r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Sony wprowadza przenośne dyski SSD o pojemności 128 i 256 GB

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Za sprawą swoich zalet, nośniki SSD stają się coraz popularniejsze: oferują znacznie większą wydajność niż dyski talerzowe (nawet niż macierze z nich złożone), nie grzeją się w takim stopniu, nie hałasują, a co najważniejsze, nie są tak narażone na wpływ czynników zewnętrznych – niestraszne im wstrząsy czy upadki. Zalety te postanowiło wykorzystać Sony, które właśnie wprowadziło na rynek dwa nowe napędy wykorzystujące tę technologię. Są to dyski zewnętrzne, które mogą z powodzeniem zastąpić nawet bardzo szybkie pendrive'y i dyski talerzowe zamykane w niewielkich obudowach.

Warto zauważyć, że Sony zapewne nie jest firmą, która zainicjowała takie wykorzystanie SSD. Użytkownicy od dawna mogli korzystać z tego typu rozwiązań, dokupując do posiadanego dysku odpowiednią obudowę, tak samo, jak w przypadku dysków talerzowych. Zaletą właśnie wprowadzonych modeli SL-BG2 i SL-BG1 jest natomiast swoista „kompleksowość” – niezaawansowany użytkownik nie musi samodzielnie szukać obudowy, tutaj ma wszystko gotowe do pracy. Pojemność dysków jest spora, wynosi 128 GB dla modelu SL-BG1 i aż 256 GB dla SL-BG2, nie są to więc małe pojemności skazane jedynie do ograniczonych zastosowań.

Największa zaletą są natomiast ich wymiary wynoszące 78,2 x 37 x 9,4 mm i waga na poziomie zaledwie 35 gramów. Dyski przypominają kartę kredytową, są mniejsze od niejednego telefonu, można więc schować je do kieszeni. Producent chwali się, że w jego wewnętrznych testach prędkość odczytu z tego typu nośników wynosiła co najmniej 290 MB/s. Oczywiście mowa o sytuacji, gdy używamy interfejsu USB 3.0, starsza wersja tego standardu nie byłaby w stanie zapewnić takiej przepustowości. Niestety brakuje danych o szybkości zapisu, a przecież to jest bardzo ważne w sytuacji sporych nośników i przenoszenia dużej ilości danych. Nie wiadomo, jaki dokładnie kontroler został wykorzystany, ani na pamięci jakiego typu zdecydował się producent. Trudno więc stwierdzić, czy jest to rozwiązanie pewne i czy nie trapią je problemy związane z np. szybkością obsługi danych źle kompresujących się, jakie przez długi czas dotyczyły kontrolerów SandForce w połączeniu z pamięciami asynchronicznymi.

r   e   k   l   a   m   a

Sprzęt umożliwia wykonywane automatycznych kopii zapasowych danych zgromadzonych na dysku przy użyciu dołączonego oprogramowania Backup Manager. Drugą funkcją jest możliwość zabezpieczenia danych przy pomocy hasła i aplikacji Password Protection Manager. Niestety i tutaj nie wiadomo, czy pamięci są cały czas szyfrowane, a użycie hasła po prostu zabezpiecza klucze. Nieznana jest również ich cena. Co ciekawe, według danych producenta dysk jest kompatybilny z komputerami PC z systemem Windows (nowszymi niż Windows XP), oraz Macintosh. Czyżby domyślny system plików NTFS był w tym przypadku „jedynym słusznym” rozwiązaniem, którego kupujący nie będzie w stanie zmienić?

Jedno jest pewne: tego typu pamięci przenośne to już nie przyszłość, ale teraźniejszość. Bardzo szybkie i stosunkowo bezpieczne SSD zamknięte w niewielkich obudowach to rozwiązanie znacznie lepsze, niż narażone na łatwe uszkodzenie dyski talerzowe. Technologia ta rozwija się bardzo dynamicznie, co pokazał już choćby SanDisk swoim nowym nośnikiem podłączanym jak kość RAM. A czy Wy zdecydowalibyście się na zamianę dotychczas stosowanych pamięci przenośnych na tego typu rozwiązanie?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.