r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Relacja z Xbox Fun Day 2008

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Tegoroczne Xbox Fun Day, czyli drugie już z kolei spotkanie fanów konsoli spod znaku Microsoft, w odróżnieniu od poprzedniego, które miało miejsce nad morzem, odbyło się dla równowagi w górach. Do Niedzicy w dniach 8-10 sierpnia zjechało ponad 300 osób nastawionych na wspólną, świetną zabawę oraz zawiązanie nowych znajomości. Dotąd wielu z nich kojarzyło się wyłącznie z rozgrywek online i po swoich multiplayerowych pseudonimach. Teraz mieli szansę osobiście wymienić poglądy na temat ulubionych produkcji, czy stosowanych online taktyk. Pograć także naturalnie było w co – Microsoft oczywiście zapewnił wiele stanowisk z najpopularniejszymi, jak i zupełnie premierowymi tytułami, w tym z Too Human oraz SoulCalibur IV.

Plan imprezy na karcie dołączanej do identyfikatorów każdego z uczestników wyglądał dobrze, wkrótce jednak okazało się, że nie wszystko wzięto pod uwagę – nikt na przykład najwyraźniej nie pomyślał o możliwych opadach deszczu. Już pierwszego dnia Xbox Fun Day kropiło przelotnie, drugiego zaś wręcz lało jak z cebra, toteż zmian w pierwotnych założeniach było z tego tytułu trochę. Brawa jednak dla Microsoftu za mimo wszystko trzymanie się harmonogramu – wszelkie przewidziane w planie atrakcje się odbyły, choć może nie o zakładanej wcześniej godzinie i w innych miejscach. Gorzej z turniejami – tutaj zwyczajnie brakowało tak czasu, jak chwilami pomysłu na ich rozegranie.

W piątek miały miejsce zmagania w Project Gotham Racing 4, które raźno poprowadził sam DJ, efektem czego gracze ścigali się chociażby z włączonymi kolizjami aut. Wygrywał więc zazwyczaj ten, komu po wielkiej kraksie na pierwszym zakręcie udało się najszybciej wyjść ze zbitki pojazdów. Sobotnie rozgrywki w PES-a przebiegły już konkretniej, ale nie ma się co dziwić – czuwał nad nimi Esiek, mistrz Europy. Niestety dwugodzinne opóźnienie tutaj wpłynęło na doglądany przez nas turniej Halo 3, który musieliśmy dokończyć w niedzielę rano. Miało to jednak swoje dobre strony – było trochę więcej niż zakładane przez Microsoft 180 minut na porządniejsze rozegranie tych 16 drużyn po 4 osoby.

r   e   k   l   a   m   a
[image source="Galerie/Inne/Xbox_Fun_Day_2008:9866" mode="normal"]

Najwięcej frajdy dostarczył uczestnikom konkurs w grę Rock Band, przeprowadzony jeszcze pierwszego dnia na otwartej scenie w mini amfiteatrze. Obok kilku „kapel” powołanych do życia wyłącznie w celu zrobienia z siebie pośmiewiska na oczach przybyłych na Xbox Fun Day zlotowiczów znalazły się również i dwa muzyczne składy z ekipy Microsoft. Tzw. „growl” w wykonaniu Jakuba Mirskiego kazał nam się zastanawiać, czy obejmując pozycję Marketing Managera w firmie groźny wokalista nie minął się czasem z powołaniem. Ale chyba się nie minął, co tylko potwierdziły ogłoszenia w remizie strażackiej już nazajutrz.

1 2 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.