Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

OnDrive: zaskoczenie — M$ zachował się przyzwoicie

Trzy dni temu otrzymałem od Microsoftu maila o niepokojącym tytule: "Ważna zmiana limitu przestrzeni dyskowej". Pierwsza myśl: znowu kłopot z chmurą M$! No, ale trudno, trzeba przez to przejść.

SkyDrive czyli słabe początki

Z tej usługi korzystałem w niewielkim stopniu, ale za to niemal od początku jej istnienia (wtedy nazywała się lepiej: SkyDrive). Moment jej powstania zbiegł się z powstaniem u mnie potrzeby przechowania sporej ilości niebyt ważnych plików w chmurze. Pomyślałem: czemu nie i wrzuciłem tam sporo niezbyt istotnych zdjęć (archiwa z nauki fotografowania, kopie zdjęć przechowywanych na serwerku, trochę zakurzonych dokumentów i nieco archiwalnego oprogramowania (np. kopia legalnej płyty Windows XP).

Pierwsze kontakty ze SkyDrivem nie były najlepsze - mało wygodny system uploadu, ograniczenie wielkości pojedynczego pliku, straszliwe bugi (zobaczyłem na swoim koncie nie moje zdjęcia!) spowodowały, że na jakiś czas o usłudze zapomniałem. Po kilku latach zmuszony zostałem do weryfikacji swojej rejestracji ze względu na to, że M$ przyczepił się do moich kopi zapasowych oprogramowania. Na szczęście nie straciłem dostępu do swoich plików, chociaż na to się zanosiło.

Dropbox, Owncloud i... bałagan

W codziennej praktyce korzystam z Dropboxa, a także ostatnio OwnClouda. O Skydrive, który w międzyczasie zmienił nazwę na OneDrive (po przegranym procesie z brytyjską telewizją BSkyB Microsoft zmuszony był do zmiany nazwy usługi) powoli zapomniałem, rzadziej niż raz na rok sięgając do jednego z przechowywanych tam plików.
Właściwie to mój sposób przechowywania danych jest dość słaby i chaotyczny: 2TB NAS (raid 2x1TB) w domu, niedostępny z zewnątrz (sieć LTE Plus), 15 GB Dropbox, który łączy wszystkie nasze domowe laptopy (4) i tablety (2) i firmowy OwnCloud, który służy mi do synchronizacji danych pomiędzy służbowym a prywatnym laptopem. Najwyższy czas coś z tym zrobić, ale ostatni rok to u mnie ciągły deficyt czasu...

Dropbox przestaje być fajny

W dodatku kilka laptopów w domu pracuje na leciwych, ale wciąż jarych (i legalnych!) Windowsach XP. Jak się okazuje, już niedługo, ponieważ desktopowa aplikacja Dropboxa 29 sierpnia 2016 przestanie synchronizować pliki na Windows XP. Taka kolejna drobna szykana, aby popchnąć użytkowników w stronę kalekiej dziesiątki, o którą M$ dba co najmniej tak, jak o bogaty młynarz o brzydką i leniwą córkę na wydaniu.
W tej sytuacji, kiedy dotarł do mnie mail w sprawie OneDrive to z jednej strony zaniepokoiłem się, a z drugiej pomyślałem, że może pojawia się jakaś alternatywa...

Po aktualizacji IE z wersji 10 do 11 (pod Windows 7, gdzie normalnie używam PaleMoon'a, Chromium, a ostatnio odrobinę Vivaldi) zalogowałem się do OneDrivie i stwierdziłem, że używam 16,4 GB z dostępnych 25 GB. Owe 25 GB składa się z darmowych 15 GB i 10 GB "za lojalność" (pewnie jakaś promocja po drodze, o której zdążyłem zapomnieć).
Właściwie to w tej chwili nie mam już darmowych 15 GB lecz darmowe 5 GB i 10 GB na okres przejściowy (do 28.07.2016). Po tym czasie zostanę z 15 GB, więc raczej się nie zmieszczę, ale uważam, że dorzucenie mi 10 GB na trzy miesiące, abym zdążył wyemigrować jest, jak na M$ dosyć przyzwoite.

Na otarcie łez Office 365 na rok

Jednak po wczytaniu się, znalazłem jeszcze jedną opcję. W ramach rekompensaty za zabranie mi 10 GB przestrzeni dyskowej mogę wziąć sobie za free Office 365 Personal dla jednego użytkownika na rok. "Przy okazji" dostanę 1 TB na pliki w chmurze (ale tylko na rok!). Może skorzystam, a może nie. Nie lubię ofert ograniczonych czasowo, po których zmieniają się warunki. Zobaczymy.

Podsumowując: za zabrane 10 GB otrzymuję 10 GB na trzy miesiące i testowy pakiecik Office 365 z 1 TB na rok. Mimo wszystko uważam, że chociaż nie jest to najlepsza zamiana, to tym razem M$, czując na plecach oddech rywali, zachował minimum przyzwoitości. Nie ma się co oszukiwać, na rynku prywatnych chmur M$ też nie wyszło... Niemal go żałuję. ;)

Czyżby jednak... pendrive?!

Co dalej w tej sytuacji? W tej chwili jadę spokojnie na przedłużoną majówkę, nie martwiąc się, że międzyczasie szlag trafi moje pliki na OneCloud'zie. Po powrocie przeniosę te 16,4 GB na swojego NAS'a. A później usiądę, i spróbuję zaplanować dla siebie optymalne rozwiązanie, które połączy NAS'a, Debiana na VPN-ie (OwnCloud?) i Dropboxa.

Zapomniałbym: u mnie w pracy przechodzimy z OwnClouda na Google Drive. Na razie IT litościwie pozostawiło działającego OwnClouda, ale kto wie jak będzie...
Może po prostu kupię sobie gigantycznego pendrive'a... ;)

 

oprogramowanie internet porady

Komentarze

0 nowych
darek719   38 #1 24.04.2016 13:16

Wolnym miejscem na Onedrive szachują już od dawna. Trzeba się przyzwyczaić. Mnie przeszkadzają jednak ostatnie zmiany wizualne, dużo mniej wygodne udostępnianie czy brak możliwości skracania linków.

Autor edytował komentarz w dniu: 24.04.2016 13:17
bachus   20 #2 24.04.2016 13:40

"Jak się okazuje, już niedługo, ponieważ desktopowa aplikacja Dropboxa 29 sierpnia 2016 przestanie synchronizować pliki na Windows XP. Taka kolejna drobna szykana, aby popchnąć użytkowników w stronę kalekiej dziesiątki, o którą M$ dba co najmniej tak, jak o bogaty młynarz o brzydką i leniwą córkę na wydaniu." - gubię się, to Dropbox, czy Microsoft w tym momencie Cię szykanuje? Czy też szykanuje brak wsparcia dla Windows 95, oraz Windows 3.11? Nie rozumiem też, kto Cię zmusza do instalacji Windows 10 - jakoś całkowicie oderwane od tematu.
Co do pojemności - może czasem drażnić, że jest to płynne, ale w przypadku wersji opłacanej (np. w Office365) jest to 1TB.
Co do samego Dropboksa - mimo wszystko jedna z najlepszych ofert tego typu, głównie ze względu na delta-sync. Jeszcze jakby dodali coś na zasadzie DirectSync (zastosowane w Cubby) do synchronizowania np. jednego katalogu w ramach tylko maszyn bez pośrednictwa chmury, to już by świetnie (usługa nadal darmowa).

Autor edytował komentarz w dniu: 24.04.2016 13:44
Szern   7 #3 24.04.2016 14:01

@bachus: Dropbox nie przestaje "zapewniać wsparcia", on po prostu blokuje działanie swojego programu (desktop) na Windows XP. Nie widzę żadnego racjonalnego uzasadnienia dla takiego kroku (dlatego nazywam to "szykaną"). Zastanawiam się więc, kto odniesie korzyść z takich działań. Na myśl przychodzi mi tylko i wyłącznie firma, która najnowszą wersję systemu zrobiła na tyle słabą, że użytkownicy nie chcą go uaktualniać nawet za darmo.
Z punktu widzenia normalnego użyszkodnika: kupiłem sześć lat temu lapka z Windows XP - lapek dalej działa bezproblemowo (poza wymianą akumulatora), system też daje radę, ale stopniowo niektóre aplikacje, które na nim pracują są blokowane. Przecież zapłaciłem za jeden produkt: laptop z systemem (OEM - to nie są oddzielne produkty). Dlaczego więc próbuje mi się sztucznie ograniczyć funkcjonalność za którą zapłaciłem? Dla większości developerów softu XP nie jest przecież problemem?

bachus   20 #4 24.04.2016 14:13

@Szern: " Nie widzę żadnego racjonalnego uzasadnienia dla takiego kroku (dlatego nazywam to "szykaną").
Nie opłaca się naciagać oprogramowania (kodu) dla Windowsa XP? To nie jest do końca tak, że dość skomplikowana aplikacja (Dropbox) bez specjalnych zabiegów będzie działać stabilnie na każdym Windowsie. Podobnie robią inni (Google ze swoim Chrome, Microsoft ze swoim security essentials itd.). Nie jest wygodne pisanie oprogramowania pod system, który nie jest już wspierany - ot, cykl życia oprogramowania.
Jesteś zadowolony z Windowsa XP - to używaj, ale jest dość dziwne narzekanie, że coś na niego nie działa, że nie ma na niego DirectX 12 itd.

Semtex   18 #5 24.04.2016 14:14

Ja zaklepałem swoją przestrzeń na OD, dlatego chwilowo zachowam 40GB, które tam mam, ale jakoś specjalnie wiele tam nie trzymam, w zasadzie tylko fotki z CameraRoll, MS robi dziwne szopki z OD, lepiej traktować to jako stan przejściowy.

Szern   7 #6 24.04.2016 14:30

@bachus: Ja nie narzekam, że nie ma na niego nowego DX12. Ja narzekam, że blokowane jest działanie starego oprogramowania. Nie żądam napisania OwnCloud'a dla Win XP. Jeśli chodzi o Dropboxa to ISTNIEJE NAPISANA, działająca aplikacja. Stary Dropbox mi wystarczy. Firma po prostu blokuje jego działanie na XP od określonej daty i to właśnie mi się nie podoba.
A tak na marginesie to tylko kilka zdań we wpisie jest na temat Dropboxa, to offtopic, który luźno nawiązuje do tematyki chmury. ;)

Magnum 44   17 #7 24.04.2016 18:08

@Szern: Porzucają wsparcie do starego oprogramowania i tyle. Na razie zablokują, potem w kolejnej wersji całkowicie wyrzucą wsparcie dla Windows XP, który już powinien zostać zapomniany. Przez tyle lat jest na rynku, a pamiętam jak po jego premierze wszyscy wracali do Windows 2000, a niektórzy nawet do 98 SE :) Bo dopóki nie dali Service Pack 2 to XPek był nieużywalny :P A Windows 10 nikt nie każe instalować, Siódemka ma jeszcze sporo wsparcia, to samo Ósemka.

foreste   15 #8 24.04.2016 19:09

Ja kozystam z europejskiej chmury firmy ovh hubic jestem zadowolony 25gb za free bez haczyków :).

Szern   7 #9 24.04.2016 19:33

@Magnum 44: "Windows XP, który już powinien zostać zapomniany." Ale dlaczego? Laptop jest w mojej sieci za NAT-em, na routerze chodzi w miarę przyzwoity firewall, na lapie lekki antywirus. Laptop służy do pisania (piszę na kilku kompach jednocześnie, stąd Dropbox) i sporadycznego korzystania z internetu. Laptop ma sześć lat, kilka lat temu miał wymieniony dysk na SSD starszego typu (tak, działa z XP, da się) i akumulator. Jak się wydaje kilka lat jeszcze bez zadyszki pociągnie.
Dodatkowo mam kilka programów (jak np. soft do obsługi cyfrowego dyktafonu, soft do programowania starszego typu modemów Huawei'a itp.), które za żadne skarby świata nie chcą pracować poza Windą XP. Kilka razy do roku wykorzystuję tego właśnie lapka bez kombinowania z wirtualizacją itp. na moim osobistym, znacznie nowszym laptopie.
Dlaczego więc XP powinien zostać zapomniany? Ja sądzę, że raczej powinno mu się postawić pomnik, jako cichemu bohaterowi...

AntyHaker   18 #10 24.04.2016 19:51

A wystarczyło zaklepać sobie miejsce na OD - wtedy zachowałbyś stare i do tego dostałbyś tego Office 365 na rok :P

Szern   7 #11 24.04.2016 19:55

@AntyHaker: Przegapiłem temat kompletnie niestety. :)

kkowalewski   8 #12 24.04.2016 20:28

@Szern: Proponuję Linucha, jeśli nie masz specjalistycznych programów.

bachus   20 #13 24.04.2016 20:49

@kkowalewski: Lin (Tinca tinca) – słodkowodna ryba z rodziny karpiowatych (Cyprinidae), jedyny przedstawiciel rodzaju Tinca. Inne nazwy: pszenicznik, oczeretniak oraz kaliniak. O tym mowa?

stasinek   11 #14 24.04.2016 21:04

@KyRolste: Też polecam - polecaj z linkiem ;) Można podarować aż 30GB w rejestracji spod linka https://hubic.com/home/new/?referral=RFLGZA
Polecając później rodzinie i znajomym(swoim kodem) możecie mieć 55GB za darmo. Kazda osoba to +5GB dla obu stron.

EDIT: Poniedziałek - mam już 55GB dziekuje Wam! :)
W zakładce rekomendacje na hubic.com jest 6 liter doklejcie do linka "https://hubic.com/home/new/?referral=" i spamujcie zyskując gigabajty :)

@Szern. Jeden z Goodram Pointów padł śmiercią nagłą drugi jeszcze dykwi. Fakt ze było to jakieś wyjście - dwa mikro peny w ExpressCard, trudno zgubić ale nie wystawało narażając port. Poza gubieniem lub wystawaniem niewątpliwą wadą pendrajwa jest jednak powolne działanie nawet jeśli USB3.0 nawet jeśli odczyt 100MB/s to jednak IOPS dość marne. Dochodzi z penem ryzyko uszkodzenia, konieczność backupowania. Chmura jest spsobem na te wady np. Dropbox który przechowuje skasowane pliki jeszcze 30 dni. Być może dlatego oferują mniej. Myśle że nie warto byś się cofał się w czasie z pendrajwem. Osobiście jestem nieufny wobec chmur(poza tym miałem internet z lejkiem) ale mimo wszystko OneDrajwy i Dropboxy są wygodne.

http://www.tonido.com/tonidodesktop_freefeatures/

Do wczoraj używałem dropboxa bo nie byłem świadom posiadania 200GB(normalnie 2GB) na TonidoSync przyznane bo gdy się rejestrowałem raczkowali. Oraz Tonido CloudDrive http://www.tonido.com/tonidodesktop_downloads/#drive. To duchowy następca Opera Unite czyli przede wszystkim funkcjonalność OwnCloud na Windows + domena i "ddns". CloudDrive to odpowiednik GDrive na Windows aczkolwiek tylko w wersji Tonido Pro. Sync to zamiennik Dropboxa. Polecam wszędzie gdzie popadnie nawet jeśli to oznacza free zaledwie 2GB bo to co wymaga miejsca jest za free (spamuje już drugi dzień :P)

Podobnie jak BitTorrent Sync(które nie działa na XP) najważniejsze że można serwer nielimitowanej chmury zainstalować na maszynie służącej do pracy Windows XP - 10, Linuxa, Mac, QNAP i wygodnie obsługiwany NAS mieć zawsze pod ręką a gdy ciąży zostawić w domu i dalej mieć dostęp. Serwer OwnCloud to jednak Linux poza tym wymaga osobnego "ddns". Tonido wszystko jest wbudowane w apkę (łatwą w obsłudze jak TeamViewer), puki "serwer" = laptop jest włączony(stoi w domu na biurku), można korzystać na innych przenośnych urządzeniach w domu i poza domem. Logujesz z telefonu na twónick.tnidoid.com (lub szybciej po IP:10001) i odpalasz myzykę z tego lapka playerem jakby by to było Spotify. Przeglądasz galerie fotek, pobierasz duże pliki filmów z udostępnionych katalogów laptopa jakby były na chmurze. Ponadto są aplikacje dedykowane Androidowi, WP, IOS, Blackberry (nawet stary OS 7 i Playbook). Głównie duże pliki zajmują na chmurach cenne gigabajty i te cenne bajty hostujesz sam podobnie jak w BitTorrencie. W praktyce "pracy" (bazy danych, ogromne pliki photoshopa itp.) ważniejszy jest jednak Sync więc to jest haczyk na płacenie im przez ludzi którzy są skłonni płacić za coś co ułatwia zarabianie.

Jest jeden haczyk - po angielsku i to bariera upowszechnienia w Polsce :

Autor edytował komentarz w dniu: 26.04.2016 00:58
Magnum 44   17 #15 24.04.2016 21:16

@Szern: W tworzeniu nowego oprogramowania powinien być zapomniany, ponieważ kod dla niego stanowi narzut dla programów :) Takie jest moje zdanie. I dlaczego jemu należy się pomnik, a nie Windows 2000? :P

kam193   7 #16 24.04.2016 21:21

10 GB "za lojalność" to pozostałość n-tej zmiany rozmiaru OneDrive - oryginalny SkyDrive oferował 25 GB za darmo (i to było jedyne, czym zdecydowanie wygrywał z prawie wszystkim dostępnym wówczas), w pewnym momencie nastąpiło ograniczenie do 15 GB, ale kto kliknął, ten zachował 25 GB, z tym że 10 zamieniło się w "dodatek za lojalność". Teraz ograniczono do 5 GB, ale też - pod koniec zeszłego roku była możliwość poproszenia o zachowanie oryginalnego rozmiaru + obietnica darmowego O365 na rok.

Swoją drogą, trzeba przyznać, że generalnie MS zachowuje się dosyć przyzwoicie, jeśli chodzi o zmiany pojemności - było ich kilka (25 GB, 7 GB, 15 GB, 5 GB), a mój OneDrive póki co ani razu nie zmalał, wręcz przeciwnie - teraz mam moje 25GB + 1 TB. Z jednym zastrzeżeniem - kiedy z podkulonym ogonem wycofywali się z nieograniczonej pojemności (zamiast po prostu powiedzieć, że się przeliczyli, to płakali, że ktoś używa 70 TB).

darek719   38 #17 24.04.2016 21:52

@AntyHaker: a jak zaklepałem stare miejsce to też dostane offica? bo jakieś mejle mi przychodziły (mam offica za zakup lumi) i mnie straszą ze subskrypcja wygasa...
kurde, pokasowałem to...

falmic   9 #18 24.04.2016 21:55

Ja z różnego rodzaju "promocji" mam łącznie na OneDrive 130GB ;]

  #19 24.04.2016 22:42

Przyzwoicie? Raczysz sobie jaja robić?
I to mocne.

Kiedyś MS dawał w ramach SyDrive 25 GB za darmo, podobnie jak w ramach Live Domains dawał do 1000 kont pocztowych we własnej domenie za darmo - gdzie teraz testuje beznadziejnego Outlooka Premium, który za kilka kont i bez większej konfiguracji będzie wymagał opłat.

Wracając do OneDrive - postanowili zmniejszyć znacząco powierzchnię darmowych kont, a dodatkowo zabierają bonus od aktywacji funkcji kopii zapasowej:
http://www.neowin.net/news/microsoft-will-reduce-free-onedrive-storage-to-5gb-an...

To jest przyzwoite zachowanie? :)
Mam O365, ale przedłużać nie będę, bo jakoś nie odczuwam, aby było mi potrzebne. Z OneDrive już natomiast zmigrowałem, bo to co robi MS, jest zbyt nieprzewidywalne.

KyRol   18 #20 24.04.2016 23:43

@Łukasz Tkacz: Ja od początku trąbiłem, że to jest masowy połów płotek. Musiała być marchewka na kiju i była, teraz m$ chce z tego zbierać żniwo. Samo Google wycofało się z bezpłatnych usług we własnej domenie użytkownika i ucięło pojemność swojego drive, niemniej nie było to takie gwałtowne - m$ przeszedł wszystko. Najpierw zaoferował wirtualne terabajty, później naobiecywał cudów na kiju we własnej domenie, a teraz zabawia się w żniwiarza.

Autor edytował komentarz w dniu: 24.04.2016 23:47
KyRol   18 #21 24.04.2016 23:56

@Szern: Zrobisz jak chcesz, ja generalnie nie mam czasu na stawianie i utrzymywanie własnego serwera, niemniej pomysł z VPNem masz dobry, ja do tego bym dostawił alternatywę dla bittorrent sync - Syncthing

https://syncthing.net/
http://www.dobreprogramy.pl/Syncthing-rzut-oka-na-alternatywe-dla-BitTorrent-Syn....

Co do OwnCloud - może bym i go wybrał, ale niekoniecznie, mniejszy narzut ma SeaFile https://www.seafile.com/en/home/ no ale napisany jest w pythonie, dla kogoś kto nie zna pythona może być to ból. Generalnie w takim przypadku polecam Ci zainteresowanie się projektem OpenMedia Vault http://www.openmediavault.org/ - ma masę wtyczek i jest dość prosty i nieproblematyczny w utrzymaniu.

Generalnie mi wystarcza konto w MyDevil.net. Wszystko co wrzucam na zdalny serwer raczej ma przeznaczenie do wglądu publicznego. Także połączenie po VPNie w tym przypadku u mnie zatraca sens, a OwnCloud, SeaFile czy Syncthing mogę sobie tam postawić. Oprócz tego mam dostęp do infrastruktury z mega wydajnymi zasobami utrzymywanej przez ludzi, którzy na systemach z rodziny BSD dobrze się znają.

Autor edytował komentarz w dniu: 25.04.2016 00:17
  #22 25.04.2016 08:40

@KyRol: Zgadzam się w całej rozciągłości. Ostatni rok to ze strony MS cała masa faux pas. No ale co się dziwić, korpo. Teraz w sumie wolę GDrive, bo i cenowo nieźle wypada nieźle jakby mi miejsca brakowało - nie tak dobrze jak hubiC, ale za to ma wsparcie większej liczby usług.

Frohike79   3 #23 25.04.2016 09:27

"Zmiany dotyczące usługi OneDrive

Pragniemy poinformować Cię o nadchodzących zmianach dotyczących usługi OneDrive. 27.07.2016 ilość przestrzeni dyskowej oferowanej w usłudze OneDrive zmieni się z 15 GB na 5 GB. Nastąpi także zakończenie przyznawania premii 15 GB na zdjęcia z aparatu. Więcej informacji można znaleźć na stronie poświęconej często zadawanym pytaniom.

Nie musisz podejmować żadnych działań, ponieważ na Twoim koncie OneDrive nie został przekroczony limit przestrzeni dyskowej zgodny z nowymi zasadami. Chociaż zmiany nie dotyczą Twojego konta, chcemy nadal informować Cię o ważnych zmianach dotyczących usługi OneDrive. Jeśli chcesz sprawdzić stan swojego konta, odwiedź stronę zarządzania przestrzenią dyskową.

Zdajemy sobie sprawę, że są to poważne zmiany usługi, z której korzystasz. Przepraszamy za wszelkie wynikające z nich problemy. Podjęliśmy trudną decyzję, ale dzięki temu będziemy mogli skutecznie świadczyć usługę OneDrive w przyszłości.
Dziękujemy za korzystanie z OneDrive.
— Zespół OneDrive"

Szern   7 #24 25.04.2016 10:09

@Łukasz Tkacz: Raczę sobie jaja robić. Nie masz na monopolu na robienie sobie jaj na DP. ;)
Przeczytałeś tylko tytuł, czy "raczyłeś"przeczytać również kilka zdań treści? Zmieniasz specjalizację na "redakcyjny hejter"?

Specjalnie dla Ciebie, skoro masz problem z czytaniem:
"Mimo wszystko uważam, że chociaż nie jest to najlepsza zamiana, to tym razem M$, czując na plecach oddech rywali, zachował minimum przyzwoitości."

Wiem, że jest poniedziałek rano i nienawidzisz swojej pracy, ale wyluzuj, proszę.

Uważam, że w kontekście całej polityki M$ i podejścia do swoich produktów i ich użytkowników obecne zmiany (buforowo miejsce na kilka miesięcy + alternatywa miejsca na najbliższy rok) są przyzwoite, ponieważ pozwalają spokojnie wyemigrować z obecnej usługi.

Jedno wielkie G (wspomniany przez Ciebie Gdrive) wcale nie jest bardziej przyzwoite. Zamyka swoje usługi bez pardonu nie dbając w najmniejszym stopniu o użytkowników (Reader, Wave, Notebook itp.).

  #25 25.04.2016 11:01

@Szern: Zacznijmy od tego, że nie jestem redaktorem, a obecną pracę lubię i coraz bardziej mi się podoba :)

Przeczytałem cały wpis i właśnie ze względu na przytoczony przez Ciebie fragment napisałem komentarz - bo tytuł ok, rozumiem, ale to "minimum przyzwoitości"? Nie wiem, moim zdaniem trzeba być mocno zaślepionym na firmie, aby coś takiego w kontekście wydarzeń związanych z OneDrive i nie tylko napisać (choć celowe pisanie "M$" sugeruje już co innego) - i dla mnie ten rzekomy bufor nie bardzo istnieje, a zachowanie firmy powoduje, że coraz mniej mam ochotę na wykorzystywanie jakichkolwiek z ich usług.

Nigdzie też nie napisałem, że Google w swoich zachowaniach jest lepsze - to kolejne korpo, które ma na nas zarabiać, a przykład Readera to trafienie w samo sedno. Po prostu jakbym w obecnej sytuacji potrzebował przestrzeni i miał za nią zapłacić, to wybiorę Google Drive - ja, nikt inny nie musi.

  #26 25.04.2016 11:03

Pytanie do komentujących bo nie rozumiem gdzie ten cały ból i ścisk pośladków czy to za drogo? ondrive 7.99 miesięcznie za 50GB, gdrive 1.99$ za 100GB.

Spoolerx   4 #27 25.04.2016 11:28

Miałem małą styczność z OneDrive i Dropboxem ale w mojej opinii jedno i drugie rozwiązanie jest bite na głowę przez Google Drive.

Wdrażałem dwa lata temu Google for Work dla 300 użytkowników. Zastanawialiśmy się niedawno czy przejść na Office 365 ale cenowo rozwiązanie jest prawie identycznie, funkcjonalnie nie mamy potrzeby - poczekamy-zobaczymy, myślę że konkurencja wpływa dobrze i rozwiązania będą tańsze. Za jakiś czas LibreOffice ma wyjść w formie webowej - to też może być ciekawe rozwiązanie.
Może za jakiś czas opiszę Google for Work i proces wdrożenia na blogu.

Szern   7 #28 25.04.2016 13:04

@Spoolerx: A czy możesz mi polecić jakieś w miarę proste rozwiązanie automatycznej synchronizacji wybranych folderów z dysku lokalnego z chmurą w Gdrive na W8.1?

tylko_prawda   11 #29 25.04.2016 16:36

"|Takie były początki OneClouda" Chyba OneDrive`a...

AntyHaker   18 #30 25.04.2016 20:58

@darek719: Musisz wejść w zarządzenia przestrzenią OneDrive i tam zerknąć. Jeśli będziesz mógł, to tam wszystkiego się dowiesz :P

darek719   38 #31 25.04.2016 21:23

@AntyHaker: eh.. u mnie pusto :/

stasinek   11 #32 26.04.2016 00:39

@KyRol: Dzięki za polecenie https://syncthing.net/ znałem było wyłącznie na linuxa a teraz działa na wszystkim, WOW! w tym 32 bitowym windows i BSD.. Ale skoro polecasz fajny hosting z ssh, gitem itd. to... przeczytaj https://www.mydevil.net/program_partnerski.html mógłbyś nam zrobić zniżkę 20% i zarabiać na każdej wpłacie :P

Autor edytował komentarz w dniu: 26.04.2016 01:21
Szern   7 #33 26.04.2016 08:56

@tylko_prawda: Dzięki! Poprawiłem.

AntyHaker   18 #34 26.04.2016 13:13

@darek719: Cóż :P

KyRol   18 #35 26.04.2016 21:09

@stasinek: Przede wszystkim jest on z Pythonem;) Nie polecam z linkiem bo zaraz zaczną się oskarżenia, że coś tam lansuję. Sam opłacam i korzystam - jestem zadowolony, takich zasobów nie da mi żaden NAS z netem LTE czy DSL. W przyszłym miesiącu zaryzykuję opisać ten hosting jeszcze raz na swoim blogu bo od czasu pierwszego mojego wpisu o MD zmieniło się wiele.

Autor edytował komentarz w dniu: 26.04.2016 21:14