Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Mac OSX - wyciąg z mitologii

Właśnie na stronach Microsoft’u pojawił się dział pokazujący przewagę nowego systemu Windows 7 nad konkurencyjnym Mac OSX. Apple niedawno, po premierze Siódemki zrezygnował ze swojej dowcipnej kampanii „Get a Mac”, z kolei Microsoft uznał, że jest to dobra okazja do podebrania klientów jabłkowej konkurencji. Na okoliczność tego wydarzenia Michał Majchrzycki napisał tekst. No i jak zwykle rozpoczął się prawdziwy pojedynek na różnej wagi argumenty. Wśród nich pojawiły się też te tradycyjne, z których kilka postaram się sam skomentować.„... softu na maka jak na lekarstwo, cena tez nie rozpieszcza. Brak wsparcia GUI dla niepelnosprawnych itd.”

„O sile systemu stanowi dostępne na niego oprogramowanie. Moje ulubione porównanie z allegro:?- gry pc: 10000.?- gry mac: 80.?Podobnie jest z oprogramowaniem użytkowym. Amen.”

Cena faktycznie nie rozpieszcza. Głównie w Polsce. Z drugiej strony żadne zaklęcia nie zmienią faktu, że konstrukcja wszystkich produktów Apple stoi na najwyższym poziomie. Praktycznie każdy nowy model komputera, monitora, telefonu od Apple jest konstrukcyjnym cackiem. Nie ma lipy z jakimiś dziadowskimi plastikami, niepasującymi i trudno dostępnymi gniazdami (o ile są), skrzypieniem, zacinaniem itp. itd. Na stronach Apple dostępne są filmy pokazujące proces produkcji np. obudów najnowszych MacBook’ów - obrabiarka cyfrowa z jednego kawałka aluminium wycina misterną konstrukcję, w której montowane są moduły podzespołów. Warto obejrzeć, robi wrażenie - w języku lengłydż. Można spodziewać się, że w najbliższym czasie obudowy komputerów i telefonów Apple zyskają całkowicie nowy wymiar. Firma właśnie przejęła producenta specjalnego stopu o nazwie Liquidmetal. Jeżeli wierzyć ekspertom, jest to metal o niespotykanych właściwościach, 2,5 raza twardszy od tytanu, odporny na zarysowania, odporny na działanie związków chemicznych, niesłychanie sprężysty, a do tego lekki jak plastik.

Zawsze intrygowało mnie, po co w większości popularnych laptopów montowane jest mnóstwo guziczków na obudowie. Do włączenia przeglądarki, do regulacji głośności, jakieś magiczne guziki do odzyskiwania systemu i włączania Wi-Fi lub Bluetooth. I do tego stado jarmarcznych nalepek, po których zostają kleiste plamy. Pomagają w sprzedaży? W laptopach Apple jest jeden guzik i nigdy nie odczułem potrzeby posiadania jakichkolwiek dodatkowych. Ten jedyny ma konkretne zastosowanie - służy do włączenia lub wyłączenia komputera. Oczywiście możemy sterować parametrami pracy - głośność, jasność ekranu, podświetlenie klawiatury - ale służą temu zwykłe klawisze klawiatury. I to jest ok, ale trzeba było to tak właśnie zaprojektować, uwzględnić te funkcje w elektronicznych bebechach i zaplanować ich obsługę w systemie.

Wpływ na cenę takiego stylu projektowania jest na pewno istotny. Produkcja, materiał, nakłady na badania, wdrożenie, testy - każdy z tych elementów na pewno kosztuje więcej niż gdyby wszystko odbywało się metodami „tradycyjnymi” - wtryskarka, plastik, garść śrubek i osiem guzików. I nie chcę w tym miejscu pomniejszyć wartości produkowanych w ten sposób urządzeń (chociaż ten styl mi się nie podoba) - często parametrami biją na głowę produkty Apple, są szybkie i wydajne. I tańsze. A jednak Apple ma swoich odbiorców i to całkiem licznych. W Polsce bezwzględnie portfel muszą mieć gruby planując zakup nawet najprostszych modeli, ale za oceanem dysproporcje aż tak bolesne nie są. Dlaczego? Nikt jeszcze mądrze na to nie odpowiedział. Jednak jak widać na całym świecie są ludzie, dla których prostota, elegancja i jakość mają istotne znaczenie. Potencjał tej grupy doceniają także inni producenci, każdy ma w ofercie sprzęt z tzw. wyższej półki np. Sony Vaio czy Dell Adamo, na które przeciętny użytkownik też nie może sobie pozwolić (w Polsce ceny powyżej 6000 złotych) mimo, że ich parametry nie odbiegają od tych proponowanych przez Apple. Bywają lepsze, bywają gorsze jednak nabywców nie brakuje mimo nierzadko cen wyższych niż żąda Apple.

Powszechnie pokutującym mitem jest ten o braku oprogramowania. Jeżeli spojrzymy na to przez pryzmat mnogości tytułów, to można w pewnym stopniu takie wrażenie odnieść. Popularność Windows sprawia, że ilość i jakość aplikacji dostępna na tę platformę bywa faktycznie imponująca. Jednak zapewniam - na komputery Apple dostępne są wszystkie możliwe typy oprogramowania dla większości zastosowań. Podobnie jak w Windows są wśród nich pozycje wybitne i są śmieciowe, płatne i bezpłatne, standardowe i innowacyjne. Dobrym przykładem są programy graficzne, które dzisiaj dostępne są zarówno na Windows jak i na Mac OSX, chociaż to Macintosh był platformą, na której się one urodziły. Adobe, Macromedia, Quark i cała masa innych producentów przez długie lata funkcjonowało tylko w środowisku makowym. Gdy kolejne wersje Illustratora i Freehanda wyznaczały nowe standardy w projektowaniu grafiki, na Windows raczkował pierwszy Corel będący wtedy uosobieniem budżetowej lipy. Photoshop przez długie lata był przedmiotem westchnień użytkowników Windows, aż do czasu gdy Adobe (nie bez problemów) przeportowało pakiet. Ale to tylko przykłady ekstremalne, pozycja tych aplikacji jest do dzisiaj niezachwiana w środowisku Apple (o ile się nie mylę, to Adobe ma większe przychody ze sprzedaży wersji Mac OSX swoich pakietów). Wystarczy wizyta na macupdate.com, żeby się przekonać, że na Maka dostępnych jest dziesiątki tysięcy najróżniejszych aplikacji w każdym możliwym segmencie zastosowań.

Zarzut wobec Apple braku wsparcia dla osób niepełnosprawnych jest nietrafiony. Od zawsze jak pamiętam w systemach były obecne funkcje ułatwiające pracę osobom z dysfunkcją wzroku, a także z dysfunkcją ruchową. Nic się nie zmieniło do dzisiaj, nadal pod wspólną nazwą „Ułatwienia Dostępu” (Easy Access) można dostosować środowisko do własnych potrzeb i oczekiwań ze sterowaniem poleceniami głosowymi na czele.

„... mac osx nie mogę zainstalować na zwykłym pc, a więc podziękuję, nawet jeśli bym zainstalował to zero obsługi sprzętu, bo nie od dziś wiadomo, że apple ma tylko system dla sowich pc z metą za +50% ceny ...”

„Gdyby system MAC OS X można było legalnie, bezpiecznie i stabilnie używać na komputerach nie Apple, to już dawno bym go kupił oryginalnego. Niestety, ale za komputer Mac nie mam zamiaru płacić.”?

Nigdy nie było inaczej. Model biznesowy Apple oparty jest właśnie o takie podejście - własny sprzęt z własnym systemem, produkt kompletny. I jakby to nieelegancko dzisiaj wyglądało, sprawdza się nad wyraz dobrze. Elegancja nie ma oczywiście nic do rzeczy, to po prostu biznes. Jest oczywiste, że celem Apple nie jest zdobywanie kolejnych klientów za wszelką ceną - gdyby tak było zapewne uwolniliby swój system i weszliby w bezpośrednie zwarcie z Microsoftem z wszystkimi tego konsekwencjami. Ale dlaczego Rolls Royce do dzisiaj robi tylko 100 samochodów rocznie i do tego ręcznie? Dlaczego PlayStation nie jest zgodne z Xbox? Dlaczego nożyki od Wilkinsona nie pasują do maszynek Gillette? Dlaczego w Anglii jeżdżą lewą stroną?

„Mnie zadziwił Snow Leopard gdy okazało się, że w wydaniu 64 bitowym nie obsługuje całkiem nowego modemu USB oryginalnego Apple’a.”

A mnie zadziwił Windows 7 Pro 64-bit gdy po instalacji na nowym wypasionym PC nie chciał obsługiwać ŻADNEGO urządzenia zewnętrznego używanego wcześniej z Windows XP. Korowody z podpisywaniem sterowników doprowadziły mnie na skraj załamania, a klient pod presją czasu o mało nie zszedł na zawał. Różnica jest taka, że Apple za kilka dni lub tygodni udostępni do swojego modemu łatkę i problem zniknie, a na aktualizacje sterowników dla Windows 7 miliona producentów na całym świecie przyjdzie nam jeszcze poczekać - niektórzy zapewne nigdy tego nie zrobią wychodząc z założenia, że użytkownik powinien zaktualizować nie tylko sterownik, ale raczej całe urządzenie. Przyznać jednak muszę, że 64-bitowe aplikacje nie pojawiły się od razu z premierą nowego systemu Apple, na niektóre czekam do dzisiaj. Jest to jednak mało uciążliwe gdyż 32-bitowe aplikacje działają w środowisku 64-bitowym bez zauważalnych problemów.

„Mam Win7 i OS X'a i o ile Windowsy można dostosować pod siebie, tak OS X jest zamknięty dla zaawansowanych użytkowników - Windows jest dla ludzi lubiacych coś zmienić, pogrzebać coś w systemie, a to zmienić menu start, a to pobawić sie w rejestrze... OS X po prostu jest i się z niego korzysta.”

Pełna zgoda, Windows jest dla „grzebaczy”. Nie tylko oczywiście, ale grzebacz ma tu spore pole do popisu. Szczególnie podniecająco wygląda możliwość pogrzebania w rejestrze. Aż zazdrość bierze, bo w Mac OSX rejestru nie ma. Nie ma nawet niczego, co taki rejestr by przypominało. Czy to oznacza, że w Maku pogrzebać nie można? Można, ale dotyczy to bardziej funkcjonalności systemu i aplikacji niż ich wyglądu. Może dlatego, że ergonomia interfejsu w tym systemie zawsze stała na niezłym poziomie i wyznaczała standardy dla programistów. Nawet niezłe aplikacje z kiepskim interfejsem trudno przyjmują się na Makach - przykładem niech będzie klient FTP FileZilla. Jako aplikacja Windows zbiera bardzo dobre oceny, ale przeniesiona na Mac OSX wraz ze swoim windowsowym interfejsem nie znalazła uznania użytkowników przyzwyczajonych do mechaniki Mac OSX.

„... najpierw lepiej poznaj historię, a sam się przekonasz o tym, że Apple tez ostro kopiowało i ich Mac OS jest jeszcze większą podróbką niż Windows ...”

Z czystej ciekawości chętnie dowiedziałbym się o wzorcach, z których Apple tak chętnie kopiowało. No i fajnie byłoby wiedzieć, czego podróbką jest Mac OSX a czego Windows? Uważam się za dosyć dobrze zorientowanego w tej materii, ale być może coś mi umknęło - człowiek całe życie się uczy.

I to by było na tyle, jak mawiał niezapomniany profesor mniemanologii stosowanej. Oczywiście nie wyczerpuję tym wpisem zestawu legend i mitów, za te najbardziej kuriozalne nawet się nie zabiorę. I mam świadomość, że przekonywanie nieprzekonanych może mijać się z celem, ale może tym już przekonanym trochę humor się poprawi.
 

Komentarze

0 nowych
qasx   6 #1 11.08.2010 16:37

zaczynasz o akcji reklamowej Microsoftu, a później wstawiasz akapit o hardware'rze. trochę zgrzyta
widziałem połamane MacBooki Air. ten produkt Jest awaryjny.
a Apple i cała reszta przykładów wybitnego wyróżniania się od innych, które podałeś, to właśnie mitologia.
co nie zmienia faktu, że to nadal dobre komputery

Fanboj O   7 #2 11.08.2010 18:50

" Na stronach Apple dostępne są filmy pokazujące proces produkcji np. obudów najnowszych MacBook’ów - obrabiarka cyfrowa z jednego kawałka aluminium wycina misterną konstrukcję, w której montowane są moduły podzespołów. Warto obejrzeć, robi wrażenie"

Po pierwsze- kiepski link. Windowsiarze będą musieli pobrać skądinąd niefajnego QuickTime (trzydzieścikilka MB downoalu+ śmietnik w systemie).

Po drugie, dla kogoś, kto zna się na metalach, taki sposób wytwarzania obudowy to zgroza i robi wrażenie negatywne. Połowa materiału idzie w wiór. Znacznie lepszą metodą tworzy się tego typu kształtki metodą wygniatania, dodatkowo można uzyskać utwardzenie stopu aluminiowego (zgniot). Oczywiście drobna obróbka wiórowa po wygniataniu też może się przydać, ale na bogoof, niech nie kopią tego z litej płyty aluminium.

Siplas   8 #3 11.08.2010 19:13

O jeny! Nie można w Windows oglądać jednego z najpopularniejszych formatów wideo? No straszne... I ten śmietnik w systemie, aż mi wstyd. Obiecuję poprawę, następne linki będą tylko do jedynie słusznych WMV albo AVI, no bo FLV chyba też robi śmietnik w systemie?

A po drugie to upewnij mnie, że się głęboko zastanowiłeś zanim się popisałeś swoją metalurgiczną wiedzą, i że to nie żart bo aż mi się wierzyć nie chce, że można takie rzeczy wypisywać na poważnie.

Fanboj O   7 #4 11.08.2010 19:41

"O jeny! Nie można w Windows oglądać jednego z najpopularniejszych formatów wideo?"
Od biedy można, tylko coś w MPlayerowatych straming nie chce iść ze strony Appla.

"I ten śmietnik w systemie, aż mi wstyd."
No są Alternativ-y, lub pakiety kodeków, ale to też burdel. W sumie (w Windows) najgorszym rozwiązaniem jest pobranie QuickTime. Potem się zastanawiać, czy są w nim luki bezpieczeństwa nadal, czy nie.

A tam, zamiast się puszyć, lepiej do jutuba linkacza wkleić.

"A po drugie to upewnij mnie, że się głęboko zastanowiłeś zanim się popisałeś swoją metalurgiczną wiedzą"
Że niby mam się zachwycać sypiącym się wiórem z bloczku aluminium? No to oświeć mnie, jakie to czynniki decydują o tym, że miałby to być olśniewający proces wytwórczy? Na mnie robi wrażenie marnotrawstwa.

normanek   4 #5 11.08.2010 20:06

@Fanboj O,
Wióry lecące na ziemię znajdą się w następnych obudowach.
Wydaje mi się, choć specjalistą nie jestem (aczkolwiek posiadam spory zapas wiedzy w tej materii), że może chodzić o zachowaniem stałej (znanej) struktury wewnętrznej oraz naprężeń... Bawiłem się tymi obudowami (unibody) i faktycznie sztywność robi wrażenie.

Fanboj O   7 #6 11.08.2010 20:29

Co do solidności Unibody, to absolutnie nie mam zastrzeżeń. A strukturę można sobie ustalić obróbką cieplną.

MaRa   8 #7 11.08.2010 20:46

„... softu na maka jak na lekarstwo, cena tez nie rozpieszcza. Brak wsparcia GUI dla niepelnosprawnych itd.” - Programów jest mnóstwo, tylko specjalizują się w nim inni producenci, więc uźytkownicy Windowsa o o nich nie mają pojęcia. Przygotowanie dla niepełnosprawnych jest od samego początku, nawet do tego stopnia, że można instalatorem sterować przy pomocy mowy. Zresztą MacOS od dawien dawna rozpoznaje mowę, nawet w jednym z filmów StarTrek przenieśli się w przeszłosć, mechanik Scott wziął myszkę w dłoń i powiedział "komputer....". Wtedy to nie zadziałalo, ale w OS9 już a pewno była taka funkcja.

„Mam Win7 i OS X'a i o ile Windowsy można dostosować pod siebie, tak OS X jest zamknięty dla zaawansowanych użytkowników - Windows jest dla ludzi lubiacych coś zmienić, pogrzebać coś w systemie, a to zmienić menu start, a to pobawić sie w rejestrze... OS X po prostu jest i się z niego korzysta.” - można dostosowywać, tylko trzeba umieć. W jakiejś książce widziałem jak to się robi, ale nie próbowałem i nie pamiętam.

@Fanboj O - aluminium nie kształtuje się metodą wygniatania i nie następuje wzmocnienie poprzez zgniot. Pomuliłeś ze stalą czy mosiądzem.

Extraordinarykid   6 #8 11.08.2010 21:10

Umknęła mi ta mitologia gdzieś ?
A może autor zapomniał o niej ?

Chyba za bardzo pochłonęła go bzdura na temat obróbki metalu ;]


Panowie, aluminium można formować poprzez wyciskanie materiału z odpowiednimi stopami ;-)

Co do działania MacOS'a z komputerami Apple.
Skąd pewność, że nie jest on rozpowszechniany na PC tylko dlatego, że im nie zależy ?
Może to właśnie jest mit - głupota ?
Może nie rozpowszechniają go, bo zakres sprzętu, na którym musiałby działać, pokonałby ich szybciej niż mogliby się spodziewać ? Możliwe, że nie są w stanie sprostać wszystkim przeciwnościom, z którymi radzi sobie Microsoft, co ?

Skąd, autorze, pobierasz wszelkie informacje na temat Maca ?
Sama pasja nie wystarczy - miłośnik jednego zawsze będzie źle mówił o drugim.

Fanboj O   7 #9 11.08.2010 21:12

"aluminium nie kształtuje się metodą wygniatania i nie następuje wzmocnienie poprzez zgniot. Pomuliłeś ze stalą czy mosiądzem."

@MaRa
:-)
Czyste aluminium nie. Ale czystego alu chyba do niczego się nie używa. Mówimy o stopach aluminium.

Siplas   8 #10 11.08.2010 21:53

@Extraordinarykid
Bzdura na temat obróbki metalu wcale mnie nie pochłonęła, jak na razie dyskutują o tym komentujący mój wpis. Mój udział w tej "bzdurze" sprowadza się do podania adresu filmu pokazującego proces produkcji. Mogę co najwyżej bzdurą nazwać podawane argumenty za wyciskaniem (w kontekście konstrukcji obudowy MacBook Pro rzecz jasna, profile okienne i kształtki hydrauliczne można sobie wyciskać do woli). Ale żeby dostrzec absurdalność takich "porad" potrzeba odrobiny zaangażowania, zastanowienia i chwili skupienia na oglądanym obrazie. Bez tego bardzo łatwo dojść do wniosku, że Steve Jobs jest prawdziwym frajerem, wywalił kilkaset milionów dolarów na opracowanie kompletnie bezsensownej technologi, a przecież wystarczyłoby, że zajrzałby na dopbreprogramy.pl i już wiedziałby, że powinien wyciskać. I miałby to za kompletną darmochę.

Co do mojej pewności, to wynika ona z wiedzy. Tak po prostu. Też możesz się o taką wiedzą wzbogacić. Wystarczy obejrzeć i posłuchać archiwalnych zapisów z wystąpień Steve'a Jobsa. Mam wrażenie (a może się mylę?!), że on najlepiej wie jak chce produkować i sprzedawać swoje komputery. Prawie w każdym swoim wystąpieniu dosyć jasno określa grono swoich odbiorców, a także to, co i jak chce im sprzedawać. Spróbuj, nie powinno boleć.

ulth   4 #11 11.08.2010 22:00

@Siplas
może agituj za swoim guru gdzie indziej???
tak jakoś lżej się zrobi :)

Fanboj O   7 #12 11.08.2010 22:22

"Bez tego bardzo łatwo dojść do wniosku, że Steve Jobs jest prawdziwym frajerem, wywalił kilkaset milionów dolarów na opracowanie kompletnie bezsensownej technologi,"

Niekoniecznie. Odejdźmy już od zgniotu i wyciskania ram okiennych (jeśli wiedzę na takie tematy czerpiecie z wiki). Drugie marnotrawstwo, to czas. Czas obróbki skrawaniem jednego detalu przekracza pewnie dwukrotnie czas filmiku. A w produkcji masowej, 3 minuty/ 1 sztuka to jednak kolejna rozrzutność.
A odnośnie motywacji Steva, to kto wie, czy nie była nią chęć wrzucenia filmiku z produkcji na stronę. Osobom postronnym widać się podoba.
Z resztą, kto tam wie, czy Steve w ogóle zajmował się takimi szczegółami jak konkretna technologia wytwarzania Unibody. Zapewne chciał tylko, żeby była solidna.

Ideą przewodnią fragmentu "metalurgicznego" miało być zrobienie wrażenia. Obróbka skrawaniem kawałka stopu alu na frezarce CNC ma "robić wrażenie"? Gdzie? Co? Jak?

  #13 11.08.2010 22:30

"Z drugiej strony żadne zaklęcia nie zmienią faktu, że konstrukcja wszystkich produktów Apple stoi na najwyższym poziomie. Praktycznie każdy nowy model komputera, monitora, telefonu od Apple jest konstrukcyjnym cackiem. Nie ma lipy z jakimiś dziadowskimi plastikami, niepasującymi i trudno dostępnymi gniazdami (o ile są), skrzypieniem, zacinaniem itp. itd."

Dwa linki komentarza by nie było zbyt różowo:
http://myapple.pl/sprzet-apple-opinie-wlascicieli/57434-macbook-awaryjnosc.html
http://www.youtube.com/watch?v=lJvJgH-mOXc

Pozdrawiam.

floyd   15 #14 11.08.2010 22:34

Z ciekawości zapytam jak wygląda kwestia programów w języku polskim pod ten wspaniały komputer.
Jeśli kiepsko to dyskwalifikuje go to na rynku polskim, chyba że ma służyć do zabawy albo jako komputer dla grafika ewentualnie muzyka.

Siplas   8 #15 11.08.2010 22:41

@floyd
Z programami nie ma problemu, wszystkie powszechnie używane mają wersję polską, bardzo wiele mniej popularnych też jest spolonizowana. Do tego oczywiście cały system jest w naszym języku z dostępem do słownika i korekty z poziomu każdego programu (także tych nietłumaczonych).

  #16 12.08.2010 00:05

Sory, ale wiesz gdzie Apple produkuje MacBooki ? Obalę twój mit. W Chinach dokładnie w fabryce ASUSA. Jesteś kolejnym zakochanym w jabłuszku. Pracowałem dwa lata przy obróbce wideo na Macach. Nigdy więcej. Jedynie co mi się rzuciło na plus to karta audio. Fabryczna jest bardzo dobra, nic więcej. Apple nie produkuje NIC, ma podwykonawców. Ceny są zaporowe, brak możliwości samodzielnej modernizacji bo jaki dystrybutor ściągnie 2-3 graty ? Nikt. Te ishopy czy ipunkty jak to się zwie mają zaporowe ceny.

  #17 12.08.2010 00:08

Co do obudowy - ja wolę samodzielnie zrobić z plexi. Samodzielnie dobrać elementy, zrobić WC. I nie będzie gorsza bo też na CNC.

  #18 12.08.2010 00:17

I tak obudowy Apple są milion lat za tym co produkuje Lenovo.

roobal   15 #19 12.08.2010 01:23

@Fanboj O

"Po pierwsze- kiepski link. Windowsiarze będą musieli pobrać skądinąd niefajnego QuickTime (trzydzieścikilka MB downoalu+ śmietnik w systemie)."

Dziwne, u mnie działa i to pod Linuksem i to bez... QuickTime'a! Czyżby Windowsiarze mieli z tym filmikiem jakieś problemy? ;)

Pozdrawiam!

Siplas   8 #20 12.08.2010 01:57

@Akv
Mój MacBook Pro ma dokładnie 34 miesiące, kupiony nowy w Cortlandzie. W tym okresie zaliczyłem wymianę dysku po ponad dwóch latach z potrzeby posiadania większego i baterii cztery miesiące temu bo już powoli była jej pora. Szwankuje prawy głośnik. Na baterii pracuje ok. 3 godzin. W tym czasie tylko raz miałem kłopot z systemem w następstwie mojej nieuwagi. Nigdy (poza tym jednym razem) nie robiłem reinstalacji czegokolwiek, co najwyżej aktualizacje. Nie hałasują mi wiatraczki, matryca świeci jak należy (chociaż jest lekko zakurzona), używam go kilkanaście godzin dziennie i, co może trudne do uwierzenia, nigdy się nie "zawiesił".
Na swoim koncie mam ponadto Toshibę Satelite, z którą co prawda problemów technicznych nie było, ale z systemem cała masa i jako tako działać zaczęła dopiero po surowej instalacji systemu i długotrwałej walce ze sterownikami. Ponadto miałem 17 calowego laptopa Fujitsu i to z wysokiej półki, który przetrwał raptem 1,5 roku, po tym czasie padł i nie pomogły mu żadne serwisowe czary-mary, skończyło się na wymianie na nowy. Ten niestety powtórzył historię i leży tu obok mnie nie włączany od wielu miesięcy. W swoje pieczy mam jeszcze ok. 50 laptopów różnych producentów, tanich i drogich, małych i dużych - możesz mi wierzyć, mam porównanie.

Sony właśnie naprawia pół miliona swoich laptopów, płonące baterie w laptopach HP były przebojem na YouTube kilka lat temu, a za wadliwe stacjonarne Dell w USA trafił do sądu. Takich historii nie tylko ze świata IT jest cała masa, ale czy to oznacza, że wysuniesz z tego wniosek, że sprzęt Sony czy Dell'a jest kiepski?

Co z tego wynika? Wg mnie nic. Nadal uważam, że konstrukcja Apple jest bardzo dobra, lepsza niż u konkurencji. Podkreślam - ja tak uważam i o moich wrażeniach piszę na tym blogu, bo chyba taka jest jego idea? A ponadto (to chyba najtrudniej zrozumieć) nikogo nie przekonuję do zakupu sprzętu Apple, staram się jedynie opisać sprzęt, który dla wielu jest jak Yeti - prawie każdy o nim słyszał, ale niewielu go widziało. I tego akurat jestem pewien czytając komentarze nie tylko na DP...

  #21 12.08.2010 04:36

@siplas - dałeś się po prostu nabrać Stefanowi - co świadczy dobrze o nim a o tobie niekoniecznie - tak jak by :-I

aha : dla ścisłości - używam na co dzień starego IBM T43ATI - wiec wiem co to jest dobry laptop :-]

  #22 12.08.2010 07:51

Apple ma przeciętną technologię. Nie mają innowacyjnego hardware.
Mają za to ładne, ponadprzeciętne wzornictwo.
I bardzo dobry marketing.
Czasem zdarzają im się wpadki tak jak ostatnio z aj fonem, ale nie za często.
Windows jest dla ludzi co lubią grzebać w systemie a Mac dla pozostałych? Windows i grzebanie? A od czego jest Linux?

  #23 12.08.2010 09:06

Dziwi mnie, że tak bardzo niektórym przeszkadza co robi apple ze swoimi blokami aluminium za swoje pieniądze. ;-)

Maciej_S   9 #24 12.08.2010 09:43

"Nawet niezłe aplikacje z kiepskim interfejsem trudno przyjmują się na Makach - przykładem niech będzie klient FTP FileZilla."

Nie podzielam tej opinii. Używam tego programu na obu platformach i nie mam żadnych negatywnych odczuć.

Extraordinarykid   6 #25 12.08.2010 10:49

@staram się jedynie opisać sprzęt, który dla wielu jest jak Yeti - prawie każdy o nim słyszał, ale niewielu go widziało. I tego akurat jestem pewien czytając komentarze nie tylko na DP...

No, to jest coś.
-Słyszałem, widziałem i używałem.
Szału nie ma.

Nie sądzę, żeby poza designem ten komputer miał coś, czego nie mają komputery innych firm, które produkowane są praktycznie przez Foxconn - ten sam, który odwala całą robotę za Apple, dla którego pracują Ci sami, biedni i ograbieni ludzie.

@Fanboj O
Z resztą, kto tam wie, czy Steve w ogóle zajmował się takimi szczegółami jak konkretna technologia wytwarzania Unibody.

Odpowiedź brzmi NIE.
Autor postu chrzani, przypisując tym samym kolejną zaletę firmie Apple.
Praktycznie od początku, czyli chwili wykształcenia aż do momentu porządnego rozwinięcia technologii wykorzystanej do tworzenia Unibody, odpowiada za nią U.S Air Force.

  #26 12.08.2010 11:04

Po co te kolejne kłótnie? Każdy komputer i system ma swoje zastosowanie. Na swoim serwerze nigdy w życiu nie zainstaluje nic innego niż Debian, na prywatnym lapku nie postawie nic innego niż XP a jak bym był miał polecić jakiejś lasce komputerek do surfowania po necie a pieniądze by się nie liczyły to wybór padłby na Mac'a...

PROSTE

zajmijcie się czymś twórczym, chyba że czekacie w pracy na 16 jak ja...

  #27 12.08.2010 11:50

To jak mac jest taki dobry to sobie pograj na nim

iluzion   5 #28 12.08.2010 12:05

"Praktycznie każdy nowy model komputera, monitora, telefonu od Apple jest konstrukcyjnym cackiem."

Też tak uważam. Design jest na najwyższym poziomie, ale...

"Nie ma lipy z jakimiś dziadowskimi plastikami (....) skrzypieniem, zacinaniem itp."

... ale znanych jest mnóstwo przypadków wybitnej awaryjności... Głośne newsy na temat wybuchających baterii, pękających ekranów, awaryjnych pamięci (np. dysk zewnętrzny, którego średnia żywotność wynosiła kilkanaście miesięcy). Od kolegi pracującego na wydziale mat-inf słyszałem wielokrotnie złe opinie na temat sprzętu Apple, w który wyposażona jest jedna z pracowni uniwersytetu.

"Nie ma lipy z trudno dostępnymi gniazdami (o ile są)"

No właśnie... z punktu widzenia czysto estetycznego lepiej, że ich nie ma, ale podchodząc do sprawy praktycznie staje się to dużą wadą... Brak CD-Romu czy mała ilość gniazd USB.

demisen   5 #29 12.08.2010 13:03

Z graniem na jabłku nie jest źle. Dobre DARMOWE (lepsze niż 99% komercyjnych) gry mają instalki pod Windowsa, Linuxa, Maca, BSD.

Valve wchodzi ze STEAMEM i będzie dużo gier. Jednak i tak nie przejdę nigdy na jabłko.

hiropter   10 #30 12.08.2010 13:12

Szczerze, to na 15:30... A tak na poważnie, to faktycznie nie macie chyba co robić z czasem. Kolejna bezcelowa kłótnia, do bez celowego posta, który jak poprzednie (i nie koniecznie odnoszące się do Apple) nic nie wnosi - jedyne co robi, to podburza do kolejnej wojny...

Ja osobiście produkty z Apple omijam szerokim łukiem...

Otaq   4 #31 12.08.2010 14:11

"W laptopach Apple jest jeden guzik i nigdy nie odczułem potrzeby posiadania jakichkolwiek dodatkowych."
http://www.youtube.com/watch?v=9BnLbv6QYcA
;)

Maciej_S   9 #32 12.08.2010 14:36

@Otaq
Czyli będą teraz dwa przyciski (a nie guziki, jak pisze autor) - jeden do włączania komputera i drugi, ten wielki na środku, w miejscu klawiatury :-D

AndrzejG   10 #33 16.08.2010 17:42

Post napisany ciekawie i z rozwagą. Nie wiem czemu niektórzy wzięli sobie do serca informację o procesie produkcyjnym obudowy komputerowej, przecież to miała być chyba raczej ciekawostka niż fakt. Nie wszyscy chyba zdają sobie sprawę, że dla kogoś niewtajemniczonego lub średnio wtajemniczonego w proces produkcyjny wszystko wygląda ciekawie. Nie oglądaliście nigdy "jak to jest zrobione" na Discovery? Wielu ludzi z entuzjazmem podgląda produkcję choćby łopat, a co dopiero obudowy kopmutera! ;)

Szkoda, że autor nie wspomniał o warunkach gwarancji w polsce (standardowe 12 miesięcy + możliwość rozszerzenia na 2 lub 3 lata w ramach apple care). Oraz gdzie i jak się ewentualny serwis odbywa (np. w moim mieście na 100% nikt nie serwisuje Maków, jest tylko punkt dystrybutorski). Muszę przyznać, że trochę odstręczające są też praktyki serwisu apple o których słyszy się od czasu do czasu (np. użytkownik przyszedł z usterką do serwisu, a firma uzależniała naprawę od zachowania informacji o wadzie dla siebie [przysięga potwierdzona na piśmie]).

Co do komentarzy na temat sposobu licencjonowania systemu operacyjnego to zdaje się, że parę osób nie wie, albo skrzętnie pominęło fakt któremu na imię OPTYMALIZACJA. Mac OS oferuje stabilne środowisko pracy właśnie dzięki zamkniętym, przetestowanym konfiguracjom sprzętowym. System jest skompilowany pod konkretny sprzęt i można dzięki temu łatwo przewidzieć jak będzie się zachowywał u użytkownika końcowego. Jeszcze mniej osób wie zapewne, że Microsoft również sprzedaje Windows kompilowany pod konkretne konfiguracje sprzętowe (serwery), aby zapewnić maksymalną stabilność oprogramowania. Z tym, że tutaj jest to bardziej wersja na żądanie klienta. Tak przynajmniej było z Windows 2000 server. To, że Microsoft nie sprzedaje swojego oprogramowania tak jak Apple, wynika tylko i wyłącznie z faktu, że na początku ich software był pisany na maszyny budowane przez inne firmy - Microsoftu nie było stać na własne i tak już zostało. Sam fakt, że obecne edycje systemu z Redmond działają niemal bezawaryjnie (nie liczę np. laptopów z jakimiś czarodziejskimi gadżetami, które najczęściej mają skopane, pisane na szybko sterowniki) to olbrzymie osiągnięcie i lata doświadczeń. Apple zdaje sobie z tego dobrze sprawę i nie ma zamiaru na razie się w to pchać, bo jedyne co by zyskało, to utrata renomy z powodu problemów, które przez tyle lat nękały windows. Być może jednak firma ta szykuje jakąś tajną broń na rynek PC (krążą plotki o zupełnie nowym systemie). Ja sam posiadam obecnie laptopa z Windows 7 na pokładzie i działa on od samego początku (początku bety) bez żadnej wpadki (mam nadzieję, że tak pozostanie;) ) Jestem też w stanie zrozumieć posiadaczy komputerów apple - są dumnymi posiadaczami wyróżniającego się sprzętu. Tak jak i ja jestem dumny ze swojego - tym bardziej, że samodzielnie skompletowanego (kadłubek) z najlepszych dostępnych w danym czasie części - wszystko razem taniej o 1000 zł niż markowy laptop o porównywalnych parametrach (i przeważnie gorszym procesorze oraz matrycy).

No, jak zwykle z prostej sprawy wyszedł esej ;> W każdym razie jeszcze raz chciałem pochwalić Siplasa za dobry wpis mimo, że komputera apple nigdy nie miałem i raczej długo jeszcze nie będę miał. No chyba, że bym z ciekawości kupił makówkę ;)

Siplas   8 #34 20.08.2010 11:30

@AndrzejG
Nic dodać, nic ująć ;)

Co do serwisu, to mam doświadczenia jedynie doraźne z serwisem Cortland w Poznaniu. I są to doświadczenia jak najlepsze - w okresie gwarancji przesyłka kurierska na koszt serwisu, szybkie potwierdzenie przyjęcia i diagnoza, bezproblemowa wymiana uszkodzonych podzespołów i powrót kurierem sprawnego sprzętu. Nie miałem najmniejszych problemów.

krisbtm   2 #35 22.09.2010 13:34

Siplas - przepraszam, że troszkę bałaganu w komentarzach robię, ale mam pytanie - znasz jakąś dobrą książkę o systemie MAC OSX i ogólnie systemach unixowych ? Chodzi mi o taką, która pozwoli mi na zaawansowane poznanie tej grupy systemów.. Pozdrawiam

Siplas   8 #36 28.09.2010 12:57

@krisbtm

Najlepszym źródłem wiedzy o Mac OSX jest sieć, bardzo dobrą dokumentację znajdziesz w sekcji wsparcia na stronach Apple. W większości w języku "lengłydż" ale i po polsku sporo tekstów można też znaleźć.

W księgarniach zdarzają się książki o tym systemie, ale raczej ich nie polecam - cykl wydawniczy sprawia, że w chwili wydania bywają już mocno przeterminowane.

  #37 27.11.2010 11:07

Pracuję od 2000 roku na MACach. Na PCtach od 1990. Mocno byłam zdziwiona (w tamtych czasach), że oprócz PC istnieją jeszcze inne komputery z innym systemem. Wiedziałam o systemie Linux, którego naprawdę na początku musiałam się nauczyć, a który dało się zainstalować na byle jakim PC. Wracając do MACówek. Od początku Mac był zamknięty sprzętowo i dzięki temu stabilny programowo. Zero problemów z driverami. Możliwości pracy, grzebania w ustawieniach ogromne. Wszystko ma swoje miejsce. Zero nadmiarowych przewodów, przewodzików. Tak jest i teraz. Możliwości grzebania w bebechach minimalne. Ograniczające się do wymiany uszkodzonych podzespołów na inne dedykowane do konkretnej konfiguracji. Oprogramowanie? Żaden problem. Wystarczyło poszukać w necie i można było znaleźć nawet odpowiedniki free bardzo dobrej jakości tych najlepszych ze stajni Adobe. Tak jest i teraz. Design? O ile 10 lat temu bym się czepiała plastików (po paru latach stania gdzieś w zakamarku zdarzało mi się zauważyć dziwne zachowanie części plastikowych - przy mocniejszym dotknięciu zachowywały się jak guma) to teraz wykonanie sprzętu to pierwsza klasa. Jeżeli chodzi o obróbkę metalu to nie sądzę by Apple dla kaprysu wybrało właśnie ten sposób obróbki. Odzyskiwanie materiału w procesie obróbki też nie nastręcza problemu. Fanboj my się nie zajmujemy technologią a poza tym by coś krytykować to trzeba dużo, dużo więcej na ten temat wiedzieć. Ruszasz temat kosztów a zapewne nic więcej o nich nie wiesz poza tym, że są. Funkcjonalność. Z Windowsem jest różnie. Ja do tej pory używałam 95, 98SE (ominęłam wielkim łukiem ME), 2000NT, zatrzymałam się na XP PRO. Nie tykam o ile to możliwe Visty i 7. Z przesiadką z OS9 na OSX nie miałam problemów. Każda następna wersja jest coraz lepsza. Gry dedykowane i na PC i na MAC działają świetnie. Oprogramowanie np. Adobe. Wersje dla OSX i dla Windowsa działają bezproblemowo. Zero problemów z odpalaniem plików zapisanych tu czy tu. Oprogramowanie Microsoftu niekoniecznie. Przykład Office 2010 na OSX tylko wersja 32bit, to po pierwsze. Użytkownicy MACówek potraktowani po macoszemu. Ja sama miałam problem z synchronizacją dokumentów. Napisany w office 2010 na PC niekoniecznie prawidłowo był odczytany na office 2010 na MACu. Przeważnie coś się sypało... a to układ strony a to że użyta została pospolita czcionka Times. Praca osób niepełnosprawnych? Od powiększania pulpitu za pomocą ctrl i myszki, powiększania czcionki w przeglądarce ctrl+alt i myszka po uruchomienie dodatkowych funkcji w preferencjach systemowych. "W laptopach Apple jest jeden guzik i nigdy nie odczułem potrzeby posiadania jakichkolwiek dodatkowych." I nie tylko w Laptopach :). Skróty klawiaturowe załatwiają wszystko. Większość użytkowników przeraża fakt konieczności przyswojenia paru nowych skrótów w celu łatwiejszego posługiwania się MACiem. Serwisowanie sprzętu. Zero problemów.
HIROPTER ... "Ja osobiście produkty z Apple omijam szerokim łukiem..." Pewnie dlatego, że tego guzika nie mógł znaleźć... albo stacji DVD. Gniazdek jest wystarczająca ilość. Do tej pory klawiatura też posiadała dodatkowe. Obecnie klawiatura i mysz jest na Bluetooth. Nie ma oczywiście problemu gdy chcemy podłączyć przewodowe urządzenia. Pracuję obecnie na PC z XP PRO i na MAC z OSX 10.6.5 i moje zdanie jest takie: bezstresowo pracuje mi się na MACu. Nie obawiam się, że klient przynosząc mi Pendrive lub kartę pamięci ze zdjęciami do obróbki uraczy mnie wirusami, albo że komp nie znajdzie urządzenia a co gorsza będzie chciał się zrestartować w celu zainstalowania sterowników urządzeń w momencie gdy mam na tapecie jakiś duży projekt. Popracujcie dłuższy czas na tych dwóch systemach, komputerach i dopiero zacznijcie się konstruktywnie wypowiadać.

  #38 25.04.2014 08:02

Mac z założenia był komputerem do pracy a nie do zabawy i jest robiony pod tym kątem. Jeśli ktoś twierdzi że na maczku nie idzie pograc i tego typu sprawy to znavzy że nie ma zielonego pojęcia o tym co mówi bo żadne mac nie był do tego tworzony. Mam od kilku lat maczki i nie zamienie go na Windowsa Sama stabilność systemu juz powala.

  #39 15.05.2014 17:03

" Szczególnie podniecająco wygląda możliwość pogrzebania w rejestrze. Aż zazdrość bierze, bo w Mac OSX rejestru nie ma. Nie ma nawet niczego, co taki rejestr by przypominało."

Cóż za bzudra! A IORegistry? Sciągnij sobie drogi autorze Dev Suite pod Os X i uruchom IORegistryExplorer, następnie porównaj do regedit po Win:)))

Nie wiem czy mitologia wynika z laicyzmu czy z fanatyzmu.... Odpal sobie OsX i WIn na jednej maszynie i porób benchmarki... Photoshop nie różni się niczym na obu platformach, z tym że u mnie np. na Os X Photoshopowy Open GL działa zdecydowanie mniej płynie (np. zoom).

Lubię Maki ze względów sentymentalnych, that's all.