r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Symantec rozpoczyna betę Norton Online Family

Strona główna Aktualności

Znana z produkcji oprogramowania do zabezpieczeń firma Symantec uruchomiła publiczny program beta narzędzia kontroli rodzicielskiej Norton Online Family.

W odróżnieniu od tradycyjnych narzędzi kontroli rodzicielskiej, mózg Norton Online Family tkwi "w chmurze", czyli na serwerach Symanteca. Tam przeprowadza się całą konfigurację narzędzia, a na komputerze instalowany jest jedynie niewielki klient pod nazwą Norton Safety Minder dostępny dla systemów Windows oraz Mac OS.

Wśród możliwości Norton Online Family należy wymienić przede wszystkim rejestrowanie odwiedzanych stron, blokowanie poprzez filtr tematyczny lub dodatkowe czarne listy oraz, co chyba najbardziej istotne, śledzenie aktywności dziecka w tak popularnych ostatnio serwisach społecznościowych. Przykładowo program może czuwać nad tym, na jakich serwisach dziecko tworzy konta, jakie dane osobowe podaje oraz czy umieszcza prawdziwe informacje o swoim wieku - zawyżanie wieku często może bowiem wiązać się z próbą uzyskania dostępu do niewłaściwych treści. Norton Online Family może monitorować także konwersacje w komunikatorach Google/Jabber, Yahoo, Microsoft Live, AOL i Skype, ale już nie np. ICQ, niestety równie dobrze zapomnieć można o polskich komunikatorach. Standardowo dostępny jest również czasomierz i system "antysabotażowy" wykrywający próby wyłączenia klienta Safety Minder.

Narzędzie wyposażono w szereg drobnych ułatwień, np. wycinanie linków do reklam na liście oglądanych stron - co czyni rejestr znacznie czytelniejszym. Dodatkową funkcją dla wybranych witryn jest możliwość "odwołania się" od decyzji narzędzia przez dziecko, gdy uzna ono, że mimo blokady powinno być w stanie obejrzeć daną stronę. Można też tak skonfigurować program, by sam monitorował (bez blokady) czy dziecko wchodzi na konkretne strony i informował o tym opiekuna.

Norton Online Family w fazie beta dostępny jest bez opłat, niestety na liście wersji językowych brak języka polskiego. Po zakończeniu programu beta narzędzie trzeba będzie zakupić. Zarówno cena, jak też plany producenta co do wejścia na polski rynek nie są jeszcze znane.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.