r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Śmierć na żywo – najwyższy czas pogodzić się ze strumieniowaniem ludzkich tragedii

Strona główna AktualnościINTERNET

Panuje dość powszechna moda kojarzenia wszelkiej maści wydarzeń z szeroko pojętą tematyką nowych technologii jedynie w oparciu o to, że właśnie w mediach społecznościowych informacje o nich ukazały się w pierwszej kolejności. Jest to często powodem do prób kojarzenia Internetu z różnymi formami przemocy, a w ostatnim czasie miały miejsce co najmniej dwa wydarzenia, które zwracają na tę kwestię uwagę.

W ostatnim czasie Stanami Zjednoczonymi wstrząsnęła śmierć Philando Castile'a – mężczyzny zastrzelonego przez policjanta podczas rutynowej kontroli drogowej. Castile posiadał broń, na którą miał pozwolenie. Niestety, podczas wyciągania dokumentów, funkcjonariusz policji zauważył pistolet i śmiertelnie postrzelił Castile'a. Fakt, że był on osobą czarnoskórą, wywołał kolejne protesty na tle prześladowań na tle rasowym przez władze.

Sprawa nie zostałaby pewnie skojarzona z Siecią, gdyby nie fakt, że Diamond, partnerka Castile'a za pomocą Facebook Live zdecydowała się strumieniować ostatnie chwile życia Castile'a. Film został usunięty z serwisu przez moderację, jednak szybko tam powrócił, jako materiał, który może być szokujący, gorszący i bulwersujący. Dotąd obejrzało go około 3 mln osób, a sytuację skomentował sam Mark Zuckerberg:

r   e   k   l   a   m   a
Choć mam nadzieję, że nigdy już nie będziemy musieli oglądać filmów takich, jaki opublikowała Diamon, to uświadamia nam to, dlaczego jednoczenie się w budowaniu bardziej otwartego i połączonego świata jest tak ważne.

Nadzieje Zuckerberga okazały się płonne. Dzisiejszej nocy w Dallas, podczas protestów wobec brutalności policji, doszło do kolejnych zabójstw. Pięciu policjantów zginęło, a sześciu zostało rannych, po tym jak ogień w ich stronę otworzyła grupa snajperów. Relację na Facebooku z tych wydarzeń zdecydował się strumieniować mężczyzna biorący udział w protestach. Dotychczas jego materiały obejrzało 4,4 mln osób.

Wszystko to stało się to możliwe w dużej mierze dzięki Facebook Live i Periscope. Transmisja będąca oddolną inicjatywą, nieograniczoną ramami etycznymi przyjętymi przez stacje telewizyjne, podlegać może krytyce, ale nie sposób będzie już jej zatrzymać. Tym bardziej zaskakująco zapowiadają się plany Apple, które otrzymało ostatnio patent na zdalne blokowanie możliwości nagrywania filmów. Już wówczas opisywaliśmy ryzyko nadużywania władzy, które udokumentowanie może zostać utrudniane.

Niezależnie od tego, jak gorącą debatę wywoływało by w amerykańskiej telewizji prowadzenie relacji z wydarzeń, gdzie – krótko mówiąc – giną ludzie, będzie to się stawało systematycznie coraz popularniejsze. I stałoby się takie zapewne znacznie wcześniej, gdyby przeciętny obywatel posiadał w kieszeni urządzenie, które zdolne powiadamiać o wydarzeniu z dosłownie pierwszej ręki i na żywo.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.