r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Tank Girl – skąd biorą się takie filmy?

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Na fali rosnącej popularności czołgów i wcale nie malejącej popularności dziewczyn film Tank Girl (polski tytuł to Odlotowa dziewczyna) zapowiada się na dobrą lekturę na niedzielny wieczór. Bazująca na brytyjskim, punkowym komiksie postapokaliptyczna komedia z wywoła uśmiech na wielu twarzach i dostarczy odpowiednią dawkę absurdu. W końcu Iggy Pop gra tam pedofila, a Ice T… genetycznie zmodyfikowanego kangura.

Brytyjski punk i antypolityczne komiksy

Postać Tank Girl zrodziła się pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku, a szeroka publiczność mogła przeczytać o jej przygodach po raz pierwszy w roku 1988 w magazynie Deadline, który z założenia miał łowić młode talenty i publikować komiksy dzikie, głupie i nienadające się do publikacji. Jest to jedno z pierwszych dzieł Jamiego Hewletta, który narysował także zespół Gorillaz.

Komiks o mieszkającej w czołgu, rozrywkowej pankówie, która walczy wymyka się konglomeratowi, łowcom głów, systemowi i szablonom, zyskał uznanie punkowej kulturze. Postać czołgistki pojawiała się na plakatach i koszulkach, z czego jej najbardziej znane wystąpienie miało miejsce w protestach przeciwko legislacji Margaret Thatcher, która zabraniała samorządom świadomego promowania homoseksualizmu i nauczania tolerancji wobec homoseksualizmu w publicznych szkołach (prawo zostało zniesione w roku 2000). Tank Girl była też symbolem rosnącej siły kobiet.

r   e   k   l   a   m   a

Popularna postać przyciągnęła uwagę wydawnictwa Penguin, które zebrało „paski” z jej przygodami i opublikowało pokaźny ich zbiór także poza Wielką Brytanią (w sumie 3 tomy, wydane kolejno w latach 1990, 1993 i 1996), po nich wydane zostały między innymi dwie pełne powieści. Polskiego tłumaczenia nie ma, ale w księgarniach można niekiedy kupić angielskojęzyczne komiksy. W 1992 roku licencję na drukowanie Tank Girl zdobyło wydawnictwo Dark Horse Comics, dzięki czemu zadebiutowała za Oceanem i możliwe było powstanie filmu bazującego na jej przygodach.

Woda to życie, woda to władza

Jest rok 2033. W Ziemię uderzyła kometa, nie padało od 11 lat. Koniec świata jaki znacie. Nie ma celebrytów, nie ma kablówki, nie ma wody!

Problem świata bez wody jest wciąż aktualny – naukowcy badający środowisko i zmiany klimatu alarmują, gdyż kurczą się zasoby wody pitnej na naszej planecie. Tak samo, jak w czasach powstania komiksu, dziś społeczeństwo także obawia się korporacji, które mają władzę nad najcenniejszymi zasobami. Dziś jest to informacja, a w świecie Tank Girl jest to woda. Wszystko, co zostało, znajduje się w rezerwach przedsiębiorstwa z wojskiem na usługach – Water & Power – co można przetłumaczyć na Woda i Energia, ale bardziej adekwatne będzie Woda i Władza.

Rebecca Buck, czyli tytułowa Tank Girl, w komiksie jest poszukiwanym przestępcą i byłym łowcą głów, w filmie zaś wiedzie relatywnie spokojne życie w domku na pustyni, podkradając wodę i inne rzeczy korporacji. Na jej nieszczęscie, Water & Power chce opanować teren, na którym mieszka ze swoim chłopakiem i podobnymi jej osobnikami w czymś w rodzaju komuny.

Brak wody jest bardzo wyraźnie zarysowany. Water & Power ma na stanie urządzenia, które są w stanie wyssać cały płyn z organizmu ludzkiego i przefiltrować go do szklanki wody, co jest z resztą często przedstawianą w filmie śmiercią. Toasty wznoszone są wodą. Oznaką ogromnego luksusu w klubie erotycznym są mokre tancerki. Więźniowie kąpią się w drobnym pyle, podczas gdy w tle z megafonów powtarzane są w kółko restrykcyjne zasady zarządzania wodą, obejmujące też przekazywanie płynów wydalanych do ponownego wykorzystania.

Rebecca jest tu postacią zdecydowanie grzeczniejszą, niż w komiksie, choć tu również wystąpiła w rozpoznawanym w kręgach miłośników komiksu rakietowym biustonoszu. Nie ma jednak mowy o zażywaniu nielegalnych substancji, piwo wyraźnie jej nie smakuje i gdyby film był kręcony według dzisiejszych standardów, pewnie też mniej by paliła. Został cięty język, ogromne samozaparcie, brak szacunku do czegokolwiek nawet kiedy jest bliska śmierci i… więcej szczęścia niż rozumu. Trzeba też dodać, że nieźle strzela i potrafi przyłożyć. Jej „talent” został zauważony przez jednoosobowy zarząd korporacji (Malcolm McDowell) i tu zaczyna się przygoda.

Kangury, mechanik bez poczucia własnej wartości i czołg

Rebecca w niewoli Water & Power robi dobry uczynek dla utalentowanej technicznie i całkowicie nieasertywnej Jet. To dzięki niesamowitym zdolnościom introwertycznej pani mechanik czołg, z którym główna bohaterka filmu już się nie rozstanie (twierdzi, że się w nim zakochała), trafia w jej ręce i zdobywa wyjątkowe możliwości. Jeśli zaś chodzi o Jet… w miarę rozwoju akcji zdobywa umiejętność mówienia „nie” i znajduje w sobie siłę. Zdobywa także własny, zdalnie sterowany odrzutowiec.

Czołg, czyli główny atrybut Tank Girl, to skradziona korporacji machina, wzorowana na leciwym już modelu M5 Stuart. Zamontowany na nim został między innymi karabin maszynowy Browning M1919A4, a także kołpaki, meble ogrodowe, maskotki i co tylko znalazło się pod ręką. Pojazd został także wyposażony w system sztucznej inteligencji, dzięki czemu reaguje na gwizdnięcia i jest w stanie sam dojechać do wyznaczonego miejsca. Ma też turbodopalacz z obowiązkowymi płomieniami, telewizor, grilla, procę i kolekcję pluszowych kostek.

W komiksie Rebecca chodzi z jednym z genetycznie zmodyfikowanych kangurów, zwanych Ripperami. Mieli być idealnymi żołnierzami, ale w międzyczasie wojna się skończyła i przestali być potrzebni. Ich twórca, Johnny Prophet, opowiedział im o reinkarnacji, wiedzą więc, kim byli w poprzednim życiu. Grany przez Ice T T-Saint był policjantem. Booga (Jeff Kober), z którym Rebecca wchodzi w relację, był psem, ale został mniej-więcej podniesiony do rangi człowieka. Niedoszli żołnierze mieli zostać otruci, ale ich twórca pozwolił im żyć i teraz są w opozycji – podsłuchują, napadają na konwoje i radzą sobie jak mogą. jedną z ich ciekawych zdolności jest naprawdę doskonały słuch, który pozwala im komunikować się na pustyni na odległość kilometrów. Z powodów ideologicznych nie używają broni i wygląda na to, że wcale nie muszą.

Ciekawy efekt daje połączenie scen z komiksu i animacji z filmem kręconym z prawdziwymi aktorami. Podczas oglądania daje poczucie, że film jest częścią większej całości, nawiązuje do przeszłości i pokazuje historię… nic bardziej mylnego. Autorzy komiksu, Alan Martin i Jamie Hewlett, zdradzili kiedyś, że po prostu ekipa zapomniała nakręcić z 10 kluczowych scen, więc musieli je animować.

Wielka klapa, choć muzyka dobra

Produkcja zapowiadała się dobrze. O mało nie zajął się nią James Cameron, interesował się nim Steven Spilberg, a na kastingu do tytułowej roli pojawiły się przynajmniej trzy ze Spice Girls. Rolę prawie dostała Emily Lloyd, ale odmówiła ogolenia głowy. Lori Petty, która ostatecznie zagrała Tank Girl, nie miała z tym problemu i wystąpiła przed kamerą w sumie w 18 strojach.

Film Tank Girl wszedł do kin w marcu 1995 roku i był dość dobrze promowany – pisało o nim nawet polskie BRAVO ;-). Kosztował 25 milionów dolarów, ale zarobił zaledwie 4. Krytycy nie zostawili na nim suchej nitki – głównie za dialogi, które miały być śmieszne, ale często powodują, że „ręce opadają”. Twórcy komiksu też nie wspominają dobrze prac nad filmem. Naomi Watts, która zagrała Jet, przyznała, że się go wstydzi. Ice T wydaje się być zadowolony z 800 tysięcy dolarów, które zarobił.

Najmniej oberwało się ścieżce dźwiękowej. Na liście wykonawców znaleźli się między innymi Hole (zespół Courtney Love), Björk, Bush, Portishead i oczywiście Ice T. Najbardziej prawdopodobnie scenom erotycznym z kangurem. Rachel Talalay, która wyreżyserowała film, długo walczyła o to, by scena nie została wycięta z wydania na DVD filmu… niestety bezskutecznie. Warto dodać, że scena nie była tania – odpowiednia anatomia chłopaka Tank Girl kosztowała podobno aż pięć tysięcy dolarów. Scenę można znaleźć na YouTube.

Czy krytycy mieli rację? Ocenę zostawiamy czytelnikom, gdyż mimo całego absurdu film może się podobać i skłonić do refleksji na temat wody, władzy i życia.

To jeszcze nie koniec!

Film skończył jak skończył, ale doczekał się nawet wydania na Blu-ray. Postać Tank Girl powróci w nowej oprawie dzięki Kickstarterowi. Martin, Hwelett i kilka innych osób ze starej ekipy znów zasiądą przy komiksie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.