r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Rosja z rozmachem: chcieli zablokować pojedyncze witryny, zablokowali Wikipedię i Githuba

Strona główna AktualnościINTERNET

W ciągu ostatnich tygodni zintensyfikowały się działania rosyjskiej służby Roskomnadzor mające na celu zablokowanie rosyjskim internautom dostępu do witryn, które w ocenie przedstawicieli tamtejszej administracji mogłyby mieć negatywne skutki dla społeczeństwa. Administratorzy Wikipedii i Githuba otrzymali wezwanie do usunięcia pojedynczych witryn, które miały udostępniać treści niezgodne z rosyjskim prawem. Gdy ci odmówili, zastosowano blokadę, której efekty dość znacznie przerosły wstępne skromne postulaty.

Wymuszenie na rosyjskich dostawach Internetu blokady Wikipedii nie jest, jak mogłoby się wydawać, spowodowane chęcią odcięcia Rosjanom dostępu do niewygodnych dla władzy artykułów. Jej powodem jest bowiem artykuł dotyczący narkotyku w rodzaju haszyszu. Według rosyjskiej służby, jego treść zbyt szczegółowo opisuje proces uzyskiwania substancji, przez co zwrócono się do administratorów Wikipedii, aby ci usunęli artykuł. Odpowiedź była odmowna, a jej uzasadnieniem fakt, że autor artykułu powołał się na ogólnodostępne źródła naukowe. W związku z tym, Roskomnadzor zwrócił się do dostawców Sieci, aby Ci zablokowali możliwość dostępu do kontrowersyjnego artykułu.

Nieco inaczej sytuacja prezentuje się w przypadku Githuba. Przedstawiciele rosyjskich służb odnaleźli bowiem w repozytorium plik suicide.txt zwierający rosyjskojęzyczny tekst, który z dużą dozą czarnego humoru opisuje różne sposoby popełnienia samobójstwa. Jak deklarują administratorzy Githuba, Roskomnadzor zwrócił się do nich dwukrotnie w sprawie usunięcia potencjalnie szkodliwego dla rosyjskich umysłów pliku. Gdy to nie przyniosło pożądanej reakcji (Github stwierdził, że podlega prawu obowiązującemu w Kalifornii, a nie na terenie Federacji Rosyjskiej), służba zleciła zablokowanie kilku stron, z których można było pobrać suicide.txt.

r   e   k   l   a   m   a

W obu przypadkach dostawcy napotkali pewną niezwykle istotną trudność techniczną. Otóż zarówno Wikipedia, jak i Github wykorzystują szyfrowanie protokołu HTTP. Z tego powodu, dostawcy Internetu nie mieli możliwości zablokowania dostępu do konkretnych, niebezpiecznych według rosyjskich służb, stron. Jak nietrudno się domyślić, podjęto dość radykalną decyzję. W ten sposób rosyjscy internauci stracili dostęp do… całej Wikipedii i Githuba.

Reakcja administracji Wiki była szybka – opublikowano stronę zawierającą porady opisujące jak na wiele, mniej lub bardziej skomplikowanych sposobów, dostęp do Wikipedii można odzyskać. Zaproponowano na przykład wykorzystanie sieci tor czy VPN-ów, załączone zostały także szczegółowe instrukcje.

To nie pierwsze przypadki, w których w związku z zamiarem ograniczenia dostępu do danej witryny, całkowicie wyłączono do niej dostęp. Jak zauważają przedstawiciele skupiającej się na ochronie praw internautów Electronic Frontier Foundation, podobne komplikacje napotkały w ciągu ostatnich lat służby chińskie i irańskie. Te drugie, w pewnym sensie omyłkowo, zablokowały swojego czasu dostęp do wszystkich usług świadczonych przez Google. Dochodzi zatem do kuriozalnej sytuacji, w której dzięki niekompetencji rządów, HTTPS zamiast oferować internautom szyfrowanie i bezpieczeństwo, może jeszcze bardziej eskalować zjawisko internetowej cenzury.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.