r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Spam pieśnią przeszłości?

Strona główna Aktualności

Wydaje się, że to niemożliwe, ale dwa niezależne raporty wskazują na przyjemnie spadkową tendencję spamu w sieci.

Pierwszym źródłem danych jest blog Terry'ego Zinka, eksperta bezpieczeństwa pracującego dla Microsoftu. Powołuje się on na świeże dane, które staną się podstawą kolejnego wydania Microsoft Security Intelligence Report. Wynika z nich, że wolumen spamu przesyłanego w każdym tygodniu konsekwentnie spadał przez ostatnie lata. Potwierdzają to wskaźniki SVI (spam volume index) opublikowane przez M86 Security Labs, dodatkowo okraszone wyjaśnieniem obserwowanego zjawiska.

Według M86 to zintensyfikowane akcje policyjne z końca 2010 roku, mające na celu likwidację organizacji czerpiących zyski z rozsyłania spamu, doprowadziły do drastycznej poprawy sytuacji poczty elektronicznej. Terry Zink odnotowuje również rosnącą liczbę wartościowych wiadomości wysyłanych pocztą elektroniczną każdego dnia, odzwierciedlającą rosnące zainteresowanie Internetem na świecie. Wydawać by się mogło, że rosnący ruch wartościowej korespondencji przyciągnie także spam. Tak jednak się nie dzieje.

r   e   k   l   a   m   a

Mimo to wszystkie raporty, także ten mniej optymistyczny, opublikowany przez Symantec, wskazują na okresowy wzrost stosunku spamu do chcianych wiadomości w okolicach wakacji. To teraz powinniśmy spodziewać się największej liczby wiadomości-śmieci, nawet mimo długofalowego wygasania zjawiska. Warto zatem być świadomym, że znaczna część niechcianych wiadomości zawiera załączone złośliwe treści, których pod żadnym pozorem nie powinniśmy sprawdzać. Coraz częściej też załączone do spamu pliki wykorzystują dziury w popularnym oprogramowaniu do zainfekowania komputera odbiorcy. Prym tutaj wiedzie Adobe Reader, którego luki są bardzo chętnie wykorzystywane przez autorów złośliwego oprogramowania.

Niestety także czarny rynek nie znosi próżni i należy oczekiwać, że spam zastępowany będzie przez nowe, bardziej zmyślne ataki. Przykłady MacDefendera, ataków na Androida czy posiadaczy wirtualnej waluty pokazują, że żaden system — stacjonarny czy mobilny — ani żadna usługa nie powinny czuć się bezpieczne. Kiedy w grę wchodzą nielegalnie zarobione pieniądze, jedynym skutecznym rozwiązaniem są policyjne zatrzymania czerpiących z procederu korzyści.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.