r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Sharp LL-S201A — dobry kompan dla Windows 8

Strona główna Aktualności

Minęło prawie pół roku od pojawienia się Windows 8 z nowym interfejsem Modern UI, który może być łatwo obsługiwany przy pomocy dotyku. Adopcja nowej filozofii obsługi przebiega jednak z trudem — tabletów i notebooków z dotykowym ekranem, wyposażonych w najnowsze dziecko Microsoftu jest nadal niewiele. Jeszcze gorzej przedstawia się sprawa jeżeli chodzi o sprzęt stacjonarny, czyli monitory. Obsługa pionowo ustawionych ekranów poprzez dotyk jest nieergonomiczna i na dłuższą metę męcząca. Producenci monitorów zaczynają jednak w końcu coraz śmielej prezentować modele potrafiące wykorzystać możliwości „Ósemki”. Jednym z nich jest Sharp LL-S201A o przekątnej 20 cali z obsługą 10 punktów dotykowych jednocześnie, który właśnie wkracza na rynek.

Monitor korzysta z podświetlanej diodami LED matrycy wykonanej w autorskiej technologii Sharpa o nazwie UV2A (stosowanej w niektórych telewizorach tego producenta), co ma gwarantować obraz o wyjątkowo żywych kolorach. Sharp znany jest z produkcji dobrych paneli LCD, należy więc przyjąć, że nie są to czcze przechwałki. Ekran ma rozdzielczość 1920x1080 pikseli, charakteryzuje się kontrastem statycznym 3000:1 i podświetleniem 250 cd/m2. Czas reakcji matrycy podany przez producenta (gray to gray) to 5 ms. Monitor posiada wbudowane głośniki oraz złącza HDMI, MHL i DisplayPort.

Monitor można obsługiwać nie tylko palcami — z zestawie znajdziemy także rysik i to z 2-milimetrową końcówką, zapewniającą znacznie większą precyzję niż powszechnie stosowane rysiki 6-milimetrowe. Producent pomyślał również o dwóch trybach aktywności ekranu — pierwszy reaguje wyłącznie na rysik, a drugi dopuszcza dodatkowo użycie rąk. Do listy udogodnień należy dodać możliwość programowego obracania ekranu o 180 stopni, aby pokazać jego zawartość osobie siedzącej naprzeciwko, bez konieczności obracania monitora.

r   e   k   l   a   m   a

Jednak największym wyróżnikiem tego modelu wydaje się być jego uniwersalność. Z jednej strony, można go oczywiście postawić na biurku, czy powiesić na ścianie, z drugiej zaś, przy wadze raptem 2,3 kg, 25 mm grubości i odpowiedniemu ukształowaniu obudowy, można go spokojnie położyć na stole, czy wręcz trzymać na kolanach, co w obu przypadkach jest dużo bardziej ergonomiczną pozycją do obsługi dotykiem. Taka obsługa komputera z 20" ekranem wydaje się na pierwszy rzut oka dyskusyjna, ale może znaleźć szereg zastosowań biznesowych — np. do prezentowania ofert klientom. Również w domu, wraz z powiększającą się liczbą aplikacji Metro będzie nabierała coraz większego sensu. Ogólnie jest to dużo bardziej uniwersalna konstrukcja niż np. opisywana przez nas blisko rok temu Iiyama ProLite T2233MSC.

Wszystko to brzmi bardzo obiecująco i chciałoby się powiedzieć, że to idealne rozwiązanie „dla mnie”, niestety zapał mocno studzą trzy mankamenty. Po pierwsze, cena wynosząca około 4 tysięcy złotych. Po drugie, brak wbudowanego odbiornika umożliwiającego bezprzewodowe przesyłanie obrazu w technologii Intel Wireless Display (a przynajmniej na razie nic o takowym nie wiadomo), co znacznie utrudni wykorzystanie atutów monitora. Jakby tego było mało nie posiada on wbudowanego akumulatora i cały czas musi być podpięty do źródła zasilania.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.