r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Rosja wypowiada wojnę gigantom takim jak Facebook, wymaga przechowywania danych osobowych w kraju

Strona główna AktualnościINTERNET

Rosyjska Duma Państwowa ustaliła regulacje, które mogą niebawem znacznie utrudnić działanie wielu dużych usług w tym kraju. Przepisy najbardziej dotkną takich gigantów jak Microsoft, Facebook czy Google. Dlaczego? Rząd tego kraju postanowił, że firmy wykorzystujące dane osobowe jego obywateli powinny wszystkie informacje na ich temat przechowywać na serwerach zlokalizowanych w Rosji. Czyżby szykowały się ogromne inwestycje w infrastrukturę wymuszone tymi przepisami?

Działania rosyjskich władz i służb często przypominają te, z jakimi możemy zetknąć się czytając informacje o kolejnych blokadach w Chinach. Choć państwo to nie izoluje się w aż tak widoczny sposób, wyraźnie czyni kroki mające na celu zbudowanie podobnej sytuacji. Firmy, które nie są firmami rosyjskimi nie będą mogły wysyłać jakichkolwiek danych użytkowników poza Rosję, dopóki nie zagwarantują, że te najważniejsze z nich i tak będą zlokalizowane tylko w kraju. W przypadku braku takich gwarancji, nawiązany zostanie kontakt z operatorami internetowymi w celu zablokowania dostępu do usług takich firm. Niezależnie od samych użytkowników z Rosji.

Cenzura w tym kraju nie jest niczym nowym, tylko w ostatnich tygodniach dowiedzieliśmy się o blokowaniu filmów na Youtube, które wzywały do demonstracji przeciwko prezydentowi Putinowi. Wcześniej, na początku maja w życie weszła obowiązkowa rejestracja blogerów – wszyscy z nich, którzy cieszą się określoną w ustawienie popularnością (liczone jest to na podstawie użytkowników ich blogów), muszą swojego bloga zarejestrować. Gdy tego dokonają, nakładany jest na nich szereg regulacji np. zakaz ujawniania tajemnic państwowych, rozprzestrzeniania oszczerstw czy publikacji materiałów pornograficznych.

r   e   k   l   a   m   a

Tak najnowsze zmiany jak i poprzednie decyzje łączy jeden czynnik Roskomnadzor – państwowa agencja telekomunikacyjna, która sprawuje pieczę nad wszystkimi tymi aspektami. To ona ściga niezarejestrowanych blogerów, to ona będzie odcinać usługodawców od rosyjskich użytkowników. To również ten organ zadba o to, aby wszystkie inne firmy zbierały informacje o obywatelach Rosji i przechowywały je w granicach kraju, a także wydawały na żądanie innych służb. Wygląda więc na to, że agencja ta, już i tak bardzo silna, zyska jeszcze większą władzę ograniczając swobody obywatelskie pod pozorem ich ochrony. Trzeba pamiętać o jeszcze jednym. Nowe przepisy to problem nie tylko dla firm zagranicznych, ale także lokalnych, założonych w Rosji. To, że tam funkcjonują nie oznacza przecież, że dane są przechowywane na serwerach zlokalizowanych w Rosji. Jeżeli działalność wiąże się z gromadzeniem danych osobowych użytkowników, również takie firmy zostaną dotknięte tymi regulacjami i będą zmuszone, do zainwestowania w serwery w kraju.

Zmiany mogą wynikać z informacji, jakie z pewnością wyjawił władzom rosyjskim ukrywający się tam Edward Snowden. Może to być realna walka z szpiegowaniem ze strony służb USA, a przy okazji pretekst, do jeszcze większego kontrolowania własnych obywateli. Wejdą one w życie za dwa lata, we wrześniu 2016 roku. Czas ten ma pozwolić przygotować się wszystkim zainteresowanym i przygotować taką infrastrukturę, która pozwoli funkcjonować zgodnie z przepisami. Nie wiadomo, jak na te zmiany zareagują światowi giganci. Póki co rzecznik Google odmówił komentarza na ten temat.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.