Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Czy warto kupić tani SSD

Właśnie - czy warto kupić tani SSD? Znajomy, gdy go zapytałem, czy uważa, że warto to odparł: - W ogóle to skąd takie pytanie? Przecież wiadomo, że lepiej kupić szybszy, pojemniejszy SSD niż tani, czyli - w domyśle mały i wolny. Może i lepiej kupić duży i szybki, ale za jaką cenę? - odparłem.

No własnie:
Dyski SSD, oprócz niewątpliwych zalet, których tu nie będę wymieniał, mają też wady. Należą do nich choćby ograniczona żywotność (głównie ilość cykli zapisu) czy pojemność. Jednak jedną z najważniejszych wad takiego dysku jest cena.
Staje się ona bardzo ważnym kryterium podczas zakupu, gdyż mało kto może sobie pozwolić na zakup dysku za ponad 4000 zł (cena dysku SATA 2 - 600 GiB - Intel z dnia 20.04.2012). Z kolei tradycyjny dysk 750 GiB można kupić już za 350 zł. Większość zatem wybiera tradycyjny dysk.

Dlatego też ważne jest, czy tani SSD też spełni swoje zadanie.

Co to znaczy tani SSD? 800 zł? Nie, to nie jest tani SSD. Tani SSD to dysk za cenę około 300 zł. To znaczy tani jak na tę technologię, oczywiście. Co możemy za tę cenę, normalnie w sklepie, kupić?

Różnie, ale ja kupiłem trzy dyski i przeprowadziłem na nich serię subiektywnych testów, które może Wam się przydadzą. Pierwsze dwa, to Kingston SSDNow V100 o pojemności zaledwie 32GiB za cenę 245 zł. Trzecim był też Kingston SSDNow, ale tym razem V+ 100 o pojemności 64 GiB za cenę 319 zł. Oto on:

Generalnie tanie SSD nie mają wielkich pojemności, ale tę wadę można zrekompensować drugim twardym dyskiem wykonanym w klasycznej technologii.
Zakupione dyski stały się oczywiście dyskami systemowymi na trzech różnych komputerach. Niestety nie moich prywatnych... ;(

Na jednym z mniejszych dysków zainstalowałem Windows XP Professional, na dwóch pozostałych - Vistę Business.

Warto pamiętać, że te systemy nie są przystosowane do dysków SSD, więc dodatkowo musiałem je odpowiednio zoptymalizować. Jak to robić opisali już inni blogowicze dobrychprogramów, więc nie będę się szczegółowo powtarzał.

Krótko - na XP-ku było to przesunięcie sektora startowego na 1024 KiB (programem diskaprt z Visty), wyłączenie hibernacji, przeniesienie pamięci wirtualnej oraz katalogów TEMP na drugi HDD i zatrzymanie indeksowania plików.

Na Viście odpadła konieczność optymalizacji początku partycji, ale za to jedną z najważniejszych czynności stało się wyłączenie automatycznej defragmentacji oraz wyłączenie hibernacji pod postacią uśpienia hybrydowego. Oprócz tego oczywiście wyłączenie indeksowania plików i przeniesienie (jak w XP-ku) katalogów TEMP i pamięci wirtualnej na drugi, klasyczny HDD.

Jak przebiegały "subiektywne testy"? I do czego się odnosiły? Odnosiły się do analogicznego systemu operacyjnego zainstalowanego na dysku Samsung 500 GB HD502HI. I co wykazały? Przede wszystkim zauważyłem na dysku SSD znacznie szybsze uruchamianie się systemu. I to niezależnie od modelu i systemu.

Przy tańszym SSD i XP różnica wynosiła około 15 sekund (ok. 30 sek. przy HDD do ok. 15 sek.przy SSD), a przy Viście aż 24 sekundy (ok. 45 sek. przy HDD do ok. 21 sek. przy SSD). Przy szybszym SSD (SSDNow V+ 100 64 GiB) różnica była niewiele większa - boot systemu to 19 sekund.

Przy uruchamianiu programów SSD też biły na głowę HDD.
I tak przykładowo (czasy mierzone ręcznie, acz w miarę starannie):

HDD 500 GiB, XP:
Firefox - ok. 9 sekund
Chrome - ok. 7 sekund
Word 2010 - ok. 3 sekundy

HDD 500 GiB, Vista:
Firefox - ok. 8 sekund
Chrome - ok. 6 sekund
Word 2010 - ok. 3 sekundy

SSD 30 GiB XP:
Firefox - ok. 6 sekund
Chrome - ok. 3 sekundy
Word 2010 - ok. 1 sekunda

SSD 30 GiB Vista:
Firefox - ok. 6 sekund
Chrome - ok. 2 sekundy
Word 2010 - ok. 1 sekunda

SSD 64 GiB Vista:
Firefox - ok. 5 sekund
Chrome - ok. 2 sekundy
Word 2010 - ok. 1 sekunda

No i IMHO sprawa najważniejsza (dodana po komentarzu lukasamd, bo nie wiedzieć czemu umknęła mi wcześniej, a przecież miałem to napisać):
Po zmianie dysku systemowego na SSD wyraźnie wzrósł ogólny komfort pracy z komputerem. Czuć to po prostu na każdym kroku. To mniej więcej tak, jakby do tej pory na XP-ku pracować z 256 MB RAM i zmienić na 2 GB. To się po prostu czuje.

Podsumowując:

Mając laptopa z możliwością podpięcia tylko jednego HDD dobrze przemyślcie zakup małego, taniego SSD, chyba, że godzicie się z ograniczeniami (mała pojemność, niepewny długi żywot). W każdym innym przypadku, gdy możecie podpiąć duży, tani magazyn danych, to bez wahania możecie wybrać tani SSD. Będzie wyraźnie szybszy od HDD. Ja uważam, że zysk jest odczuwalny na każdym kroku. Miło się wyłącza komputer, gdy wiemy, że włączenie zajmie kilkanaście sekund!
:) 

windows sprzęt porady

Komentarze

0 nowych
kubut   17 #1 23.04.2012 00:04

Wpis dosyć fajny bo sam nieraz zastanawiałem się nad tym, czy SSD rzeczywiście są opłacalne. Mimo wszystko 2 sekundy mnie na firefoxa czy 15 sekund mniej na uruchomienie systemu nie jest dla mnie warte 300 zł ;)

freeq52   8 #2 23.04.2012 09:13

300zł za 64GB... Hmm, na system + aktualizacje + stery powinno starczyć, tyle że nie widzę jakiejś ogromnej różnicy w działaniu. Te kilkanaście sekund szybciej uruchamiany system, czy kilka sekund program - ogólnie czy jest to warte - w najlepszym przypadku - 300zł? Co kto lubi, mi jakoś szkoda... Już wolałbym sobie dołożyć do proca czy grafiki.

xomo_pl   20 #3 23.04.2012 10:10

IMO do zwykłego użytkowania komputera nie warto jeszcze kupować SSD, bo są za drogie a tanie są za małe. Te kilka sekund szybsze reakcje nie są warte tych pieniędzy: bo co z tego, że system wystartuje szybciej albo przeglądarka kilka sekund szybciej się uruchomi? kompletnie nic

  #4 23.04.2012 10:39

do laptopa tak, nie zużywa tyle baterii

  #5 23.04.2012 13:07

@kubut, freeq52, zomo_prl
Wiecie, a ja mam SSD od jakiegoś czasu i teraz praca z komputerem ze zwykłym HDD to istna mordęga... Tych testów gdzie ktoś ze stopem liczy czas startu systemu czy przeglądarek nie bierze się wtedy na poważnie. Różnica może i jest w kilku tylko sekundach, ale gigantyczny wzrost jest w wypadku ogólnej responsywności podczas normalnego korzystania - tu przeglądarka, tu odtwarzacz, tu jakiś edytor, w tle antywirus... odpalamy następne rzeczy i na SSD na każdym kroku jest szybciej.
Po prostu ma się wrażenie, że w końcu ktoś zrzucił ten bagaż z pleców naszego kompa i może on pracować normalnie. No bo prawdę powiedziawszy, to pakujemy po kilka rdzeni, gigabajty RAMu, a wszystko to nadal pracuje tak jak kiedyś... oczywiście jak jest mocna karta graficzna to w grach na pewno różnicę zobaczymy, ale czy będzie ona widoczna w typowym używaniu na co dzień? Dopiero SSD daje nam zauważalną zmianę.

sla17   7 #6 23.04.2012 17:04

SSD jest fajne, ale sam bym nie kupił, chyba że za x czasu, gdy będę miał i5-2500K - ale do tego jeszcze daleka droga, może po wakacjach ;> W innym wypadku po prostu byłoby mi szkoda.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #7 23.04.2012 18:53

Ja mam dysk SSD w laptopie, którego używam codziennie i naprawdę po kilkudniowej przesiadce na zwykły HDD coś mi laptop zwolnił i bateria krócej trzymała. Tak więc powrót do SSD był nieunikniony.

kamil_w   10 #8 24.04.2012 11:05

Jak się ma SSD i umiejętnie ogarnie co można (a czasem nawet trzeba) włączyć/wyłączyć w systemie, to z miejscem na dysku nie ma problemu.

U mnie na Vertexie 2 siedzi Windows 7 + sporo programów (w tym takie kobyły jak Photoshop CS5.5, VmWare Workstation, MS Office 2010) i całość zajmuje 22GB dlatego nie waham się napisać, że 64GB w zupełności wystarczy do laptopa.

Jeśli ktoś jest ciekawy jak to zrobiłem, że cały soft zajmuje tak mało miejsca, to odsyłam do wyszukiwarki na forum. Tam napisałem co zrobiłem i nie będę się tu powtarzać.

mordzio   14 #9 24.04.2012 12:30

Zawsze można zrezygnować z napędu DVD w laptopie i w to miejsce zamontować zwykły dysk. Tym sposobem mam szybki dysk SSD na system i programy oraz dodatkowy hdd jako magazyn danych w laptopie 15 cali.

kamil_w   10 #10 24.04.2012 14:28

@mordzio
Zapominasz o jednym ważnym szczególe - nie w każdym laptopie da się w miejsce napędu optycznego wstawić dysk twardy. Żeby daleko nie szukać jako przykład podam mojego Acera 5820tg.

mordzio   14 #11 24.04.2012 14:51

@kamil_w

W Twoim laptopie jest napęd dvd TSSTcorp CDDVDW TS-U633F ? Jeżeli tak do bez problemu dostaniesz kieszeń 9.5mm

Nazir50   4 #12 24.04.2012 21:16

Jak miałbym wybierać to wolę SSD od HDD.

kamil_w   10 #13 24.04.2012 21:24

Nie. W moim laptopie jest napęd Matshita DVD-RAM UJ892AS. Mało tego, że napęd jest dość egzotyczny, to w dodatku jego konstrukcja jest specjalnie zmodyfikowana tak, by pasował do dość smukłej obudowy laptopa. Nawet przycisk wysuwania tacki nie jest umieszczony na froncie napędu, a na "blacie" laptopa tuż nad klawiaturą numeryczną.

jajecpl   9 #14 24.04.2012 21:57

Mi tam się Chromium z 6 dodatkami na starej 120 SATA odpala tez 3 sek.

jajecpl   9 #15 24.04.2012 22:18

Dlatego też uważam, że w chwili obecnej wydanie kilkuset złotych za kilkadziesiąt GB mija się z celem. Lepiej zainwestować w szybszą pamięć, czy procesor.
A dla maniaków szybkości są jeszcze dyski 10 000 rpm, a nawet 15 000 rpm z czasem dostępu poniżej 4ms

bubon   5 #16 25.04.2012 10:22

Jaki jest sens wyłączania hibernacji i przenoszenia pamięci wirtualnej z SSD na zwykły dysk? Po te jest szybki dysk, żeby na nim system pracował, równie dobrze można zainstalować sobie w komputerze dysk SSD i w ogóle go nie używać.

jajecpl   9 #17 25.04.2012 10:57

@Bubon ma rację. Z tego co wiem wirtualka powinna być w najszybszym miejscu, najlepiej stałej wielkości i na osobnej partycji...

aPoCoMiLogin   7 #18 25.04.2012 12:08

Istnieje jeszcze kompromis pomiędzy dyskami SSD a HDD i takim kompromisem są dyski hybrydowe, łączące w sobie cenę za pojemność dysków magnetycznych, oraz szybkość odczytu często używanych danych jak w SSD. Mowa tutaj o serii dysków momentus, produkcji seagate: http://www.seagate.com/pl/pl/internal-hard-drives/laptop-hard-drives/momentus-la.../

A tutaj jakieś testy tego dysku: http://www.chip.pl/testy/pamieci-masowe/dyski-twarde-wewnetrzne-25-cala/seagate-...

Moim zdaniem jest to dość dobry kompromis pomiędzy ceną a możliwościami i warto się tym zainteresować ;)

Darthnorbe   13 #19 25.04.2012 14:04

"Dyski SSD, oprócz niewątpliwych zalet, których tu nie będę wymieniał, mają też wady. Należą do nich choćby ograniczona żywotność"
A zwykłe dyski też mają ograniczoną żywotność.

Przy normalnym użytkowaniu jak dugo może pożyć taki systemowy ssd?

Radek68   17 #20 25.04.2012 23:20

@lukasamd - oczywiście, że nie syntetyczne testy, a subiektywny komfort pracy z komputerem jest ważny. I tak jak piszesz - to czuć na każdym kroku. Miałem o tym napisać we wpisie, dzięki za przypomnienie - stosowny akapit dodany.


@bubon - sens jest podwójny. Po pierwsze na małym SSD oszczędzamy miejsce (a ten wpis dotyczy małych SSD). W zależności od ilości RAM-u to kilka gigabajtów. Przy 4 GB to ok. 5 GB miejsca.
Po drugie plik wymiany jest miejscem, gdzie system zapisuje dużo danych, a to zużywa dysk. Zwłaszcza mały, gdzie zapisywane są te same obszary. Hibernacji niestety nie da się przenieść na inny dysk, a codzienne zapisywanie 4 GB danych...


@Darthnorbe - Oczywiście, że zwykłe też mają ograniczoną żywotność, ale SSD zużywają się przy zapisie. Dlatego należy bezwzględnie wyłączyć defragmentację (zupełnie niepotrzebną i szkodliwą dla SSD) przenieść z niego na HDD plik wymiany, foldery TEMP itp., aby system jak najmniej zapisywał na SSD. Oczywiście nie popadając w paranoję. ;)

Co zaś do pytania o faktyczną trwałość, to dzisiejsze, tanie, masowo produkowane SSD w technologii MLC mają żywotność tylko ok. 3 tysięcy cyki zapisu do jednej komórki.
Wydawać by się mogło, że to drastycznie mało, ale kontroler SSD dba o to, aby każda komórka była zapisywana mniej więcej podobną ilość razy, wobec czego nie jest tak źle. Przy normalnym używaniu to może być kilkanaście lat. Czyli na pewno tyle, aby dysk zestarzał się moralnie, a jeszcze był sprawny. Bez w/w optymalizacji to może być tylko kilka...

hiropter   9 #21 29.04.2012 21:29

@Radek68
"(...)Co zaś do pytania o faktyczną trwałość, to dzisiejsze, tanie, masowo produkowane SSD w technologii MLC mają żywotność tylko ok. 3 tysięcy cyki zapisu do jednej komórki.(...)"

Coś Ci się delikatnie pokiełbasiło... MLC pozwala na zapis jednej komórki około 10 tysięcy razy, przy jednoczesnym nie ograniczonym odczycie. Jeżeli producent nie zastosował jakiegoś dodatkowego "bagażu" w postaci dodatkowych 2 do 4 GB rezerwowej pojemności, to nie jest to w cale dużo - mimo zastosowania kontrolera mierzącego liczbę cykli zapisu każdej komórki i rozkładającego taki zapis równomiernie. Ogólnie zwykły użytkownik, korzystając w normalny sposób z dysku (bez zabawy w przenoszenie TEMP'ów, partycji wymiany, itp.) może być spokojny jakieś 3 lata... U mnie to może pożył by maks 1 rok.

W_tym_temaciE   5 #22 29.04.2012 22:11

Eh...
"Z kolei tradycyjny dysk 750 GiB można kupić już za 350 zł"
Niby jaki?
Seagate ST1000DM003, kosztuje ~350zł, a rozwala szybkością cały szajs pokroju WD Caviar Green.
"Trzecim był też Kingston SSDNow, ale tym razem V+ 100 o pojemności 64 GiB za cenę 319 zł"
319? Ten awaryjny i wolny dysk, za tyle, co Crucial M4?
@radek21
@jajecpl
Aha, rozumiem że macie takie same procesory, karty graficzne, pamięci RAM, systemu, aplikacje i pliki?
@hiropter
OD TEMP'ów jest ramdisk, chyba że ktoś je lubi kolekcjonować.

djDziadek   16 #23 29.04.2012 22:47

Dzięki uprzejmości firmy Kingston, miałem okazję pobawić się tym V+ na swoim laptopie, i przy win7 i bez żadnych modyfikacji, zupełnie wystarczał do komfortowej pracy.
W tej chwili i w laptopie i w stacjonarce mam 160 Gb SSD, sporo nowocześniejsze niż Kingstony, do wymiany plików używam dysku sieciowego, więc nie mam problemów z "małą" pojemnością - czy warto ? - TAK.
Nie dość że szybsze na starcie, to operacje na wielu aplikacjach jednocześnie, nie powodują spowolnienia komputerów.
Wiem, że cena działa odstraszająco, dlatego zamiast jednego dysku (np. 1 lub 2 T) polecam dwa mniejsze dyski HDD działające w technologii RAID, wtedy prędkość jest sporo większa od standardowej.
Czy SSD ma przyszłość ? Jeśli chodzi o magazynowanie ton filmów i tego typu śmieci na dysku - NIE.
Jeśli komuś zależy na efektywnej i komfortowej pracy przy obróbce grafiki, filmów lub baz danych - TAK.
Czy wytrzymają długo ? A co znaczy DŁUGO ?
Nie kupiłem laptopa, aby używać go 10 lat, więc nie muszę się martwić o to, czy wytrzyma mi dysk, poza tym, jak czytam o telefonach za ponad 2000 zł, które zmieniane są jak rękawiczki, to aż nóż otwiera mi się w kieszeni, gdy czytam (od tych samych ludzi) że dysk za 600 PLN jest drogi.
"Małe" dyski SSD nie powstały z założenia jako JEDYNE, ale jako SYSTEMOWE, w procesie ewolucji, powstały nowsze, większe, które można wykorzystywać jako jedyne, z dyskiem zewnętrznym (lub chmurą) jako magazynem danych.
A tak już zupełnie na marginesie - każdemu według potrzeb i możliwości...

  #24 29.04.2012 22:57

@jajecpl

Dyski o większej prędkości obrotowej talerzy nadal nie mają startu do SSD. Oczywiście są one znacznie lepsze od zwykłych HDD 7200 rpm, ale pewnych barier po prostu nie da się przeskoczyć. Czas dostępu 6 ms (bo taki mniej więcej mają te dyski) a 0 ms (SSD_ to przepaść. Wiem, bo mam u siebie w jednym komputerze SAS 15000 rpm, SSD i zwykły HDD 7200.

Tak to mniej więcej wygląda:

SSD >>> SAS 15000 rpm >>>>>>>>> SATA 7200 rpm

Oczywiście mowa jest tutaj tylko o szybkości, bo dyski SAS mają inne zalety, jak chociażby bezawaryjna długoletnia praca.

Radek68   17 #25 29.04.2012 22:58

@rradek21 - A to zależy jeszcze od konfiguracji komputera :), a ta testowa była dość słaba. Jaka konkretnie to nie jest ważne, bo wszystkie testy przeprowadziłem na identycznych zestawach a chodziło o porównanie. Oczywiście tajemnicy też nie ma: Płyta Gigabyte G31M-ES2L, czyli typowa budżetówka do normalnego biura, procesor Celeron 2 GHz, 2 GB RAM.
Najprawdopodobniej będę miał możliwość przetestowania w/w Kingstona 64 GB na znaaacznie lepszym zestawie - wyniki podam.

Radek68   17 #26 29.04.2012 23:04

@hiropter - nic mi się nie pokiełbasiło, niestety. 10 tysięcy to teoretyczna trwałość pamięci NAND MLC 65 nm (przy komórce 65 nm SLC to nawet trwałość ok. 100.000 cykli zapis - odczyt).
Dziś stosowane pamięci SSD MLC o rozmiarze 25 nm mają trwałość ok. 3000 cykli.

Wpis na blogu dotyczy tylko małych dysków (Kingston to tylko przykład, z resztą z nie najwyższej półki), więc komórki będą kasowane relatywnie często. Ale mimo wszystko to nie jest mało.

Ale policzmy na szybko: powiedzmy, że po instalacji wszystkiego została nam mniej niż połowa wolnego miejsca. Np. 30 GB wolnej powierzchni. Przypuśćmy (czysto teoretycznie) codzienny zapis 10 GB na tej powierzchni.
No i policzmy: cała dostępna pamięć kasowana raz na 3 dni. Trwałość to 3000 cykli.
Czyli: 9000 dni. To... prawie 25 lat!!!

To chyba wystarczy... :) Ważne, aby nie zostawić wolnego tylko 1 czy 2 GB. Wtedy komórki padną bardzo szybko (obstawiam rok...).

Ale przy normalnym użyciu - jak pisałem - nawet kilkanaście lat! A kto dziś użytkuje dysk sprzed kilkunastu lat? Przypomnę - wtedy królowały dyski o pojemności ok. 10 GB.

  #27 29.04.2012 23:06

@jajecpl

Dyski o większej prędkości obrotowej talerzy nadal nie mają startu do SSD. Oczywiście są one znacznie lepsze od zwykłych HDD 7200 rpm, ale pewnych barier po prostu nie da się przeskoczyć. Czas dostępu 6 ms (bo taki mniej więcej mają te dyski) a 0 ms (SSD) to przepaść. Wiem, bo mam u siebie w jednym komputerze SAS 15000 rpm, SSD i zwykły HDD 7200.

Tak to mniej więcej wygląda:

SSD >>> SAS 15000 rpm >>>>>>>>> SATA 7200 rpm

Oczywiście mowa jest tutaj tylko o szybkości, bo dyski SAS mają inne zalety, jak chociażby bezawaryjna długoletnia praca.

TomaszK-Poz   8 #28 29.04.2012 23:33

Dla mie SSD ma jeszcze jeden plus: technologia jest niedopracowana i na pewno będę robił regularną kopię zapasową. Przy zwykłym dysku miałem to gdzieś :-D

W piątek kupiłem SSD (Samsung 830) do kompa Sata2 do zastosowań z VisualStudio i powiem tak: efektu wow nie było, lepsze wow było, gdy stworzyłem nowe konto w Win7 (Win ma problemy z rozrośniętymi kontami).

Ale postęp jest w reakcji systemu - nie ma niespodziewanych zastojów, wreszcie komp zbliża się do ideału.
Tak naprawdę jak będzie mi brakowało mocy, kupię lapa z 32G RAM i będę pracował na maszynach wirtualnych z ramdysku. To na pewno będzie szybkie :-)

W_tym_temaciE   5 #29 30.04.2012 23:17

@TomaszK-Poz
Ramdysk, ma wadę - winzgroza, może Ci po prostu wywalić błąd, może wlecieć kurz do systemu chłodzenia (przy laptopie to katorga), może jeszcze coś innego.
Ramdysk, najlepszy jest na cache, nic więcej.

Axles   16 #30 02.05.2012 12:15

Skoro wadą SSD jest póki co niebotyczna cena, a także żywotność czemu nie pozostać przy starych, dobrych HDD mając wszystkie zalety SDD? Wystarczy kupić dwa porządne, szybkie dyski HDD i połączyć je w np. RAID 0. Cena będzie podobna, a zalety dysków HDD i SDD.
Pod linkiem parametry macierzy z dysków HDD (dwie ostatnie tabele): http://dyski.cdrinfo.pl/

command-dos   17 #31 02.05.2012 16:34

ja już tak się zraziłem do dysków hdd, że w życiu do domowego laptopa nie kupię - padają, jak muchy. Od roku jadę na 2 pendrive'ach 8GB (ubuntu), więc dla mnie taka 64 z Cruciala załatwiłaby sprawę ;)

hiropter   9 #32 07.05.2012 08:40

@W_tym_temaciE
"(...)OD TEMP'ów jest ramdisk, chyba że ktoś je lubi kolekcjonować.(...)"
Może na Linuksie, bo Windows raczej za stabilnie nie będzie na tym działał.

@Radek68
"(...)ic mi się nie pokiełbasiło, niestety. 10 tysięcy to teoretyczna trwałość pamięci NAND MLC 65 nm (przy komórce 65 nm SLC to nawet trwałość ok. 100.000 cykli zapis - odczyt).(...)"
A jednak się pokiełbasiło... Podczas odczytu stan komórki się nie zmienia, także odczyt nie skraca jej żywotności. SLC ma większą żywotność gdyż obsługuje tylko dwa stany (czyli przechowuje informacje o 1 bicie). Co do żywtności komórek MLC, to wartość 10 tyś. jest teoretyczną i jak mi wiadomo praktyczną - jeżeli jest inaczej, to proszę o wiarygodne źródła.

"(...)Ale policzmy na szybko: powiedzmy, że po instalacji wszystkiego została nam mniej niż połowa wolnego miejsca. Np. 30 GB wolnej powierzchni. Przypuśćmy (czysto teoretycznie) codzienny zapis 10 GB na tej powierzchni. No i policzmy: cała dostępna pamięć kasowana raz na 3 dni. Trwałość to 3000 cykli. Czyli: 9000 dni. To... prawie 25 lat!!!(...)"
Gdyby świat był taki idelany jak zakładasz, to tak... Należy jednak pamiętać, że oprócz działań użytkownika są jeszcze działania samego systemu operacyjnego, oraz samych aplikacji. Aktualnie na dyskach SSD można spokojnie pracować 3 lata przy normalnym trybie użytkowania, jeżeli jednak ktoś wykonuje dużo operacji zapisu, to wartość ta może diametralnie spaść. Dodam, że nonsensem jest kupowanie dysku i nie kozystanie z całej dostępnej powierzchni.

@Axles
"(...)Skoro wadą SSD jest póki co niebotyczna cena, a także żywotność czemu nie pozostać przy starych, dobrych HDD mając wszystkie zalety SDD? Wystarczy kupić dwa porządne, szybkie dyski HDD i połączyć je w np. RAID 0. Cena będzie podobna, a zalety dysków HDD i SDD.(...)"
Jeżeli dysponujesz dodatkowym dyskiem na kopię, to RAID 0 jest dobrym rozwiązaniem. W innym przypadku nigdy bym nikomu nie zalecił takiego rozwiązania.

@command-dos
"(...)ja już tak się zraziłem do dysków hdd, że w życiu do domowego laptopa nie kupię - padają, jak muchy. Od roku jadę na 2 pendrive'ach 8GB (ubuntu), więc dla mnie taka 64 z Cruciala załatwiłaby sprawę ;)(...)"
Zgodzę się... Żywotność aktualnych dysków HDD stosowanych w laptopach jest dość niska. U mnie, z reguły, po dwóch latach użytkownia widać pierwsze oznaki gubienia danych.

Axles   16 #33 07.05.2012 09:58

"Jeżeli dysponujesz dodatkowym dyskiem na kopię, to RAID 0 jest dobrym rozwiązaniem. W innym przypadku nigdy bym nikomu nie zalecił takiego rozwiązania."

RAID 0 był przykładem dla paranoików bezpieczeństwa danych są inne opcje raidów.
Poza tym uważasz, że SDD są takie 'pewne' i dane na nich są bezpieczne? Jakby się uprzeć to zawsze kopię trza mieć, bo pewności nigdy nie ma. HDD ma jeszcze ten plus z tego co wiem, że łatwiej dane odzyskać a już na pewno w domowych warunkach.

hiropter   9 #34 08.05.2012 22:18

@Axles
"(...)HDD ma jeszcze ten plus z tego co wiem, że łatwiej dane odzyskać a już na pewno w domowych warunkach(...)"

Jak Ci RAID 0 padnie, to nie ważne czy masz SSD czy HDD... Danych w 99,99% nie odzyskasz w domowych warunkach, a wątpię też czy uda Ci się to w specjalistycznych firmach...

Axles   16 #35 16.05.2012 07:38

Głupoty pleciesz: http://www.recovery.pl/ skoro oni potrafią to i pewnie i da się w domowych warunkach odzyskać. Poza tym jaki sens miałoby stosowanie raidów w serwerowniach gdyby z nich odzysk byłby prawie niemożliwy?

Radek68   17 #36 18.05.2012 20:21

@hiropter - moje sformułowanie "cykli zapis-odczyt" w sumie jest OK, ponieważ sam odczyt nie powoduje degradacji komórki. Dopiero zapis, de facto powinienem napisać "cykli zerowania - zapisu", ale to przecież szczegół.
Zaś co do wiarygodnych źródeł, to... w tym przypadku źródłem informacji jest moja wiedza. :)