r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Spotify rośnie w siłę – od 2014 podwoiło liczbę odsłuchań i wysokość zysków

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Ze Spotify na całym świecie korzysta już ponad 60 milionów osób. 15 milionom użytkowników usługa strumieniowania utworów muzycznych dostępnych w pokaźnej bibliotece programu spodobała się na tyle, że wykupili konto premium. Popularność usługi stale rośnie, podobnie jak generowane przez nią zyski.

Spotify to najpopularniejsza usługa strumieniowania oferująca bezpłatne i legalne źródło muzyki. Jej model finansowy budzi jednak wiele kontrowersji, szczególnie wśród artystów. Są oni w dużej części zdania, że Spotify w odróżnieniu na przykład od kupowania utworów w sklepie iTunes, nie przynosi w zasadzie żadnych wymiernych korzyści finansowych. Biorąc pod uwagę, że za jedno odtworzenie utworu Spotify płaci siedem tysięcznych dolara, otwarta krytyka usługi na przykład przez Thoma Yorke'a z Radiohead wydaje się uzasadniona.

Taki stan rzeczy nie przeszkadza aktualnie zarabiać Spotify (więc także artystom, przynajmniej w teorii) dwa razy więcej, niż miało to miejsce w zeszłym roku. Dotyczy to jednak głównie utworów, które plasują się pod względem popularności na czołowych pięćdziesięciu pozycjach. Aktualnie generują one zyski na poziomie 2 milionów dolarów tygodniowo. Nie jest to jednak spowodowane jakąkolwiek zmianą polityki Spotify. Co zatem przyczyniło się do dwukrotnego zwiększenia wyników finansowych w ciągu roku?

r   e   k   l   a   m   a

W lutym 2014 roku utwory z listy 50 najpopularniejszych piosenek zostały odsłuchane łącznie nieco ponad 141 milionów razy, co wygenerowało zyski na poziomie 987 tysięcy dolarów. W tym roku pliki z tej listy były odtwarzane już ponad dwukrotnie częściej, co podwoiło także zyski.

Tempo rozwoju Spotify jest imponujące. Pozwala nawet wyobrazić sobie sytuacje, kiedy w niedalekiej przyszłości z zarobków uzyskiwanych poprzez strumieniowanie muzyki zadowoleni będą także artyści. Na drodze ku temu mogą jednak stanąć wytwórnie, które zatrzymują około 73% uzyskanego w ten sposób dochodu. Rozsądna mogłaby się więc wydać masowa rezygnacja artystów ze współpracy z wytwórniami. Jak jednak udowodnił przykład przykład Zoe Keating również taki scenariusz nie przemawia za Spotify – niezależna artystka zarobiła na usłudze nieco ponad 1 700 dolarów. Sklep iTunes w tym czasie zapewnił jej przychód rzędu 38 tysięcy dolarów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.