Czym jest Scribus?
Kilka informacji dla osób, które nie zetknęły się ze Scribusem,
bądź Wolnym Oprogramowaniem w ogóle. Najważniejsza wiadomość jest
taka, że program jest w pełni darmowy, niezależnie od zastosowania.
Jego kod jest otwarty, co oznacza, że jeśli tylko dysponujemy
umiejętnościami, to możemy go dowolnie modyfikować. Można go nawet
sprzedawać, jednak cały czas musi być on oparty na licencji GNU
GPL, czyli kod własnych modyfikacji musicie również udostępnić.
Scribus rozwija się wręcz błyskawicznie, zdobywając coraz to
większe grono użytkowników.
Scribus powstał początkowo przede wszystkim na Linuksa, później
rozprzestrzenił się na inne platformy. Dla systemów Windows pojawił
się stosunkowo późno. Użytkownicy Linuksa mają Scribusa w zasadzie
w każdej dystrybucji. Bądź w instalatorze, bądź w oficjalnych
repozytoriach. Miałem okazję przetestować wiele dystrybucji i
jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby Scribusa w nich nie było (przy
tak ich ogromnej liczbie wszystko jest jednak możliwe). Pozostali
użytkownicy mogą ściągnąć Scribusa bezpośrednio z naszego serwisu
(dział Programy -> Biuro ->
Skład publikacji DTP), lub skorzystać z jego strony domowej -
www.scribus.net. Kolejna istotna
wiadomość jest taka, że Scribus został w pełni spolszczony, co
niekoniecznie jest powszechne wśród innych darmowych programów
DTP.
Zanim przejdę do właściwego przedstawienia możliwości programu, w
dużej mierze na przykładzie, wyjaśnię jeszcze czym jest DTP.
Napisałem już, że Scribus to program do składu tekstu. Najkrócej
można go nazwać programem do tworzenia publikacji, zarówno
elektronicznych, jak i drukowanych. Wiele osób myli tego typu
programy ze "zwykłymi" edytorami tekstu. Owszem, zarówno Word, jak
i Writer mogą być wykorzystywane do tworzenia wszelakich
publikacji, mają różne funkcje to wspomagające. Niemniej edytory
powstały do wprowadzania tekstu, a nie jego składania.
Nie jestem teoretykiem, więc wytłumaczę to na przykładzie.
Wyobraźmy sobie, że przygotowujemy jakąś broszurę do wydruku,
udajemy się do drukarni, a tam się okazuje, że coś się przestawia,
albo jakość publikacji nie przystaje do profesjonalnego wydruku.
Częściowo można to załatwić zapisując do PDF, który można
modyfikować tylko odpowiednimi programami. W większości przypadków
używany jest Acrobat Reader (bądź alternatywy), w którym nie trzeba
martwić się o zawartość.
Mimo wszystko klasyczny pakiet biurowy nie jest właściwy do
precyzyjnego zarządzania elementami na stronie. W sytuacji, kiedy
trzeba umieścić kilka kolumn, zaś pomiędzy nimi np. grafikę, to już
jest mały problem. W Wordzie, czy OpenOffice nie jest możliwe
umiejscowienie poszczególnych elementów co do milimetra.
W Scribusie, bądź innym programie DTP, umieścimy każdy element w
dowolnym miejscu, niezwykle precyzyjnie. Przydaje się to zwłaszcza
w cyklicznych publikacjach, gdzie ważne jest, aby za każdym razem w
tym samym miejscu (skorzystasz z tego samego projektu) poszczególne
elementy były w tym samym miejscu. Niemniej, Scribus nie jest z
całą pewnością programem do wprowadzania tekstu. Nie posiada
większości ułatwień i narzędzi, które są charakterystyczne dla
edytorów. Skład tekstu jest więc bardzo precyzyjnym rozmieszczaniem
elementów na stronie. Treść do nich można, a nawet powinno się
tworzyć w innym miejscu. Więcej szczegółów na ten temat
przedstawiam poniżej.
Początki pracy
Początkującym polecam skorzystanie z szablonów Scribusa (Plik ->
Nowy z szablonu). W programie znajduje się od kilku do kilkunastu
szablonów. Ich liczbę można powiększyć, ściągając dodatkowe ze
strony domowej programu. Ponadto w sieci znajduje się jeszcze wiele
innych (np. na łamach kde-files.org). Dzięki szablonom
przekonacie się na szybko, do czego służą poszczególne funkcje.
Spróbujmy jednak utworzyć całkowicie nowy dokument. Po otwarciu
programu pojawiają się zawsze opcje, dzięki którym już na samego
początku możemy ustalić wielkość i układ stron. Dobra rada już
teraz. Jeżeli zamierzacie coś drukować w jakimś powszechnie
dostępnym punkcie, to zapomnijcie o korzystaniu z wielu
zaawansowanych opcji. Na przykład przy wydruku dwustronicowego
dokumentu A5 najlepiej umieść wszystko na kartce A4. Przynajmniej
taki ma być efekt. Nie wszędzie po pierwsze posiadają drukarkę z
opcją A4, umożliwiającą dwustronicowy druk. Naszym dokumentem
będzie proste zaproszenie w jakimś niewielkim formacie, niech
będzie A5, stąd powyższe uwagi. Zaproszenie ma formę książeczki.
Całkiem niedawno sam miałem okazję takie wykonywać.

Rys. 1 Tworzenie nowego dokumentu
W Układzie dokumentu wybrana powinna
być pojedyncza strona. Rozmiar A4, orientacja Portret (czyli kartka
pionowo). Pozostałych elementów zwłaszcza liczby stron nie
zmieniamy. Klikamy OK i jesteśmy gotowi do rozpoczęcia pracy. Cała
filozofia pracy polega na tym, że projekt składa się z dwóch stron
A4. Na pierwszej znajdują się tylko i wyłącznie okładki, na drugiej
wnętrze. Drukowana jest wpierw strona pierwsza, następnie kartka
jest odwracana i strona druga. Jeżeli drukarka ma dupleks nie
trzeba tego robić. Za pomocą tak prostej sztuczki wydrukujemy je
wszędzie, czyli przedstawiłem dostosowanie do polskich, często
polowych warunków.
Rys. 2 Rzut oka na całą stronę z zaproszeniami
Interfejs Scribusa jest bardzo
intuicyjny. Wszystkie opcje znajdują się na samej górze, bądź w
pasku narzędzi, bądź w górnym menu. Często i tu i tu, bowiem pasek
narzędzi zawiera skróty do najczęściej wykorzystywanych opcji.
Znajdziemy na nim narzędzia rysunkowe, opcje związane z eksportem i
importem, powiększenie i parę innych.
Najważniejszym miejscem w programie jest główny obszar roboczy,
gdzie otwarty jest projekt. Wokół mogą znajdować się również liczne
okna dialogowe, uruchamiane automatycznie bądź na żądanie
użytkownika. Nad obszarem roboczym i z lewej strony znajduje się
linijka - pokazuje ona aktualne położenie kursora w poziomie i
pionie.
O czym powinno się pamiętać rozpoczynając pracę? Na początku należy
sprawdzić, czy domyślna paleta kolorów odpowiada naszym potrzebom i
możliwościom. Odpowiednie narzędzia znajdują się w Opcje ->
Konfiguracja -> Zarządzanie kolorami. Zwróćcie uwagę, czy paleta
odpowiada możliwościom drukarki (jeżeli drukujecie u siebie).
Jeżeli o tym zapomnicie, a coś będzie nie tak, wówczas program
zawczasu nas o tym powiadomi. Zapoznajmy się również bliżej z
pozostałymi opcjami. Wiele przydatnych rzeczy znajdziemy klikając
prawym przyciskiem myszki. Pojawia się wtedy tzw. menu
kontekstowe.
Poszczególne funkcje paska narzędzi górnego menu omówię w toku
tekstu. Sugeruję co jakiś czas zapisywać projekt. Niestety nie
istnieje opcja automatycznego zapisu.
Rozkład elementów
W większości prostych projektów będziemy potrzebować zaledwie dwóch
- trzech narzędzi. Zazwyczaj są to ramka tekstowa i ramka
graficzna. Czasem może wykorzystamy linię, bądź jakąś figurę
geometryczną.
W omawianym przykładzie niezbędne będą ramka graficzna i tekstowa
oraz figura geometryczna. Zacznę od końca.

Strona tytułowa/Okładka
Wpierw tworzymy bowiem prostokąt o rozmiarach kartki A5 (210x148
mm) znajdujący się w poziomie oczywiście. Wymiary ustalamy we
Właściwościach (F2) W zasadzie trzeba jeszcze uwzględnić marginesy.
Mają one zazwyczaj w okolicach 1 do 1,5 cm. Czyli prostokąt jest w
rzeczywistości mniejszy od formatu A5 o tę wartość, razy dwa
oczywiście (marginesy są w końcu z obu stron). Chyba, że w miejscu
wydruku nie jest to ważne. Zakładam, że jest. Reasumując, czym
mniejsze marginesy przy wydruku z A4 tym zaproszenie będzie bliższe
A5. Marginesy ustalasz na początku. Możesz je zmienić później,
klikając Strona -> Właściwości strony i wpisać odpowiednie
wartości. Prostokąt domyślnie posiada kolor. W menu kontekstowym,
we właściwościach znajdziesz odpowiednią opcję, żeby to
zmienić.
Rys. 4 Praca z dokumentem
Prawa połowa tego prostokąta to
okładka (wystarczy wziąć do ręki dowolną książkę, rozłożyć,
spojrzeć z góry i będzie wiadomo, dlaczego prawa). Przy jej
tworzeniu powinno się uwzględnić, że ewentualny rysunek nie może
zajmować całkowicie lewej połowy. Powód? Przy grubszym papierze
należy uwzględnić grzbiet. Rozwiązaniem jest pozostawienie ok 2 mm
pustych. Wspomniany rysunek utworzymy za pomocą ramki graficznej.
Jak to wszystko precyzyjnie zrobić? Idźmy dalej. Stworzenie ramki
graficznej oraz pozostałych elementów powinno poprzedzić kilka
czynności. Przyjrzyjmy się im.
Jeżeli w projekcie ma być większa liczba elementów, to sugeruję
skorzystanie również z Warstw. Osobną warstwą może być tło, osobą
tekst itd. Jeżeli włączymy warstwę tło, wówczas nie będzie można
edytować elementów z drugiej. Okno dialogowe dla warstw włączymy
klikając F6, bądź z górnego menu Okna -> Warstwy. Można w nim
dodać/usunąć nowe i edytować istniejące. Edycja polega na zmianie
nazwy oraz wyborze kilku atrybutów. Na przykład czy dana warstwa ma
być widoczna, czy drukowana, a może zablokowana całkowicie na
razie. W tym samym oknie przełączamy się pomiędzy warstwami. Każdy
obiekt jest przypisany domyślnie do włączonej aktualnie warstwy.
Można go jednak dowolnie przesuwać, wybierając z menu kontekstowego
(dostępne po kliknięciu prawym przyciskiem myszki) Przesuń do
warstwy -> Nazwa warstwy. Proponuję, aby, przynajmniej w
początkowej fazie edycji, osobną warstwą był utworzony wcześniej
prostokąt, czyli kontur zaproszenia. Zaś cała zawartość niech
znajdzie się w innej warstwie. Jeżeli uważasz, że zabawa z
warstwami nie jest potrzebna, bowiem zaproszenie nie będzie aż tak
skomplikowane, możesz sobie na to pozwolić. Wystarczy do tego
prosta sztuczka. Po stworzeniu zabezpieczamy (prawy przycisk myszki
i Jest zabezpieczony) obiekt i w ten sposób nie będziemy w stanie
przypadkiem zmienić jego położenia, ani wielkości. Warunek jest
taki, że obiekty nie są za blisko siebie i nie masz problemów z ich
zaznaczaniem (w razie czego Okna -> Struktura i możesz wybrać
obiekt ze spisu). Zresztą zawsze można zmienić koncepcję w trakcie
pracy i dodać/usunąć warstwę. Przy usuwaniu warto pamiętać o
pozostawieniu jej zawartości.

Rys. 5 Przykładowy dokument
Symbol ramki graficznej znajdziesz w
pasku narzędzi. Należy stworzyć ramkę w wymiarach mniej więcej
połowy prostokąta (na razie pracujemy na samej ramce, treść
później), uwzględniając naturalnie wcześniejszą uwagę odnośnie
grzbietu. Unikniemy wtedy nieprzyjemnego efektu wizualnego. Rysunek
nie musi zajmować całej okładki zresztą. Dobrze wygląda puste
obramowanie wokół rysunku. Tak do 5 mm. Z prawej strony robisz 5, z
lewej ok 7. W efekcie po złożeniu rysunek powinien znaleźć się
pośrodku strony. Obramowanie zrobimy pozycjonując ramkę graficzną.
Posłużą nam do tego linie pomocnicze. Tworzymy je przed wstawieniem
samej ramki.
Służą one m.in. do wyrównywania i przyciągania obiektów względem
siebie. Linie można utworzyć klikając lewym przyciskiem myszki na
linijce i przeciągając je w odpowiednie miejsce na stronie. Można
również bardzo precyzyjnie umiejscowić ją za pomocą Strona ->
Zarządzaj liniami pomocniczymi. W zależności od jednostki wpisujemy
odpowiednią wartość w pionie lub poziomie. Warto pamiętać, że
trzeba jeszcze włączyć ich widok (Widok -> Wyświetlaj linie
pomocnicze) oraz opcję przyciągania do nich (Strona -> Wyrównaj
do linii pomocniczych).
W tym przypadku będzie to linia pozioma. Po pierwsze umieszczamy
prostokąt precyzyjnie pomiędzy dwoma liniami pomocniczymi, które
powinny być idealnie w miejscu końców obszaru wydruku (czyli
marginesów). Łatwo to policzyć. Jeżeli margines to 10 mm, wówczas
wartość pierwszej linii będzie 10 mm. Natomiast linia z prawe to
szerokość A4 minus 10, czyli 200. mając te dwie linie nie będziesz
miał żadnych problemów z pozycjonowaniem pozostałych elementów,
przede wszystkim ze stworzeniem wspomnianego obramowania. Lewa
krawędź ramki tekstowej będzie więc o te parę milimetrów oddalona
od prawej linii pomocniczej. Tworzymy więc kolejną o wartości
pionie odpowiednio mniejszej. Dla ułatwienie powinniśmy również
wyznaczyć sobie za pomocą linii pomocniczej środek prostokąta.
Będzie to równo połowa kartki (nawet nie trzeba uwzględniać
marginesów). Lewy koniec rysunku wyznaczy linia o wartości większej
od pokazującej środek. Analogicznie wyznaczamy obramowanie górne i
dolne. Będzie to trochę trudniejsze, bowiem mamy za punkt
odniesienia tylko margines górny. Dla linii pokazującej dolny
koniec zaproszenia bierzemy pod uwagę tylko jego wielkość. Z kolei
samo obramowanie to dwie takie same wartości, równej prawemu z
pionowego. Zabrzmiało to wszystko być może skomplikowanie, lecz w
gruncie rzeczy to prosta, zaledwie paru minutowa operacja. W
dodatku wykonasz ją tylko raz, w dalszej części powielając tylko
efekty. Zawsze można zrobić to wszystko ręcznie, na tzw. oko.

W ten sposób mamy gotowy obszar, w
który można wstawić ramkę graficzną. Ale zanim to zrobimy proponuję
jeszcze jedną rzecz. Będzie to wstępny krok do stworzenia
zawartości wnętrza zaproszenia. Dotychczasowe kroki są bowiem
wspólne zarówno dla okładki, jak i wnętrza. Rozmiary się zgadzają,
w zaproszeniu tekst główny również powinien znajdować się z lewej
strony. Żeby nie bawić się później w kasowanie zawartości,
grzebanie w warstwach, można po prostu skopiować stronę i wkleić ją
na końcu (Strona -> Kopiuj). Parę kliknięć i można wrócić do
edycji okładki.
Ramkę graficzną po prostu wstawiamy w przygotowany przez linie
pomocnicze obszar. Skoro zaznaczyliśmy przyciąganie do nich, nie
powinno sprawić to większego problemu. Następnie musimy wybrać
obrazek źródłowy. Jego wielkość musi być dostosowana do ramki.
Sprawdzamy to we właściwościach ramki graficznej (przypominam, że
właściwości to F2, bądź opcja z menu kontekstowego), w zakładce
obrazek. Znajdziecie tam opcje do ręcznego, bądź automatycznego
skalowania obrazka. Czasem mogą się okazać niewystarczające i
konieczna będzie modyfikacja źródła, np. w GIMP.
Na okładce znajduje się również zazwyczaj odpowiedni napis. Można
go wstawić na obraz (zabezpieczając wpierw, lub dając na inną
warstwę sam rysunek), lub pod, ale wtedy trzeba zmniejszyć nieco
ramkę graficzną. Powinienem napisać o tym wcześniej, bowiem jest to
spora modyfikacja. Wszystko zależy od tego, czy na dole rysunku
będzie pasowała jakakolwiek czcionka. W każdym razie napis
wstawiamy za pomocą ramki tekstowej. Jej szerokość niech będzie
równa szerokości rysunku. W ten sposób nie będzie problemów z
wyśrodkowaniem napisu. W przypadku jednego, dwóch wyrazów można
pokusić się o wpisanie tekstu bądź bezpośrednio w ramce (dwa razy
kliknąć, bądź w edytorze artykułów (Edycja -> Edytuj tekst, lub
analogicznie z menu kontekstowego). W pierwszym przypadku wpierw
wpisujemy, później formatujemy. Tę drugą czynność wykonamy bądź z
górnego menu (Styl), bądź z odpowiedniej zakładki we
właściwościach. Jeżeli nie zaznaczymy konkretnego fragmentu tekstu,
to zmiany będą dotyczyć całej ramki. Inną metodą jest edytor
artykułów. Jest to osobne okno, w którym można wygodnie wprowadzać
tekst i ustalać różne opcje, ale nie zobaczymy już w nim np.
podglądu zmian czcionki, lecz dopiero po wprowadzeniu zmian. Jeżeli
nie wiecie, na jaką czcionkę się zdecydować, polecam skorzystanie z
opcji Dodatki -> Podgląd fontów. Swoją drogą przekonamy się
wtedy, która czcionka ma polskie znaki.

Rys. 7 Okładka zaproszenia z bliska
W zasadzie mamy już gotową okładkę.
Zaznaczamy wszystko i grupujemy (menu kontekstowe), po czym
kopiujemy i wklejamy pod spodem. W tym miejscu lepiej, żeby nie
mieć warstw. Ponieważ nie będziemy nic już edytować, można je
wyłączyć. W efekcie mamy mieć na stronie dwie okładki jedna, pod
drugą. W wielu miejscach nie życzą sobie linii obramowania.
Przyczyny są zapewne różne. Najlepiej wyłączyć kolor linii. Opcję
tę znajdziemy dokładnie w tym samym miejscu, co kolor wnętrza. Pod
napisem kolory zmieniasz tylko opcję na "ołówek" i wybieramy
kolor.
Zawartość
Zawartość to nic innego jak ramka tekstowa będąca tekstem
zaproszenia. Skoro skopiowaliśmy już wcześniej projekt strony, to
zamiast grafiki wstawiamy po prostu tekst. Można go wpisać ręcznie.
Jeżeli zaś ma być on rozbudowany, to polecam napisanie tekstu w
edytorze tekstowym i zapisanie w którymś z obsługiwanych przez
Scribusa formatów (odt, sxw, txt, html, csv, pbd). W trakcie
pobierania tekstu Scribus zaimportuje również jego formatowanie.
Wiele problemów mamy z głowy. Zdarza się czasem, że jakiś element
nie zostanie pobrany, jednakże z wersji na wersję to się poprawia.
Lewą część wnętrza można pozostawić pustą, dopisać inny tekst, bądź
nawet wstawić ilustrację. Z prawej strony również może się znaleźć
jakaś grafika. Postępowanie w takim przypadku już omówiłem. Ramka
graficzna i raz jeszcze ramka.

Rys. 8 Wewnętrzna strona zaproszenia - rzut okiem
Po stworzeniu środkowej części
grupujemy wszystko i wklejamy pod spodem. Czyli dokładnie ten sam
proces co z okładką. W zasadzie mamy gotowe zaproszenie.
Zakończenie pracy
Pozostaje nam wydruk, bądź zapisanie do określonego formatu. W
chwili Scribus jeszcze nie jest na tyle popularny, żeby można było
spokojnie przenosić dane w jego natywnym formacie. Sugerowałbym
zapis w PDF. To akurat można odczytać wszędzie i mamy 100% pewność,
że nic się nie poprzestawia. Również ingerencja z zewnątrz jest
wykluczona, jeżeli nie użyje się specjalnego programu do edycji
tego formatu (np. Acrobat). Większość osób używa jednak tylko
narzędzi do odczytu.
Rys. 10 Eksport do formatu PDF
Opcji przy PDF jest co niemiara.
Przede wszystkim istnieje kilka standardów PDF. Ich wybór ma
znaczenie w przypadku prezentacji, bowiem takowe można w tym
formacie zapisywać. W tym przypadku nie ma to większego znaczenia,
aczkolwiek albo dla pewności zapisz jakąś średnią wartość, bądź w
kilku. Ważne są z kolei osadzenie, bądź zamiana czcionek na krzywe.
Moim zdaniem, nie ważne z którego skorzystamy, byle czcionki były
zawarte w pliku. Jeżeli tego nie zrobimy, a użytych czcionek na
innym komputerze nie będzie to aplikacja odczytująca PDF będzie
chciała skorzystać z czcionek systemowych.
Z pozostałych opcji interesować nas powinna metoda kompresji.
Najlepiej jest w ogóle z niej nie korzystać - po co tracić na
jakości. Nośniki danych są teraz duże, zaś nawet w zwykłym punkcie
drukującym powinni mieć odpowiednio mocny sprzęt. W przeznaczeniu
powinno się zaznaczyć drukarka, ale jeżeli zapomnimy o tym, to w
zasadzie nic się nie stanie.
Mam nadzieję, że dzięki temu krótkiemu poradnikowi będziecie w
stanie rozpocząć przygodę ze Scribusem, zaś przedstawione wskazówki
przydadzą się Wam w praktyce.