r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Rosyjski haker aresztowany przez amerykańskie służby specjalne: dla Rosjan to „porwanie”

Strona główna AktualnościINTERNET

Amerykanie nazywają to „aresztowaniem” – dla Rosjan chodzi o „porwanie”. Spór o hakera Romana Walerewicza Selezniewa podzielił państwa, między którymi relacje w ostatnich miesiącach trudno nazwać nawet neutralnymi. Bez względu jednak na ocenę samego zdarzenia, bez odpowiedzi pozostaje pytanie o jurysdykcję w sprawach globalnej cyberprzestępczości.

W 2011 roku Roman Selezniew został zaocznie oskarżony przez prokuraturę w Seattle o oszustwa bankowe, kradzież tożsamości i liczne przestępstwa komputerowe, których dopuścić się miał na terenie stanu Waszyngton. Między 2009 a 2011 rokiem miał on włamać się do serwisów internetowych restauracji i sklepów, z których wykradał dane ich klientów, włącznie z numerami kart kredytowych. Następnie hurtowo sprzedawał przejęte zbiory danych, uzyskując na czarnym rynku ceny rzędu od 8 do 13 dolarów za kartę. Handel danymi odbywać się miał na popularnym forum carder.su, gdzie cyberprzestępcy otwarcie prowadzili między sobą interesy, płacąc za dane i usługi wirtualnymi pieniędzmi, takimi jak webmoney czy bitcoiny.

Do tej pory amerykańska prokuratura zdołała doprowadzić do aresztowania i skazania kilku innych ludzi związanych z carder.su, wykorzystując w tym celu zapisy ustawy Racketeering Influenced Corrupts Organizations (RICO) Act, pozwalającej na pociągnięcie do odpowiedzialności członków organizacji przestępczych za działania całej grupy. W wypadku Selezniewa sprawy się nieco skomplikowały.

r   e   k   l   a   m   a

Agencja prasowa ITAR-TASS poinformowała, że obywatel Rosyjskiej Federacji Roman Selezniew, oskarżany przez amerykańską prokuraturę o liczne cyberprzestępstwa, znalazł się w areszcie na należącej do USA wyspie Guam na Oceanie Spokojnym. Do jego zatrzymania nie doszło jednak na amerykańskim terytorium. Agenci amerykańskiego Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego oraz Secret Service przejęli Selezniewa na lotnisku w Male, stolicy archipelagu Malediwów, kraju będącego bądź co bądź niepodległą republiką.

Reakcja Rosyjskiej Federacji była szybka i zaskakująca. Roman Selezniew to bowiem nie byle kto – jest on synem rosyjskiego parlamentarzysty Walerego Selezniewa, deputowanego do Dumy Państwowej z ramienia Partii Liberalno-Demokratycznej Władimira Żyrinowskiego. Choć ta nacjonalistyczna partia nie jest u władzy, to jednak rząd Rosji błyskawicznie przyszedł w sukurs ojcu zatrzymanego, który oskarżył w wywiadzie dla mediów Stany Zjednoczone o porwanie jego syna.

W oficjalnym oświadczeniu Ministerstwa Spraw Zagranicznych RF całe zdarzenie również zostało określone jako faktyczne porwanie (фактическое похищение) rosyjskiego obywatela, przeprowadzone z pogwałceniem ustaleń bilateralnego traktatu z 1999 roku o współpracy w kwestiach kryminalnych między RF i USA. Uznano tę operację za ostatni z całej serii nieprzyjaznych kroków Waszyngtonu, jednocześnie potępiając postawę władz Malediwów, które wbrew istniejącym normom prawa międzynarodowego pozwoliły służbom specjalnym obcego kraju porwać rosyjskiego obywatela.

Ojciec zatrzymanego wzywa tymczasem rząd swojego kraju do działania: porwanie jest przestępstwem, nasz kraj musi chronić swoich obywateli, a mój syn powinien wrócić do Rosji – stwierdził w wywiadzie dla agencji ITAR-TASS. Co szczególnie ciekawe, w wywiadzie dla serwisu mk.ru stwierdził, że zarzuty stawiane jego synowi nie mają sensu. Roman nie może być hakerem, ponieważ jest inwalidą, ciężko rannym w wybuchu bomby w Marrakeszu w 2011 roku, i z trudem korzysta z komputera.

Rosyjski MSZ zapewnił, że robi co w jego mocy, by zapobiec powtórce z historii Wiktora Buta, zatrzymanego przez Amerykanów w 2008 roku w Bangkoku i przetrzymywanego w więzieniu w Nowym Jorku, gdzie odbywa karę 25 lat więzienia za nielegalny, zdaniem amerykańskich władz, handel bronią.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.