r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Samsung może dalej sprzedawać sprzęt, ale kary raczej nie uniknie

Strona główna Aktualności

Idąc za ciosem i zasądzoną w sierpniu karą miliarda dolarów dla Samsunga, Apple złożyło do sądu wniosek o zablokowanie sprzedaży 26 urządzeń, które naruszały jego patenty. Jednak zdaniem sędzi Lucy Koh, koncern nie potrafił jednoznacznie udowodnić, że klienci podczas wyboru sprzętu kierowali się zastrzeżonymi rozwiązaniami. Ujęte w postępowaniu urządzenia oferują szeroki wachlarz możliwości, z których te opatentowane przez Apple stanowią tylko małą częśćorzekła. Z tego powodu zablokowanie sprzedaży na terenie całych Stanów Zjednoczonych byłoby według niej zbyt dużą karą. Koh ponadto wskazała, że wiele modeli, których dotyczy wniosek, zostało już wycofanych z oferty.

Pomyślny wyrok nie oznacza jednak całkowitego zwycięstwa Samsunga. Południowokoreańska firma starała się dowieść, że przewodniczący ławy przysięgłych Velvin Hogan zataił swoją przeszłość i nie przyznał się, że w 1993 r. przegrał sprawę z Seagate, co doprowadziło go do bankructwa. Jako że w ubiegłym roku Samsung zawiązał ścisłą współpracę z Seagate, prawnicy wskazywali, że Hogan mógł celowo działać na ich szkodę w sporze patentowym z Apple. Sędzia Lucy Koh orzekła jednak, że Hogan podczas procesu rekrutacji do ławy przysięgłych nie ukrywał przeszłości, a tym samym dał wystarczające podstawy do „prześwietlenia” swojej osoby. Prawnicy Samsunga nie zdołali udowodnić, że postępowanie ławników było uprzedzone i sędzia oddaliła ich wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Zanosi się więc na to, że koncern nie uniknie zapłaty kwoty 1,05 mld dolarów na rzecz Apple.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.