r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Problemy z aktywacją Windows 10 nie ustają. Oficjalny powód: przeciążenie serwerów

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Pierwsze problemy z aktywacją Windows 10 rozpoczęły się 29 lipca, w momencie udostępnienia wszystkim przez Microsoft nowego systemu operacyjnego. Spora liczba użytkowników, próbująca łączyć się z przeciążonymi serwerami aktywacyjnymi, zobaczyła jakże przyjazny w formie błąd 0xC004C003, który z tego co można wyczytać na forum Microsoft Community, oznacza, że klucz produktu nie jest właściwy – i należy albo skontaktować się ze sprzedawcą, albo kupić nowy klucz od Microsoftu. Problemy miały skończyć się po najdalej 48 godzinach, jednak wielu użytkowników donosi, że trwają do dzisiaj.

Użytkownicy Linuksa czy OS-a X mogą się tylko uśmiechać pod nosem, patrząc na ten cyrk związany z koniecznością aktywacji oprogramowania, tak jakbyśmy żyli wciąż w XX wieku. Gdyby jeszcze obmyślane w Redmond zabezpieczenie antypirackie działało tak jak powinno – jednak najwyraźniej nie działa. Problem dotyczy przede wszystkim tych, którzy najpierw zaktualizowali swój system operacyjny z Windows 7/8.1 pobawili się nim trochę, a potem zdecydowali, że sformatują dysk i zainstalują Windows 10 „na czysto”.

W wielu wypadkach jednak kończy się to wciąż wspomnianym błędem 0xC004C003 przy próbie aktywacji czystego Windows 10. Klucz, który został wygenerowany podczas aktualizacji z Windows 7/8.1, a który w teorii powinien działać także podczas instalacji od podstaw, dopuszczonej licencją, wielokrotnie nie jest rozpoznawany. Użytkownicy są traktowani tak samo jak ci, którzy od początku chcieli zainstalować czyste Windows 10, bez aktualizowania starego systemu – dla nich klucze produktowe poprzednich systemów nie zadziałają, Microsoft proponuje im zakup klucza online w Windows Store.

r   e   k   l   a   m   a

Narzekającym na forach użytkownikom pracownicy Microsoftu wyjaśniają, że należy uzbroić się w cierpliwość, wynika jedynie z przeciążenia serwerów aktualizacji i należy poczekać 24 do 48 godzin. Ile można jednak czekać? Niektórzy czekają tak właśnie od 29 lipca. Niekiedy pomaga sztuczka, polegająca na powrocie do Windows 7 lub 8.1, ponownej aktywacji starego systemu, przeprowadzeniu aktualizacji do Windows 10, zaktywowaniu zaktualizowanej wersji Windows 10, a następnie ponownej instalacji Windows 10 „na czysto”. Czy będzie to działać w każdym przypadku – tego nikt nie może zagwarantować.

Szkoda jednak, że Microsoft nie zobaczył, jak bezproblemowa była aktualizacja systemu OS X 10.9 Mavericks do OS X 10.10 Yosemite, jak łatwo też na Makach przygotować pendrive z obrazem systemu do instalacji na czysto, i jak łatwo ten system zainstalować, bez jakichkolwiek zabaw z kluczami produktów i aktywacjami. Jako zabezpieczenie antypirackie rozwiązanie to kompletnie nie ma sensu – grupy crackerskie już udostępniły w Sieci działające aktywatory dla Windows 10. Jedynym sensem konieczności aktywacji systemu jest najwyraźniej próba utrudnienia życia tym użytkownikom, którzy zdecydowali się na „darmową” aktualizację systemu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.