r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Symulator kozy teraz także na urządzenia przenośne

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Raz na jakiś czas pojawiają się małe niezależne gry, które przez chwilę cieszą się ogromną popularnością, a potem szybko odchodzą w cień i ich twórcy próbują zarobić jeszcze trochę na swych projektach udostępniając je też na urządzeniach przenośnych. Taki właśnie los czekał znany z komputerów symulator kozy, jeszcze kilka tygodni temu fenomen w sieci. Goat Simulator zadebiutował w cyfrowych sklepach App Store i Play.

Pomysł na projekt, który zrodził się na PC jako owoc żartów zespołu Coffee Stain Studios, spodobał się graczom tak bardzo, że w końcu zespół wydał odpłatnie na szybko mało rozbudowany produkt. W momencie premiery nie było warto wydawać na niego pieniędzy głównie z uwagi na fakt, że dostawaliśmy zaledwie jedną lokację, w której szalona koza mogła brać na rogi i przyczepiać do długiego jęzora ludzi oraz różnorakie obiekty. Zabawę ubarwiały tylko nieco modyfikatory, zamieniające zwierzę w żyrafę czy nawet wieloryba z plecakiem odrzutowym. Z czasem jednak Goat Simulator doczekał się darmowych aktualizacji znacznie zwiększających atrakcyjność propozycji Szwedów.

Teraz Pilgor, bo tak nazwano kozę, ma zamiar absurdalnością swoich wyczynów chwycić za serce posiadaczy iPhone'ów, iPadów i sprzętów z Androidem na pokładzie. Żeby przekonać się, jak wypadło przesiedlenie rogacza na nowy teren należy podobnie jak w przypadku edycji komputerowej tytułu za niego zapłacić, choć o połowę mniej w porównaniu do pierwowzoru (5 kontra niecałe 10 dolarów). Niby niewiele, lecz przy takiej dostępności różnych darmowych klonów oryginału, mniej osób zdecyduje się na kupno.

r   e   k   l   a   m   a

Tak jak duża wersja gry, również ta przenośna nie grzeszy optymalizacją. Podczas siania zamętu i gromadzenia jak największej liczby punktów z rozwalania ludzi oraz otoczenia plus wykonywania sztuczek w powietrzu, płynność działania aplikacji potrafi bardzo spaść. Do tego trzeba przygotować się na stale dorysowujące się niemal przed nosem budynki, płoty i inne obiekty. Naturalnie na nowszych urządzeniach zabawa będzie przyjemniejsza, niemniej jeżeli nie interesuje kogoś zwyczajnie lepsza technicznie edycja komputerowa Goat Simulator, to może lepiej poczekać na powstającą już także odsłonę projektu dla Xboksa One. Microsoft raczej bubla na rynek Xbox Live nie da wypuścić.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.