r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Skype miał „tylne wejście” dla NSA jeszcze przed przejęciem przez Microsoft

Strona główna Aktualności

Skandal otaczający program PRISM, z którego wykorzystaniem Agencja Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych uzyskała dostęp do danych osób z całego świata, nie przycicha. New york Times opublikował wypowiedzi osób związanych ze sprawą, które potwierdzają przypuszczenia, jakoby Skype współpracował z NSA jeszcze przed przejęciem przez Microsoft.

Mimo zapewnień, że firmy, przez których ręce przewijają się nasze dane, udostępniają je tylko na uzasadnione żądanie i zgodnie z prawem, znane są przypadki budowania rozwiązań, które mają opracować lepsze metody współpracy z NSA. Zespół, który miał takie rozwiązanie opracować, powstał także w szeregach Skype. Projekt Chess (Szachy) miał badać możliwości technologiczne i prawne dla ujawniania wszystkich danych użytkowników Skype agencjom wywiadowczym i służbom bezpieczeństwa.

W projekcie brało udział mniej niż tuzin osób. Chess został uruchomiony 5 lat temu, jeszcze zanim eBay — wtedy główny inwestor Skype — sprzedał swoje udziały. Najprawdopodobniej „tylne wejście” dla NSA było gotowe przed 6 lutego 2011, kiedy to Skype oficjalnie przystąpił do PRISM. Nie wiadomo jednak, czy jest ono nadal otwarte. Jedni twierdzą, że Microsoft usunął je przy licznych przebudowach infrastruktury Skype, inni że zespół, który je stworzył, nadal nad nim czuwa.

r   e   k   l   a   m   a

Microsoft, do którego Skype należy od października 2011, nie skomentował powyższych informacji. Obecny właściciel komunikatora przestał jednak potwierdzać zapewnienia, jakoby rozmowy przez Skype nie były podsłuchiwane.

Jako ciekawostkę New York Times podaje także fakt, że Max Kelly, do 2010 roku odpowiedzialny za ochronę danych prawie miliarda użytkowników Facebooka, nie przeniósł się do innego koncernu technologicznego w Dolinie Krzemowej. Od 3 lat pracuje w NSA. Według autora artykułu to kolejny dowód na potwierdzenie bliskiego związku Agencji z firmami technologicznymi, które mają to, czego chce wywiad — ogromne ilości danych oraz narzędzia zdolne je przeanalizować. Max Kelly nie jest jedynym zwerbowanym przez NSA specjalistą. Inwestycje Agencji w startupy również nie są rzadkością. Wysoko postawione osoby z NSA i Pentagonu pojawiły się nawet na Defconie, gdzie szukały nowych talentów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.