Strasznie wolny. Można stracić cierpliwość.
Jak dla mnie songbird to za cięzki kombajn... Trochę wolno skanuje katalogi, ale przwdopodobnie to dlatego że wykrywa autora i gatunek muzyki. Coś jak amarok. Czy jest to potrzebne, nie wiem. Jak trochę korzystałem z amaroka, to spodobało mi się że odnalazłem mp3 których dawno nie słyszałem, ale z drugiej strony ciężko mi było znaleźć to czego szukam. W songbirdzie chyba podobnie. Kwestia wolnego działania to pewnie tez to, że już trochę stary sprzęt, Athlon 2000+ i 768MB SDRAM, a nowe programy lubią mieć duże wymagania;) No i wysypał mi się na pierwszej mp3, ale to wczesna wersja, więc się nie czepiam;) Może coś z tego będzie, chociaż wolę winampa. Po pierwsze, to był mój pierwszy odtwarzacz, więc kwestia przyzwyczajenia.Po drugie w głównym oknie mam tylko to co trzeba i jest szybki.* * szybkość w moim przypadku nie dotyczy wersji 5.26 w której playlista chodzi jakby była zrobiona w dhtmlu i pobierała dane z jakiegoś serwera:P
@ stefan - odpal mp3 w winampie i wylacz, wlacz jetaudio i jezeli nie widzisz róznicy to jestes gluchy, albo masz sluchawki za 10zl :X foobar to tragedia, jetaudio jest duzo lepszy.
Jakoś średnio się sprawdza, Amarok + Firefox już są lepsze, tak mi się wydaje...
@tobi chyba nie poznałeś możliwości foobara skoro wypisujesz takie bzdury. jestaudio to gniot wiekszy nawet od winampa.
jetAudio > foobary winampy itunsy i co tam jeszcze wszystko razem wziete :]
Nie znoszę programów typu iTunes (czytaj kombajnów wyposażonych wszystko, tylko nie w szybkość działania). Songbird idzie niestety tą drogą. Do sluchania muzyki polecam Winampa/Foobara, do przeglądania stron porządną wyszukiwarkę. Szybciej i wygodniej.
Czy widzicie podobieństwo do iTunes? Bo ja tak!
Zapowiada się naprawdę ciekawie...
Narazie testuję ;-))))