Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Specjalista ds. informatycznych rozpoczyna nową prace. Cz.2

Zachęcony pozytywnymi komentarzami z poprzedniego wpisu pokuszę się o kontynuację.

OK. pierwsze zadanie, praktycznie pierwszego dnia, Na jednym z komputerów z systemem Windows XP wyskakuje informacja, że system jest zagrożony. Zapytaj producenta o legalne...... itd., itd. No kurde co jest? Nielegalne oprogramowanie w szpitalu?? Dobra, szukamy serial – brak naklejki, Dokument zakupu kompa – brak. Pytam mojego przełożonego, gdzie mogę takowe rzeczy znaleźć. Nooo gdzieś u Pana w biurze coś powinno być. OK, faktura zakupu w księgowości, naklejki licencyjne znalazłem po dwóch dniach sprzątania swojego nowego biura. Spoko mamy system, teraz jakiś pakiet biurowy, pytam więc użytkownika czy może być OpenOffice a odpowiedź – a co to? No super, Na szczęście licencje na Office znalazłem podczas poszukiwania licencji na Windows. OK. I teraz się zaczęło Płatnik – nie miałem żadnego doświadczenia z tym programem, więc kilka dni szukania, czytania, kilka telefonów i już wiem, że Płatnik jest postawiony na SQL'u postawionym na Windowsie 98 u mnie w serwerowni. Acha to my mamy jeszcze Windows 98 no super. Oczywiście mój poprzednik nie podał mi hasła do bazy danych płatnika i nie jest osiągalny. No kurde żyć nie umierać. W ten sposób instalacja nowego systemu trwała prawie 2 tygodnie.

OK – pierwsze duże zadanie – przeprowadzić audyt posiadanego sprzętu – a tu? 60 komputerów z czego 15 to Windows 98 lub nawet 95 to takie sprzęty jeszcze działają??? Reszta Windows XP. Żeby było ciekawiej to znalazłem 40 nowych licencji na Windows XP. Karty katalogowe kompów gotowe. Dowiedziałem się kto i do czego używa kompa w pracy. Miesiąc strzelił jak diabli.

Następna sprawa audyt posiadanych sieci komputerowych (moja firma mieści się w 4 odrębnych budynkach). OK jedziemy budynek główny spoko sieć tylko po czorta tyle małych swithów i kilka kabli przez środek dwóch biur, ale działa – kiedyś to poprawię. Trzy kolejne budynki praktycznie nie mają sieci (po 2-3 kompy podłączone do sieci – wymagania o wiele większe). Będziemy budować nowe (kiedyś:)). W jednym z budynków 6 kompów, 2 bez sieci 3 w jednej sieci podłączone do Neostrady i ostatni z osobną Neostadą – po co dwie Neo w jednym budynku??? W drugim budynku 3 kompy podłączone byle jak,. W trzecim budynku ktoś rozbudował siec na 3 poziomy, skrzynki kable, swithe tylko... zapominał to podłączyć (a może nie zdążył, kto wie). Audyt sieci gotowy, opisane i rozrysowane. Prawie dwa miechy poszły.

Trzecie duże zadanie – przeprowadzić inwentaryzację magazynu zużytych części komputerowych – to my taki magazyn mamy? No ktoś zapomniał mnie o tym poinformować, ręce opadają. Wchodzę patrzę a tam z 50 kompów sobie stoi, Myślę – ciekawe czy coś z tego nadaje się jeszcze do pracy. Po jakimś miesiącu sprawdzania okazuje się, że złożyłem jakieś 10 komputerów, które są całkiem całkiem. Dobra – będziemy wymieniać najstarsze lub dokładać tam gdzie potrzeba. Magazyn opisany i 4 miesiące wyjęte z życiorysu.

Oczywiście cały czas rozwiązuje bieżące problemy pojawiające się w firmie. Więc mam te części i zaczynamy czyszczenie, składanie, instalację Windowsów (na szczęście licencje mam) i zaczynamy wymianę najstarszych. Wykorzystanie najstarszych poszła gładko, 5 wymieniłem, zrobiłem 5 nowych stanowisk, no to ludzie już chwalą jakiego to mamy dobrego informatyka, zna się na wszystkim i w ogóle jest fajnie. Super, co mogłem to poukładałem, nawet w międzyczasie udało mi się wyprosić o nowego kompa dla mnie, o dziwo zakupiono dla mnie nowego i drugiego do wykorzystania jako serwer. Zabieram się więc za instalację nowego sprzętu. Instaluje system, konfiguruje serwer plików, Instaluje SQL, przenoszę płatnika ze starego Windowsa 98 i stawiam serwer WWW, tylko gdzie jest nasza strona??? Okazuje się, że na zewnętrznym hostingu, do którego oczywiście nie mam haseł. No ręce opadają. Po wielkich walkach serwis WWW jest już na moim serwerze. Nowy serwer działa. Prawie 2 miesiące poszło, zanim to wszystko jakoś do kupy pozbierałem w jeden serwer.

No to już jestem w domku teraz wcielamy w życie nowe pomysły, pomysłów pełna głowa, tylko, że kasy brak. No normalnie super. Przychodzi więc dyrekcja i mówi, że w dwóch mniejszych budynkach trzeba zakupić i podłączyć komputery, tylko, że nie ma kasy na te kompy tym bardziej na rozbudowę sieci a więc na razie trzeba to jakoś szybo, prowizorycznie podłączyć. No super, kompy kupujemy polesingowe i doklejam te komy do istniejących sieci. Dochodzi do takiego absurdu, że mam 5 kompów podłączonych za pomocą 6 małych swithów.

No Specjalista zaliczył 1 rok w pracy:) A co dalej to zależy już od Was drodzy czytelniczy. Czekam więc na Wasze opinie.

Spis treści całości mojego blogowania znajduje się tutaj

inne

Komentarze

0 nowych
djDziadek   16 #1 18.04.2011 10:25

Jak to mówią - prowizorka jest wieczna - zresztą sam to przerabiałeś po przyjęciu się na to stanowisko, ale nie martw się - tak działają firmy, które oszczędzają tam "gdzie nie widać" a pieniądze potrzebne są spore - nie tylko u Ciebie takie "kfiatki" się zdarzyły :)

Samurai   15 #2 18.04.2011 10:34

trochę chaotyczne, ale przyjemnie się czytało. czekam na cz. 3 :)

MaXDemage   17 #3 18.04.2011 10:40

@djDziadek
AD Prowizorka - Święte słowa.

@Autor wpisu:
Witamy w dalekim polskim informatycznym średniowieczu. Nie jesteś pierwszy w takiej sytuacji i nie jesteś ostatni. A kwestia pieniędzy... cóż. Dawno już przyzwyczailiśmy, że z komputerami jest tak - że każda firma chce ich jak najwięcej i jak najnowszych, ale k*** żeby za nie zapłacić to już nie łaska. Dlatego w wielu firmach wciąż działają W95, W98, i leciwe PentiumyII. :D

Jaahquubel_   12 #4 18.04.2011 10:55

Komputer - urządzenie, dzięki któremu wykonujesz dwa razy szybciej pracę, której bez niego w ogóle byś nie miał.

oprych   12 #5 18.04.2011 11:03

To Cie pocieszę ;)

U mnie na jednym z komputerów jest jeszcze UNIX z połowy lat 90 ;P
I niestety nie można go wyrzucić bo korzystamy z bazy danych na tym kompie. Ostatnio pozbyli się 95, ale 98 jeszcze się zdarzają :)

W dodatku jest jeszcze sieć MSWiA i ich serwery :P

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #6 18.04.2011 11:19

He he czyli jednym słowem - nie jestem sam w takich walkach. To mnie bardzo cieszy :)
Ale tak niestety w tej chwili wygląda moja praca.

Druedain   13 #7 18.04.2011 12:47

Czekam na część III!

zoso71   8 #8 18.04.2011 12:52

A co będzie jak ktoś po Tobie przyjdzie do "firmy"? Ano tradycyjnie: "Kto wam to R O B I Ł??? Ręce opadają..." ;-)

Połechcę ciut Twoje Ego i poproszę a cd. ;-P

n33trox   6 #9 18.04.2011 13:00

Taki specjalista to skarb :)

Czekam na część trzecią.

  #10 18.04.2011 14:00

A z jakiego oprogramowania specjalistycznego korzysta szpital ? Czy są w komputerach jakiejś specjalistyczne interfejsy do podłączenia urządzeń np. diagnostycznych ? Jak rozwiązałeś problem z kopiami zapasowymi np. danych pacjentów, zdjęć rentgenowskich ?

FaUst   11 #11 18.04.2011 14:34

Obstawiam, że kolega nie musi się tym martwić bo dane, zdjęcia etc pewnie są papierowe i tylko takie ;)

  #12 18.04.2011 14:43

Wpis całkiem ciekawy, motywuję do pracy i czekam na part III :]

Kranken   2 #13 18.04.2011 15:22

Również czekam na cz. III

U nas w szpitalu udało się całkowicie wytępić 98!

Kranken   2 #14 18.04.2011 15:22

Również czekam na cz. III

U nas w szpitalu udało się całkowicie wytępić 98!

Vanshei   14 #15 18.04.2011 16:35

przynajmniej nie możesz narzekać na nude w pracy ;)

  #16 18.04.2011 16:51

zoso71 : Przynajmniej dokumentacja zostanie.

Jak powiedział ktoś wyżej:
Trochę chaotyczne, ale bardzo ciekawe.
Mam nadzieję, żę będzie część trzecia (i następne - ze szczegółami).

CZARNY15   4 #17 18.04.2011 18:38

Czekamy do następnego poniedziałku. :)

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #18 18.04.2011 19:01

Wpis się produkuje, ale spokojnie powoli - wszystko w swoim czasie. Na razie pokrywajcie moje miejsce pracy :)

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #19 18.04.2011 19:01

pokrytykujcie :)

GBM MODERATOR BLOGA  19 #20 18.04.2011 19:37

Shaki81: bardzo dobrze że mówisz o takich rzeczach, przede wszystkim pokazujesz że informatyka to nie tylko siedzenie i pierdzenie w stołek, za przeproszeniem ;)

Jest to ostry zapiernicz, szczególnie w naszym kraju, gdzie (jak to dobrze określił MaXDemage) w dalekim polskim informatycznym średniowieczu, jest naprawdę bardzo dużo do zrobienia. Sam będąc w technikum mam świadomość jaki jest stan informatyzacji służby zdrowia w Polsce, nie mówiąc już o innych instytucjach bądź przedsiębiorstwach.

Twoje wpisy można zaliczyć do kategorii pouczających komputerowych anegdot, które jak najbardziej mi odpowiadają :)

Pozdrawiam, i czekam na następne wpisy ;>

  #21 18.04.2011 22:04

Interesujące jak i część I. Z niecierpliwością czekam na cześć III.

nitro2012   10 #22 20.03.2014 20:10

"swithów" - switchów, albo bardziej ładniej przełączników