r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Relacja z Xbox Fun Day 2009

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Trudno uwierzyć, że kolejna edycja Xbox Fun Day cieszyła się nie tylko niesłabnącym zainteresowaniem w dobie tak rozdmuchiwanego przez wszystkie media kryzysu gospodarczego, ale wręcz poszczyciła gwałtownie rosnącą frekwencją – w tym roku to już ponad 800 osób wspólnie wymieniało poglądy odnośnie platform do grania Microsoftu. Impreza nieśmiało zapoczątkowana w 2007 roku nad morzem, zaliczyła po drodze góry, aby naturalnym torem rzeczy wreszcie trafić na Mazury, do Wilkasów pod Giżyckiem. Wybór regionu absolutnie nie dziwił, tak samo jak i czas odbywania się zlotu – po zeszłorocznym fiasku pogodowym (nie bójmy się użyć tego zwrotu), końcówka lipca okazała się doskonałym strzałem. Deszcz pokropił jedynie na samo zakończenie imprezy, jak gdyby łzami żegnając nieśmiało wszystkich miłośników cyfrowej rozrywki…

Dość niestandardowo zacznę jednak relację od żalenia się. Przede wszystkim to koniec w miarę kameralnego Xbox Fun Day. Przy liczbie uczestników sięgającej prawie tysiąca nie da się, nawet na przestrzeni trzech dni, poznać absolutnie z każdym, więc jeśli mówimy o integracji, to i tak znających się raczej osób. Swojski klimat spotkania przez to gdzieś niestety uleciał. Taka gromada to ponadto szereg problemów czysto technicznych. Organizatorzy zwyczajnie nie byli przygotowani na liczbę chętnych. Zabrakło mapek poglądowych, brakło „fantów” dla przybyłych (pendrive’y oraz torby Xbox 360 na ramię), czy w końcu rzeczy podstawowej - talonów na wyżywienie. W tym czasie kraj nawiedziły ostre burze, pociągi miały opóźnienie nawet 10-12 godzin. Ktoś, kto byłby planowo sporo wcześniej przed rozpoczęciem Fun Day, ostatecznie docierał na miejsce pół doby później, załapując się na rejestracje co prawda, ale w skrajnych przypadkach nie dostając zupełnie nic. Przejechać szmat Polski i nie móc liczyć przynajmniej na darmowy ciepły posiłek do sympatycznych nie należy.

Do tego chyba tylko żelazne nerwy utrzymują emocje na wodzy, gdy taka zrezygnowana osoba udając się na stołówkę dostaje jeszcze ofertę zakupu talonu „w promocji” od innego „zlotowicza”... Szybko stało się jasne, że w ostatniej chwili na imprezę zarejestrowała się masa ludzi, którzy akurat byli na wakacjach w tych rejonach i widzieli ekipę rozstawiającą namioty oraz przygotowującą gamekioski dla nadciągających graczy. Dość powiedzieć, że smyczki xboksa oraz identyfikujące uczestników zielone paski na rękę (których oczywiście ostatecznie też zabrakło) miał każdy mieszkaniec okolicznych domków. Wydaje się, iż zakończenie rejestracji na przyszły Fun Day dużo szybciej, niż kilka dni przed samą imprezą, rozwiązałoby dwa widoczne problemy z rzędu - z brakami pakietów powitalnych dla wcześniej zapisanych uczestników, który to z kolei wynikał po części z licznych rejestracji „na doczepkę”.

r   e   k   l   a   m   a
[image source="Galerie/Inne/Xbox_Fun_Day_2009:20963" mode="normal"]

Wspomnieć należy jeszcze o dwóch innych nie do końca dogranych kwestiach. Otóż Wilkasy położone są nieopodal niewielkiej stacji Niegocin, gdzie pociągi zatrzymują się na minutę, zanim ruszą dalej. Szkoda, że niegdzie na stronie Xbox Fun Day 2009 nie było wspomniane, iż na kolejnej stacji, czyli w Giżycku, podstawione będą autokary dla zlotowiczów, bo bez pośpiechu można było wysiąść sobie właśnie tam. Poza tym bez podręcznej mapki (przypominam, że ich brakło) trudno się było poruszać po obszernym terenie samej imprezy. Poszczególne punkty programu - turnieje, posiłek, prezentacje - odbywały się w różnych, odległych od siebie miejscach. Rezultat tego był taki, że nie tylko należało się nachodzić, niejednokrotnie „w ciemno”, bowiem bez planu, to fajnie pomyślane elementy zlotu, jak przeciąganie liny czy mecz piłki nożnej, miały mało chętnych, gdyż ludzie rozeszli się gdzieś po kątach.

1 2 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.