą, bo to tajemnica Canonical. Napiszę więc o Mirze z głowy."

I swój szatański plan autor wciela w życie. Nie trzeba zresztą czekać na reakcję tłumu, który (jako że to elita) lepiej od autora zna się tych sprawach i wytyka mu ewidentne błędy. Reakcja autora (pozwolę sobie dalej pisać małą literą) jest dość zaskakująca - stwierdza, że potrafi przyznać się do błędu i poprawia niektóre w tekście. Problem w tym, że zostają mu wytknięte i inne błędy i powoli okazuje się, że tak naprawdę artykuł jest dość strasznie tendencyjny. Odpowiedzialność cywilna za popełniony artykuł schodzi na plan dalszy i autor postanawia dalej nie przyznawać się do winy i kasuje cały artykuł wraz z kompromitującymi go komentarzami. Dodam, że żaden komentarz nie zawierał słów mogących w jakiś sposób obrazić autora tekstu, a jedynie podważał rację jego argumentów. Dodam także, że artykuł został także wyróżniony Stroną Główną, w czym akurat popieram decyzję Moderów, bo zawierał ciekawy temat do dyskusji.

Dlaczego post został skasowany. Odpowiedź jest prosta: aby nie szkodzić Ubuntu, ani Canonical! autor (pozwolę sobie pisać nadal małą literą) zdał sobie sprawę, że tak naprawdę tekst może być antyreklamą tego systemu i zaszkodzić jego popularności. A w zasadzie to nie sam tekst, a właśnie komentarze pod nim. No i po ptokach.

Zaczynam powoli wczuwać się w tok myślenia takich ludzi. Są takie tematy na DP, które gwarantują burzę w komentarzach, co zapewne dodaje potem splendoru autorowi. Takim tematem jest zapewne także Mir vs Wayland w równym stopniu co Linux vs Windows. Tym razem jednak problemem było to, że niewielu czytelników DP i fanów Ubuntu tak naprawdę wie cokolwiek o Mirze, żeby stanąć w jego obronie. Wynik był więc dość oczywisty wszystkie komentarze pod postem krytykowały go negatywnie i podważały jego argumenty. Żadnej burzy, tylko zarzuty, z których autor musiał się tłumaczyć. Bo fani Waylanda wbrew pozorom interesują się także działaniem Mira i jego rozwojem. Zamiast wielkiej wojny otrzymaliśmy wiec lincz na argumentach autora.

Takie kasowanie postów to dla mnie dziecinada. I nie chodzi mi już nawet o szacunek dla komentujących, którzy tracą sporo czasu na obserwowanie dyskusji pod tematem, więc pragnęliby, aby także ich praca była doceniona. Prawdziwym problemem jest fakt, że skoro temat jest skasowany, to tematu nie było i jest szansa dla kolejnego oszołoma ze swoimi rewolucyjnymi argumentami, który to powtórzy. I oczywiście zabawa zacznie się od nowa, a komentujący będą się modlić o to, aby ich praca znów nie została przeniesiona do kosza.

Tym tematem chciałbym wnieść wniosek do Administracji o usunięcie opcji skasowania tematu jeśli został on już opublikowany. Uważam, że Autorzy, do których należę też ja, powinni mieć na tyle odwagi cywilnej, aby sprostować wytknięte im błędy w komentarzach, lub w następnym artykule

.

Oczywiście chciałbym najpierw usłyszeć opinię użytkowników DP. 

inne

Komentarze

Quest-88  29.06.2013 01:09 #1

>Blog DP jest zazwyczaj miejscem dość elitarnym

Elitarny blog, a nawet bolda nie ma. :P

januszek  29.06.2013 06:19 #2

Niech sobie kasują wpisy ale komentarze pod nimi powinny zostać :)

dansys80  29.06.2013 09:14 #3

Święta prawda, nic tak nie wkurza jak nagłe zniknięcie tematu pod którym toczyła się żywa dyskusja.
Regulamin reguluję już tę kwestię, a dokładniej: paragraf IV Punkt 7 Regulaminu

http://www.dobreprogramy.pl/OPortalu.html#regulamin

Chemical Attack  29.06.2013 10:02 #4

W pełni popieram Twój wniosek o brak możliwości kasowania postów.. choć sam nigdy nie skorzystałem z tej możliwości, to podobnie jak Ty natknąłem się na znikające wpisy:/

underface MODERATOR BLOGA 29.06.2013 10:40 #5

Zamiast usuń. Przycisk Witalij o usunięcie z polem do wpisania argumentu dla którego wpis na zostać skasowany.

alucosoftware  29.06.2013 10:48 #6

@dansys80
Co najwyżej "ustęp", paragrafów tam nie ma ;)

@GregKoval
Nie popieram przymusu. Jedynym (mam nadzieję!) autorem wpisu jest użytkownik, więc musi dysponować pełnią praw co do jego publikowania, kasowania, modyfikowania itp.

Z drugiej strony sam napisałeś, że "Takie kasowanie postów to dla mnie dziecinada", więc trzeba traktować takich użytkowników jak dzieci. djfoxer pod jednym z takich wpisów opisał zachowanie chrome_9, który zaraz potem wpis skasował :/

Dobrym wyjściem byłoby po prostu tagowanie takich użytkowników, tak żeby komentujący miał świadomość tego co może stać się z jego komentarzami pod wpisem...

msnet  29.06.2013 11:00 #7

A ja uważam, że jak już ktoś tworzy jakiś wpis, pod którym pojawia się ożywiona dyskusja, to nie powinien pod żadnym pozorem takiego wpisu usuwać. A gdyby już tak uczynił, to przychylam się do stanowiska @alucosoftware - użytkownik, który usunął taki wpis, powinien mieć dodaną etykietkę w rodzaju "usunął 5 wpisów na blogu".

Ja swoich wpisów (całe dwa :P) usuwać nie zamierzam (pod moim wpisem sprzed dwóch lat na temat Steam i piractwa nadal pojawiają się nowe komentarze - obecnie licznik pokazuje 283). Baaa... Mam nawet ambitny plan jeszcze coś naskrobać (ku uciesze jednych i niezadowoleniu pozostałych).

patryk9200  29.06.2013 11:52 #8

Miałem te same odczucia przy tym samym wpisie. Mocno się zdziwiłem, gdy nagle wyparował ;-)

Chemical Attack  29.06.2013 12:14 #9

Po dodaniu komentarzy do wpisu nie powinno być już możliwości jego usunięcia.. ewentualnie edycji i to z wyraźnym zaznaczeniem co zostało zmienione, tak, żeby odniesienia w komentarzach były zachowane. Myślę też, że dobrze byłoby oznaczać "stare wpisy", np. starsze niż rok (szczególnie opisujące różnego rodzaju programy i instalację na linuksie, bo tutaj wszystko szybko się zmienia). Podobnie oznaczeni powinni być nowi blogerzy (może zielonym listkiem), wtedy łatwo byłoby dostrzec ile nowych osób zaczyna przygodę z blogiem, żeby zahaczyć się na nagrody. Przy okazji listek mógłby znikać po opublikowaniu np. 5 wpisów.

bastardo  29.06.2013 12:16 #10

Tu to genialne dzieło, które spłodzić mogło jedynie dziecko Ubuntu:

http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:AG7vZosVzzUJ:www.dobreprogr...

Jest też część komentarzy.

Co do elitarności DP to chyba jakiś żart. Promowane są takie gnioty, a gdy na szczęście czytelnicy sprostują wszelkie brednie namiętnie wypisywane przez tutejszym "ekspertów od wszystkiego" to wpisy są usuwane.
Ja bym powiedział, że przez takie nagminne sytuacje, blog na DP to brukowiec i siedlisko gimbusów, pokemonów i innego robactwa.

Chemical Attack  29.06.2013 12:22 #11

@bastardo
Nie zgodzę się z Tobą, jest tutaj mnóstwo dobrych wpisów, a nawet jeśli ktoś się pomyli i nie sprawdzi, to po to właśnie są komenty żeby go wyprowadzić na prostą. Nikt nie wie wszystkiego sam z siebie przecież. Co do umieszczania na głównej wszystkich wpisów konkursowych i celebryckich już kiedyś się wypowiedziałem..

GregKoval  29.06.2013 12:22 #12

@underface (moderator bloga)

Myślę, że to sprawiedliwy pomysł, coś jak zgłaszanie komentarzy i mógłby pozwolić także na edycję poprawkową.

@alucosoftware

Z doświadczenia wiem, że osoby poddane takiej krytyce po prostu albo już nic nie napiszą, albo po prostu zmienią sobie konto.

bastardo  29.06.2013 12:23 #13

Zapomniałem jeszcze dodać "wybitnie elitarnych" wpisów z okazji ciągłych pseudokonkursów.

To mój ostatni komentarz na DP bo to tylko marnowanie czasu.

GregKoval  29.06.2013 12:26 #14

@bastardo

Pisząc o elitarności miałem na myśli dość dobrą weryfikację takich wpisów, a zwłaszcza ich treści, w komentarzach. Wbrew pozorom trudno tu o towarzystwo wzajemnej adoracji, jak na wielu monotematycznych portalach.

Jajco2 (niezalogowany) 29.06.2013 12:41 #15

Jednak rozwiązanie ukrywania minusowanych przez użytkowników komentarzy jest bardziej grzecznym sposobem niż kasowanie komentarzy.
Pokusiłbym się jeszcze o "Poczekalnię" i "Kosz", czyli miejsca, gdzie zostają wpisy niezaakceptowane lub niepożądane zamiast zabierać je z przed oczu niczym cenzor Apple.
Gdyby nie komentarze nie wiedziałbym o istnieniu wpisów z "poza głównej", wciąż nie mam pojęcia gdzie one są, ale gdzieś niby są.

Druedain WSPÓŁPRACOWNIK 29.06.2013 12:54 #16

Tym tematem chciałbym wnieść wniosek do Administracji o usunięcie opcji skasowania tematu jeśli został on już opublikowany. Uważam, że Autorzy, do których należę też ja, powinni mieć na tyle odwagi cywilnej, aby sprostować wytknięte im błędy w komentarzach, lub w następnym artykule

Popieram!



Co do świetnej pracy moderatorów… Cóż… Zazwyczaj jest okej, ale niestety nie zawsze. Czasem zaś jest ewidentna pomyłka (chcę wierzyć, że to są przypadki, pomyłki) i wytknięcie takich pomyłek kończy się tym, że moderatorzy mają pretensję, że ktoś wytyka błąd.



PS Dzięki za informację, że autor wpisu o Mirze ma w dupie jego czytelników i wykasował wpis wraz z ich komentarzami…

GregKoval  29.06.2013 13:11 #17

@Jajco2 (niezalogowany)

Na prawym panelu głównej strony bloga jest widget z popularnymi wpisami. Wystarczy na nim wybrać "pozostałe" albo pod nim "zobacz więcej".

FaUst  29.06.2013 13:14 #18

Również popieram możliwość kasowania wpisów - ale tylko tych z "poczekalni" starszych niż 24h (aby dać możliwość zapoznania się z nimi moderatorom, bądź wywołanie dyskusji w komentarzach). System można pewnie jeszcze rozbudować o np ilość komentarzy blokujących możliwość usunięcia ("martwy" wpis - decyzja o skasowaniu należy do autora), ale nie popadajmy w paranoję. Jeśli ktoś boi się krytyki, albo pisze "bajki" niech znajdzie sobie kółko wzajemnej adoracji na innej platformie i będzie zadowolony - tutaj takie rzeczy nie przejdą :]

underface MODERATOR BLOGA 29.06.2013 13:16 #19

Już trzeba się przegotować na pytania. Dlaczego mój wpis nie trafił na główną, odzież miał tyle komentarzy/wyświetleń?

FaUst  29.06.2013 13:22 #20

A nie macie takich ;)?

xomo_pl  29.06.2013 13:24 #21

każdy wpis skomentowany choć raz nie powinien móc być usunięty i tyle w temacie.

djfoxer WSPÓŁPRACOWNIK 29.06.2013 13:36 #22

Dobrze, że stworzyłeś ten tekst, bo problem usuwania wpisów w ostatnim czasie jest coraz większy. Jak wspomniał już aluco, rozpisałem się o tym więcej w ostatnim wpisie chrome_9, który... go usunął ehhh. Ogólnie w przypadku chrome_9 doszliśmy do wniosku (w gronie modów), że nie ma co (na dzień dzisiejszy) wrzucać jego wpisów na stronę główną. Problemem jest to, że nie szanuje on ani naszej pracy, ani czasu/zaangażowania osób, które czytają i komentują jego wpisy. Obecnie nie ma on żadnych wpisów na swoim blogu. Często jego teksty nie są w stanie przetrwać do przeglądu tygodnia, ba raz było tak, że z Mordziem analizowaliśmy jego wpis przez kilka minut, dawaliśmy argumenty za i przeciw wrzuceniu na stronę główną, aż wreszcie doszliśmy do wniosku, że by wrzucić jego wpis na główną. Najlepsze było to, że dosłownie kilka minut później usunął go. Tak dzieje się ze wszystkimi jego wpisami, stąd obecnie teksty chrome_9 leżą w poczekalni (oczywiście niedługo, gdyż szybko je usuwa). Nie rozumiem tego, jest to mało poważne zachowanie w stosunku do nas wszystkich.

Co do zablokowania możliwości usuwania wpisów. Myślę, że nie należy ograniczać tej opcji dla blogerów. Usunięcie jest konsekwencją wprowadzenia edycji opublikowanego tekstu. Jeśli zabronimy usuwać wpisów, to okaże się, że u części osób wpisy będą puste, gdyż ktoś edytował tekst i usunął wszytko zostawiając tylko zlepek słów. Wg mnie nie warto blokować możliwość usunięcia, gdyż za pomocą edycji można usunąć tekst, a przy okazji zrobi się jeszcze większy bałagan. Warto przed przeczytaniem wpisu, czy skomentowaniem, zobaczyć kto jest autorem tekstu i (jak w przypadku chrome_9), ominąć go szerokim łukiem.

Miło, że wspomniałeś o modach, gdyż to jest czasem czasochłonna robota i sama decyzji o wrzuceniu na główną jest trudna (kontrowersyjny temat/autor, dziwna stylistyka itp. itd.). Szkoda, że jak zawsze maruda Druedain musi ponarzekać, zamiast dodać jakiś wpis i samemu coś popisać :P Więcej rób, mniej narzekaj! :) Już z ciągłym wytykaniem błędów (prosimy o przykłady, a nie takie gadanie na próżno) przy każdej okazji, robisz się nudny :D :P Na HZ pogadamy! :D

Pozdrawiam wszystkich :)

GregKoval  29.06.2013 13:36 #23

Podoba mi się też pomysł z koszem, gdzie wpis może zniknąć po jakimś czasie, albo zostać przywrócony na przykład przez komentujących. Wyjątkiem od tej zasady byłoby trafienie wpisu na główną, skod nie mógłby być w ogóle usuwany.

lukasamd WSPÓŁPRACOWNIK 29.06.2013 13:54 #24

Swego czasu również usunąłem kilka swoich wpisów, ale to była jednak inna sytuacja - sam nie boję się krytyki, bo więcej z niej wyciągnę i dzięki niej da się pisać potem lepiej (o ile jest ona konstruktywna, a i ja będę w stanie wyciągnąć odpowiednie wnioski). Wróciły one jednak jakiś czas temu.

Jestem za tym, aby usuwanie było zablokowane. Najbardziej spodobał mi się pomysł z automatycznym blokowaniem po komentowaniu. Nie wiem czy 1 komentarz to dobry pomysł, ale te z 5 czy większą ilością na pewno nie powinny być usuwane. Djfoxer wspomniał o problemie edycji. No tak, to jest duży problem... ale i edycję można by zablokować w takich sytuacjach. Problemem jest wtedy wrzucanie poprawek jeżeli ktoś chce coś poprawić np. na podstawie właśnie dyskusji w komentarzach, czy z innych powodów (ot chociażby spisy treści dla serii wpisów). Nie zawsze pisanie nowego wpisu załatwia sprawę. Ktoś trafia z Google, czyta pierdoły i może nawet nie wiedzieć, że ktoś się zreformował.
Odpowiednie oznaczanie osób, które coś takiego robią... też dobra myśl. Nie uratuje pracy komentujących od anihilacji, ale długofalowo spowoduje, że każdy będzie wiedział, kogo omijać i dzieci stracą ochotę na takie bezsensowne zabawy.

patryk9200  29.06.2013 14:09 #25

Miałem te same odczucia przy tym samym wpisie. Mocno się zdziwiłem, gdy nagle wyparował ;-)

Druedain WSPÓŁPRACOWNIK 29.06.2013 14:15 #26

@djfoxer
Myślę, że edycja wpisów to nie problem. Na większości dłużej istniejących forach problem rozwiązano wyłączeniem możliwości edytowania wpisów po upływie 3 dni, czy innym czasie. Z dwojga złego to i tak wydaje mi się być lepszym wyjściem, mimo że zdarzało mi się literówki nawet po pół roku poprawiać w swoich wpisach.

Myślę, że warto o tym dyskutować. Z miejsca kilka pomysłów:
1. Moderatorzy mają wgląd w poprzednie wersje wpisów i kiedy dzieje się sytuacja, że tekst znika, bo nie da się go usunąć, moderator może go przywrócić i zablokować użytkownikowi dostęp do wpisu (argument, że jest on właścicielem wpisu mnie nie przekonuje i nie będzie tak długo jak długo usunięcie wpisu będzie powodowało znikanie komentarzy czytelników i kontekstu w jakim się one pojawiają (czyli de facto treści wpisu)).
2. Po kilku dniach blokowana jest możliwość edycji wpisu z tą uwagą, że właściciel dostaje formularz, w którym edytuje swój wpis, ale jego edycję musi zatwierdzić moderator.
3. Użytkownicy mogą przeglądać wszystkie wersje wpisu. Kiedy właściciel usuwa treść, pusty wpis pojawia się jako kolejna wersja, a użytkownik wciąż może zajrzeć do poprzedniej.
4. Użytkownik może usunąć wpis dopiero po otrzymaniu zgody na jego usunięcie od wszystkich, którzy wstawili komentarz (ew. można założyć domniemaną zgodę komentujących jeśli przez tydzień nie dają znaku życia).
5. Użytkownik ma do wyboru usunąć wpis i ban na miesiąc, albo formularz z prośbą o pozwolenie od moderatorów, jeśli ma sensowny powód.

Możliwość usuwania wpisów to rzecz beznadziejna i jak widać będzie się nasilać, bo pojawiają się tutaj kolejne konkursy. Skończy się tym, że użytkownicy o mniejszej cierpliwości po prostu zaczną znikać, a ja nie wiem jaką miałoby to mieć zaletę ._.



W tych dyskusjach w sumie najbardziej mi brakuje głosu decydentów, czyli redakcji :(

Chemical Attack  29.06.2013 14:20 #27

Redakcja ma wolny weekend, a pogoda dziś dopisała, więc nie siedzą przed komputerami:D

GregKoval  29.06.2013 15:11 #28

@Druedain

Niestety ale w obecnej formie większość takich rzeczy jest niemożliwe. Może gdyby użyć czegoś takiego jak Wikimedia miałoby to sens, ale to też stwarza wiele ograniczeń. No i niestety ale dyskusja nad prawem autorskim jest tu niepodważalnym argumentem za istnienie opcji do kasowania i edycji (obie opcje są nierozerwalne).

Pozostanę jednak przy stanowisku, że takie osoby powinny być napiętnowane, choćby warnem lub w ostateczności banem na Głównej. Oczywiście dużą nadzieję pokładam w Moderatorach w celu egzekwowania takich sankcji. Proponuję więc zamieszczenie komunikatu, który wyskoczy po naciśnięciu opcji skasowania całego postu o ewentualnych konsekwencjach, oraz linkiem do przepisu Regulaminu, który takie sprawy będzie regulował.

2099  29.06.2013 15:58 #29

A o usuwaniu komentów pod artykułami już nie wspomnę....
Popieram- niech to co raz napiszesz ciągnie się już do końca :)

Druedain WSPÓŁPRACOWNIK 29.06.2013 16:20 #30

@GregKoval
W Canonical jest zrzeczenie się praw autorskich ;) . A bez żartów, to czasem się widzi np. na forach jak wiszą teksty anonimowo, bo autor został wyrzucony, albo sam skasował swoje konto. Nie wiem, czy to jest legalne, ale w końcu regulamin każdy pisze po swojemu, można więc tak go napisać, by to zaczęło być możliwe (może jako obejście poprzez prawo do cytatu?). Chodzi o to, żeby chociaż istniał kontekst do komentarzy, choćby anonimowy.

I jeszcze tyle, że komentarze też są objęte prawem autorskim, a de facto zarządza nimi w do pewnego stopnia autor wpisu – kasując wpis, kasowane są komentarze i nikt mnie nie pyta wtedy o zdanie.



A jak faktycznie nie i kropka, to dalej jest pkt. 5.

command-dos  29.06.2013 16:40 #31

Proste rozwiązanie. Przed promocja na główna autor zostaje poinformowany o tym fakcie, jak i o tym, że po takiej promocji nie będzie możliwości ani edycji ani kasowania wypisu. pytanie do autora: masz jaja? Jeśli wyrazi zgodę wpis ląduje na głównej. Pod wpisami, które nie nie uzyskały promocji powinno być ostrzeżenie dla komentujących o zagrożeniu modyfikacji czy kasacji wypisu. to wszystko :-)

luqass  29.06.2013 17:02 #32

a co z wpisami kasowanymi przez modów np. za plagiat? Ich też nie będzie można usuwać?

alucosoftware  29.06.2013 17:18 #33

@Wszyscy
Każdy utwór wyrażony słowem, (za wyjątkiem krótkich informacji prasowych) choćby był nieukończony, podlega ochronie prawnej bez względu na spełnienie jakichkolwiek formalności. Kropka.

Wynika z tego "w skrócie", że nie można nikomu zabraniać prawa do rozporządzania własnym artykułem/wpisem. Wolność, otwartość, bla bla bla, czyż nie tego chcemy? :]

http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19940240083

alucosoftware  29.06.2013 17:21 #34

@Druedain
Prawa autorskie są niezbywalne (autorem byłeś i będziesz). Prawa autorskie majątkowe zbywalne są. To, że ktoś może czerpać wszystkie korzyści majątkowe z mojej pracy/twórczości nie wyłącza całkowicie mojego prawa do decydowania w jaki sposób ktoś tę twórczość wykorzystuje ;)

PS To odnośnie wzmianki o Canonical...

januszek  29.06.2013 17:43 #35

Oprócz prawa autorskiego, wkraczamy także w prawo prasowe. Może niech się Redakcja wypowie?

bastardo  29.06.2013 17:52 #36

Wprawdzie nie chciałem się już więcej wypowiadać, ale nóż się w kieszeni otwiera czytając kolejne "mądrości".

@alucosoftware:
Zupełnie mylisz pojęcia i piszesz nie na temat. kto wspominał o jakimkolwiek zbywaniu praw autorskich?

Idąc twoim tokiem myślenia, dziennikarz mógłby wycinać nożyczkami swoje artykuły z gazety po przejściu do konkurencyjnego tytułu ;)
Albo muzyk zabierałby swoje stare płyty fanom bo te były wydane przez innego wydawcę z którym obecnie jest skonfliktowany.

PS Zapytaj jakiegoś autora książki czy może sobie dowolnie zmieniać treść lub wręcz usuwać całą zawartość książki, gdy ta już została wydana przez wydawcę.

GregKoval  29.06.2013 18:14 #37

@alucosoftware

Prawa autorskie regulują także prawo do modyfikacji i publikacji utworu. Redakcja ma tu więc oczywiste prawo modyfikacji utworu jeśli ten narusza prawo, obraża itp. I w takim przypadku dochodzi także do konfliktu interesów, bo moje komentarze są także objęte, prawem autorskim i nikt inny nie ma prawa ich usunąć, dopóki spełniają normy tego portalu.

Shaki81 MODERATOR BLOGA 29.06.2013 18:14 #38

Sam temat jest dość ciężki bo z jednej strony mamy wolność słowa, a więc autor może zrobić ze swoim wpisem co mu się żywnie podoba, nawet skasować. Z drugiej jednak strony usuwanie to brak szacunku dla czytelników. Jakby nie zrobić zawsze będzie źle.

Co do naszej pracy moderatorów, nie jest aż tak różowo jak się niektórym wydaje, ale zdarzają się "ciekawi blogerzy", oto przykład jednego z maili jakie dostałem od początkującego blogera "Ja nie wiem co Wy tam robicie, napisałem dobry tekst, spędziłem nad nim całe popołudnie, a wy nie dość, że nie daliście go na główną to jeszcze komentarzy pod nim jak na lekarstwo. No tak nie ma jak kilka blogerów DP". Coś w tym stylu - dokładnie nie pamiętam, bo to było jakiś czas temu i oryginalnego maila skasowałem

Jako bloger (w tym momencie nie jako moderator) mogę tylko powiedzieć, że na swoim koncie mam troszkę wpisów, nie raz mi się już dostało, za różnego rodzaju błędy lub nieścisłości, ale nigdy nie przyszło do głowy aby jakiś wpis usunąć, czego i życzę innym blogerom

FaUst  29.06.2013 18:18 #39

@Shaki81 - i to właśnie odróżnia blogera od "blogera" - ten drugi uważa się za niemylnego tylko dlatego że coś napisał (no chyba że jest Kominkiem ;P). Nie sztuka coś napłodzić - sztuka to obronić ale wielu tego jeszcze długo nie zrozumie

GregKoval  29.06.2013 18:18 #40

@Shaki81

Ponawiam więc prośbę o wysyłanie ostrzeżeń kasujących i podobne ostrzeżenie po naciśnięciu przycisku Usuń. Tak popup jak w przypadku potwierdzania, czy na pewno zgadzamy się na publikację.

MaXDemage  29.06.2013 18:25 #41

I ja się wypowiem...
Krótko i na temat. Choć sama idea blokowania usuwania już opublikowanych (tudzież lądujących na głównej) wpisów jest zacna. Niestety nie zgadzam się z nią w ostatecznym rozrachunku. Usuwanie komuś możliwość skasowania SWOJEGO wpisu jest trochę nie na miejscu. Po prostu zabieramy wszystkim dosyć podstawową funkcjonalność bo wkurza nas zachowanie dwóch osób. Nie podoba mi się to.


Ot moja opinia na ten temat - choć żadnego wpisu nigdy nie skasowałem, to nie chciałbym aby odebrano mi taką możliwość, bo powiem wam... że nie wiem czy chciałbym publikować w takim miejscu, gdzie nie mogę mieć wpływ na to co napisałem.

tfl  29.06.2013 18:29 #42

tak do wszystkich: komentarze pod wpisami nie sa utworami w rozumieniu ustawy o ochronie praw autorskich i praw pokrewnych (a przynajmniej doskonala wiekszosc z nich). Wpisy na blogach natomiast w doskonalej wiekszosci sa. Udostepnianie swojego utworu na stronach dobrychprogramow to indywidualna oraz (mam nadzieje) w pelni swiadoma decyzja autora. Nie nastepuje jednak przekazanie jakichkolwiek praw miedzy spolka dobreprogramy.pl sp. z o.o. a autorem. Rozumiana przeze mnie sprawiedliwosc i uczciwosc nakazywalaby, by udostepniajacy platforme wszystkim bez wyjatkow nie usuwali wpisow, ktore nie lamia zasad, na ktore zgodzili sie autorzy. Natomiast indywidualna sprawa autorow jest co robia ze swoimi wpisami.

@MaxDemage

"że nie wiem czy chciałbym publikować w takim miejscu, gdzie nie mogę mieć wpływ na to co napisałem."

a za to stawiam piwo.

GregKoval  29.06.2013 18:59 #43

@tfl

Czy wobec tego komentarze nie podlegają rozumieniu "utwór literacki", który prawom autorskim podlega? I jaka to umowa pomiędzy redakcją, a autorem nadająca temu drugiemu prawo do usuwania nieswojego komentarza?

adam9870  29.06.2013 19:01 #44

"Tym tematem chciałbym wnieść wniosek do Administracji o usunięcie opcji skasowania tematu jeśli został on już opublikowany. Uważam, że Autorzy, do których należę też ja, powinni mieć na tyle odwagi cywilnej, aby sprostować wytknięte im błędy w komentarzach, lub w następnym artykule"
Może jeszcze zabierz adminom hasło do bazy danych i udostępniaj jednorazowo tylko na prośbę inną niż skasowanie wpisu na blogu? To o czym piszesz jest nierealne. Koniec. Kropka.

bastardo  29.06.2013 19:02 #45

@tfl:
Ja skomentowałem to zdanie:

"Wynika z tego "w skrócie", że nie można nikomu zabraniać prawa do rozporządzania własnym artykułem/wpisem."
Co jest oczywiście bzdurą. Wszystko regulują warunki, jakie się akceptuje (lub nie) przy umieszczaniu wpisów na portalu. Nie ma przymusu ich akceptacji gdy komuś nie odpowiadają. Teoretycznie mogą być najbardziej absurdalne (o ile nie są sprzeczne z prawem).

Natomiast nie rozumiem skąd to wpadanie z jednej skrajności w drugą.
Problemem są "przypadkowi" blogerzy i wystarczy wprowadzić coś w stylu okresu wstępnego dla nowych blogerów, w którym obowiązywałyby pewne ograniczenia w możliwości edycji/usuwania artykułów na stronie głównej.

mordzio MODERATOR BLOGA 29.06.2013 19:03 #46

Blogerzy DobrychProgramów to ludzie inteligentni i moim zdaniem dodatkowe ostrzeżenia przy kasowaniu wpisów nie są potrzebne. Na razie mamy jednego blogera, który nagminnie kasuje opublikowane wpisy. Tak jak wspomniał djfoxer, wpisy chrome_9 w najbliższym czasie nie będą publikowane na stronie głównej.

@Druedain: Masz ciekawe pomysły, pytanie tylko czy będzie szansa na wprowadzenie ich w życie.
Ja czekam na usprawnienie komunikacji pomiędzy moderatorami a autorem wpisu. Niby teraz jest rubryka "uwagi do autora wpisu" ale z doświadczenia wiem, że nikt tego nie czyta:)

sgj  29.06.2013 19:06 #47

@mordzio "Blogerzy DobrychProgramów to ludzie inteligentni"

Niektóre wpisy świadczą o czymś innym :D

mordzio MODERATOR BLOGA 29.06.2013 19:08 #48

@sgj: mój błąd:), poprawiam na "Blogerzy DobrychProgramów, to w większości ludzie inteligentni" Pomijając witaczy, spamerów i wróżkę Otylię :)

GregKoval  29.06.2013 19:26 #49

@adam9870

W takim przypadku niestety komentujący są mniej uprzywilejowani, bo nie mają możliwości usunięcia własnego komentarza. Byłoby to dość praktyczna sprawa zważywszy na fakt przypadkowego dublowania się komentarzy.

Druedain WSPÓŁPRACOWNIK 29.06.2013 19:28 #50

@mordzio
Postawmy więc sprawę, jasno: jak będzie stagnacja, to prawdopodobnie zaczną znikać zasłużeni blogerzy…

Myślę, że wszyscy oczekujemy ze zniecierpliwieniem powiadomień o odpowiedziach, trochę bardziej rozbudowanej formy odpowiadania na komentarze (choćby jedno zagłębienie jak na Wykopie). Do tego mnie się marzy stworzenie całkowicie odrębnego miejsca na teksty dotyczące konkursów, a pozostawienie blogów jako strefy niezależnej (z tego co się orientuję, nie ja jeden). Teraz po prostu dochodzi kolejny problem, czyli to co się dzieje z komentarzami w momencie kiedy jakiś typek usuwa swój wpis.



Co do prawa do usuwania wpisów – to nie jest tak, że ktoś tu komuś odbiera jego wolność, która się mu należy. Czasem się zdarza, że z całości merytoryczne są WYŁĄCZNIE komentarze. Ja mam, za przeproszeniem, w nosie oczekiwanie prawa do usuwania swoich wpisów, w momencie kiedy usuwający ma w nosie to, że do kosza trafia wszystko to co dodali czytelnicy. Dlatego dla mnie powinno to wyglądać tak: albo usuwasz i ban na miesiąc (bądź więcej), albo prosisz o akceptację moderatorów, a Ci bardzo ostrożnie przydzielają pozwolenia.

GregKoval  29.06.2013 19:41 #51

Myślę, że pozostawienie użytkownikom samego prawa do edycji nie wpłynęłoby na prawa autorskie do utworu. Autor nadal mógłby usunąć treść wpisu bez wpływania na treść komentarzy (dzięki edycji). Oczywiście w takim przypadku komentarze pozostają zawieszone w próżni, ale nadal są w pewnym sensie świadectwem błędów autora, gdyż cały czas mogą zawierać cytaty, świadczące o skasowanym tekście.

Jak wspomniałem wyżej takie samo prawo cały czas obowiązuje komentujących, którzy także nie mają prawa kasowania swoich komentarzy.

alucosoftware  29.06.2013 19:43 #52

@bastardo
Mylę pojęcia? Hmm... :D
Czytamy ze zrozumieniem... Zacznij od w/w ustawy*

*ze zrozumieniem

@Druedain
O o o, tak można teoretycznie rozwiązać tę kwestię :) Tak jak piszesz - decydując się na publikowanie treści w danym miejscu, dołączasz do lepszej (lub gorszej) społeczności. "Jeżeli swoim postępowaniem zaburzasz pewien ustalony porządek - nie chcemy ciebie dłużej tutaj gościć." ('Ustawa o prawie społecznościowym' bierze górę nad zawiłościami obowiązujących przepisów)

mordzio MODERATOR BLOGA 29.06.2013 19:58 #53

@Druedain: Mój komentarz dotyczył tylko i wyłącznie konsekwencji kasowania wpisów. Tak jak wcześniej wspomniałem, masz świetne pomysły. Warto o nich rozmawiać, mam nadzieję że uda się nam zamienić kilka słów na zlocie.

Druedain WSPÓŁPRACOWNIK 29.06.2013 20:08 #54

@GregKoval
Będę na wszelki wypadek w pierwszym poście cytował całą treść wpisy kiedy zechcę z kimś dyskutować, a wtedy mogą sobie usuwać treść podczas edycji…

Oczywiście to bez sensu, dlatego możliwość przywracania poprzednich wersji wpisów jest niezbędna (tak jak i blokada edycji wpisu jeśli robią się problemy).

GregKoval  29.06.2013 20:26 #55

@Druedain

W większości przypadków to nie treść wpisu jest powodem jego usunięcia, tylko treść komentarzy. Myślę więc, że osoba która nie będzie miała możliwości usunięcia komentarzy zastanowi się także nad bezsensem usuwania wpisu w takim przypadku.

Nie potrzebne jest cytowanie. Większość komentarzy pokazuje po prostu negatywną opinię o jednym z argumentów. Sam tekst może zawierać i dobre przemyślenia. Założę się, że powodem usunięcia wspominanego wyżej artykułu nie była treść tekstu, ale negatywne komentarze o działalności Canonical, z którymi autor nie potrafił dyskutować. Odę więc dalej o zakład, że wkrótce gdzieś napisze kolejny artykuł w tym stylu tylko teraz wybierze bardziej mu sprzyjające środowisko, gdzie doczeka się jakichś braw. Zauważ też, że wiele komentarzy pod tym tekstem zawierało więcej treści merytorycznej niż sam artykuł.

bastardo  29.06.2013 20:31 #56

@alucosoftware:
Poczytaj o "licencji niewyłącznej".

Wystarczy komunikat przy umieszczaniu tekstu na stronie głównej o udzieleniu "nieodpłatnej, niewyłącznej licencji na korzystanie przez DP z oryginalnej treści wpisu".

Wtedy autor może sobie edytować swój wpis, ale w razie afery moderator może przywrócić oryginalną treść i zablokować wpis, na co autor wyraził zgodę, udzielając takiej licencji.

Druedain WSPÓŁPRACOWNIK 29.06.2013 20:35 #57

@GregKoval
Ja zakładam jeszcze coś innego. Jeśli nie widziałbym sensu udzielania się tutaj pod takimi wpisami, to bym tego zwyczajnie nie robił. Przekonywanie betonu jest bez sensu, ale ja wiem jak sam czasem znajduję nowe argumenty nie w treści czyjegoś wpisu, tylko w komentarzach. Problem jest taki, że komentarze mogą bez kontekstu, jakim jest treść wpisu, tracić mocno sens i dlatego uważam, że konserwowanie treści wpisów, celem zapobiegnięcia znikania tej treści, jest niemniej ważne niż zachowywanie komentarzy.

lucas__  29.06.2013 20:41 #58

Ja bym spojrzał na problem z innej strony. Czy sytuacja z kasowaniem wpisów jest na tyle częsta, że potrzebne są rozwiązania systemowe (blokada możliwości kasowania wpisów)? Według mnie są to przypadki na tyle rzadkie, że moderatorzy w zupełności sobie poradzą z takimi osobnikami. Co zaś do komentarzy, które co poniektórzy użytkownicy nagminnie edytują, wystarczy jak zostanie wprowadzona, możliwość cytowania. Swoja drogą jest to "jedna z podstawowych funkcji", których mi brakuje w systemie komentarzy.

GregKoval  29.06.2013 20:49 #59

@Druedain

Myślę że autor jednak założy, że część komentarzy i tak będzie świadczyć o treści wpisu na tyle, że bezsensem będzie jego skasowanie. Dotyczy to zwłaszcza ożywionej dyskusji, którą szkoda skasować.

@lucas__

Myślę, że słowa Moderatorów pod tym tekstem także świadczą o tym, że robi się to bardzo uciążliwe.

Druedain WSPÓŁPRACOWNIK 29.06.2013 20:50 #60

@lucas__
Wyobraź sobie, że pracujesz na komputerze 2 lata, po czym włączasz komputera, a tam głucho. Mnie takie sytuacje nauczyły robienia kopii zapasowych. Dokładnie tak samo jest tutaj teraz. Mnie się w sumie ostatnio przynajmniej 3 takie sytuacje trafiły, że ktoś usunął wpis, który komentowałem.

command-dos  29.06.2013 20:58 #61

Nie widzę niczego złego w braku możliwości usunięcia wpisu, który znalazł się na głównej (niech będzie chociaż takie złagodzenie), a nawet w braku możliwości jego edytowania. Po pojawieniu się wpisu na głównej ma być on w niezmiennej formie - takie jest moje zdanie. Czy publikując artykuł w gazecie papierowej możemy go edytować ponownie po zaakceptowaniu i wydrukowaniu? Więc może tak traktujmy tego bloga. A co do wolności, która tu gdzieś się przewinęła się po drodze w komentarzach, to kończy się ona tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka - ten drugi, to w tym przypadku komentujący. Zwyczajnie autor, który poczuł się wolno i opublikował wpis, usuwając go nie uszanował innych wolnych ludzi, którzy poczuli się równie wolno jak on i skorzystali z prawa udzielenia komentarza pod wpisem.

lucas__  29.06.2013 21:06 #62

@GregKoval, @Druedain
Fakt, faktem, ze dosyć rzadko udzielam się w komentarzach (poza własnymi wpisami), dlatego mogę nie zauważać tego problemu. Kwestia blokady usuwania wpisów wymaga głębokiego przemyślenia. Jednak stanowczo sprzeciwiam się możliwości blokady edycji wpisów. Uważam, że bloger powinien mieć możliwość nieograniczonej edycji swojego wpisu.

alucosoftware  29.06.2013 21:19 #63

@bastardo
Tak, tak... można dodać tu komunikat, tam komunikat. Zmianę tu, zmianę tam. Blogerów będzie wtedy dostatek...

PS Osoby świadome pouczają nieświadomych - nie odwrotnie. W drugą stronę to po prostu nie ma sensu.

bastardo  29.06.2013 21:34 #64

@alucosoftware:
Nie mi to oceniać. To temat dla aktywnych blogerów i administracji.
Napisałem tylko, że nie ma żadnych formalnych przeciwwskazań dla takich ograniczeń, jeśli autor zaakceptuje takie warunki.

Obecna sytuacja też nie jest zbyt ciekawa dla blogerów i czytelników.
Po ktoś ma się udzielać, skoro za chwile może zostać skasowane (w przypadku tego wpisu akurat problemu nie ma). Sam już nie mam zamiaru czytać i komentować innych wpisów bo w obecnej formie nie ma to żadnego sensu.

oprych  29.06.2013 21:45 #65

Ja akurat jestem za opcją z blokowaniem kasowania wpisu, który jest już na stronie głównej lub ma przynajmniej 10 komentarzy :P

Jednakże redakcja musiałaby wtedy:
1. zmienić regulamin, w zakresie praw autorskich
2. zrobić możliwość zgłoszenia do skasowania z uzasadnieniem
3. zmienić tryb edycji, tak żeby można było zobaczyć jak wpis wyglądał przed samocenzurą prewencyjną autora :)

Druedain WSPÓŁPRACOWNIK 29.06.2013 22:18 #66

@command-dos
Gazeta ma korektę, a brak możliwości edycji to brak możliwości autokorekty. To według mnie zaczyna zmierzać w przeciwną skrajność…



@lucas__
Możliwość edycji to możliwość zmiany zawartości wpisu, na pustą stronę…



@oprych
Cóż, zmiana regulaminy to nie jest tak duży problem. Sporo serwisów idzie tą drogą i nikt od tego nie umiera.

drobok  29.06.2013 22:21 #67

imo wersjonowanie byłoby lepszą opcją.
-edytujesz pojawiają ci się na dole odnośniki do poprzednich wersji
-usuwasz masz nową wersję "wpis został usunięty" pod tym nadal są odnośniki do wersji poprzednich

Proste i funkcjonalne :)

command-dos  29.06.2013 22:46 #68

@Druedain - czyli mam usunąć wpis, w którym myliłem się http://www.dobreprogramy.pl/command-dos/Samsung-Galaxy-Note--wspanialy-gadzet-do... albo go tak wyedytować, aby komentujący wyszli na idiotów. Chyba nie. Dlatego zrobiłem to: http://www.dobreprogramy.pl/command-dos/Galaxy-Note--tylko-krowa-nie-zmienia-zda... - po akceptacji na główną nie potrzebowałem ani przycisku usuń, ani edytuj...

Druedain WSPÓŁPRACOWNIK 29.06.2013 22:53 #69

@command-dos
Nie do końca rozumiem. Nie tylko jestem przeciwny usuwaniu wpisów, ale i drastycznym zmianom ich treść :) . Napisałem o potrzebie możliwości edycji, bo nie ma tu instytucji korekty blogów – gazeta przed wydaniem ma korektę, a ja nie, więc mi na rękę możliwość wprowadzania poprawek błędów. Gazeta, tak samo jak bloger, może pisać sprostowania.

gowain  29.06.2013 23:25 #70

Hmm, tak czytam i czytam i się Wam dziwię... przecież jak ktoś skasuje jeden, drugi, trzeci wpis, to sami czytelnicy wrzucają go na cenzurowane i wiedzą, że to niepoważny człowiek, który nie szanuje czyjejś pracy. Moderatorzy wypracowali odpowiednie rozwiązanie - nie wrzucanie na główną. Czytelnicy też wypracują swoje rozwiązanie - nie komentowanie. Taki autor albo się nad sobą zastanowi, albo nie - ale kogo to będzie obchodziło, jak będą go ludzie mijali z daleka? Za bardzo chcecie ograniczać czyjś świat. A co do słów command-dosa - Blog to nie gazeta, blog to twór elektroniczny, tak samo jak gazeta elektroniczna - z niej też wylatują artykuły. Internet rządzi się swoimi prawami, nie ograniczajmy nikogo, wypracujmy wspólne normy - ktoś kasuje swoje wpisy, ignorujmy go. Nie prościej tak? Po co gmatwać to wszystko?

Druedain WSPÓŁPRACOWNIK 29.06.2013 23:49 #71

@gowain
Bo to po prostu nie będzie działać. Ci co wiedzą to się ograniczą, Ci co nie wiedzą będą robieni w głupa. Ja się dopiero teraz dowiedziałem jakie są jaja ze wpisami chroma. Bym trafił na taki, w którym chcę się wypowiedzieć i co mi wtedy z tego, że inni już wiedzą, że to bez sensu, skoro ja tego jeszcze nie wiem?

gowain  30.06.2013 00:09 #72

To się właśnie dowiedziałeś, następni też się dowiedzą - tak jest prościej. Autor musi mieć zawsze prawo skasować swój wpis, nie wolno mu tego zabronić. Wyobraź sobie, że piszesz na blogu o jakimś języku programowania - piszesz jak totalny amator, ludzie Ci wytykają błędy, ale Ty nie możesz skasować wpisu. W międzyczasie ubiegasz się w jakiejś firmie o stanowisko programisty w tymże języku. Potencjalny pracodawca wchodzi w posiadanie Twojego nicka (choćby sprawdzając po mailu), przeszukuje internet w celu sprawdzenia Cię (to się zdarza akurat często), natrafia na Twoje totalnie amatorskie wpisy i decyduje się nie przyjąć Cię, bo wyczytał, że jesteś żółtodziobem. Totalnie hipotetyczna sytuacja, ale czy nie może się zdarzyć?

Druedain WSPÓŁPRACOWNIK 30.06.2013 00:39 #73

@gowain
No fajnie, że się dowiedziałem, ale nie sugeruj by poczta pantoflowa byłą dobrym rozwiązaniem…

„Autor musi mieć zawsze prawo skasować swój wpis” – a co z komentarzami???

Blogowanie o programowaniu? Dlatego nie piszę blogów o programowaniu. A dla tych co piszą, a tak bardzo chcą kasować, to podałem rozwiązanie: ban na miesiąc. Co ty na to?

gowain  30.06.2013 00:44 #74

Ale po co ban? Oceniasz wszystkich po równo - skasował = bo pewnie mu się odwidziało. A może ktoś będzie chciał skasować wpis z ważniejszego dla niego powodu? Po co kombinować - kasowanie wpisów to pojedyncze przypadki, pojedyncze osoby.

Druedain WSPÓŁPRACOWNIK 30.06.2013 00:48 #75

Hej, pisałem tu już ze dwa razy jak dokładnie miałoby to wyglądać (nie tak jak sugerujesz)…

djkarateka  30.06.2013 01:29 #76

Proszę nie kasować moich blogów :) To co napisałem pod artykułem dziś coraz trudniej cokolwiek napisać na DP bo moderator nie zobaczy i już kasuje

januszek  30.06.2013 07:52 #77

@gowain, druedain: Zauważyliście co napisano w komentarzu #3? ;)

mordzio MODERATOR BLOGA 30.06.2013 07:56 #78

@djkarateka: Uważasz, że moderator bezpodstawnie skasował Ci wpis?

Druedain WSPÓŁPRACOWNIK 30.06.2013 09:25 #79

@januszek
Póki ta część regulaminu będzie fikcją, póty dyskusja ma sens.

januszek  30.06.2013 10:24 #80

@Druedain: Tak. Pozostaje pytanie: dlaczego ten zapis regulaminowy jest fikcją?

command-dos  30.06.2013 10:44 #81

@Druedain - chyba źle Cię zrozumiałem ;) ale wiadomo o co chodzi

Druedain WSPÓŁPRACOWNIK 30.06.2013 10:51 #82

@command-dos
Można by urządzić małe nerd-igrzyska i co tydzień jednemu, losowo wybieranemu blogerowi kasować wpis :P

command-dos  30.06.2013 11:19 #83

@Druedain - najlepiej ten z wartościowymi komentarzami...

underface MODERATOR BLOGA 30.06.2013 13:21 #84

Ogólnie jak sami widzicie nie ma złotego środka, zawsze jest "obok" tego co chcemy uzyskać. Z jednej strony ktoś chce usunąć wpis, moim zdaniem analizując już wszystko powinien zamieścić jakiś sensowny komentarz dlaczego to zrobił, co pokazało by się zamiast "404". A z drugiej strony komentujący czują się "wykorzystani" bo jak by nie patrzeć zawsze poświęcili mniej lub więcej czasu na lekturę wpisu oraz napisanie komentarza.

GregKoval  30.06.2013 13:37 #85

@underface

Tak ale idąc dalej tą drogą komentujący także powinni mieć prawo usunięcia komentarza, a nie tylko możliwość edycji jego treści. Każdy więc powód dlaczego takiej opcji nie ma powinien obowiązywać i piszących artykuły.

gowain  30.06.2013 14:28 #86

@januszek popatrz kilka punktów wyżej: "Każdy Zarejestrowany Użytkownik może na łamach Portalu tworzyć własnego bloga." - słowo klucz WŁASNEGO. Jak coś jest moje to mogę robić z tym co chcę. Nawet kasować i nie powinno to być ograniczane. Underface myślę, że zarzucił dobry temat - zamiast "404" informacja, że autor skasował wpis, można iść krok dalej i obok liczby komentarzy i znajomych zaznaczać ilość skasowanych wpisów na blogu, ale czy to nie jest już sztuka dla sztuki i robienie igły z widły? Czy na prawdę to zjawisko jest aż tak widoczne i bolesne? Nie sądzę - mi to wygląda na rozdmuchiwanie sprawy. Ja bym był za zastąpieniem strony 404 komunikatami w stylu: "Autor skasował wpis", "Wpis został skasowany ze względu na plagiat" - itp. Wg mnie wystarczy.

djfoxer WSPÓŁPRACOWNIK 30.06.2013 14:39 #87

@Druedain
Bardzo ciekawe pomysły, ale dość kontrowersyjne i wymagające zaangażowania od strony nie tylko piszącego wpisy ale i komentujących. Nie wiem, czy nie byłby to przerost formy nad treścią. Co więcej, te zmiany będą musiały być przez kogoś napisane i wdrożone, a na dzień dzisiejszy nie ma nawet jeszcze nowej odsłony portalu. Zamiast dawać tyle nakazów i zakazów może własnie lepiej wpłynąć na świadomość komentujących, aby w przyszłości wiedzieli, że dany autor blog traktuje jak zabawkę.

januszek  30.06.2013 14:49 #88

Ten komentarz miał być usunięty przez autora ale ten komentarz nie został usunięty przez swojego autora.
Potem nie został też przywrócony. Został za to porządnie wyedytowany ;)
ps. Swoją drogą takie edytowanie treści komentarza nie jest dobre bo może zmienić sens całej dalszej dyskusji... ;P

GregKoval  30.06.2013 15:08 #89

@djfoxer

Jest jeszcze druga strona medalu. Łatwość publikacji na DP przyciąga wiele osób, które wykorzystują anonimowość, żeby pisać po prostu głupoty. Ja rozumiem, ze portal chce przyciągnąć nowych czytelników, ale niech wprowadzi pewien poziom, który zniechęci do pisania fanatyków itp. Faktem jest, że często tracę czas na czytanie artykułu, który już tytułem wydaje mi się ciekawy, faktem jest, że ewidentne błędy, które chcę wytknąć autorowi zostaną przez niego przyjęte z honorem i poprawione. Zamiast tego tracę czas na to aby cała moja merytoryczna dyskusja została skasowana, pomimo że mogłaby być przestrogą dla innych aby nie popełniali tych samych błędów ponownie, bo czytelnicy i tak użyją tych samych argumentów pod podobnym tematem.

Tymczasem wszystkie obecne restrykcje doprowadzają tylko do tego, ze autor zmienia konto i nick i publikuje dalej bzdury. To samo dotyczy nowych użytkowników, którzy nie mając świadomości, że ich argumenty już wcześniej były obalone przez komentujących. Wiele osób więc już teraz omija tematy typu: "Windows vs Linux", czy "Ubuntu - nadzieja ludzkości" pomimo, że autor mógł w nich użyć naprawdę ciekawych argumentów. Ewidentnym przykładem takiej tendencji jest akcja "antytroll".

Nikt tu nie zabrania autorowi skasować jego treść, bo nadal ma tę możliwość dzięki opcji edycji. Opcja skasowania całego wpisu wpływa jednak na pracę innych osób, którzy często (jak przy wspomnianym powyżej wpisie) napisali lepszy komentarz niż cały wpis. Powtórzę więc - autor nadal będzie mógł kasować treść wpisu, ale komentarze pozostaną. I wilk syty i owca cała.

@januszek

Widzisz można zrobić tak samo z wpisami, nawet bez opcji usunięcia całego wpisu, wraz z innymi komentarzami.

januszek  30.06.2013 15:38 #90

@GregKoval: Ja to widzę od dawna :) Teraz pokazałem ten sposób publicznie ;)

ps. Zweryfikuj samemu łatwość publikacji na DP. Proponuję taki test - załóż konto, używając takich danych abyś nie został rozpoznany, potem napisz coś na blogu tego konta... ;)

GregKoval  30.06.2013 16:30 #91

@januszek

A potrafisz to zrobić w drugą stronę, tzn przywrócić komentarz usunięty wraz z wpisem?

Co do drugiej części - Czy jest to niemożliwe?

gowain  30.06.2013 19:10 #92

Czegoś Panowie nie rozumiecie (co niektórzy) - Blog to osobisty twór, Ty masz bloga, ja mam bloga, ktoś ma bloga - Blog na DP to zbiór osobistych blogów. Ja też bym sobie życzył, żeby były tylko najlepsze, wyselekcjonowane treści, ale stawiając na otwarte rozwiązanie (otwarte/dostępne dla wszystkich), po prostu nie da się tego zrobić. Żeby teksty były wysokiej jakości, tylko z poważnymi ludźmi to Redakcja musiałaby zamknąć platformę na kilku, kilkunastu stałych blogerów (tak jak Antyweb). W takiej postaci jak teraz nie da się tego zrobić. Wg mnie to nie jest złe rozwiązanie, bo czasami wpadną na bloga takie perełki jak wpisy macminika, który w przypadku zamkniętej platformy nie pojawiłby się pewnie na dobrychprogramach. Nie bardzo rozumiem co Was boli, że skomentujecie i ktoś to potem skasuje? Zdarza się - pewnie raz na kilkadziesiąt wpis. Za dużo byście chcieli kontroli i ograniczania... zaufajcie instynktowi i doświadczeniu. Ja wpisy chrome_9 omijam, a nawet jak mnie tytuł skusi, to i tak już nie komentuję. Nie musi nam chyba Redakcja podawać wszystkiego na tacy, mamy swoje mózgi (a jak, ja mam! :P).

Druedain WSPÓŁPRACOWNIK 30.06.2013 20:20 #93

@gowain
Nie zgadzam się. To ty chcesz dawać zbyt duże możliwości blogerowi. Według Ciebie dobrze jest jak jest, a jest tak, że bloger ma widzimisię i komentarze znikają.

januszek  30.06.2013 20:57 #94

@Druedain: Uważasz, że nie mam prawa do posiadania swojego widzimisię? Dlaczego?

tfl  30.06.2013 21:15 #95

@januszek

Widzimisie moze se miec, byle nie w kwestiach skomentowanego bloga. Czego Ty chlopie jeszcze nie rozumiesz ? (ironia off)

command-dos  30.06.2013 21:24 #96

@januszek, możesz mieć widzimisię i w ogóle nie publikować. Słowa w realu nie można cofnąć, dlaczego w sieci ma być inaczej? Inna to rzeczywistość?

tfl  30.06.2013 21:35 #97

@command-dos

Slowo w realu wypowiedziane isnieje tylko w wymiarze czasowym, to znaczy, ze jesli nie stalo sie 24 marca 1794 na rynku w Krakowie, to nie mozna byc nausznym swiadkiem, ze podczas klekania Kosciuszko puscil baka. Jesli juz, mozna o tym przeczytac w ksiazkach. A o tym co sie dzieje z czyms, co nalezy do Ciebie chcialbys sam pewnie decydowac... moze to nie najlepsze porownanie, ale czy jesli jakis czlowiek zrobi grafiti na Twoim samochodzie i zdecydujesz sie oddac woz do lakiernika, to koles moze miec do Ciebie pretensje o to, ze mu jego bazgroly zamalowales?

januszek  30.06.2013 21:36 #98

To nie jest real. To jest z jednej strony blog a z drugiej komentarz do blogowego wpisu. Tak swoją drogą czasem chciałbym mieć możliwość moderowania komentarzy pod swoimi wpisami...

gowain  30.06.2013 21:45 #99

@Druedain z całym szacunkiem, ale pieprzysz głupoty. Zakładasz sobie wordpressa na swojej domenie i ktoś Ci mówi, że masz nie kasować wpisów, potem jeszcze podnosi larmo, że jak mogłeś zamknąć bloga, przecież on tam komentował. Czym się blog na wordpressie różni od tego na dp? Niczym, więc po co tworzyć jakieś chore ograniczenia. Blog Jasia to nie Twój folwark, tylko Jasia i nic Ci do tego. Nie chcesz, nie komentuj.

januszek  30.06.2013 21:47 #100

@gowain: Jak byś Druedaina nie znał: "Nie chcę robić flame ale..." ;P

Druedain WSPÓŁPRACOWNIK 30.06.2013 22:03 #101

@gowain
Pieprzę głupoty. Fajnie, dzięki… „Czym się blog na wordpressie różni od tego na dp? Niczym” – różni się kolosalnie, ale skoro pieprzę głupoty, to dobranoc.



@januszek
„Januszek generalnie ma kontrowersyjny sposób wyrażania swoich opinii”
– Cebula

ale to ja posypuję truskawki cukrem…

tfl  30.06.2013 22:08 #102

Jeszcze nie jestem pewny, ale chyba nie podoba mi sie sposob w jaki ta dyskusja sie konczy. Czy moge oczekiwac, ze jednak nie pojdziecie spac?

Druedain WSPÓŁPRACOWNIK 30.06.2013 22:22 #103

@januszek
Cieszę się, że zostałeś uświadomiony. Teraz możesz odprawiać magię Voodoo.

Swoją drogą fajnie wiedzieć, że redakcja wie, ale nic z tego nie wynika.

januszek  30.06.2013 22:28 #104

@Druedain: Jestem wielkim fanem Ezili Dantor ;)
ps. Będziemy tak nabijali komentarze do #200? ;P Yellow, black, yellow, black... ;PPP

gowain  30.06.2013 22:29 #105

@Druedain "różni się kolosalnie, ale skoro pieprzę głupoty, to dobranoc." - To brzmi jak napiszę coś, ale żeby się nie tłumaczyć obrażę się. Bądź facet.

Co do Waszych "zatargów" - samo skarżenie się do Redakcji jest już co najmniej dziwne...

januszek  30.06.2013 22:46 #106

@gowain: Ja Ci to przy piwie wyjaśnię ;)

tfl  30.06.2013 22:47 #107

@RaveStar

Tak jest!, Tak jest! Niezbywalne! Tak jest!

djfoxer WSPÓŁPRACOWNIK 30.06.2013 22:48 #108

@GregKoval
Jak widzę tytuł "Windows Phone wiąże sandały dla Androida" to nawet nie wchodzę, bo najczęściej narzekania nie na zamknięte środowisko => brak piratów (o jaka bida) :P (ok, naciągnąłem trochę :D)

Otwartość i łatwość dołączenia do społeczności blogowej powoduje, że łatwiej pozyskać nowe osoby. Takie ograniczenie na pewno odstraszyłoby część osób, a i jakieś głosowania itp. byłby niejasne i zagmatwane dla większości osób. Jak ktoś się uprze i będzie kasował wpisy lub tworzył teksty "od rzeczy" to na niewiele się zdadzą te ograniczenia (nikt nie zabroni zakładać konta na portalu), a zniechęcą potencjalnych autorów. Użytkownicy/komentujący zagłosują swoimi odwiedzinami i komentarzami.

A co do zostawiania samych komentarzy. To będzie co najmniej dziwne, jak nie będzie teksty, a jedynie komentarze, które bez treści wpisu będą niejasne i pozbawione często wartości merytorycznej. Nie wiem czy kojarzysz, ale był kiedyś mocno kontrowersyjny tekst NRN po HotZlocie w Dolinie Charlotty. Komentarze był bardzo krytyczne, aż wreszcie autor zmienił zupełnie wpis i obecnie wpis i komentarze to zupełnie dwie oddzielne bajki, bez jakiegoś sensownego powiązania. Do tego mogłoby prowadzić zablokowanie usuwania wpisów.

januszek  30.06.2013 22:49 #109

@tfl: "Niezbywalne" znaczy w zasadzie tylko tyle, że tekst musi być podpisany prawdziwym autorem :)

DjLeo  01.07.2013 00:27 #110

Wiece co tak się zastanawiam po przeczytaniu tego wpisu i kilku komentarzy odnośnie zablokowania możliwości kasowania wpisów. I dochodzę do wniosku, że żadna z przedstawionych tutaj opcji nie jest dobra. Nie ma złotego środka. Niestety/stety jestem zwolennikiem wolności wyboru i uważam, że nie wolno sztucznie narzucać żadnych ograniczeń na blogerów. Skutki były by opłakane. Każdy musi mieć prawo skasować swój wpis, nie wyobrażam sobie sytuacji w której ktoś odgórnie zabrania mi edycji czy kasowania mojego wpisu. Jeżeli ktoś jest poważnym człowiekiem nie będzie kasował swoich wpisów, jednak zabraniać czegoś takiego nie wolno! Ograniczanie swobody względem swoich własnych treści jest dla mnie karygodne i liczę, że nigdy taki pomysł nie zostanie wprowadzony. Co prawda ja nigdy nie usunąłem swojego wpisu ale to nie znaczy, że nie chce mieć takiej możliwości.

Uważam, że chyba najmniej szkodliwym wyjściem są upomnienia takiej osoby i np. po 3 usuniętych wpisach (nieuzasadnionych) zablokowanie możliwości pisania blogów lub coś podobnego. Ma to owszem swoje wady ale nie ogranicza użytkownika w sposób sztuczny. W dodatku świadomość, że jak będzie usuwać swoje wpisy to może nie mieć już możliwości w ogóle pisania blogów, jest nazwijmy to "dużym czynnikiem motywującym". Jeżeli by takie coś zostało wprowadzone to każdy bloger z tych "mniej ogarniętych" 3 razy zastanowi się zanim umieści jakiś wpis na blogu, bo może stracić całkowicie możliwość pisania blogów. A jeżeli się nie dostosuje to krzyż na drogę i do niezobaczenia.

Ot takie proste i banalne rozwiązanie. Nie wymagające zbytnio wielkich zmian technicznych na stronie, wystarczy info do redakcji o takim userze i tyle. Mail z 1,2,3 ostrzeżeniem i wypad.

To skutecznie oczyściło by blog DP.

djDziadek  01.07.2013 07:19 #111

Cała dyskusja o możliwości (jej braku) usuwania wpisów to taki lekki ferment. Jeśli ktoś chce, niech usuwa, jeśli liczy się z komentującymi - niech nie usuwa.
Jestem zdania, że lepiej wychowywać rozmawiając niż wprowadzając nakazy/zakazy.
Lepiej napiętnować takiego typa w formie takiej dyskusji (może zmieni nick i zacznie pisać normalnie i normalnie traktować innych) niż ograniczać wszystkich pod jednego użyszkodnika.
Nie tędy droga i przez swoje skrzywdzone ego nie próbujcie ograniczać innych (normalnych i dojrzałych) blogerów, których tutaj jest zdecydowana większość.
To tyle w kwestii ograniczeń na blogach, szkoda tylko, że największym ich piewcą jest mój ulubiony zwolennik open source, a ja największy zwolennik ustaw o kontroli Internetu muszę bronić swobód blogerów DP.
Życie bywa przewrotne ;).

command-dos  01.07.2013 07:59 #112

@djDziadek - słowo pisane publicznie jest nieodwracalne - każdy może zrobić fotkę, powielić, zapamiętać, więc kasowanie nic nie daje. Mogę Ci przynieść kopię tego tekstu wraz z komentarzami na HZ ;) kasowanie w takim przypadku nic nie daje... i tak poznaliśmy to co powiedział @morckify. Nie ukryje tego ani przed przyszłym pracodawcą, ani przed mamą czy tatą. Wykrzyczał swoje na dziedzińcu i wszyscy to słyszeliśmy - taka jest prawda. Wypowiedzianych słów nie cofnie, chyba że przyzna się, że popełnił błąd i powie, że mylił się, zmienia zdanie - nie ma sprawy. Jestem zwolennikiem, że internet jest miejscem publicznym i trza uważać, co się tu mówi i jakie są tego konsekwencje - zachowujmy się jak w miejscu publicznym - jeśli ktoś zapomni, że stojąc na przystanku pks jest w miejscu publicznym i w samo południe postanowi rozebrać się do naga, to nie usunie tego czynu i komentarzy obserwujących - nie tak łatwo. Więc zgodnie z panującymi zasadami w rzeczywistości, jak i odwiecznemu prawu trwałości słowa pisanego (jak ładnie to ująłem ;) ) usuńmy przycisk "usuń" ;)

januszek  01.07.2013 08:51 #113

Paradyzja :)

Dimatheus  01.07.2013 10:06 #114

Hej,

Myślę, że pomysł jest całkiem dobry. Zachowanie co niektórych to istne chowanie głowy w piasek, czym pokazują, że emocjonalne zatrzymali się w rozwoju na etapie przedszkolnym bądź wczesnoszkolnym. Niestety można by mnożyć takie przypadki. Generalnie zablokowanie możliwości usuwania opublikowanych wpisów problem rozwiąże, ale na pewno pojawią się głosy sprzeciwu, że przecież "jak to może być?". Na większości blogów można dowolnie wywalać to, co boli autora, więc dlaczego na dobrych programach nie jest podobnie - myślę, że lament świętokrzyski czeka nas po wprowadzeniu takiej decyzji. Aczkolwiek nie powinien trwać długo i być może "strusi-blogerzy" odpuszczą sobie pisanie tutaj. :)

Pozdrawiam,
Dimatheus

gowain  01.07.2013 10:29 #115

@Dimatheus nie można oceniać wszystkich co kasują wpisy tak samo. Pisanie, że zatrzymali się na etapie przedszkolnym, albo wczesnoszkolnym, nie znając ich motywacji jest niesprawiedliwością. Sam nigdy nie usunąłem żadnego wpisu, ale nie o to chodzi, że jeśli ja czegoś nie potrzebuję, to inni też.

@djDziadek - też się właśnie dziwię jak (po raz kolejny) piewcy opensource chcą ograniczać czyjeś prawa...

@command-dos czyli mówisz, że jak nagram Ciebie (albo kogoś innego) jak przeklina, albo opowiada jakieś niestworzone rzeczy w miejscu publicznym, to mam prawo do końca życia to nagranie wykorzystywać dla swoich celów? Może i mam, ale czy to jest w porządku? Słowo, to słowo, internet to internet - błędem jest mówienie, że to ta sama rzeczywistość. Jakby była ta sama, to zamiast nicków mielibyśmy imiona i nazwiska wpisane, a zamiast avatarów zdjęcia. Internet rządzi się swoimi prawami - nie próbujmy obwarowywać go zakazami, bo to się zawsze źle kończy.

alucosoftware  01.07.2013 11:07 #116

Cała dyskusja nie ma sensu, jeśli któraś ze stron nie chce zrozumieć, nie umie zrozumieć, bądź nie ma pojęcia o obowiązujących regulacjach prawnych - patrz komentarz 33, 34.

command-dos  01.07.2013 11:30 #117

"czyli mówisz, że jak nagram Ciebie (albo kogoś innego) jak przeklina, albo opowiada jakieś niestworzone rzeczy w miejscu publicznym, to mam prawo do końca życia to nagranie wykorzystywać dla swoich celów?" - dokładnie tak

DjLeo  01.07.2013 11:36 #118

Jeżeli ktoś decyduję się na pisanie na blogu to niech ich później nie kasuje z byle powodu (np. niekorzystne komentarze). Jeżeli zacznie to robić (a uważam, że ma do tego prawo) niech to będzie jednoznacznie z opuszczeniem grona blogerów i to tyle. Nikt i tak później nie będzie poważnie traktował takiego blogera, uważam, że nie ma w tym nic złego aby była możliwość "kopas dupas" dla takiej osoby. Poza tym jak już wcześniej wspomniałem, ktoś kto tutaj się decyduje pisać powinien tego chcieć, a jeżeli kasuje swoje wpisy to znaczy, że mu na tym nie zależy. Prosta sprawa. Oczywiście wciąż podtrzymuję słowa iż każdy ma prawo skasować swój wpis kiedy tylko tego chce, jak również ma prawo nie być blogerem na tym portalu. Wolność wyboru.

Z drugiej jednak strony i tak redakcja raczej nic z tym nie zrobi, bo oba rozwiązania są tak czy siak niewygodne. A sam problem kasowania wpisów na blogu uważam za marginalny, wspomnianego wcześniej "blogera", który tak nagminnie kasował wpisy nie czytałem i nie uczestniczyłem specjalnie w komentowaniu i dyskusjach pod jego wpisami. Dlatego gdyby nie powstał ten wpis to nawet bym nie wiedział, że problem istnieje. Stąd chyba najlepiej po prostu nic z tym nie robić, a wpisów takiego użytkownika po prostu nie czytać (tak jak ja tego nie robiłem - mniej lub bardziej świadomie).

command-dos  01.07.2013 11:37 #119

@alucosoftware - wycofaj swoje opublikowane słowo w gazecie, która rozeszła się z jakimśtam nakładem :) po prostu zwyczajnie uciekacie od odpowiedzialności za swoje słowa, tak mam to rozumieć? Praw autorskich nikt nikomu nie odbiera, bo autor zawsze zostanie autorem. Wystarczy prosty zapis w regulaminie: po publikacji nie ma możliwości wycofania wpisu - wtedy autor rozporządza własnym artykułem w sposób: albo go zamieszcza, albo nie - tak jak zechce, według prawa, o którym mówisz w komentarzu #33...

januszek  01.07.2013 11:52 #120

@command-dos: Odwracając Twój argument: jak wyobrażasz sobie dopisanie swojego komentarza do każdego egzemplarza gazety, w której ktoś wydrukował coś z czym się nie zgadzasz? :)

gowain  01.07.2013 11:54 #121

@command-dos nie rozumiesz kompletnie - tutaj nie chodzi o żadną odpowiedzialność za swoje słowa - tak w ogóle trochę się zapędziłeś ze swoimi osądami, bo nikt z wypowiadających się tutaj nie kasuje wpisów (oprócz RaveStara, który miał swoje powody ku temu), a Ty mówisz, że uciekamy od odpowiedzialności za swoje słowa. Dlaczego kolejny użytkownik opensource chce ograniczać coś komu, narzucać... zawsze myślałem, że tacy ludzie mają otwarte głowy i cechują się większym zrozumieniem...

Dimatheus  01.07.2013 11:57 #122

Hej,

@ gowain - "nie można oceniać wszystkich co kasują wpisy tak samo"

Ależ ja wcale nie oceniłem wszystkich. Zwróć uwagę na pierwsze słowa w zdaniu (dodałem kapitaliki): "Zachowanie CO NIEKTÓRYCH to istne chowanie głowy w piasek, czym pokazują, że emocjonalne zatrzymali się w rozwoju na etapie przedszkolnym bądź wczesnoszkolnym."

Pozdrawiam,
Dimatheus

bastardo  01.07.2013 12:21 #123

@alucosoftware | 01.07.2013 11:07:

Z uporem maniaka wypisujesz bzdury.
Już ci wytłumaczyłem w komentarzach #36, #45 i szczególnie w #56
Nikt nikomu nie chce zabierać żadnych praw autorskich. Zupełnie pomyliłeś pojęcia.

Nawet nie potrzeba żadnego komunikatu. Wystarczy zapis w regulaminie.
Tyle od strony formalnej.

Może po prostu już nie trolluj.

To samo RaveStar | 30.06.2013 22:14
Te same niedorzeczne argumenty.

gowain  01.07.2013 12:25 #124

@Dimatheus jeżeli tam było od początku "co niektórych" to przeoczyłem i pokornie wycofuję się z moich słów.

alucosoftware  01.07.2013 12:53 #125

@bastardo
Przykro mi, nie jesteś partnerem do rozmów, ponieważ nie potrafisz czytać słownych wypowiedzi ze zrozumieniem.

GregKoval  01.07.2013 12:53 #126

@djDziadek

Jak to już tu wiele razy było napisane "Wolność kończy się tam, gdzie zaczyna cierpienie innych". W tym przypadku dotyczy to więc nie tylko treści wpisu, ale także treści komentarzy, które też mają autorów i oni także pragną, aby ich prawo do publikacji i ochrony treści było respektowane. Nie sądzę, żeby krytyczne komentarze pod wspomnianym przeze mnie wpisem miały jakiś wpływ na zmianę opinii autora, tym bardziej że czytałem jego komentarze pod niedawnymi wpisami na głównej stronie portalu i są utrzymane w takim samym tonie. W twoim rozumieniu wygląda więc to tak, że autorzy krytycznych komentarzy zmuszają autora do usunięcia wpisu, podczas, gdy większość z nich chciałaby, aby wpis i komentarze były już na zawsze świadectwem czyjejś racji i przestrogą dla innych, aby nie pisali podobnych głupot, FUDu, czy po prostu nieprawdy.

@djfoxer

Myślę, że ten sposób rozumowania akceptuję istnienie na blogów tzw. "świętych krów", czyli tematów, których nie można krytykować. Może wyolbrzymiam, ale przypomina to sytuację, kiedy dostajesz zakaz wjazdu do jakiegoś państwa, bo wcześniej krytykowałeś łamanie praw człowieka w tym państwie. Przecież nie musisz tam jeździć, prawda? Szkoda tylko, że pozostawiłeś tam rodzinę i musisz się zdecydować, czy nie poświęcić własnego sumienia, aby mieć możliwość kontaktu z bliskimi. Podejrzewam więc, że na portalu będą szerzyć się tematy fanboyowe, które wiele osób będzie omijać, właśnie z obawy przed skasowaniem ich pracy. Oczywiście takie tematy otrzymają w ten sposób akceptację ze strony milczącej większości czytelników. Ale co mi tam, najwyżej Dobreprogramy przyszyją sobie podobną łatkę co Chip.pl.

Ze swojej strony jednak z góry mówię, że każde skasowanie mojego komentarze spotka się z uwagą z mojej strony już w najbliższym wpisie tego autora w postaci komentarza informującego przyszłych komentujących o tendencji autora do kasowania tematów wraz z pracą komentujących. Mam cichą nadzieję, że inni poszkodowani do mnie dołączą. Oczywiście możesz mnie tu jakoś przekonać o tym, że nie mam w tym momencie praw do takiego "nękania"? Choć nie sądzę, abyś znalazł argumenty przeciwko temu, bez zaakceptowania procederu nagminnego kasowania wpisów wraz z komentarzami. Pierwszy na listę trafia więc @morckify, który otrzyma stosowną uwagę w najbliższym swoim wpisie. Myślę, że osoby ceniące na tym portalu swobodę publikacji treści, o której ciągle mowa nie będą miały nic przeciwko temu, tym bardziej, że w komentarzu będzie napisana tylko oczywista prawda. Nie spodziewam się tu też argumentu, że jest to działanie wymierzone przeciwko nowym blogerom, którzy mogą się przez to zniechęcić do pisania, ponieważ kasowanie wpisów także zniechęcenia stałych już czytelników do komentowania, więc w takim wypadku redakcja musi wybrać na kogo chce postawić.

@alucosoftware

Nie odpowiedziałeś nam jeszcze jak z tego prawa (komentarz 33) mogą korzystać komentujący, którzy także są właścicielami praw autorskich do swoich komentarzy.

alucosoftware  01.07.2013 12:54 #127

@command-dos
J/w

tfl  01.07.2013 13:07 #128

@GregKoval

Ja tylko jeszcze raz wtrace, ze komentarze nie spelniaja pierwszej przeslanki z posrod wymienionych przez ustawe, wobec tego nie moga byc chronione jako utwory.

januszek  01.07.2013 13:19 #129

@GregKoval wrote:

> Ze swojej strony jednak z góry mówię, że każde skasowanie mojego komentarze
> spotka się z uwagą z mojej strony już w najbliższym wpisie tego autora w postaci
> komentarza informującego przyszłych komentujących o tendencji autora do
> kasowania tematów wraz z pracą komentujących.

To o czym napisałeś dla mnie wygląda niczym jakieś 'wojny komentarzowe', które toczą się w zasadzie bez względu na to o czym jest /był sam wpis. Moim zdaniem mylisz (i nie tylko Ty) ***komentarz*** z ***polemiką***!

Dla mnie sprawa jest bardzo prosta - jeśli nie zgadzam się z czyimiś opiniami i uważam, że trzeba je sprostować to najlepszą do tego drogą jest zrobić to we własnym wpisie. Jeśli robię to w postaci *komentarza pod cudzym wpisem* to liczę się z tym, że taki komentarz może zostać skasowany razem z tym wpisem.

ps. 'formatka' usenetowa zamierzona i celowa.

GregKoval  01.07.2013 13:20 #130

@tfl

O którą z przesłanek ci chodzi?

tfl  01.07.2013 13:24 #131

@GregKoval

O pierwsza.

GregKoval  01.07.2013 13:27 #132

@januszek
>>"To o czym napisałeś dla mnie wygląda niczym jakieś 'wojny komentarzowe'"

Czyli z góry zakładasz rodzaj treści takiej polemiki. A co jeśli mam rację w tej polemice?

>>"Dla mnie sprawa jest bardzo prosta - jeśli nie zgadzam się z czyimiś opiniami i uważam, że trzeba je sprostować to najlepszą do tego drogą jest zrobić to we własnym wpisie."

I może wyłączmy w ogóle silnik komentarzy, bo w końcu po co on w takim przypadku jest potrzebny? Z doświadczenia wiem, ze takie wpisy spotykają się z jeszcze większym potępieniem już na sam fakt ataku w nim drugiego czytelnika DP. Tym bardziej, że nie muszę nie zgadzać się aż z tyloma argumentami autora, aby to było warte oddzielnego wpisu.

@tfl

Chodzi ci o : "Przedmiotem prawa autorskiego jest przejaw każdej działalności twórczej"

tfl  01.07.2013 13:46 #133

@GregKoval

A dokladniej o "dzialalnosc tworcza". Komentarz pod blogiem, artykulem, czymkolwiek go nie spelnia, bo powstal z potrzeby polemiki (powiedzmy ad hoc), a nie z potrzeby tworczej. Oczywiscie w tym kraju o takich sprawach indywidualnie wyrokuje sad, ale istniejace (nieliczne) orzeczenia istniaja i podaja takie wlasnie uzasdnienie.

januszek  01.07.2013 13:51 #134

@GregKoval:

Niczego z góry nie zakładam. Nie uważam, że wpisy blogowe służą do przekazania malutkim prawd objawionych. Co z tego dla nas wynika? Nie ma racji absolutnych. Są różne opinie i różne punkty widzenia. Są wpisy i są polemiki. Pod nimi są komentarze. I te są wtórne.

GregKoval  01.07.2013 14:07 #135

@tfl

Idąc dalej tropem tego przepisu czytamy o "indywidualnym charakterze" takiej działalności twórczej, czyli tylko to podlega ochronie prawa czego jesteśmy autorem. Nie możemy się ubiegać o prawa do tekstu, który w naszym dziele jest cytatem kogoś innego i w efekcie nie możemy się ubiegać o prawo do komentarza, który także nie jest naszego autorstwa.

Pisząc komentarz to nie autor wpisu jest właścicielem praw do niego, bo nie może go ani usunąć (oczywiście bez jednoczesnego usunięcia całego wpisu), nie może go modyfikować, moderować itp. Takie prawo ma tylko redakcja. Mówiąc krótko autor nie posiada pełni praw autorskich do mojego komentarza.

tfl  01.07.2013 14:14 #136

@GregKoval

sorry, ale nie masz pojecia o czym piszesz. Przeslanka indywidualnosci mowi o czyms zupelnie innym, niz Tobie sie wydaje. Poza tym napisalem zdaje sie nie dosc zrozumiale. Komentarz nie jest utworem, nie ma do niego praw (autorskich) ani autor wpisu, pod ktorym komentarz sie znalazl, ani autor komentarza.

GregKoval  01.07.2013 14:20 #137

@tfl

>>"Komentarz nie jest utworem, nie ma do niego praw (autorskich) ani autor wpisu, pod ktorym komentarz sie znalazl, ani autor komentarza."

Po cóż więc te całe gadanie o prawach autorskich, skoro i tak autor wpisu może je otrzymać dzięki opcji edycji tekstu?

tfl  01.07.2013 14:26 #138

@GregKoval

Moze jestem za glupi, a moze tylko probuje udowodnic, jak bardzo jestes w bledzie w taki sposob, zebys sam to przyznal...

mozesz mi powiedziec co i do czego moze otrzymac autor wpisu edytujac tekst (i skonkretyzuj z laski swojej jaki tekst)?

GregKoval  01.07.2013 14:34 #139

@tfl

Chodzi mi o możliwość usunięcia tekstu (bez komentarzy) właśnie dzięki edycji tekstu. Jego prawa autorskie do tekstu, który sam napisał, są więc w pełni respektowane dzięki tej opcji.

tfl  01.07.2013 14:47 #140

@GregKoval

Uwazam, ze taka forma (same komentarze do nieisniejacego tekstu) jest mocno uposledzona i (dziwne, ze nikt tego wczesniej nie napisal) zle wplywa na seo.

GregKoval  01.07.2013 15:23 #141

@tfl

Wiele razy o tym wspominano powyżej. Tylko co to ma wspólnego z ochroną praw autorskich autora wpisu? Tym bardziej, że te tzw. martwe komentarze i tak są dość częste w przypadku edytowania tekstu wpisu przez autora.

Mi jednak właśnie chodzi o taką formę przyznania racji komentującemu w przypadku zgodzenia się z jego argumentem. Jak zapewne przeczytasz w komentarzach pod tekstem (http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:AG7vZosVzzUJ:www.dobreprogr...) autor nie miał na początku problemu z przyznaniem się do kilku błędów i ich poprawieniem (w trybie edycji). Problem pojawił się potem, gdy nikt z fanów Ubuntu nie pomógł mu bronić swoich idei. I niestety po lekturze tego wpisu sam przyznasz, że powodem jego usunięcia nie była treść tylko komentarze, które nie pasowały autorowi. Pytanie tylko, czy autor usunąłby cały wpis, gdyby komentarze pozostały na miejscu.

Ja wiem, że same komentarze pod tym wpisem mogą nie oddać w pełni treści usuniętego artykułu. Bo nie muszą, wystarczy jednak jeśli oddadzą w pełni treść argumentu za jakąś tezą. Reszta artykułu może być napisana całkiem z sensem i nikt nie musi się jej czepiać. W tym przypadku np. komentarz #4 pod tekstem @morckify może być bardzo wyraźnym świadectwem tego co zostało usunięte.

bastardo  01.07.2013 15:23 #142

Jeżeli bloger (można ograniczyć do początkujących) zgadza się na to, że wpis_trafiający_na_stronę_główną oznacza udzielenie licencji DP na taką konkretną treść tekstu, to cała ta dyskusja o prawach autorskich jest pozbawiona sensu. Nikt nikomu nie odbiera żadnych praw. Nie potrzeba do tego żadnych specjalnych działań, umów itp.

Jeżeli bloger nie zgadza się - tekst zostaje w swoim blogu bez wyróżnienia na SG.

tfl  01.07.2013 15:37 #143

@GregKoval

Ekhm... moze od poczatku - ja mam glebo gdzies co sie stanie z funkcjonalnoscia platformy blogowej na dp.pl. Stwierdzam tylko, ze argumentacja "usunal blog i w ten sposob pozbawil mnie praw autorskich do komentarzy" jest wyssana z palca.

GregKoval  01.07.2013 16:16 #144

@tfl

Właśnie do tego cały czas dążę. To nie ja wyskoczyłem z tymi prawami autorskimi, ale dobrze wiesz, że są one respektowane w pełni przez opcję edycji. Natomiast kwestia tego co kto może zrobić z komentarzami pozostaje tylko i wyłącznie w gestii redakcji i może ona, bez naruszania praw autorskich właściciela wpisu te komentarze pozostawić.

Pojawiła się też propozycja Kosza, która także byłaby świetnym pomysłem na ograniczenie problemu (że jest to problem przyznali nawet Moderatorzy). Po prostu wątek szedłby do kosza wraz z komentarzami, a stamtąd znikał po jakimś czasie. Każdy by miał czas na zapoznanie się z tym jak dyskusja się zakończyła, a na blogu autora pojawiłby się wpis, że wątek został przeniesiony do kosza. Myślę, że każdy mający racjonalny powód, aby usunąć swój wpis nie miałby przeciwko takiemu sposobowi usuwania żadnych obiekcji. Tym bardziej jeśli, mając odwagę osobistą, wyjaśnił to w ostatnim komentarzu.

gowain  01.07.2013 16:36 #145

Kosz to kosz, wpis nie znika, tylko zmienia miejsce - jak autor chce skasować, to dlaczego mu tego zabraniasz? Bo skasują się też Twoje komentarze? Trudno. Mogę teraz argumentować, że pisząc komentarz pod danym tekstem godzisz się na to, że może zostać usunięty.

Ja mam wrażenie, że to tylko 2-3 osobom przeszkadzają znikające wpisy, a robi się z tego wielkie larmo, jakby pół dp znikało... Moderatorzy zgodzili się być moderatorami - muszą też się liczyć, że ich praca może czasami iść na marne. Jak na razie wypracowali sobie rozwiązanie w przypadku chrome_9 i nie widzę dalszych problemów.

Co do wyskakiwania z prawami autorskimi to alucosoftware pisał odnośnie wpisu, a Ty dorobiłeś sobie filozofię, że komentarze też są objęte tym prawem (na dowód Twoje słowa: "bo moje komentarze są także objęte, prawem autorskim i nikt inny nie ma prawa ich usunąć"). Tworzysz jakieś dziwne rozwiązania, z zostawianiem komentarzy, przy skasowanym wpisie, albo z koszem - pytam się PO CO? Jak autor zdecyduje, że wpis ma zniknąć, bo tak chce, to tak musi być. W końcu jest autorem. Blogi DP, to tylko agregator osobistych blogów. DP użycza Ci miejsca i dostarcza widowni, ale to nadal Twój i tylko Twój blog. Skończmy tą jałową dyskusję o narzucaniu ograniczeń ludziom, bo ja się co niektórych zaczynam bać. Dojdzie do tego, że niektórzy będą chcieli mieć możliwość edytowania kogoś wpisów, bo coś się danej osobie nie będzie podobało... Nawet jeśli autor pisze bzdury, to pisze bzdury pod swoim nickiem. Takie ma najwyraźniej zdanie i tak chce pisać.

GregKoval  01.07.2013 17:04 #146

@gowain

Podobny system funkcjonuje na większości for dyskusyjnych. Nikt tam nie ma pretensji o to, że nie może skasować swojego wątku, ale może taki wątek zasugerować Administracji do usunięcia. Tam też ląduje w koszu, gdzie czeka jakiś czas na całkowite usuniecie. Powtarzam nit, nigdy nie mówił, że to ograniczenie jakichś praw autorskich.

Pozostaje jeszcze kwestia możliwości napisania kontr-postu do takiego skasowanego wpisu, w którym pozwolę się nie zgodzić z oponentem. Oczywiście mam prawo wtedy użyć jego słów na mocy prawa cytatu, a już na pewno mogę w takim przypadku użyć jego słów z poniższych komentarzy i mogę w moim tekście użyć cytatu swoich własnych komentarzy napisanych pod skasowanym wątkiem. Oczywiście w obecnej sytuacji jest to także możliwe, tyle że muszę robić kopie zapasowe danego wpisu, po każdym napisanym komentarzu. Jak więc widzisz nawet jako autor bloga jestem w tym przypadku także poszkodowany. Kosz dałby jednak możliwość wykorzystania danego tekstu, choćby po to aby ciągnąć dalej dyskusje na forum własnego bloga.

Jeśli więc rozmawiamy o wolności dyskusji to przede wszystkim zaznaczmy, że wiele osób chcących wziąć udział w tej dyskusji jest pozbawionych pełni praw aby obronić swój argument i tyle. To samo mnie spotkało także na YT, gdzie autor nie zgodziwszy się z moimi argumentami zablokował możliwość komentowania jednocześnie w ostatnim komentarzu sugerując, że jest gotowy na dalszą dyskusję. Ja wiem, jego film, jego wątek według ciebie ma prawo, według mnie to dziecinada i kpina z wolności.

januszek  01.07.2013 17:10 #147

@GregKoval: Blogi to nie Forum. Na blogach są wpisy a pod nimi (wtórne do wpisu) komentarze. Na Forum są wątki w temacie. W komentarzu na blogu komentujemy a w w wątku na forum dyskutujemy - w idealnej oczywiście sytuacji.

GregKoval  01.07.2013 17:40 #148

@januszek

Pozwolę sobie przypomnieć, że Wordpress ma także funkcję kosza (choć nie publicznego). Tyle, że Administracja może postanowić o przywróceniu wpisu i zablokowaniu możliwości kasowania permanentnego użytkownikom blogstrefy opartej na tym silniku. Oczywiście wszystko zależy od praw autorskich (ustalanych przez administrację portalu). W przypadku DP autor nie ma prawa dochodzić swoich praw np. o plagiat ze względu na anonimowość takiego wpisu, prawa do publikacji należą więc do DP. Jak więc widzisz wcale duzych róznic z formułą forum to nie ma. Powiem raczej że to kwestia semantyki, lub kształtu wypowiedzi (jak sam wspomniałeś "w idealnej oczywiście sytuacji", ochrona prawna w tym przypadku jest niezmienna i zależy od umowy z portalem.

command-dos  01.07.2013 17:59 #149

@januszek: "Odwracając Twój argument: jak wyobrażasz sobie dopisanie swojego komentarza do każdego egzemplarza gazety, w której ktoś wydrukował coś z czym się nie zgadzasz? :)" - bardzo proste: niejednokrotnie zdarzało się, że ktoś odwoływał się do już opublikowanego artykułu w przeszłości: gazeta nr 1/2013 str.66 "tutaj diabelski tytuł" i cytat:"blah blah blah" ;)

Wpis na blogu DP jest w wielu przypadkach czymś w rodzaju otwartego zaproszenia do dyskusji. Wchodzimy do pokoju autora, dyskutujemy z nim w gronie innych komentujących - problem zostaje naświetlony na nowo przez pryzmat myśli wielu osób. Po jakimś czasie autor nie wytrzymuje ciśnienia, myśli że popełnił błąd, bo faktycznie rozumowanie wielu osób jest logiczniejsze i rozdaje wszystkim uczestnikom pigułki gwałtu - dyskusji nie było, tematu nie było, w ogóle o jakim spotkaniu mówimy? Ja nic takiego nie twierdziłem - no, bez przesady :) Tak samo, nie wymażemy z pamięci (kolegów, bo nasza zazwyczaj w takich momentach jest w trybie ro) imprezy, z której wracaliśmy na czterech, swoich głupich odpowiedzi na j. polskim w 5 klasie podstawówki, jak i poważnej dyskusji na blogu DP :) Lepiej przyznać się do błędnego rozumowania, skruchy w takich momentach, dopisać pod artykułem: "myliłem się" (w przypadku bloga), "przesadziłem" (w przypadku imprezy), "nie nauczyłem się, głupi byłem" w przypadku wypowiedzianych głupot na j. polskim - i po sprawie...

BTW - internet istnieje na prawdę :) to nie jest inna rzeczywistość: kabelki, routery, serwery, dyski - to wszystko istnieje i można tego dotknąć! :)

januszek  01.07.2013 18:32 #150

@command-dos: Mam wrażenie, że opisałeś polemikę - czyli odwołanie się we własnym wpisie do jakiegoś innego wpisu a nie komentarz - czyli coś zamieszcza się tam gdzie sam wpis :)

Druga część Twojej wypowiedzi prawie idealnie oddaje problem, który widzę kiedy grupa hejterów-komentatorów jest w stanie doprowadzić swoimi komentarzami wielu autorów do rozpaczy i desperackiej ucieczki - co może skutkować skasowaniem wpisu. W swoim wpisie nazwałem ich "frakcją wyprowadzaczy i wytykaczy". Te apele o to aby autor wpisu przyznał, że "się myli", "przesadził" albo "okazał skruchę" to klasyczny trolling no najpierw usiłują sprowadzić autora wpisu na swój poziom (co się stanie jak tylko przyzna się do pomyłki) aby tam go rozłożyć na łopatki i przy okazji okazać wyższość jakiś swoich jedynych słusznych racji.

gowain  01.07.2013 18:35 #151

@command-dos lepiej nie dotykać kabelków podczas zmiany napięcia ze stanu 0 na 1... Wspomnień, doświadczeń nie wymażemy, ale nie możemy zabronić autorowi próby wymazania ich z naszej pamięci, przez zatarcie/zapomnienie. Twierdzisz, że rzeczy, o których wygaduję po pijaku, mają być gdzieś zapisane na kartach historii do końca życia? Bo tak wynika z Twoich wypowiedzi. Usuwając wpis, pewnie za jakiś czas komentujący zapomną o czym był, a Ci co nie zapomną, będą mieli autora na cenzurowanym.

@GregKoval jeśli się nie mylę, to na DP też Redakcja ma taki "Kosz" gdzie są te wpisy. Na pewno tak jest w przypadku komentarzy, nie do końca jestem pewien, czy wpisów, ale pewnie też. Wpisy oskarżone o plagiat nie znikają w niebycie, są nieaktywne...

command-dos  01.07.2013 19:00 #152

@gowain - nic już nie mówię, bo nie pogadamy przy piwie :) oczywiście, jeśli gadasz z kimś po pijaku, to zakładam że osoba z którą gaworzysz ma nieco oleju w głowie i pewne rzeczy (jak nie całość) nie potraktuje na 100% poważnie. Ale do głupot wypowiedzianych po pijaku też trzeba się umieć przyznać - zrób test i powiedz swojej po pijaku, że jej nie kochasz (tylko miej poważną minę) - zobaczymy, jak to potraktuje :) niestety, ale każde nasze zachowanie, wypowiedziane słowa (nawet pod wpływem) mają jakiś wpływ na ocenę naszej osobowości. Pewnie nie każdy u siebie wszystko akceptuje i stąd może wynikać problem. Zapewne w wielu kwestiach nie mam racji, pewnie nie raz się mylę, ale mając swoje zdanie (na dany moment) nieraz palnę to, czy owo - wcześniej muszę oczywiście czegoś doświadczyć, przeżyć, coś o czym mówię muszę jakoś logicznie we łbie poskładać. Niejednokrotnie układanka sypie się, bo ktoś daje killer argument i jest kapa - trza się przyznać do błędnego rozumowania, ale takie jest życie ;) Internet jest wielką księgą, którą można traktować, jak bazę wiedzy, która potrafi bardzo pomóc, ale ostatnimi czasy wydaje mi się, że księga ta jest pisana atramentem sympatycznym... W przypadku skasowanego wpisu, na który można by było się powołać i powiedzieć - patrzcie, była dyskusja i facet nie miał racji, udowodnili mu to i nie tędy droga. Albo po latach autor mógłby powiedzieć - słuchajcie, pojechano po mnie kiedyś tutaj (tu daje linkę), ale wyszło na moje, wszyscy mylili się. Więc robimy po mojemu, czy tak jak mówi większość ;) ale chyba nie gadam już na temat...

Dimatheus  02.07.2013 09:20 #153

Hej,

@ gowain - Spoko, spoko. :)

Pozdrawiam,
Dimatheus

GregKoval  02.07.2013 16:21 #154

@gowain

Ja tylko ci pokazuje, ze formuła portalu (jakiegokolwiek) pełna jest ograniczeń nakładanych na userów, którzy korzystają z danej platformy. To nie ma nic wspólnego z ograniczeniem praw autorskich, bo to dotyczy prawa do publikacji i jest ono każdorazowo regulowana akceptacją regulaminu podczas zakładania konta. Opcja kasowania wpisu jest w efekcie przywilejem nadanym przez Redakcję i jak każdy taki przywilej może ulec ograniczeniom, bez narażania o łamanie praw autorskich. Takie same ograniczenia stosuje się często dla nowych użytkowników, których artykuły muszą przejść najpierw przez moderację i nie jest to wcale ograniczenie praw autorskich. Wspomniany w pierwszym komentarzu brak boldowania w tekstach także jest ograniczeniem publikacji, a nie ograniczeniem praw autorskich.

Jak każdy przywilej opcja ta jest zapewne wielkim ustępstwem Redakcji względem autorów blogu. Nie mówiąc o tym, że dzięki temu Redakcja odciążyła się z wielu kłopotów związanych z moderacją. Jak każdy przywilej tak i ten może być nadużywany i ten jest. Oczywiście w tym momencie do głosu dochodzą też przeciwnicy jakichkolwiek ograniczeń nawet jeśli w życiu z tej opcji nie skorzystali (oczywiście już po publikacji tekstu). Natomiast dość często już czytelnicy i komentujący skarżą się na wykorzystywanie tego przywileju do złych celów np. usuniecie całej dyskusji, w której nagle straciliśmy argumenty, bo nam wstyd.

Nie sądzę więc aby opcja kosza była jakimkolwiek ograniczeniem względem uczciwych użytkowników. W zasadzie to jakby taka opcja istniała od początku to nawet nikt by nie zwrócił uwagi na ograniczenia jakie wnosi (tak jak to jest na forach). W każdym razie istnienie opcji kosza, nadal pozwala na permanentne usunięcie całej dyskusji, ponadto blokuje dalszą dyskusję pod tym tematem. Zaletą jest jednak fakt, że zarówno osoby uczestniczące w dyskusji jak i postronne mają czas aby zapoznać się na czym dyskusja się skończyła. I to tyle. Czy jest to ograniczenie dla "wstydzących się" - nie sądzę. Osoba grzebiąca w koszu próbująca w jakiś sposób znęcać się nad autorem wpisu w moim mniemaniu byłaby jeszcze bardziej potępiona przez komentatorów. Natomiast na pewno powodem usunięcia wpisu nie będzie chęć usunięcia ostatnich komentarzy, bo to jest najczęstsza przyczyna w ostatnim okresie.

Od Moderatorów w tej chwili mozna usłyszeć "Jest problem, ale najlepszym wyjściem jest zignorować problem". Tylko dlaczego tej samej zasady nie zastosować do tych co jak twierdzisz "nękąją komentarzami", może też w tym przypadku warto zastosować zasadę ignorowania, a nie wylewania dziecka razem z kąpielą?

januszek  02.07.2013 19:14 #155

Moderatorzy, o ile dobrze ich zrozumiałem, określili ten problem. Chodziło o marnowanie ich czasu. Nic ponad to :)

gowain  02.07.2013 20:24 #156

@GregKoval ja widzę, że chyba tylko jeden moderator poruszył ten temat. Nawet jeśli byliby to wszyscy, to za przeproszeniem taka fucha. Nimi się nie przejmuj, zgłosili się na moderatorów, to powinni wiedzieć co ich czeka. Ludzie kasowali też wpisy przed pojawieniem się takiej fuchy jak moderator. Ja widzę, że chyba Ciebie to najbardziej boli... Ja nigdzie nie wspominałem, że zablokowanie usuwania wpisów jest ograniczaniem praw autorskich. Ja jestem przeciwny regulowaniem wszystkiego, na to zakaz, na tamto nakaz. Wyłączenie kasowania jest pozbawieniem swobody autora do zarządzania swoim dziełem. Po co? Ludzie sobie poradzą.

GregKoval  03.07.2013 17:01 #157

@gowain

Napisałem tylko post, w którym zaważyłem pewien problem i zaproponowałem dyskusję nad nim. O tym, że nie jest to problem błahy wspomnieli i inni użytkownicy. Większość przeciwników także neguje takie zachowanie, pomimo że nie popierają usunięcia wspominanej opcji. No i są jeszcze osoby, które są świadome swobody jakie daje opcja usunięcia całego wpisu, jednak same twierdzą, że nigdy z tej opcji by nie skorzystali właśnie z powodu szacunku dla komentujących i niepisanej etykiety na DP.

Wygląda więc na to, że użycie wspomnianej opcji w celach naprawdę praktycznych jest bardzo rzadkie, zwłaszcza w przypadku świadomego pisania postów i odpowiedzialności za tekst, który chce się opublikować. Nadal jednak uważam, że usunięcie tej opcji wcale nie musi być ostatecznością. Warto jednak rozważyć regulacje tej opcji w taki sposób, aby nadal zapewnić swobodę w zarządzaniu tekstem wpisu i sprawiedliwym traktowaniu innych użytkowników portalu. Powtórzę więc to nie jest dyskusja nad usunięciem jakiejś opcji, tylko uregulowaniu pewnych zasad, które są narażone na zadurzycie względem innych użytkowników choćby to miało oznaczać przywileje dla tych postępujących właściwie. Takim przywilejem jest na przykład Strona Główna blogów.