Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Bezlusterkowce — X rewolucje w fotograficznych aparatach cyfrowych

Ponieważ szczytem technicznym były kiedyś lustrzanki i aparaty dalmierzowe które z uwagi na wielkość oraz ilość dodatkowego osprzętu powodowały że aby wybrać się na sesję należało wszystko schować do odpowiednio wielkiej torby. A czasach fotografii analogowej najwięcej miejsca zabierały klisze ze względu na to że standardowo można było wykonać około 9-36 zdjęć w zależności od wielkości użytego filmu. Zaczęto myśleć nad czymś co by zredukowało wielkość aparatów ale dawało taką samą jakość obrazu. Aparat fotograficzny stawał się przyjezdny dla zwykłego "pstrykacza", ale zasada działania pozostała taka sama:

| obiektyw/ostrość obrazu |
przysłona/ilość rejestrowanego światła |
migawka/czas naświetlania |
element światłoczuły |

Zmieniono konstrukcje tak aby zminiaturyzować urządzenie rejestrujące obraz i aby ułatwić jego obsługę wprowadzono matryce zapisujące obraz w postaci cyfrowej. Obecnie nadal ceni się „Lustrzanki” za jakość „Obrazu” i nadal targa się ze sobą zestaw powodujący zwyrodnienie kręgosłupa. Zestawy są pakowane albo do specjalistycznych toreb fotograficznych w których każdy element jest odseparowany lub w podobnie zbudowanych plecakach - ale czy tak musi być?

Po czym poznać sprzęt "fotografa PROFESJONALNEGO" ?

Właściwie to pytanie powinno brzmieć: "a kto to jest fotograf profesjonalny?"
To taki człowiek który zarabia wykonując zdjęcia swoim aparatem. Niby proste ale nie do końca. Z niezrozumiałych powodów niektórzy ludzie twierdzą że aby być profesjonalistą należy mieć "wielką torbę na odpowiednie body i zestaw słoików". Oczywiście nie jest to mowa o pani Lodzi z bazaru, tylko o lustrzance i obiektywach. Fotograf to nie osoba która naciska na przycisk w aparacie i wynajduje po dniu pstrykania jedną lub 2 fotki z kilkuset z całego dnia. Fotograf to człowiek który świadomie stara się zapisać obraz który widzi, ten obraz musi nieść ze sobą konkretny przekaz. Jakość obrazu im lepsza tym bardziej jest ceniona przez firmy reklamowe i redakcje. Lecz tak naprawdę jakość zapisanego obrazu na zdjęciu zależy od kilku czynników. Błędem jest wykazywanie na pierwszym miejscu sprzętu, bo to nie sprzęt robi zdjęcia tylko fotograf. Aparat fotograficzny rejestruje to co widzimy, ale dopiero poznanie możliwości jakie daje to urządzenie i skuteczne wykorzystanie tej wiedzy podczas wykonywania zdjęć powoduje że zdjęcia mają w sobie coś co czyni je nie powtarzalnymi. Profesjonalni fotografowie działają w wielu dziedzinach, z których każda stwarza swoje własne unikalne wymagania i ma inną specyfikę.

Bezlusterkowce - X REWOLUCJE w fotograficznych aparatach cyfrowych

I w tym miejscu pojawiają się rewolucje związane z firmą FujiFilm, która już od 80 lat zajmuje się produkowanie sprzętu fotograficznego. Ale dopiero od 2010 roku wprowadza konsekwentnie nowoczesny sprzęt którego rejestrowany obraz dorównuje lustrzankom – choć budowa aparatów jest inna niż w lustrzance.

Stawiając na odciążenie fotografa Fuji postanowiło wejść na rynek z "bezlusterkowcami", czyli aparatami wykonanymi z materiałów dających bardzo dużą trwałość i niezawodność w każdej sytuacji. Z wymienną optyką która zaspokoi potrzeby każdego fotografa. Ale również z funkcjami takimi jak profil barwny "Velvia", "Pruvia" oraz "Chrom" znanych z analogowych klisz produkowanych przez firmę FujiFilm i dającymi kolorystykę na fotografii odpowiadającą tym kliszom. Aparaty z systemu "X" są niedużych rozmiarów a każdy model ma za zadanie ułatwić pracę fotografa. Większość tych aparatów ma dostępne funkcje "wyjęte na zewnątrz" w postaci manualnych pokręteł, dzięki czemu nie musimy szukać ustawień zagłębiając się w menu na cyfrowym ekranie.
Najlepiej widać to na funkcjonalnej obudowie jednej z najnowszych produktów Fuji Film: X-30 lub T100

Mały kompaktowy rozmiar, możliwość wymiany optyki, łatwe i szybie dostosowanie do potrzeb fotografa oraz zastanego światła. Współpraca z oświetleniem studyjnym powoduje że można te aparaty wykorzystywać praktycznie do wszystkich zastosowań.

  • Tam skarb Twój gdzie serce Twoje - Matryce

    - czyli element zapisujący obraz w postaci różnic potencjału na poszczególnych fotoelementach zapisują nam barwę światła. Opis jednego pixla obrazu standardowo był sczytywany z kostki 4 naprzemiennie ułożonych elementów. (1 element koloru czerwonego, jeden element koloru niebieskiego oraz 2 elementy koloru zielonego)
    system ten niby sprawował się dobrze, lecz w niektórych przypadkach powodował pojawianie się efektu "Moiar" czyli paskowania na elementach gdzie powinien być jednolity kolor lub nakładania się na siebie równoległych linii.
    Firma Fuji już nie jednokrotnie wprowadzała innowacyjne rozwiązania choć by

    Matryca o nazwie Super CDD EXR wprowadzona w 2008r.

    - standardowe kwadratowe komórki zastąpiono oktagonalnymi z przesunięciem linii, dodatkowo można było wykorzystać jeden z 3 trybów fotografowania.
    • •dużej rozdzielczości
    • •dużej dynamiki
    • •dużej czułości i niskich szumów.

    Tryb dużej czułości i niskich szumów

    Filtr Bayera jest tak "przebudowany", że zawsze dwa sąsiednie piksele mają filtr tego samego koloru. To pozwala na tzw. binning, czyli odczytywanie ładunku z dwóch pikseli jako z jednego punktu obrazu. Wiadomo, że szumy matrycy są tym mniejsze im większa jest powierzchnia pojedynczego piksela, a więc odczytywanie jednoczesne dwóch pikseli zmniejsza szumy i pozwala uzyskać lepsze zdjęcia w słabym świetle.
    W trybie zwiększonej czułości matryca ma rozdzielczość 6 MP ale nie występuje przekłamanie kolorów gdyż odczytywane są parami piksele pokryte filtrem o tym samym kolorze.

    Tryb dużej dynamiki odczytu

    W czasie trwania naświetlania matrycy, czyli gdy migawka jest otwarta, co drugi piksel jest odczytywany po czasie znacznie krótszym od czasu ekspozycji. Jest to równoważne krótszemu naświetlaniu co drugiego piksela. W ten sposób unika się prześwietlenia tych pikseli nawet w bardzo silnym świetle. Pozwala to na poprawne zarejestrowanie zarówno obszarów słabo oświetlonych jak i tych bardzo mocno oświetlonych. W konsekwencji podnosi to dynamikę odczytu. Wg FujiFilm dynamika może być większa do 8x.

    Tryb dużej rozdzielczości

    W tym trybie matryca wykorzystywana jest "normalnie". 12MP rejestruje obraz i jedynie algorytm odtwarzania kolorów (demozaikowania) jest inny niż dla matrycy z klasycznym filtrem Bayera,

    matryca X-Trans CMOS II - stosowana obecnie w bezlusterkowcach

    odziedziczyła swą architekturę i właściwości po niezwykle wydajnej matrycy stosowanej w cenionym flagowym modelu FUJIFILM X-Pro1.
    Zastosowanie technologii BSI (podświetlanie od spodu) umożliwiło pomyślne wprowadzanie pikseli detekcji fazowej do układu matrycy. Nie tylko nie zakłóciło to dużej sprawności w zakresie obsługi wysokich czułości, ale przede wszystkim zapewniło błyskawiczne działanie "AF" – autofokus to system automatycznego ustawiania ostrości w aparatach fotograficznych. Na matryce od góry przychodzą mikro soczewki powodujące że więcej światła dostaje się do foto elementu. Pod soczewkami jest filtr barwny który został oparty o standardowe 4 komórki z filtrami barwnymi lecz rozłożone losowo , przy powiększeniu wygląda tak jak by było dziewięć komórek rejestrujących obraz lecz rozmieszczenie pikseli rejestrujących jest na przemian obracane o 90 stopni co powoduje obniżenie się występowania efektu "Moiar". Sprawia to, że matryca może bezpośrednio uchwycić wysoką rozdzielczość obrazu przenoszonego przez obiektyw. Wykorzystując także wyższą sprawność procesora EXR Processor II, obliczane są czynniki optymalizacji modulacji obiektywu (Lens Modulation Optimizer - LMO), co pozwala na kompensację rozmycia obrazu wynikającego z aberracji i dyfrakcji, gdy światło przechodzi przez obiektyw i w efekcie uzyskanie obrazu o wyjątkowej ostrości.
    Daje to możliwość uchwycenia obrazu o większej dynamice, czyli nic nam się nie chowa w zacienionych miejscach.

    Kolejne "nowości"- czyli to co wymusza rynek na producentach.

    Do aparatów X-30 Fuji Film zagościł system WiFi dzięki czemu możemy ekspresowo wysłać zrobione zdjęcie na telefon, komputer lub drukarkę. Zdjęcia mogą być automatycznie zapisywane na urządzeniach magazynujących podłączonych do sieci WiFi (BackUp). Można za pomocą aplikacji zarządzać przez telefon aparatem. I jak to bywa zwiększono ilość zapisywanych zdjęć przez wymianę podzespołów na bardziej energooszczędne oraz na silniejszy i pojemniejszy akumulator. w T-100S Można też robić zdjęcia w trakcie ładowania aparatu przez kabel USB. Również wyświetlacz może być teraz obracany w kilku płaszczyznach.


    Bym zapomniał dopisać rzecz bardzo ważną, Aparaty firmy Fuji Film są oparte o bagnet wymiennej optyki typu "X" . na załączonym obrazku widać że każdy znajdzie coś dla siebie bo zestaw dostępnych szkieł jest imponujący.

    Na zakończenie kilka zdjęć

    robionych nowymi aparatami Fuji Film podczas darmowych warsztatów połączonych z możliwością darmowego przetestowania aparatów marki Fuji Film
    .

     

    sprzęt urządzenia mobilne inne

    Komentarze

    0 nowych
    Magnum 44   16 #1 02.03.2015 16:29

    Fajnie się czytało, ja jeszcze poproszę kilka zdjęć z tego trybu wysokiej dynamiki, bo mnie zaciekawił :) Chociaż na dynamikę mojego Pentax'a K-5 nie narzekam :D

    gowain   18 #2 02.03.2015 16:47

    Myślałem, że będzie ogólnie o bezlusterkowcach, a tak wyszedł trochę taki materiał propagandowy Fuji :P Ja czekam na zakrzywione matryce - to powinien być fajny krok w rozwoju fotografii.

    Axles   16 #3 02.03.2015 17:40

    No ogólnie zgadzam się z @gowain, ale z drugiej strony nieźle mnie zainteresowałeś powrotem do "mojej" firmy, z której zrezygnowałem kilka lat temu bo nie mieli nic ciekawego do zainteresowania z nowszych aparatów. Te modele, które opisujesz to jakieś prototypy czy już na rynku polskim są?

    Autor edytował komentarz.
    mmm777   4 #4 02.03.2015 18:21

    Moiar...
    Muj Borze... Po polskiemu `mora', po ichniemu `Moiré'

    PAMPKIN   10 #5 02.03.2015 19:23

    Widzę RoninPn, że mineliśmy się na kilku spotkaniach Fuji w Posen, ja sprzedałem niedawno X100s, bo chcę przejść na X100T + X-T1. Chyba, że wyjdzie X-Pro2, który ma mieć troszkę większą rozdzielczość matrycy i wszystko co dobre w X-T1 plus wiadomo szkło.

    Co do bezlusterkowców to z czystym sumieniem mogę polecić także Olympusy PEN i OM-D, i Sony a7R i RX1.

    Autor edytował komentarz.
    januszek   18 #6 02.03.2015 20:16

    @gowain: To jest gra zespołowa w tandemie, czyli matryca + obiektyw. Zakrzywiona matryca, przynajmniej w teorii, daje szanse na zmniejszenie wielkości obiektywów ;)

    dhor   8 #7 02.03.2015 21:14

    Innowacje FujiFilm - ok. Ale czy pierwszymi bezlusterkowcami nie były puszki m4/3 od Olympusa i Panasonica? To była ich inwencja, rozwijana oczywiście cały czas (boski OM-D E-M5 MkII).

    MiL-   8 #8 03.03.2015 08:36

    Sam kupiłem bezlusterkowca Olympusa e-PL5 i jestem zadowolony. Zdjęcia bardzo dobrej jakości w niczym nie ustępujące lustrzankom w tym samym zakresie cenowym, a rozmiar i waga dużo niższa.

    Rosward   9 #9 03.03.2015 09:21

    Od wielu wielu lat posługuję się lustrzankami - kiedyś analogowymi, teraz cyfrowymi. Bezlusterkowce, i owszem, miałem w ręku - analogowe Leiki i cyfrowe Fuji X100. O jakości obrazu nie chcę się wypowiadać, bo osobiście różnic nie potrafię się doszukać, a testy laboratoryjne niespecjalnie mnie interesują - dla mnie liczą się zdjęcia, które sam zrobiłem albo dostałem do obróbki.
    Ale zainteresował mnie aspekt wagi aparatu. Oczywiście, jeśli porównujemy bezlusterkowca z Nikonem D4 (1,3 kg) albo Canonem EOS-1D X (1,5 kg) to ważący 450g Fuji X100S jest leciutki jak piórko. Ale jeśli porównamy go z lustrzankami Nikon D3300 (450g), D5500 (470g) - to różnica jest praktycznie żadna, a oba te aparaty dają naprawdę znakomite zdjęcia.
    Owszem - X100S to metal, tanie Nikony to plastik. Ale X100S kosztuje 1300 USD, a plastikowe Nikony D3300 - 600 USD z obiektywem. Osobiście uważam, że postęp w konstrukcjach aparatów cyfrowych wymusza (no, może niezupełnie, ale zachęca na pewno) niejako stosunkowo częsty upgrade - rachunek ekonomiczny jest prosty. Metal mnie specjalnie nie rajcuje, bo nie mam zwyczaju wbijać gwoździ w ścianę aparatem, ani nie ciskam nim o chodnik - moja córka przejęła po mnie 10-letniego D70, który ani za mojej, ani jej kadencji nie poniósł żadnego szwanku.
    Pozostają jeszcze obiektywy - 1,8/35mm DX, 3,5-5,6/18-200mm VR i 4/12-40 (te dwa ostatnie rzeczywiście ciężkie), ale córka używa leciutkiego 3,5-5,6/18-55 VR, który jest naprawdę świetnym obiektywem.
    A zatem: czy rzeczywiście waga aż tak się różni?

      #10 03.03.2015 13:05

    Patrząc na wagę i konstrukcję obiektywów Fuji, to odciążanie średnio im wychodzi. Pentax k-5 z dość sporym 16-50/28 jest tylko odrobinę większy od x-t1 z podpiętym 16-55, stałki Fuji też w większości do małych nie należą. Właśnie rozmiary szkieł, ich waga, a także cena (za biedny jestem :)) zniechęcają mnie do tego systemu (oraz błąd sterowania obiektywem w x-f1).

    kozodoj   8 #11 03.03.2015 15:01

    To jakiś artykuł sponsorowany? Bo tytuł zdecydowanie na wyrost w stosunku do zawartości.

      #12 03.03.2015 15:21

    Takie "artykuły" powinny być oznaczone tagiem "reklama".

    dhor   8 #13 03.03.2015 22:12

    @Rosward: Waga to nie wszystko. Likwidacja lustra, obiektywy bezpośrednio współpracujące z matrycą to także usunięcie kilku innych bolączek 'lusterkowych' - np. AF/BF (afterfocus/backfocus) - czyli precyzja ostrzenia. W szklarni 'lusterkowej' nieraz trzeba było dobierać odpowiedni egzemplarz szkła, aż się trafiło na taki ostrzący w punkt. Kolejny parametr to wytrzymałość migawki - w lustrzankach wynosi on konkretną liczbę podniesień lustra, itp. Waga to kolejny argument, a jeśli nie waga - to wymiary sprzętu (aparat + obiektyw). Olek z jakimkolwiek szkłem naleśnikowatym to takie poręczne i dyskretne narzędzie, że aż warte grzechu.

    Rosward   9 #14 04.03.2015 09:06

    @dhor: Odniosłem się jedynie do wagi, bo jest to jeden z najczęściej wysuwanych argumentów. Co do współpracy obiektywu bezpośrednio z matrycą i związaną z tym precyzją ostrzenia - tego bym akurat nie demonizował. Jak wiesz, nie ma w fotografii czegoś takiego jak ostrość absolutna. W warunkach laboratoryjnych może i da się wyłapać jakieś różnice, ale "w polu" to już jest hazard - o wiele bardziej na obraz wpływają poruszenia niż wady obiektywów.
    Ale tak naprawdę o wyborze kolejnego aparatu decyduje przyzwyczajenie - lustrzanek używam od co najmniej 25 lat i pewnie będę się tego trzymał. Dawno temu używałem przez parę tygodni Leicę - absolutne arcydzieło mechaniki, fantastyczna optyka, ale z ulgą wróciłem do swojego Nikona FE.

    RoninPn   12 #15 08.03.2015 21:52

    Portali nie pomyliłem, tu tez warto napisać cos o nowinkach w fotografii.

    Autor edytował komentarz.
    zyrol81   9 #16 16.11.2015 08:08

    Aż mnie zaciekawiło - z artykułu wynika, że jeżeli zmniejszę rozdzielczość zapisywanych zdjęć, zmniejszą się też szumy. Dobrze to rozumiem?