r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Taneczna przyszłość Cyanogena – dwa kroki w tył, jeden w przód

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

W ostatnich tygodniach pojawiało się wiele informacji na temat nowych partnerstw firmy Cyanogen. Jednocześnie negocjacje z Microsoftem najprawdopodobniej zostały zakończone fiaskiem. W Pekinie przedstawiciele Cyanogena poinformowali, że jego drogi rozeszły się także z OnePlus. Jaka przyszłość czeka zatem najpopularniejszą modyfikację Androida?

Na podstawie słów Kirka McMastera, współzałożyciela Cyanogena, można wywnioskować, że rozstanie z OnePlus nie odbyło się w dobrej atmosferze. McMaster stwierdził nawet, że producent zawdzięcza rozgłos jedynie dzięki instalowanemu na ich urządzeniach systemowi Cyanogen OS.

Na relacje obu firm dobrego wpływu nie miała na pewno umowa Cyanogena z Micromax. Jest to indyjski producent budżetowych smartfonów, który na tamtejszym rynku jest jednym z głównych konkurentów OnePlus. Umowa stanowiła, że wyłączność na sprzedaż smartfonów z Cyanogen OS ma właśnie Micromax, co doprowadziło do sądowego zakazu sprzedaży smartfona OnePlus One. Blokada szybko została zniesiona, niesmak pozostał.

r   e   k   l   a   m   a

Wiadomo już, że na urządzeniach OnePlus będzie instalowany Oxygen OS. Co ciekawe, powstał on we współpracy z programistami odpowiedzialnymi za jednego z największych konkurentów Cyanogena – ROM-u Paranoid Android. Na odpowiedź obozu z niebieskim robotem w logo nie trzeba było długo czekać.

Po nieudanych negocjacjach z Microsoftem i nawiązaniu partnerstwa z Qualcommem i Alcatelem, przedstawiciele Cyanogena deklarują ekspansję w Chinach. Według ich zapewnień, na tamtejszym rynku, jest wiele mniejszych niezależnych producentów, dla których Cyanogen OS może być okazją do zdobycia rozgłosu, podobnie jak to było w przypadku OnePlus.

Wiadomo, że główną ambicją twórców Cyanogena jest możliwie jak największe ograniczenie wpływu Google na rozwój systemu. We wspomnianym zdobywaniu chińskiego rynku firma z pewnością napotka przeszkodę, którą trudno będzie pokonać. Chodzi oczywiście o smartfony Xiaomi. Śledząc zawiłe losy przedsięwzięcia można odnieść wrażenie, że na realizację koncepcji Androida bez Google trzeba będzie jeszcze poczekać.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.