r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Premiera Halo 5: Guardians w październiku — jesienią skoczy sprzedaż Xboksów One?

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Kiedy na rynku ma się pojawić już piąta część jakiejś gry (nie licząc oczywiście projektów pobocznych), zazwyczaj scenarzyści próbują bardzo coś zmienić, aby odbiorca nie czuł się już znudzony. W przypadku Halo 5: Guardians, który to tytuł, jak ogłoszono, ukaże się na Xboksie One 27 października, z dotychczasowego głównego bohatera robi się oto wroga. Wszystko, żeby zwiększyć sprzedaż Xboksa One w okresie przedświątecznym.

To skuteczny zabieg, by produktem zainteresować nie tylko fanów marki, którzy (tu nie ma się przecież co oszukiwać) konsolę Microsoftu już dawno kupili chociażby z uwagi na odświeżone graficznie oraz zebrane w jednej paczce, główne odsłony serii, czyli The Master Chief Collection. Co warto odnotować, nadchodzące Guardians jest kontynuacją pierwszej części nowej trylogii, a więc pociągnięciem wątków z Halo 4, ale skrojonym w taki sposób, że znajomość poprzednich wyczynów Master Chiefa nie będzie wymagana.

Tym razem wcielimy się w Jamesona Locke'a, agenta Office of Naval Intelligence (ONI). Po wydarzeniach przedstawionych w miniserii filmowej Halo: Nightfall, zabrał się on za namierzanie legendarnego Johna-117 (MC), odkrywając informacje, które zostawiły takie rysy na dotąd niby idealnym wizerunku bohatera wojennego, że cała jego legendę ma się rozsypać... By dowiedzieć się całej prawdy i mieć szanse w czasie nieuniknionej konfrontacji, Locke sam stał się Spartanem, czyli superżołnierzem podobnym do Master Chiefa, tylko zdecydowanie lepszym. Czy faktycznie, przekonamy się w październiku.

r   e   k   l   a   m   a

Jak na pół roku do premiery, niewiele coś na razie ujawniono informacji o zawiłości scenariusza, ani materiałów graficznych. Wysyp nowinek nastąpić musi w okolicach kolejnych targów E3. Należy niemniej zwrócić uwagę na najnowsze zwiastuny Halo 5: Guardians, ukazujące tę samą scenę z dwóch perspektyw. Żeby wilk był syty (nowi odbiorcy) i owca cała (starzy wyjadacze), zapewne jednak wcielimy się ponownie w Master Chiefa, na zmianę z Lockiem przyglądając się tym samym wydarzeniom również jego oczami. Nie jest to żaden odkrywczy zabieg, ale ciekawie poprowadzona fabuła na pewno zainteresuje niejednego, zwłaszcza że piąta odsłona marki ma powalać oprawą. Przynajmniej grafika ma raz na zawsze rozwiać wątpliwości, że Xbox One to świetna propozycja pod choinkę dla dzieciaków (i nie tylko), zaś moc w nim jednak jest silna...

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.