r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Rzut Okiem - Ghost Recon: Future Soldier

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Często jest tak, że gdy upatrzymy sobie jakąś serię to cieszymy się na każdą jej nową odsłonę. Twórcy do ogranej już mechaniki zmuszeni są z czasem wrzucić coś nowego - niekiedy uraduje to fanów, innym razem natomiast wywoła spore oburzenie. Absolutnym mistrzem wyprowadzania graczy z równowagi jest w tym względzie Ubisoft. Ekipa dopuściła się okropnej zbrodni, upraszczając w znacznym stopniu gry sygnowane nazwiskiem Clancy. Gdy już myśleliśmy, iż gorzej być nie może, mimo zmian sprawdziliśmy ile starego i dobrego Ghost Recona ostało się w Advanced Warfighter, firma serwuje nam oto znowu swoją nową wizję sagi o "duchach" - czyli Future Soldier.

Po zaprezentowaniu grywalnego fragmentu wczesnego kodu na tegorocznych targach Electronic Entertainment Expo poczułem niepokój. Tytuł ze starszymi odsłonami łączyło jedynie logo oddziału plus nazwa, nic ponadto. Widać było także sporą ilość zaczerpnięć z Tom Clancy’s Splinter Cell: Conviction, którego jak wiadomo nie ominęła fala „rewolucyjnych” zmian. Niedawno sam zasiadłem w niewielkiej sali, aby bezpośrednio zobaczyć, jak Ghost Recon: Future Soldier prezentuje się w akcji. Pokaz prowadził jeden z twórców, tłumaczący na bieżąco, co też dzieje się na ekranie. Pozostało mi raz jeszcze dokładnie przeanalizować dobrze znany fragment jednej z misji w tej nadchodzącej produkcji.

Jak nazwa wskazuje, przeskakujemy w przyszłość. Stare zabawki precz - na futurystycznym polu bitwy w modzie są przede wszystkim kamuflaże optyczne, w które naturalnie wyposażeni są także nasi żołnierze. Sam "mundur" posiada do tego swoisty egzoszkielet, poprawiający szybkość oraz wytrzymałość stawów, a mnóstwo czujników rozmieszczonych na ciele da dokładny opis stanu zdrowia wojaka plus informacje odnośnie naszego otoczenia. Broń dzierżona w rękach to także technologiczny majstersztyk, łączący w sobie wszystko - począwszy od wyrzutni rakiet, poprzez tradycyjny karabin, na tosterze i mikserze kończąc. Nieprawdopodobne? Cóż, twórcy zapewniają, że nad wieloma z tych „dziwactw” już od dawna trwają prace, więc bardzo możliwe, iż niebawem staną się one faktem.

r   e   k   l   a   m   a

Odbiegając od tego całego techno-bałaganu, warto wspomnieć o najważniejszym dla "duchów" udogodnieniu, czyli monitorowaniu terenu działań za pomocą satelity. To właśnie z kosmosu wykonywane są dokładne skany niewielkiego obszaru, gdzie od klasycznych zabudowań wyodrębnia się zagrożenie w postaci uzbrojonych po zęby żołnierzy, następnie zaś dane te przesyłane są wprost do naszego hełmu. Rzecz niezwykle ułatwia rozgrywkę. Jak wcześniej pierwszego lepszego delikwenta musieliśmy przytrzymać trochę na celowniku, aby jego dane oraz lokacja zostały zapamiętane, tak tu wystarczy jeden przycisk i po chwili "automagicznie" widzimy wszystkich nieprzyjaciół w sąsiedztwie.

1 2 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.