Sandboxie jest bardzo dobrym i prostym w obsłudze programem do uruchamiania aplikacji w izolowanym srodowisku. Oferuje sporo możliwości, ale praktycznie nie wymaga od użytkownika zaawansowanej wiedzy i konfiguracji. Po 30 dniach przechodzi do ograniczonej wersji "nagware", wyświetlając okno z zachętą do zakupu - czyni to tylko raz po uruchomieniu systemu, gdy uruchamia się pierwszą aplikację w piaskownicy. Uruchomienie programu w piaskownicy (wersja free) odbywa się z woli użytkownika poprzez wybór "Uruchom w piaskownicy" po prawokliku na programie lub dokumencie. Sandboxie zastąpił w moim systemie program BufferZone, o identycznej zasadzie działania, gdy ten ostatni pojawił się wyłącznie w wersji komercyjnej (obecnie BufferZone na powrót jest udostępniany w wersji free (anglojęzyczna), wyłącznie 32bit, więc można porównać sobie oba programy).
Barnaba,dzieki ! Własnie mnie to dopadło-ale już jest wszystko O.K.
hmmmm na dobrą sprawę, to wystarczy darmowy comodo internet security z funkcją bezpiecznego uruchamiania...po co płacić za coś, co można mieć za darmo i w dodatku lepszego?????
@zgryzek dokładnie! Kurcze, ludzie wydają sądy kategoryczne nie znając w ogóle danego programu. Sandboxie nie oferuje nam 100% ochrony (a co taką oferuje? Defence Wall? Antiwirusy? Shadow Defender?...) jednak jako jedna z warstw zabezpieczeń Sandboxie sprawuje się aż za dobrze!Poza tym niedowiarkom przypominam, że Sandboxie została baypassowana tylko na ustawieniach Defalut! Kluczem jest odpowiednia konfiguracja każdej z piaskownic. Zainteresowanych odsyłam: http://www.wilderssecurity.com/showpost.php?p=1477699&postcount=8
@były sandboxowiec Zawsze łatwiej jest stwierdzić, że program jest bee i działa nieprawidłowo, niż zapoznać się z podstawowymi zasadami jego funkcjonowania! http://www.sandboxie.com/index.php?HelpTopics
@Dziury - miałem podobne obserwacja jeśli chodzi o otwieranie firefoxa w piaskownicy. Mimo ustawienia że ZAWSZE firefox musi otwierać się w piaskownicy uruchamiał się normalnie (miałem pełną wersję dla ścisłości która to obsługuje). Ponadto po aktualizacji liska, musiałem od nowa tworzyć piaskownicę dla liska a i tak uruchamiałem się w poprzedniej wersji (tej sprzed aktualizacji). Dlatego zrezygnowałem już na stałe z Sandboxie, poczekam na CIS 4 w którym piaskownica ma być wbudowana.
Program jednak jest nieszczelny: http://forum.antivir-polska.info/thread-1165-post-53263.html#pid53263
.• Przesadą jest, że program jest doskonały lub absolutnie bezpieczny..• Punktem krytycznym jest pamięć operacyjna chroniona jedynie zabezpieczeniami systemowymi..• Co z tego, że Sandboxie separuje dostęp do rejestru i plików, skoro to wszystko odbywa się na poziomie dysku twardego..• Nie ma, bo i jak może być, żadnej ochrony przeciw keylogerom, screenlogerom i.t.p..Mimo to, świadome używanie ochrony jaką daje Sandboxie daje poziom bezpieczeństwa zbliżony do używania bootowalnych nośników.W moim odczuciu, bo od 3 miesięcy nic nie złapałem, a w systemie mam jako ochronę WYŁĄCZNIE Sandboxie, program jest świetną alternatywą wobec zasobożernych aplikacje ANTY-cośtam.Po prostu zamiast robić ANTY- zrobiono coś pozytywnego = Sandboxie..
Bardzo przydatny program. W bezpłatnej wersji dostępny jest tylko jeden wydzielony obszar - piaskownica, kilka może sie przydać w przypadku gdy jednej używamy np do przeglądarki i ją czyścimy regularnie a w drugiej testujemy jakiś program i nie chcemy szybko tej piaskownicy wyczyścić bowiem go dobrze nie przetestowaliśmy jeszcze. A mając tylko jedną piaskownicę powiedzmy ze złapany zostanie jakiś syf z przeglądarki i trzeba by opróżnić piaskownicę ale jak opróżnimy to usuną sie nam pliki programu który testujemy, pliki tego programu też mogą zostać pozmieniane przez jakiegoś szkodnika, no i mając uruchomionego nawet w piaskownicy keyloggera może on sobie nas szpiegować więc trzeba piaskownicę opróżnić wtedy jak najszybciej.
@kubus94, jak już napisał cyfron, gdybyś co nieco poczytał o Sandboxie to byś wiedział, że wszystkie pobrane pliki znajdują się w piaskownicy a dopiero stamtąd trzeba je wyciągnąć. Wg mnie najlepsza ochrona, wszelkie aplikacje są pod kontrolą absolutną w izolowanym środowisku.
Bardzo dobry program zabezpieczający przed wirusami, szczególnie do surfowania w necie. Czekamy jeszcze na DefenseWalla, GeSWalla i Shadow Defendera :)
Nieocenione narzędzie pracy, ale tylko dla tych użytkowników, którzy rozumieją jego przeznaczenie. Po przeczytaniu wcześniejszych komentarzy widać, że wielu użytkownikom przeznaczenie tego programu jest obce. Mała rada - Uzytkowniku, przed użyciem (jakiegokolwiek programu) przeczytaj coś na jego temat. Wersja 3.40 jest dostępna od 30 września 2009!!!
Zainstalowałem i po chwili odinstalowałem... dlaczego? Bo doszedłem do wniosku, że ochrony w komputerze nie powinno się czuć - czyli nie powinna utrudniać korzystania z komputera. Niestety Sandobxie taki nie jest - miałem problemy bo gdy pobrałem dałem "zapisz jako" na jakimś zdjęciu program zapisywał je u siebie co powodowało, że nie mogłem odnaleźć go na pulpicie. Po za tym jest bardzo w porządku. Ale na razie nie instaluję. Mam Nortona i na razie mi wystarcza...
@Barnaba a mógłbyś podac jak bardzo ta wersja po 30 dniach jest okrojona?. Czy nadal mozna normalnie uzytkować zgodnie z przeznaczeniem czy jak to nieraz ma miejsce np. program antyspyware po 30 dniach nie usuwa syfów z systemu?
Osobiście nie polecam, używałem i praktycznie same problemy - już lepiej odpalić virtualboxa,wirtualna maszyna i w nim uruchamiać czy testować różne rzeczy, bez żadnych problemów...