Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Mam nowego laptopa - superrr !

Jestem posiadaczem nowego sprzętu.

Kilka dni temu znajomy zakupił nowego laptopa Asusa K53SC. Z zewnątrz fajny, brązowy kolor, niezbyt ciężki. Dobrze leży w ręku jak i na kolanach. Jak dla mnie poezja. Do tego mafukatura obudowy delikatnie chropowata, przez co ręce się nie męczą i nie pocą.

Procesor Intel i3 (2 rdzenie, 4 wątki), 4 GB Ram DDR3, karta graficzna NVIDIA GT 520MX (oraz oczywiście zintegrowana), a także 500 GB twardego dysku. Poezja sprzętowa (przynajmnie jak dla mnie). No ale nie o tym miał być wpis.

Katorga. yyy znaczy się przygotowanie sprzętu do pracy.

Oczywiście systemem zainstalowanym na dysku był Windows 7, 64-bitowa wersja. I tu się zaczyna główna część wpisu. Po zakupie należy dokonać pierwszej wstępnej konfiguracji gdzie laptop "szykuje się" do pierwszego uruchomienia. W tym czasie instaluje się kilkadziesiąt różnorakich programów. Cały proces trwał około 25 minut (Core i3 oraz 4 GB RAM !!!). W tym czasie mozna by zainstalować świeżą kopię systemu z normalnego nośnika. Po tych operacjach komputer pracował jak muł (dosłownie), chwilami miałem wrażenie, że to jakiś procesor 1 Ghz.

Uruchamianie systemu trwało 6 i pół minuty. Zabrałem się więc za czyszczenie systemu z tych "użytecznych programów". Usunąłem 32 programy, które tylko zasyfiały system. Jakież było moje zdziwienie, że wśród programów nie było antywirusa. W samym autostarcie było 18 wpisów, które uruchamiały się wraz z systemem. Takie czyszczenie trwało 35 minut. W między czasie okazało się, że kamera wyświetla obraz do góry nogami a głos jest bardzo cichy. Rozwiązaniem tych dwóch problemów okazało się zainstalowanie nowszych sterowników do kamery oraz karty dźwiękowej. Kolejne 20 minut wyjętych z życia.

Następnym krokiem było nagranie płyt recovery. Nagranie dwóch płyt zajęło Asusowi 40 minut. Po tych wszystkich operacjach (w sumie prawie 2,5 godziny) okazało się, że podczas logowania pojawia się czarny ekran i komp "wisi" jakieś 20 sekund i dopiero po tym czasie komputer pracuje normalnie. Rozwiązaniem problemu miało być zainstalowanie nowszych sterowników do chipsetu i karty graficznej (zintegrowanej). Niestety nie pomogło. Szukałem po różnych forach i lipa. Nie znalazłem skutecznego rozwiązania.

Po tych wszystkich perypetiach wkurzyłem się nie żarty i... sformatowałem dysk usuwając wszystko, łącznie z partycją recovery (miałem już zrobione płytki, wiec jakby co to można lapka przywrócić do ustawień fabrycznych) i zainstalowałem świeżą kopię systemu. Instalacja trwała 20 minut. Znalezienie i instalacja sterowników to kolejne 20 minut. Doinstalowałem kilka potrzebnych programów (10 minut) i lapek był gotowy do pracy. Całość trwała 50 minut.

Wnioski? A jakie tu mogą być wnioski?

Podsumowując przygotowanie laptopa do pracy z fabrycznym system 2,5 godziny. Działanie laptopa pozostawiało wiele do życzenia. Instalacja czystej kopii niecałą godzinę i laptop śmigał jak strzała.
Wnioski pozostawiam Wam, bo mi już ręce opadają.

Ja nie wiem, ja chyba jestem jakiś nienormalny, znowu wpis, w którym marudzę, ale coraz częściej w informatyce zdarzają się takie (jak powyżej, czy wpis z zeszłego tygodnia) absurdy, że aż głowa boli. No cóż takie jest życie.

Spis treści całości mojego blogowania znajduje się tutaj

sprzęt

Komentarze

0 nowych
Quest-88   15 #1 24.11.2011 23:44

Ło, ale z Ciebie masochista.

Ja ostatnio na lapie (ASUS A6R) zainstalowałem PCLinuxOS z LXDE. Potem tylko zassałem binarny sterownik do obsługi WiFi, LibreOffice 3.4.4, doinstalowałem Enlightenment 17 (obecnie domyślne środowisko), dodałem ikonki do iBara i.... zmieniłem tapetę. Nie wiem ile czasu mi to zajęło, ale do tej poru czuję ogromny szacunek do ludzi, którzy udostępnili taki prosty, szybki i kompletny system. :)

Te 4 GB ramu to chyba do obsługi systemu Microsoftu i softu partnerów? ;-) Mój śmiga przy ~384 MB. LOL!

  #2 25.11.2011 00:09

@Quest-88:
No fajnie, ale niektórzy być może chcą nieco dłużej popracować na baterii albo nie używać słuchawek przy pracy z komputerem :)

Oczywiście żartuję, bo PLCOS czy nowy OpenSUSE są w kwestiach zarządzania energią jak najbardziej na plus. Niemniej, co ma crapware do Microsoftu? Idźmy dalej, oskarżmy go o wywołanie efektu cieplarnianego :P

zoso71   8 #3 25.11.2011 08:29

Plug and Play parę lat temu sformułowane jeszcze zapewne parę lat... no comments

Druga sprawa: niestety ale zwykły użytkownik jest na z góry przegranej pozycji. Aż dziw bierze, że spece od marketingu w firmach wypuszczają takie dosłownie buble, bo większość konsumentów w końcu będzie psioczyć na firmę, która sprzedała sprzęt a nie na idiotę, który wymyślił, że to wszystko ma się zainstalować...

sla17   7 #4 25.11.2011 08:33

Nie widzę potrzeby w ogóle usuwanie tego wszystkiego, lepiej wypalić recovery (na wszelki wypadek) i postawić nową kopię, czystą, doinstalować kilka programów - i gitara :D

@Quest-88 - niektórzy potrzebują więcej, chcą sobie np. pograć, zrobić coś w Excelu - no a tutaj Linux przegrywa :D Zabawa z Wine IMO jest niepotrzebna i zawracaniem sobie tyłka, bo nie zawsze wszystko jest tak, jakbyśmy chcieli :D
Co ma syf producenta laptopa do MS? W czystej kopii MS daje WMP, IE, DVD Maker (czy jak to się tam nazywa) kilka gierek, painta, WordPada (który w siódemce do najzwyklejszego napisania np. podania wystarczy), który nie wpływa za bardzo na wydajność ;)
384MB RAM - nie wiem ile ty masz RAM-u, ale po co na 4GB kroić sobie wygląd, to, tamto żeby mieć jak najmniejsze zużycie RAM-u, skoro reszta leży niewykorzystana :D

  #5 25.11.2011 09:13

Pod tym względem widać pewną przewagę Apple i ich Macbooków, iMaców i Mac Mini.. po zakupie wystarczy odpalić komputer, poczekać 15-20 minut i od razu mamy system w pełni gotowy niemulący system gotowy do pracy bez oprogramowania firm trzecich. Restrykcyjna polityka ma swoje plusy.

IMHO Microsoft powinien coś z tym zrobić przy okazji kolejnych wydań systemu Windows albo niech przy instalacji będzie pytanie czy użytkownik chce, aby oprogramowanie takie i srakie zostało zainstalowane bądź pominąć ten krok i mieć czysty system z tym co dał Microsoft.. bo cierpi na tym Windows otrzymując miano muła a zainstalowany na czysto bez fabrycznego trialowego badziewia chodzi przecież przyzwoicie.

  #6 25.11.2011 09:15

"Te 4 GB ramu to chyba do obsługi systemu Microsoftu i softu partnerów? ;-) Mój śmiga przy ~384 MB. LOL!"

Znowu będzie zbiegowisko fanatyków linuxa ;-) Nie, Windows 7 nie potrzebuje 4GB ramu, na netbooku z Atomem i 1GB też sobie radzi wraz z youtube na Chrome i Excelem w tle :] Superfetch spełnia swoją rolę - jak RAM jest potrzebny to go zwalnia.

n33trox   6 #7 25.11.2011 09:57

Apple by sobie na to nie pozwolił. Sprzęt tej firmy to już najwyższa półka, za którą się płaci ciężkie pieniądze, a jak się płaci, to się i wymaga. Za zwykłe laptopy płaci się trochę mniej, jakby nie było.

Tak czy inaczej, tak się powinno właśnie robić po zakupie laptopa. Płytka z Win w łapki i do dzieła. Nawet nie ma sensu go odpalać po raz pierwszy, najlepiej od razu format i po problemie :)

wojti.   2 #8 25.11.2011 10:00

Miałem podobną sytuację do Twojej parę lat temu. Co prawda system nie włączał się tyle ile napisałeś, ale był masakrycznie przeładowany. Pierwsze co zrobiłem w domu to instalacja linuksa jako normalnego środowiska do pracy. Windowsa później odchudziłem, do tej pory służy mi jako środowisko do gier.

SalcefiX   7 #9 25.11.2011 10:08

Podobną historię miałem z laptopem Acera i Toshiby.

@n33trox - "Płytka z Win w łapki i do dzieła" - nie zawsze się tak da bo niektórzy producenci nie dają płytki z Windowsem. Można sobie zrobić płytki z partycji recovery ale tam są już wersje z tym całym syfem więc pozostaje tylko usunięcie go z systemu.

Akurat przerabiałem to wczoraj z laptopem Dell, ale tam na szczęście nawet nie było tego syfu dużo. Chyba z cztery programy tylko.

Vifon   5 #10 25.11.2011 10:26

@sla17
"niektórzy potrzebują więcej"
Dla Ciebie więcej, dla mnie mniej. To właśnie na Windowsie czuję się ograniczany. ;) No ale co kto woli.

StawikPiast   10 #11 25.11.2011 10:39

To i tak luzik. Asus potrafi tak przygotowac instalacje ze jedyny uzytkownik jaki jest nie ma uprawnień administratora. Wtedy uzytkownik nawet tego syfu odinstalowac nie moze a support Asus-a wtedy twierdzi ze to wina systemu (sa naprawde "niezli").

A co do mszczenia sie tej sytuacji na producentach to już to widac. Apple ma w przyszlym roku stac sie najwiekszym producentem PC, bo cala reszta to niestety chlam jak ten Asus. Sprzet w miare ok, ale reszta to o pomste do nieba wola. Z czystym W7 jest super ale zwykly Kowalski nie potrafi tego zmienic. W USA w sklepach MS-u instaluja czysta W7 jak ktos sie do nich zglosi, ale w Polsce nie ma takiej uslugi.

Semtex   17 #12 25.11.2011 11:34

@Shaki

Na ten czarny ekran jest rada ;)

w menu start wpisz services.msc -> wejdź w wynik wyszukania-> znajdź na liście dwie usługi nVidia-> jedna będzie się nazywała " Display Driver Helper Service" (lub podobnie)-> kliknij ją prawym myszy-> właściwości-> typ uruchamiania zmień na "ręczny", powinno skrócić czas czarnego ekranu ;)

Druga usługa nVidia to auto update, możesz również zmienić ją na ręczne uruchamianie, stery nie wychodzą codziennie ;)

Pierwsza usługa jest odpowiedzialna za manel sterowania nVidia, ręczne uruchomienie jest absolutnie bezpieczne, wyłączenie tej usługi powoduje jedynie zniknięcie ikony panelu sterowania nVidia z menu kontekstowego i jego niemożność uruchomienia co wcale nie powoduje błędnego działania samego sterownika, jednak ręczny typ uruchomienia dla tej usługi jest optymalny :)

  #13 25.11.2011 11:38

@StawikPiast

Większość serwisów tak instaluje Windowsa, ze niewiele sie to różni od tego co producenci serfuja użytkownikom :]

Frankfurterium   9 #14 25.11.2011 11:42

Jakiś czas temu wyhaczyłem troszkę lepszy sprzęt (i5 i 8 GB RAM), za to za sporo mniej. Efekt tygodniowego polowania na okazję w Allegro + goluśka wersja bez systemu (niech żyją Linuksy i/lub Windows z MSDNAA! :D). Wszystko działa szybciutko i tak, jak chcę. A recovery... Jakoś całe życie radzę sobie bez tego (ale wcale nie twierdzę, że to głupi wynalazek, nikomu nie odmawiam racji użytkowania).

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #15 25.11.2011 11:54

No niestety tak to wyglądało. To nie był mój pierwszy laptop tak przygotowywany, ale ten przeszedł wszelkie ludzkie pojęcie. 2,5 godziny to już gruba przesada.
@ semtex dzięki za info, sprawdzę czy to coś pomoże.

  #16 25.11.2011 13:41

Najgorsze nerwy to sa jak jeszcze producent wrzuci do laptopa najwolniejszy dysk 2,5" :]

  #17 25.11.2011 13:44

Dlatego ja cenie sobie mozliwosc zakupu komputera bez systemu. Ostatnio Dell XPS z wgranym FreeDOS. System postawiony w 30min + 2-3 godz aby doprowadzic go do calkowitej sprawnisci (sterowniki ze strony Dell). Ostatnio zainstalowalem Win7 na moim starym Dell latitude D520 (1gb ram, core duo1.6) i bylem zaskoczony, ze nie musze doinstalowywac zadnych sterownikow jak to bylo w przypadku WinXP. Debian + gnome3 lepiej sobie radza z tym demonem szybkosci (nie mowiac o lxde), ale Win732bit tez calkiem niezle chodzi.

skrzypek   12 #18 25.11.2011 14:02

@bartek46op
Dokładnie, przeważnie dyski są 5400 obr. i przez niego wszystko muli. Dedykowana karta, tysiące mb pamięci, i7 i inne cuda. Na co to komu jak dysk skutecznie spowalnia wszystko.

U siebie musiałem zainwestować w 120gb ssd i zewnętrzny 1tb. Teraz mam odpalone co chcę i nie muszę się martwić, że dysk nie nadąża :)

  #19 25.11.2011 14:16

Właśnie mnie dziwi moda na ilość rdzeni, ilość ramu oraz taktowania kart graficznych a na dyski to prawie nikt nie patrzy i jak X lat temu były 2,5" 5400rpm tak do dzisiaj są i skutecznie obrzydzają pracę. Na SSD (np. takim Vertexie lub chociaż tanim Agility 3) nawet najgorzej zamulony system z Photoshopem w autostarcie będzie fruwał :)

Wolfgar   7 #20 25.11.2011 14:26

@bartek46op to fakt w tych lapkach jest taki nędzny dysk, że aż woła o pomstę do nieba. Chciałem go wymienić na momentus xt ale aktualnie jest w cenie dobrego dysku SSD :/

  #21 25.11.2011 14:40

Niby można wymieniać na 7200rpm ale dalej czas dostępu na poziomie 12-16ms nie jest satysfakcjonujący, trzeba wybierać: albo wydajemy trochę grosza na mniejszy dysk SSD 80-128GB i stawiamy na nim system, programy których najczęściej używamy oraz inne rzeczy do których chcemy mieć szybki dostęp (ale gier nie ma sensu dawać na SSD, FPS nam nie wzrośnie) + kupujemy kieszeń za 30 zł i wkładamy tam naszego wyjętego HDD i podpinamy w razie potrzeby (chociaż teraz w wielu laptopach są już specjalne sanki które w miejsce CD-ROM pozwalają umieścić dysk 2,5") lub kisimy się na wolnym 5400/7200rpm ale za to stosunkowo tanim (kiedyś... teraz ceny chore) i z większą pojemnością...

  #22 25.11.2011 14:41

* miałem na myśli, że w wielu laptopach jest możliwość zainstalowania sanek na dysk w miejsce CD-ROM

Ave5   8 #23 25.11.2011 16:04

"mafukatura" - nieślubne dziecko makulatury z akupunkturą? :P

Co do tematu, już kiedyś to gdzieś napisałem, ale zawsze zastanawiało mnie czemu producenci nic nie robią z tym, że ich produkt jest nieużywalny w stanie świeżo z pudełka. A jeśli chodzi o doświadczenia osobiste, to:

- Pozdrowienia dla Samsunga za ten niemożliwy do przeskoczenia instalator przy 1 uruchomieniu, 30 minut w plecy a sam syf dodaje
- Lenovo kuzynki niewiele lepiej, szybszy 1 start ale więcej syfu

  #24 25.11.2011 16:14

"czemu producenci nic nie robią z tym, że ich produkt jest nieużywalny w stanie świeżo z pudełka."

Zapewne McAfee, Symantec i inni im płacą za promowanie ich produktów.. ale wszelkie ulepszacze, wspomagacze od producentów dublujące funkcje dostępne już standardowo np. w Windows 7 w dodatku nieaktualizowane (zrobili w 2009 i tak do dzisiaj zostało) to jest dopiero udręka -- mulące kobzy mające za zadanie spełniać funkcję opóźniania startu systemu..

Sytuacja podobna jak w Androidzie - często masa preinstalowanych aplikacji, które lubią sobie chodzić w tle i żreć dodatkowo baterie (i trzeba roota żeby je wywalić bo z poziomu menu Aplikacje tego się zrobić nie da)

Mateusz2598   3 #25 25.11.2011 17:57

@Shaki81,
sam posiadam ASUS K52JC o podobnych parametrach. Miałem dokładnie te same problemy u siebie podczas pierwszej konfiguracji. Zrobiłem dokładnie to samo, tyle że skorzystałem z płyty ze sterownikami dołączoną przez producenta. Tam odznaczyłem wszystkie programy prócz tych od sterowania klawiszami funkcyjnymi.

  #26 25.11.2011 18:04

Ludzie ja nie rozumiem waszych narzekań kupujecie laptopa wiedząc co na nim jest zainstalowane i narzekacie a czemu tak wolno sie uruchamia .System osobno i laptop osobno w czym problem?Sprzęt dla zwykłego klikacza ma działać,nie każdego pasjonuje zgłębianie wiedzy komputerowej ma działać i tyle

Igloczek   7 #27 25.11.2011 18:42

Miałem dokladnie takiego samego laptopa w rękach... Właśnie ze względu na to że "wolno chodził". Jak zobaczyłem listę programów, to stwierdziłem że szybciej będzie zainstalować system od nowa.

Za cholere nie wiem co kieruje Asusem żeby taki syf instalować. Ok - niech będzie dostępne dodatkowo, jak ktoś potrzebuje.

  #28 25.11.2011 22:45

@gnusiek (niezalogowany)
"Ludzie ja nie rozumiem waszych narzekań kupujecie laptopa wiedząc co na nim jest zainstalowane i narzekacie a czemu tak wolno sie uruchamia .System osobno i laptop osobno w czym problem?Sprzęt dla zwykłego klikacza ma działać,nie każdego pasjonuje zgłębianie wiedzy komputerowej ma działać i tyle"

Problem tkwi w tym, że ten "sprzęt dla zwykłego klikacza" nie działa jak należy. System osobno i laptop osobno -- tak tak nie ma problemu, szkoda tylko że na 10 laptopów znajdzie się 1 lub 2 bez systemu (wybrane Asusy, Delle i chyba jeszcze coś) :]

Fanboj O   6 #29 25.11.2011 22:50

"Co do tematu, już kiedyś to gdzieś napisałem, ale zawsze zastanawiało mnie czemu producenci nic nie robią z tym, że ich produkt jest nieużywalny w stanie świeżo z pudełka."

Tu się nie ma nad czym zastanawiać. Ilu znasz przeciętnych Kowalskich, potrafiących zainstalować system, wiedzących co to sterownik i mających wiedzę, jak szybko powinien chodzić windows na współczesnym komputerze?

  #30 25.11.2011 23:33

Ostatnio przesiadłem się na Fujitsu A530 (matowy, 4 GB RAM, i3, 320 GB). Pierwsze uruchomienie systemu ok. 30 minut. W zasadzie poza doinstalowaniem FF i TB nic nie trzeba robić. MS Office Starter 2010 w pakiecie, Nero itp. Dla przeciętnego usera wystarczy. Komp po prostu działa. Jest tylko jeden zonk. Nie da się doinstalować nowszych sterów do grafiki bez reinstalki systemu :/

xomo_pl   20 #31 26.11.2011 00:41

Ameryki nie odkryłeś tym wpisem, tak było, jest i będzie, chyba, że MS coś z tym zrobi ale wątpię bo im zależy na sprzedawalności a producenci też chcą zarobić dodatkowo i wrzucają ten crap bo mają za to kasę.
W moim vaio było 63 wszelakich aplikacji, z czego prawie 30 wyleciało, resztę zostawiłem bo potrzebna jest do poprawnego działania skrótów klawiatury, ustawień wydajności, sterowniki do różnych urządzeń i parę aplikacji, które są całkiem ok jak min manager karty wifi i bluetootha pozwalający na wygodne wyłączanie wifi i bluetootha, pasek w stylu rocketdocka i program do kamerki. U mnie dekrapizacja trwała z 40 minut i poszła bez problemów.

Laptop po instalacji też chodził fatalnie (mulił), teraz jest lepiej, format by jeszcze zwiększył wydajność ale kosztem kilku programów, które mi się przydają a których nie można pobrać nigdzie.
Proces instalacji trwał u mnie dość krótko jak na liczbę crapu, który był wgrany a start systemu trwał ponad 2 minuty, mimo to było to za dużo jak dla mnie, teraz to trochę ponad minutę ale korzystam z hibernacji więc system jest gotowy po ok 30-40sekundach do działania. Wydajność W7 po uruchomieniu na takim poziomie jak być powinna.

Parametry mojego vaio podobne: i3, 4GB RAM, Radeon HD5650.

BTW: i3 ma 4 rdzenie nie 2.

Głupotę zrobiłeś, że wywaliłeś partycję recovery, przywracanie z niej systemu jest o wiele wygodniejsze niż z płytek i trwa szybciej.
A wracając do wydajności: to mimo, że i3 ma ponad 2ghz to i tak przez większość czasu pracuje na ok 900mhz, przez co wydajność jest nie najwyższa i porównywanie jej z pc (które mają zazwyczaj plan działania na wydajność najwyższą) jest bez sensu i możemy odczuć tzw efekt 1 GHz (bo rzeczywiście procesor przez większość czasu pracuje na takiej mocy, chyba, że potrzebuje więcej); po przełączeniu planu zasilania z zbalansowanego na najwyższą wydajność uzyskujemy dopiero pełną moc procesora, niestety kosztem kultury pracy komputera.

  #32 26.11.2011 01:11

"BTW: i3 ma 4 rdzenie nie 2. "

Ma 2 rdzenie, system widzi jako 4 dzięki Hyper-Threading

"Głupotę zrobiłeś, że wywaliłeś partycję recovery, przywracanie z niej systemu jest o wiele wygodniejsze niż z płytek i trwa szybciej. "
Przywracanie wraz z całym syfem Asusa? Czy coś się zmieniło? Bo na Samsungach przywraca z fabrycznym badziewiem ;>

  #33 26.11.2011 10:28

@zomo_prl

i3 ma 2 rdzenie + 2 wirtualne (HT) - wystarczy w BIOSie włączyć. U mnie jest to domyślnie wyłączone. POza tym nie używam programów, które by tego wymagały.

Dodam jeszcze, że przy wyborze lapka kierowałem się ceną i... wielkością pamięci RAM. W tej samej cenie mogłem kupić lapka z i5, ale z 2GB RAM. Ale na to się nie zdecydowałem i nie żałuję :) RAMu im więcej tym lepiej :) Trochę niższa wydajność procka to nic w porównaniu z komfortem pracy bez buforowania danych w pliku wymiany i ciągłego mielenia dyskiem. Wygoda przede wszystkim :)

xomo_pl   20 #34 26.11.2011 16:43

@bartek46op
nic się nie zmieniło- przywraca z crapem u wszystkich producentów, Sony chyba oferuje nie które modele bez crapu ale drożej niż te same z crapem...
Czasem producenci do uznania gwarancji wymagają aby był zainstalowany system od nich, inaczej mogą nie uznać gwarancji więc trzeba mieć tą kopię systemu od nich w razie czego.
Kopia wykonana na płycie partycji recovery jest taka sama jak na dysku ale mieści się na kilku dvd (od 2 do 4 zależy od producenta) więc potwm przywracanie z niej jest mało wygodne i wolniejsze niż z recovery na HDD bo napędy w laptopach są wolne zazwyczaj...

Na samsungu nie ma tak dużo tego crapu, kolega ma i w sumie było tam dość mał badziwia bo ok 30-40, z czego część przydatnych programów samsunga więc nie jest żle. Ale to zależy od modelu...

@ juzo8
sam system używa tych wirtualnych rdzeni więc jest przydatne wbrew pozorom.

Między i3 a i5 dla normalnego użytkownika nie ma żadnej różnicy a im więcej RAM tym lepiej więc dobrze wybrałeś.


  #35 26.11.2011 18:25

To jest debilizm żeby gwarancja była uznawana na podstawie zainstalowanego OS. Jak miałem Della i problemy z płytą główną to serwisant przyjechał do domu (w ramach gwarancji) i na miejscu wszystko wymienił.. w Toshibie chyba podobnie działa, przez telefon się diagnozuje co nie działa, wysyłają część i instruują przez telefon jak dokonać jakiś prostych napraw (typu wymiana HDD, pamięci RAM)

xomo_pl   20 #36 26.11.2011 22:44

zależy od producenta i od podejścia serwisu (serwisanta), który widząc oprogramowanie nie od siebie naprawi sprzęt lub nawet nie będzie tego sprawdzał w ogóle ale możesz też trafić na serwisanta który sprawdzi i odmówi.
W karcie gwarancyjnej jest zapis, że gwarancja może nie być uznana jeśli komputer ma inne oprogramowanie systemowe niż te dostarczone wraz z komputerem.
A, że to debilizm to inna sprawa.
Jak oddawałem laptop do serwisu to nim przyjęli go poprosili o przywrócenie systemu z partycji recovery, więc kopie takowej warto mieć.
Masz laptopa na gwarancji NBD (Next Bussiness Day) i stąd wizyta serwisu w domu. Ale ta gwarancja jest dla wyższych modeli tylko, które kupują nie liczni więc większość ma nrmalny serwis D2D a naprawa trwa ok 2tygodnie.
Na internecie jest trochę historii z serwisem zwykłym dell i nie są to same pozytywy. NBD to inna "bajka"...

  #37 27.11.2011 00:29

Z tego co wiem i tak nie testują laptopa na oprogramowaniu które jest w nim zainstalowane tylko podpinają swój dysk / startują ze swojego nośnika (CD, pendrive) i stamtąd uruchamiają programy diagnostyczne.. no ale cóż może kiedyś ta pokrętna logika się zmieni i jeśli wbudowane narzędzie diagnostyczne (Dell ma takie coś, którymś tam klawiszem się odpala cały zestaw testowy przed bootowaniem systemu) wskaże np. problem z RAM to nie będzie konieczne odsyłanie całego sprzętu tylko odesłanie wadliwego elementu..

Chillout   7 #38 27.11.2011 09:29

Co tu mówić, ale po zakupie laptop z systemem powinno się od razu sformatować. Za dużo producent napchał dodatkowych programów "poprawiających" wydajność laptopa.

@Quest-88
Masochistą jest ten kto kupił razem z laptopem system i przeszedł na linuxa...

xomo_pl   20 #39 27.11.2011 20:03

tak, ale karzą przywracać by wykluczyć softwareowy problem- na domyślnym os'ie są wszystkie sterowniki, które byc musza i inne aplikacje więc łatwo w ten sposób wykluczyć ten problem.

Moim zdaniem wysyłanie samego uszkodzonego elementu jest bez sensu = trzeba wiedzieć jak go włożyć a nie wszyscy mają o tym pojecie a poza tym producenci nie będą mieli chęci naprawiać potem ewentualnych uszkodzeń powstałych przy montażu.

Sensowna jest gwarancja NBD od Della gdzie to serwi odwiedza klienta i stara się na miejscu naprawić sprzęt. Tyle tylko, że dotyczy ona droższych modeli..

Chillout, czasem dodają dobre aplikacje multimedialne, których nie pobierzesz znikąd potem, np sony daje kilka fajnych programów. Dlatego ja wolałem wywalić co nie potrzebuję i oczyścić rejestr...

Powerfeniks   4 #40 28.11.2011 21:50

Jesli chodzi o mojego acera to crapu najwiecej bylo w bezsensownych gierkach w ktore nigdy nie zagralem, jakis trial mcafee czy cos w tym stylu, obsluga energii ktora zostawilem ze wzgledu na zywotnosc baterii, stery ktore trzeba bylo i tak upgrade'owac oraz win7 emulator gier ;]

@sla-7 " nie wiem ile ty masz RAM-u, ale po co na 4GB kroić sobie wygląd.."
obejrzyj zrzut ekranu: "http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/989d0b08b461b810.html" i nie psiocz na temat wygladu, uzycie ramu po nizej 1Gb.

@lukasamd rany cuda u mnie wszystko dziala ;]

_Darkman_   1 #41 05.12.2011 00:12

ja po wielu zakupach komputerów do firmy, już od jakiegoś czasu kupuje tylko DELLe z gwarancją NBD i nie dość że to super gwarancja to nie ma na nich syfu, porządne wykonanie i i tak się psują :)