r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Sklep Microsoftu ma już 190 tysięcy aplikacji Modern… ale co z tego?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Microsoft może pochwalić się tym, że w swoim sklepie ma już do zaoferowania ponad 190 tysięcy aplikacji przeznaczonych dla Windows 8 i interfejsu Modern UI. Wynik wydaje się naprawdę imponujący, ale czy w tym przypadku ilość idzie w parze z jakością? Niestety liczne przypadki pokazują, że firma wciąż ma spore problemy z bałaganem w sklepie.

Początki tego sklepu były bardzo trudne. Nowa odsłona systemu Windows nie zdobywała popularności zbyt szybko… prawdę mówiąc nie zdobyła jej do tej pory, czyli przez ponad dwa lata od premiery. Jeżeli jednak cofniemy się w czasie do października 2012 roku zobaczymy, jak ogromnie zmieniła się liczba dostępnych w sklepie aplikacji. W tamtym okresie było ich zaledwie około 5 tysięcy, teraz jest to niemal czterdzieści razy tyle. Problemem cały czas pozostaje ich przydatność, a także jakość: wiele z aplikacji jest dostępnych tylko dla tabletów i wydań desktopowych, ale nie znajdziemy ich w sklepie dla Windows Phone.

Kolejny problem to liczne przekręty i fałszywe aplikacje. Świetnym przykładem są kolejne twory pojawiające się w sklepie w wyniku rosnącej popularności jakichś gier. Przeszukując jego zasoby natkniemy się np. na aplikację The Witcher 3: Wild Hunt za zaledwie 4,99 zł. Oczywiście nie jest żadna oficjalna gra z serii Wiedźmin, lecz podróbka stworzona przez egzotycznego dewelopera Balaji Naidu. Zdecydowany brak praw do marki nie przeszkadza jednak w stworzeniu gry i jej sprzedawaniu w takim, oficjalnym kanale. Tego typu przykłady można by mnożyć, pokazując, jak bardzo Microsoft „dba” o porządek w swoim sklepie, który ma być przecież jednym z najważniejszych atutów nowoczesnych edycji systemu Windows. Pewnym apogeum było umieszczenie w nim fałszywych wersji oprogramowania antywirusowego Kaspersky – to dobitnie pokazało, że podobnie jak Google nie kontroluje swojego sklepu Play dla Androida, tak Microsoft nie przywiązuje większej uwagi do sprawdzania nazw, a także wydawców programów.

r   e   k   l   a   m   a

Obecnie zainteresowany aplikacjami użytkownik znajdzie w sklepie tym zupełną przeplatankę aplikacji bezużytecznych (które stanowią większość), oraz nielicznych perełek, na które zdecydowanie warto zwrócić uwagę – nie ukrywajmy, takie aplikacje naprawdę są dla tej platformy dostępne, co pokazuje np. świetny czytnik RSS Nextgen Reader dostępny zarówno w wersji płatnej jak i nieograniczonej czasowo bezpłatnej wersji „trial”, czy tez oficjalna aplikacja serwisu Dobreprogramy. Efekty takiego miszmaszu są jakie są: użytkownicy Windows 8 niemal wcale nie korzystają z aplikacji przeznaczonych dla interfejsu Modern UI. Dwa lata zachęcania okazały się daremne, bo Windows 8 wciąż nie zdobył takiej popularności, o jakiej korporacja z pewnością marzyła.

Wszystko to doprowadza do błędnego koła, bo pomimo dosyć atrakcyjnych warunków sprzedaży (Microsoft pobiera 30% od kwoty zakupu), coraz więcej szanujących się deweloperów nie widzi żadnego sensu w tworzeniu aplikacji dla Modern UI – po co marnować na nie czas, skoro inne platformy takie jak iTunes aż tętnią życiem i spływają dolarami. Ta przestrzeń nie pozostanie jednak pusta, skorzystają z niej osoby, które zdecydowały się niewielkimi nakładami i uciekaniem się do przekrętów zyskać na niczego nieświadomych użytkownikach.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.